Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Miniatura - DRZWI  (Przeczytany 136 razy)
the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« : Lipiec 15, 2011, 09:32:17 »

Witam
Oto kolejna moja miniaturka, być może trochę niedopracowana ale życzę miłej lektury :) i oczywiście proszę o  opinie.

DRZWI

         Kolejny raz jego nerwowy i błędny wzrok powędrował w kierunku drzwi. Siedział na starym krześle i obserwował klamkę, kołysząc się w tył i w przód. Nierówny oddech, rwał się co chwila i przyprawiał  o kolejne ataki duszącego kaszlu. Nerwowo pomacał kieszenie kurtki, upewniając się, że w każdej chwili może sięgnąć po broń i odeprzeć atak. Rękawem wytarł z czoła pot ściekający przez krzaczaste brwi do oczu, zasnuwając je mgłą, co przeszkadzało w obserwacji.
        Wiedział doskonale, że dziś znów przyjdzie i nie będzie odwrotu. Nie miał jednak żadnej drogi ucieczki, jego lokum składało się z łazienki  i małego, zagrzybiałego pokoju z oknem wielkości kratki ściekowej w którym ciężko było rozróżnić jaka jest pora dnia przez zalęgający  na nim od lat bród. Łazienka przypominała jedna z tych na zapomnianych stacjach benzynowych, bez okna, z zatkanym kiblem, czarną umywalką i słabo rozświetlającą ją  żarówką na kablu leniwie zwisającą z sufitu.
         Jest!
         Klamka powoli opadła w dół. Serce omal nie wyrwało mu w piersi wielkiej dziury. Krew w skroniach pulsowała z taką siłą, że nie słyszał nic innego poza równomiernym dźwiękiem pompowanej do mózgu cieczy. Kurczowo zacisnął rękę na rękojeści, próbując wstać i zaatakować napastnika pierwszy, lecz nadludzki strach skrępował jego umysł, który nie potrafił wysłać nawet najprostszej komendy do którejkolwiek części ciała zmuszając ją do poruszenia się.  Nagle drzwi zaczęły się uchylać i do pokoju pewnym krokiem weszła postać w białym uniformie niosąc w ręku niewielką strzykawkę. Zanim zdążył zareagować poczuł delikatne ukłucie w szyję, wszystkie mięśnie bezwładnie rozluźniły się, z kieszeni wypadł mały plastikowy pistolet, a ciało powoli zaczęło osuwać się na podłogę.
W tym momencie do sali weszło dwóch sanitariuszy i położyło go na pryczy, krępując mu ręce i nogi starymi parcianymi pasami , po czym bezszelestnie i bez słowa opuścili pomieszczenie.
         - Jeff od jutra zwiększamy Ci dawkę leku podwójnie, mam dość twoich cholernych paranoi! ? powiedział, nadal trzymając strzykawkę.
         - Dobrze doktorze Petterson ? wypowiedział te słowa z charakterystycznym dla siebie sarkazmem, gdyż wiedział, że jutro znów będzie próbował odeprzeć atak
Zapisane

Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Lipiec 15, 2011, 12:36:56 »

Całkiem fajny tekst :).Co mi się podobało to stworzyłeś pewien klimat niepokoju, miałeś ciekawy pomysł i udało Ci się go zrealizować, a zakończenie jest znakomite czyli szort Ci się udał co za tym idzie to mi się podobał :).
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2011, 12:39:15 wysłane przez Magnis » Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Lipiec 15, 2011, 14:04:38 »

Dzięki za słowa uznania :) mam nadzieje, że kolejne szorty niedługo wrzucę na forum.
Pozdrawiam
Zapisane

Gaslonsky

*

Miejsce pobytu:
Wrocław

Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Lipiec 16, 2011, 14:42:35 »

Dobra robota.
Całość przypomina trochę zapis snu, gdzie przecież jesteśmy prowadzeni przez wydarzenia, na które nie mamy wpływu. Mało czuć tych objawów paranoi, ale to tylko moje subiektywne odczucie.
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: