Strony: 1 [2] 3 4   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: MMA  (Przeczytany 25946 razy)
jefersik

*



« Odpowiedz #20 : Września 22, 2010, 10:56:32 »

Na ksw 15 w lutym - Pudzian nie będzie walczył. Prawdopodobnie będzie sie bił na gali MOSIN u swojego zachodniego promotora Baterbina :D

http://www.youtube.com/watch?v=5rqBcF_TPBE&feature=player_embedded
Zapisane
jefersik

*



« Odpowiedz #21 : Września 25, 2010, 21:56:59 »

WCZORAJ NA Dream 16(największa federacja MMA w Japonii) bił sie  pokonany przez Pudzille, Yusuke Kawaguchi z przyszłym rywalem Pudziana czyli Mr freakshow Jamesem Thompsonem(na MOSIN)

Całość walki tutaj
http://www.youtube.com/watch?v=uVyqyVtHb8Q

http://www.youtube.com/watch?v=4D8ku2Hfx5U
« Ostatnia zmiana: Września 25, 2010, 22:07:24 wysłane przez jefersik » Zapisane
Azel

*




« Odpowiedz #22 : Września 27, 2010, 13:15:34 »

W weekend miało też miejsce UFC 119. Najbardziej czekałem na pojedynek Mir/Cro Cop, a w rzeczywistości była to najgorsza walka wieczoru. Była na tak żenującym poziomie, że można było odnieść wrażenie, że tłuką się jacyś kompletni amatorzy. Za Mirem nigdy nie przepadałem, ale smutno było patrzeć na Cro Copa, któremu lata świetlne do poziomu z czasów Pride - UFC najwyraźniej mu nie służy. No i to niemal przypadkowe kolano w twarz - nawet Cro Cop nie wiedział, co się stało. Bardzo słaba walka.
Zapisane

jefersik

*



« Odpowiedz #23 : Września 28, 2010, 09:02:27 »

Fakt bardzo słaba walka. Mir jakimś przypadkiem pokonał CroCopa.

Frank Mir nie jest jeszcze gotowy na swojego arcy wroga Brocka Lesnera.
Zapisane
Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #24 : Października 18, 2010, 14:11:16 »

Co do ostatniego KSW to ogólnie słabe było. Błachowicz in + nazista z Finalndii in +... To były fajne walki, ale freak showy w wykonaniu pudziana i butterbeana a także salety i najmana to jest śmiech na sali. Niech organizatorzy załatwią jeszcze walke, Kobieta z broda Vs Niedzwiedz jeżdzący na rowerze :haha:
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
Azel

*




« Odpowiedz #25 : Października 21, 2010, 19:03:21 »

W ten weekend UFC 121 (w ubiegły było 120) - Brock Lesnar kolejny raz będzie bronił tytułu mistrza. Po walce z Carwinem mam do niego ogromny szacunek.
Zapisane

Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #26 : Października 24, 2010, 12:56:56 »

No i Lesnar dostał wynik. Walka całkiem fajna bo sporo bokserskiego stylu było a mało parteru, który jest dla mnie tak samo interesujacy jak klincz w boksie czy kick-boxingu. Ogólnie to całe mma moge ogladać tylko w stójce, jak akcja schodzi do parteru to nudzi mnie to, wiec pod tym wzgledem wole zarówno K1 jak i boks czy Kick-boxing.
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
Azel

*




« Odpowiedz #27 : Października 25, 2010, 00:48:39 »

Szkoda, że Lesnar przegrał, ale Velasquez udowodnił, że bez dwóch zdań zasłużył na wygraną.

Cytuj
jak akcja schodzi do parteru to nudzi mnie to

A co powiesz o walce Diego Sancheza i Paulo Thiago? To był parter w najlepszym wydaniu. Ja również preferuję walkę w stójce, ale takie pojedynki w parterze jak ten bardzo chętnie oglądam.
Zapisane

Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #28 : Października 25, 2010, 21:40:48 »

Całe życie interesuje sie sportami walki, ale nigdy nie lubiłem zapasów i tych wszystkich zapasniczych chwytów, dzwigni , duszeń etc. Moge rzucic okiem na judo czy zapasy przy okazji olimpiady ale hybryda różnych stylów średnio mi odpowiada. Jak walka toczy sie w stójce to fajnie sie to oglada, ale lata oglądania boksu i K1 spowodowały u mnie taki odruch, że jak widze, że jeden z zawodników pada na mate ringu to spodziewam sie, że drugi honorowo odejdzie do naroznika i poczeka aż rywal sie pozbiera (albo zostanie wyliczony)
Btw, ostatnio odbyła sie fajna walka rankingowa w wadze cieżkiej, warto rzucić okiem tym bardziej, ze trwała 30 sekund i zakonczyła sie cieżkim nokautem.

http://www.bokser.org/content/2010/10/24/181005/index.jsp
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
jefersik

*



« Odpowiedz #29 : Października 28, 2010, 09:51:15 »

Oficjalne zarobki z UFC 121: Lesnar vs Velasquez opublikowane przez CSAC.

Widzowie: 14856
Wpływy z bramki: 2 mln 150 tys. $
Zarobki łącznie: 1 mln 513 tys. $ (+ 280 tys. $ bonusy)

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze ciężkiej
265 lbs.: Cain Velasquez (100 + 100 tys. $) pok. Brocka Lesnara (400 tys. $)

Główna karta:

170 lbs.: Jake Shields (75 + 75 tys. $) pok. Martin Kampmanna (27 tys. $)
170 lbs.: Diego Sanchez (50 + 50 tys. $) pok. Paulo Thiago (18 tys. $)
205 lbs.: Matt Hamill (29 + 29 tys. $) pok. Tito Ortiza (250 tys. $)
265 lbs.: Brendan Schaub (10 + 10 tys. $) pok. Gabriela Gonzagę (67 tys. $)

Walki w Spike TV

185 lbs.: Court McGee (15 + 15 tys. $) pok. Ryana Jensena (10 tys. $)
185 lbs.: Tom Lawlor (10 + 10 tys. $) pok. Patricka Cote (21 tys. $)

Pozostałe:

170 lbs.: Daniel Roberts (8 + 8 tys. $) pok. Mike?a Guymona (8 tys. $)
155 lbs.: Sam Stout (16 + 16 tys. $) pok. Paula Taylora (16 tys. $)
185 lbs.: Chris Camozzi (8 + 8 tys. $) pok. Dongi Yanga (8 tys. $)
265 lbs.: Jon Madsen (8 + 8 tys. $) pok. Gilberta Yvela (30 tys. $)

Bonusy po 70 tys. $

Walki wieczoru: Diego Sanchez vs. Paulo Thiago
Nokaut wieczoru: Cain Velasquez
Poddanie wieczoru: Daniel Roberts








Sekcja zwłok: Brock Lesnar


Przebieg zdarzeń:

Od samego gongu Lesnar dynamicznie rusza do przodu, klinczuje, kopie mocne kolana. Cain niweluje szarże, zrywa uchwyt i wraca do pełnego dystansu.  Celne kombinacje dosięgają głowy Brocka, który tylko jeden raz (tuż po pierwszej wymianie) jest w stanie przenieść walkę na ziemię.
Parterowa batalia kończy się jednak tak szybko ja się zaczęła, Lesnar podczas obchodzenia nóg zostawia zbyt dużo luzu co Velasquez wykorzystuje by powrócić do stójki.

Początek końca następuje wraz z rozpoczęciem trzeciej minuty starcia. Cain obala Brocka za jedną nogę, wykonuje serie g?n?p zza pleców a kiedy walka powraca do stójki celną kombinacją ? prawy sierp (przestrzelony), lewy podbródkowy ? wytrąca kolosa z równowagi tak bardzo, że ten całkowicie traci kontrole nad własnym ciałem i wykonując swoisty breakdance ucieka na drugi koniec pola walki.

Pod siatką kombinacja prostych wykończona prawym podbródkowym i prawym kolanem pogłębia rozcięcie na lewym policzku Lesnara do monstrualnych rozmiarów a sierpowy (trafiający w tył głowy ? co warto odnotować) posyła zawodnika z Minnesoty na deski.
Chwile później ?meksykanin? funduje oponentowi powtórkę z rozrywki zwalając go z nóg piękna kombinacją ? lewy prosty, prawy sierpowy, lewy podbródkowy ? a zmasowany atak z góry skłania sędziego (Herb Dean) do przerwania walki.

Wnioski:

Na forach internetowych tuż po walce zaczęły pojawiać się głosy jakoby Brock nie był odpowiednio przygotowany do trzeciej obrony tytułu. Nie bardzo rozumiem, przyznam szczerze. Gdy brodaty Brock stanął na wadze zdawał się być w pełni sił, wszak ? jak słusznie zauważono ? płaty na brzuchu i plecach były u niego nad wyraz widoczne. Kiedy jednak szybka porażka zagościła w jego rekordzie momentalnie zaczęto przypominać przebytą niedawno chorobę i stawiać fizyczność jako główny czynnik przegranej.

Zdecydowanie się z tym nie zgadzam. Nie mam wątpliwości, że w sobotę oglądaliśmy najgorszego Brocka Lesnara od pierwszej walki z Mirem, jednak tu nie o szeroko pojęty atletyzm chodzi. Lesnar był szybki, dynamiczny. Przynajmniej dokąd nie zaczął blokować ciosów twarzą. Po walce nie wyglądał także na wyczerpanego, śmiem wiec twierdzić, że to i nie kondycja zawiodła.
Mimo iż w swej krótkiej karierze Lesnar osiągnął więcej niż większość zawodników osiągnie na przestrzeni całego życia, to nie należy zapominać iż jest on wciąż nowicjuszem w tym sporcie.
Bezsprzecznie brak doświadczenia, brak obicia i brak przyzwyczajenia do obrywania po głowie jest główna składową tak szybkiej porażki.

Choć Lesnar szczękę ma z granitu i czystego KO bym się na nim prędko nie spodziewał, tak jego reakcja na ciosy jest po prostu fatalna. Już we wcześniejszych walkach dawał nam przesłanki ku takiemu twierdzeniu, jednak to jak zachowywał się podczas walki z Cainem było wręcz osłupiające.
Niemal po każdym wyprowadzonym ciosie zasłaniał twarz podwójna gardą, dając tym samym przeciwnikowi pole do popisu. Co jednak gorsze, kontakt pięści rywala z jego twarzą skłania go do nieskoordynowanej ucieczki jak najdalej od zagrożenia. To ogromny błąd.

Jednak nie tylko po ciosach w stójce Lesnar zachowuje się jak przestraszony dzieciak. Ciekawa sytuacja ma miejsce w 3 minucie walki. Brock broni się z pleców pod siatką, Cain atakuje z góry.
W pewnym momencie Lesnar skutecznie dystansuje nogami rywala,  jednak zamiast skręcać się, próbować wstać, robić cokolwiek? działać, ten ułamek sekundy leży z zasłonięta twarzą jakby nie zdawał sobie sprawy że właśnie ma szansę choć trochę polepszyć swą sytuację.
Czyżby bronił się aż tak panicznie że przegapił dogodną sytuację?
Bez względu na wszystko, te instynktowne reakcje muszą być wyeliminowane, w przeciwnym razie przyszli oponenci będą mieli mocny punkt zaczepienia swych game planów.

Następnym ogniwem składającym się na wynik walki były zapasy. Obaj zawodnicy zaliczyli w tej walce po jednym udanym obaleniu, jednak tak jeden jak i drugi nie byli w stanie skutecznie przytrzymać przeciwnika na ziemi. Słaba kontrolą Velasqueza nie byłem zaskoczony, jednak sądziłem, że Brock będzie w stanie nieco bardziej przycisnąć Caina do maty. Po raz kolejny jednak brak doświadczenia robi swoje. Za dużo luzu podczas zmian pozycji to ciężki grzech.
Grapplingowych szlifów brakuje jednak również Cainowi, brak wpinania nóg kiedy jest za plecami rywala to częsty błąd zawodników z zapaśniczym rodowodem.

Spekulacje:

O przyszłość Brocka w UFC możemy być spokojni. Największa gwiazda UFC zwolnienia obawiać się nie musi. Pierwsze szacunki odnośnie ilości sprzedanych subskrypcji mówią, że walka Lesnar vs. Velasquez mogła sprzedać nawet więcej PPV niż pojedynek Lesnara z Carwinem z UFC 116! Dana White już zapowiedział szybki powrót Brocka a więc sugerowany przez wielu pojedynek z Nogueira odpada. Cale szczęście. Pierwszą opcja jaka przychodzi do głowy jest trzecia walka z Frankiem Mirem. Nie wiadomo tylko jak do tej porażki podejdzie Joe Silva (matchmaker UFC) i sam Lesnar ? czy będą chcieli dac Brockowi kogoś na odbudowanie morale, czy po raz kolejny zestawią go z wymagającym oponentem.
Mimo tej sromotnej porażki nie skreślał bym Brocka. To ciągle ogromna, niezwykle sprawna i szybka góra mięśni z podwójnym XL na rękach i znakomitymi zapasami w tle! Jeżeli tylko psychicznie podniesie się z ziemi to w niedługim czasie po raz kolejny wyciągnie rękę po pas.

W tym jednak momencie tytuł króla wagi ciężkiej należy do Velasqueza. Fenomenalny ?meksykanin? pokazał, że słusznie od dłuższego czasu wielu widziało w nim materiał na mistrza. Kapitalna stójka, jeszcze lepsze zapasy, marmurowa szczęka i zimna krew podczas walki ? to  czynniki budujące nowego mistrza.
Najbliższym rywalem Caina będzie Brazylijski stójkowicz ? Junior Dos Santos.
Wymagający przeciwnik, jednak według mojej opinii Velasquez będzie w tym zestawieniu mocnym faworytem.
Podobnie jak w większości match-upów, bo zanosi się na to że zmiany na królewskim tronie na dłuższy czas zostaną zaprzestane.
Umarł król, niech żyje król!


Autor
Yoshihiro


Kto nie widział walki, to prosze


http://www.mmavideos.pl/video/brock-lesnar-vs-cain-velasquez-ufc-121
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #30 : Lutego 11, 2011, 18:49:51 »

19 marca 15 KSW :)

Antoni Chmielewski - James Zikić
Maciej Górski - Niko Puhakka   - czekam na to od ostatniego KSW,jak było wiadomo, że ze sobą zawalczą. :D
Mamed Khalidov - Matt Lindland - to będzie pojedynek :D
Jan Błachowicz - Rameau Thierry Sokoudjou
Paweł Słowiński - Marcin Różalski
Michał Materla - Krzysztof Kułak  - jak Kułak nie dostanie,to skończę lubić tą galę ;]
Łukasz Jurkowski - Toni Valtonen - i to będzie też dobra walka. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #31 : Grudnia 04, 2016, 14:59:29 »

Właśnie obejrzałem sobie walkę Pudziana. Tak się zastanawiam, czy dojdzie do rewanżu z Różalem, czy jakiegoś kolejnego kelnera mu podstawią, aby wygrał bez większego wysiłku? Ciekaw jestem jak długo Pudzian jeszcze będzie się 'bawił' tym sportem :D
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #32 : Października 10, 2018, 10:43:49 »

Oglądał ktoś ksw przez internet w ppv? Tak się zastanawiam czy kiedy nie wybulić forsy na to, ale trochę mam sprzęt komputerowy przestarzały, obawiam się czy transmisja w ogóle pójdzie u mnie, a jak już czy nie będzie obraz zacinał...
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #33 : Października 11, 2018, 07:32:41 »

Przez neta nie i nie znam nikogo, kto by tak oglądał, przez tv z wykupem tak.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #34 : Października 11, 2018, 10:04:40 »

Tylko, że już nie mam cyfry+ ani czegoś podobnego, jedynie zwykłą TV.

A tak przy okazji co sądzisz Ciacho o Mamedzie? Po tej ostatniej porażce myślisz że się podniesie, czy już raczej schyłek kariery?

Ciekaw jestem też jak Janikowski się dalej rozwinie w mma...
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Repta

*

Miejsce pobytu:
Trzebnica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #35 : Października 11, 2018, 10:50:52 »

Maszynisto, myślę, że w przypadku transmisji bardziej powinieneś patrzeć na szybkość internetu, mocno przeciętna maszyna raczej nie powinna mieć wpływu na działanie transmisji.
Zapisane

p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #36 : Października 11, 2018, 10:52:54 »

No, zależy. Jeśli ma komputer z jednordzeniowym procesorem, to różnie może być, ale na takim sprzęcie wszelka w zasadzie transmisja video na full screenie zabija procka.
Zapisane
Repta

*

Miejsce pobytu:
Trzebnica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #37 : Października 11, 2018, 10:54:15 »

Kurczaki... jednordzeniowy procesor? toż to chyba musiałaby być maszyna mająca lekko 10+ lat
Zapisane

Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #38 : Października 12, 2018, 07:29:36 »

Tylko, że już nie mam cyfry+ ani czegoś podobnego, jedynie zwykłą TV.

A to nie wiem, niestety, czy tak idzie. To możę lepiej przez neta wykupić i podpiąć się lapkiem do kompa. ;) Ja tak robię w przypadku meczów, bo ja nie mam też w ogóle TV, a w piątki, jak leci ciekawa angielska lub hiszpańska, wykupuję sobie coś tam i potem przez hdmi oglądam.

A tak przy okazji co sądzisz Ciacho o Mamedzie? Po tej ostatniej porażce myślisz że się podniesie, czy już raczej schyłek kariery?

Sądzę, żę po walce z Karaoglu (nie pamiętam jak się pisze) bardzo się zmienił na gorsze. Pajacuje, ukrywa wiele, więcej szołmen niż zawodnik. Nie wierzę, że przegrał z Narkunem. Dwa razy go nokautował i nie skończył? Mammed? Ustawione jak ciul, żeby więcej kasy było i rewanż, bo widzisz, jak mistrz przegrywa to rewanż jest, więc podwójna kasa, a jak mistrz wygrywa, to po prostu kolejna pozycja do odchaczenia i nie ma potrzeby reewanżu, więc tylko raz kasa. Biznes to biznes. Niestety. A Ksw, nie oszukujmy się, to jest więcej biznes niż prawdziwe MMA. Tam rzadko kiedy kto walcz jak Materla, Janikowski czy ten Soldic ostatnio, że są zajebiste walki. I jeszcze kobiety zawsze spoko.

Ciekaw jestem też jak Janikowski się dalej rozwinie w mma...

Dla mnie to jest sportowiec ideał. Ma wszystko co trzeba, żeby niszczyć w tym sporcie i tak będzie. Dostał mega trudnego i doświadczonego Materlę, który nie byłem wcale taki pewien, że wygra. Ale jaka między nimi jest różnica. Janikowski będzie mistrzem bez problemu. I to takim bezdyskusyjnym. Wspomniesz moje słowa. ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #39 : Października 12, 2018, 11:08:11 »

Tak, maszyna ponad 10 letnia, windows xp, tuningowana kilka razy, więc jako tako chodzi jeszcze :P

A co meritum... Ciacho mam takie same odczucia co do Janikowskiego, też mi się wydaje, że ma niesamowite predyspozycje do mma, tylko czy to umiejętnie wykorzysta?

Co do Mameda, to gdzieś słyszałem wywiad, gdzie mówił, że coraz rzadziej będzie walczył, bo już sił brakuje... Myślę, że to mógł być główny powód że nie przeszedł do ufc. To człowiek inteligentny, zdaje sobie sprawę że lepiej być pierwszym we wsi (KSW), niż drugim w Rzymie (UFC) :D

Co do PPV to jakoś trzeba by rzeczywiście pomyśleć - zauważyliście że coraz sprawniej są usuwane filmiki z youtuba? :D
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Strony: 1 [2] 3 4   Do góry
Drukuj
Skocz do: