Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Miniatura - TRZEŹWOŚĆ  (Przeczytany 316 razy)
the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« : Maj 14, 2011, 13:48:05 »

W tym oto wątku o zwykłym i nieciekawym tytule chciałbym Wam drodzy forumowicze zaprezentować moje skromne poczynania w układanie słów. Proszę o jak najszczerszą ocenę tego co tu przeczytacie.
Pozdrawiam i życzę miłej lektury.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2011, 09:28:43 wysłane przez the_rain » Zapisane

the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Maj 14, 2011, 13:50:36 »

A oto pierwszy tekst mojego autorstwa. Jest to mini opowiadanie o... a z reszta sami oceńcie.


TRZEŹWOŚĆ

         Poranny powiew trzeźwości był nie do zniesienia. Pospiesznie ubrał wytarte do białości jeansy, powyciągany sweter i stare buty. Wybiegł na ulicę i jak co dzień nie mógł znieść blasku porannego słońca. Zastanawiało go zawsze, skąd u ludzi tyle samozaparcia i pokory aby przyjmować każdy kolejny dzień w tak spokojny i ?normalny? sposób.  Skąd biorą tyle odwagi by funkcjonować według zasad w świecie, który sam w sobie nie szanuje nikogo i niczego. 
         Nagle poczuł przeszywający ból, przenikający od skroni do środka głowy, niczym rozżarzona igła wbijana w ciało. Ból penetrował jego głowę i z każdą sekundą  stawał się coraz silniejszy. Jego ciało bezwiednie zaczęło się wyginać we wszystkie strony.  Poczuł, że spada, lot nie był długi ani bolesny. Otworzył oczy, i zaklął na cały głos ? Pierdolony koszmar! . Budzik nadal wydawał swój irytujący sygnał, który docierał do każdego zakątka niezbyt jeszcze obudzonego mózgu.  Jednym ruchem roztrzaskał go o ścianę. Powoli podniósł się z podłogi  i zaczął  ubierać wytarte jeansy, stary sweter i buty. Chwycił leżące na nocnej szafce klucze i szybkim krokiem wyszedł na zewnątrz. Słońce ja zwykle było nie do zniesienia. W tym momencie coś go tknęło, że skądś   to wszystko zna. I wtedy dopadła go ta myśl:
? Kurwa znowu jestem trzeźwy!
Zapisane

Gaslonsky

*

Miejsce pobytu:
Wrocław

Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Maj 19, 2011, 11:25:41 »

Trzeźwość to faktycznie niezbyt miła rzecz;).
Co do opowiadania - jest to zbyt mały fragment tekstu, by dać Ci pełną opinię. Jedno wiem na bank; Twój bohater jest, jak na mój gust, zbyt żywy jak na kogoś, kto pije codziennie. Popatrz no na tych osiedlowych Panów, co to picie jest ich hobby od wielu lat. Nie spodziewałbym się, by byli w stanie zbiegać po schodach.
Miałem kiedyś taki maraton, który przeżył Twój bohater. Kiedy się skończył, nie miałem siły ruszyć się z łóżka przez 2 dni, miałem drgawki i rzygałem non stop.
Zastanów się nad motywacją - dlaczego Twój chłopak pije? Bardzo przyziemne sprawy typu - skąd bierze pieniądze, gdzie mieszka. Nie musi być to zawarte w opowiadaniu, jednak ja jako czytelnik muszę czuć, że wszystko nie jest oderwane od rzeczywistości.
Nie zrażaj się proszę tymi uwagami i pisz dalej!
Zapisane

the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Maj 24, 2011, 18:58:54 »

Witam
Dzięki za wypowiedz, ale to opowiadanie nie ma dalszego ciągu, niestety lub stety lubię pisać miniatury i jest to jedna z nich :)
Pozdrawiam
Zapisane

Gaslonsky

*

Miejsce pobytu:
Wrocław

Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Maj 26, 2011, 13:41:40 »

Ua,
Szorty są faktycznie czymś fantastycznym. Jednak czytając zakończenie, byłem święcie przekonany o tym, że czeka mnie dalsza lektura.:)
Zapisane

the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 01, 2011, 22:14:15 »

.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2011, 09:31:24 wysłane przez the_rain » Zapisane

Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Lipiec 15, 2011, 12:41:45 »

Krótki, dobrze napisany szort, który posiada przewrotne zakończenie.Podobał mi się  :).
Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: