Strony: 1 ... 53 54 [55] 56 57 ... 59   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Liga Mistrzów i Liga Europejska  (Przeczytany 91618 razy)
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1080 : Sierpień 10, 2018, 08:47:43 »

Miałem nie pisać, bo sprawa jest przykra, a szkoda strzępić klawiaturę, jednak podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

Od młodości interesowałem się piłką, oczywiście przyszedł też czas na to, by grać, trenować, udzielać się w różnych zespołach. Grywałem na różnych pozycjach, w różnych drużynach, lecz już od początku wiedziałem, że wiele nie zwojuje w piłkarskim światku, niby grałem dość solidnie: potrafiłem wygrywać pojedynki, odbierałem piłkę, często dobrze i pomysłowo dogrywałem, co więcej: umiałem dośrodkować, strzelić nieźle, wykonywałem stałe fragmenty gry. Niestety, nie miałem bajecznej techniki, szybkości, koordynacji, ani talentu, ale największy problem miałem z prowadzeniem gry. W późniejszym czasie grywałem głównie na prawej obronie i po prostu bałem się, że przy wznowieniu gry bramkarz czy kolega z obrony zagra do mnie, bym dalej prowadził akcję. Po prostu nie miałem pomysłu ani umiejętności, by dalej rozprowadzić piłkę. Robiłem w takich przypadkach co mogłem i co by przyniosło najmniejsze straty dla zespołu. Głównie podawałem do najbliżej znajdującego się kolegi lub waliłem lagę, ewentualnie szedłem do przodu na aferę, by nie stracić piłki niedaleko pola karnego. Generalnie jednak starałem się unikać takich sytuacji, dlatego też ustawiałem się tak, by nikt nie wpadł na pomysł, by ode mnie zacząć akcję. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ mogłem się przemęczyć jeszcze kilka lat i świetnie bym się nadawał do Legii. Tu grają sami piłkarze, którzy mają podobną przypadłość. Wczoraj obserwowałem szczególnie Mączyńskiego i Phillipsa, którzy są odpowiedzialni za kreowanie gry. Mam wrażenie, że przy wznowieniu gry oni się tak ustawiali, żeby przypadkiem nie można było do nich zagrać. Obrońcy zresztą dokładnie tak samo. Grając bez ruchu w środku nic się nie osiągnie. Wczoraj zresztą Legia to pokazała dobitnie. Zauważcie, że wszystkie akcje dla stołecznej drużyny wynikały po prostu z rażących błędów przeciwnika, w tym 3 po prostu z wyłożeniem piłki legionistom. Legia przez 90 minut nie wykreowała prawie żadnej akcji. I to nie jest pojedynczy przypadek.
Mamy z 7 zawodników w środku pola i żaden z nich nie potrafi się zająć rozgrywaniem piłek. Środek pola jest całkowicie bezwartościowy, a to jest podstawa w piłce nożnej. Co więcej, ci zawodnicy ani nie rozgrywają i nie tworzą akcji, ale też przez swój bezruch nie odciągają przeciwników. Generalnie można więc przyjąć, że Legia jakby wychodziła już na mecz w powiedzmy 10 zawodników, a jej potencjał ofensywny malał o ładnych kilkanaście procent.

Ja już od kilkunastu miesięcy piszę, że Legia gra po prostu źle, bez stylu, bez ułożenia, nie ma automatyzmu. Wszystkie akcje są szarpane. Wystarczy odrobina pressingu, by zdominować wojskowych. Skoro nie są w stanie ogrywać ligowców, a nawet na tle Wisły Puławy prezentują się przeciętnie, to ciężko wymagać, by wykazali się w europejskich pucharach, nawet z drużynami z Albani czy Luksemburga.

Odkąd klub przejął Mioduski, niestety, stacza się on na dno. Ciekawe jak długo właściciel będzie chciał to ciągnąć. Jeśli nie awansujemy dalej w Pucharach na co się zapowiada, to klub dostanie bardzo mocno po kieszeni, co więcej nie będzie się opłacać przepłacanych graczy. Nie mając kasy na graczy, nie da się osiągać sukcesów. Co jeszcze, a no wyniki powodują znacznie słabszą frekwencję na meczach. Koszty stałe organizacji meczów są spore, a na trybuny przychodzi mniej widzów. Atmosfera wokół klubu, po tych wynikach jest słaba i sprzedaż leci na łeb na szyję. Ogólnie, wszędzie jest źle.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #1081 : Sierpień 10, 2018, 13:34:19 »

Meczu nawet nie ma sensu analizować bo to kompletna żenada. Nawet nie chodzi o wynik, ale o styl w jakim się przegrywa z ogonem europejskiej piłki.. Można przegrać pechowo z Luksemburgiem, ale jak się ma wielkiego niefarta - przytłaczającą przewagę w posiadaniu piłki, strzałów na bramkę i sytuacji podbramkowych. A tu nic takiego nie miało miejsca. Luksemburczycy wygrali bo byli  LEPSI! Mieli więcej posiadania piłki, mądrzej grali, a Legia stwarzało zagrożenie nie po swoich przemyślanych akcjach, ale po błędach amatorów z Luksemburga...

To już nie jest przedsionek europejskiej piłki jak Kazachstan czy Mołdawia rok temu. To jest Luksemburg, półka Andory, Lichtenstainu, San Marino. TO już jest kompletne dno... Gorzej być nie może jeśli się przegrywa, jeśli się jest piłkarsko gorszym od ekip z tej najniższej półki...

Dziwie się , że Vuko jeszcze nie podał się honorowo do dymisji, ani nie został zdymisjonowany (choć może on tu najmniej winny bo nikt raczej od niego cudów nie oczekuje). Z resztą może to i dobrze, że szykuje się koniec pucharów za tydzień - jeśli by Legia jakimś fuksem wygrała w Luksemburgu i awansowała to wyobrażam sobie jakie manto od dużo lepszych Rumunów w następnej rundzie by się szykował - może nawet pogrom dwucyfrowy, a tak przynajmniej powinniśmy tego uniknąć.

Paradoksalne, że akurat w tym momencie takie cyrki w Legii się wyprawiają. Wydawałoby się, że klub jest w najlepszej sytuacji od dawna - zdobyte mistrzostwo i puchar Polski, budżet wielki jak nigdy, klub nie tyle że nie osłabiony, co po prostu wzmocniony i to najlepszym piłkarzem ligi Carlitosem i innymi jak Kante. I już dawno kryzys właścicielski za nami... A może nie? Może Leśny dalej podsrywa, buntuje piłkarzy urażony że mu Miodny klub wytargał? Nie chce mi się w to wierzyć, ale ten bajzel co się dzieje skłania ku najbardziej absurdalnym fantazją... 

Doprawdy nie potrafię racjonalnie tego wyjaśnić, myślałem, że zeszłoroczne doświadczenia pucharowe dobitnie nauczą czegoś ludzi tworzących i zarządzających tym klubem i w tym roku jakoś dziwnie tzn. okazało się naiwnie byłem spokojny o puchary, tym bardziej, że Klafuric zdawał się być pod koniec sezonu kimś kto gwarantuje jakość...

Przez cały poprzedni sezon w ekstraklasie kierowałem się taką nieracjonalną, a bardziej dziecięcą złośliwą schadenfreude za Astane i Tyraspol i życzyłem mistrzostwa komukolwiek kto nie jest Legią..., niestety to nie nastąpiło, a szkoda, bo idę o zakład, że Jagiellonia dużo lepiej by się zaprezentowała w LM, kogokolwiek by wylosowała bez rozstawienia, co pokazuje wyeliminowanie Portugalczyków.

To dziwne, ale po takich wpadkach nie wszystko jeszcze stracone (głównie ze względu na regulamin UEFA rozgrywek). Mimo wszystko jakiś cień nadziei na awans do LE jeszcze do końca żywię choć to zakrawa na szaleństwo... Ale musi jakiś wstrząs nastąpić w Warszawie. Tylko nie taki, że Vuko na konferencji przed meczem ujawnia jaki syf panuje w klubie, bo to odwrotne skutki przynosi. Musi tu natychmiast przyjść ktoś kto wstrząśnie tą zgrają nieudaczników i wykrzesa z nich resztki ambicji i walki.  Choćby i Smuda, bo tu nie potrzeba wirtuoza, ale kogoś z twardą ręką, mającego doświadczenie w rozgrywkach europejskich. Choć znając Legie w najlepszym razie skończy się na Janku Urbanie zawsze gotowym na legijne wezwanie...

Ciężko, ciężko to widzę... Jedyny plus, że gorzej już być chyba nie może, no ale przecież tak samo myśleliśmy po Trnavie.

Warszawa to duże miasto, myślę, że nie brakuje tam bogatych ludzi mogących zainwestować w Legię. Jeśli, a wszystko na to wskazuje, że skończy się jeszcze większą kompromitacją niż rok temu to proponują nową miotłę - ale nie tylko dotyczącą trenera, a właściciela, prezesa, zarządu i większości piłkarzy.

=========

Zapomnielibyśmy o Jadze i Lechu. Ich meczy nie widziałem, ale skoro z klubami belgijskimi potrafią osiągnąć wynik taki jak Legia z  luksemburskim, to należą się słowa uznania do Białegostoku i Poznania... Niestety to też wszystko porażki choć na pewno w dużo lepszym stylu... Polska piłka leży i robi pod siebie... Naiwnie czekam na cud za tydzień, choć olbrzymie prawdopodobieństwo graniczące z pewności nic takiego absolutnie nie zapowiada...      
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #1082 : Sierpień 10, 2018, 16:16:09 »

Jaga grała dobrze. Wydaje mi się że trafili na najsilniejszego przeciwnika z tych trzech. Mecz był nawet na Superpolsacie, mimo że nie było takiej informacji. Mało brakowało że byłby remis, a tak sytuacja jest bardzo kiepska jednak.

Co do Lecha to nie było to zbyt fajne. Obawiam się że zgubi ich ten styl 3-5-2. Niestety Polska reprezentacja i Legia pokazały że do tego stylu trzeba mieć fantastycznie zgraną drużynę i mega silnych wachadłowych. To na nich skupia się cała wartość dodana tego stylu, co pokazała właśnie Belgia i Anglia.
Cytuj
- Wynik 0:2 jest dla nas szczęśliwy - przyznał szczerze Ivan Djurdjević, którego Lech w starciu z KRC Genk wypadł bardzo słabo. Poznaniacy wciąż jednak wierzą w awans.
WTF?
Jak dwa gole w plecy może być szczęśliwym wynikiem? Niestety obraz gry Lecha zafałoszowała trochę postawa w lidze, gdzie mają komplet punktów. A przecież w ostatnim meczu dostali cztery gole, szkoda że nieuznane.

Legia to chyba stara się co roku jak najbardziej skompromitować, bo nie wiem o co innego im może chodzić. Nie wiem na co Miodny czeka. Drużyna praktycznie od roku nie ma trenera, i zadowala się jakimiś atrapami.
Jak nikt nie chce przyjść to niech bierze tego Ojrzyńskiego, Kasperczaka czy Smudę nawet. Ci by chociaż obili parę mord i może krzyknęli coś w szatni.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2018, 23:52:30 wysłane przez marczewek » Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #1083 : Sierpień 11, 2018, 08:00:16 »

Prawda Marczewek, właściwie od zwolnienia Magiery Legia miała rok czasu na znalezienie konkretnego trenera - bo chyba Miodny tak jak wszyscy zdawał sobie sprawę, że Jozak to taki eksperyment, a więc już przy podpisywaniu umowy było wiadomo, że jest duże niebezpieczeństwo, iż nie wypali...

Tak, tu teraz trzeba kogoś z silną ręką, jakiegoś strażaka kto to szybko poukłada, jeśli jakiś cień szansy na te puchary jeszcze się tli... Nawałka chyba zdaje sobie sprawę, że by potrzebował więcej czasu, więc pewnie dopiero się zgłosi jak będzie po pucharach na jesień/zimę aby to spokojnie poskładać.

Dziwie się, że akurat w Legii taki bajzel.. Przecież tu nie trafiają przypadkowi piłkarze, ale goście dokładnie wyselekcjonowani za grube pieniądze (przynajmniej na warunki ekstraklasy). Takich osób nie powinno się niańczyć, oni sami zdają sobie sprawę gdzie trafili, czy nie wiedzą jakie tu są wymagania? Nie obejrzeli sobie choć raz dopingu żylety na youtube? Nie czują presji? Nawet jak są w największym kryzysie to powinni z łatwością ograć amatorów z Luksemburga. I jeszcze czytam po meczu wypowiedź Malarza, że "awansujemy". Niestety, ale nawet on jedyna postać bez skazy w drużynie jak zagra mecz życia to nic nie pomoże. 0:0 premiuje rywala, tu trzeba wygrać dwoma bramkami, a to co widzieliśmy na łazienkowskiej absolutnie nie daje jakichkolwiek nadziei na taki wynik... Jakiś koszmar, gdy pisze, że polski klub i do tego mistrz kraju nie jest faworytem w meczu z klubem luksemburskim...

Szkoda, że Jagi nie obejrzałem. Myślę, że warto w rewanżu zobaczyć polską drużynę która odpada ale  po walce w dobrym stylu z klasowym rywalem, niż drugą która odpada po słabym stylu z amatorami..
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #1084 : Sierpień 11, 2018, 08:11:15 »













Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #1085 : Sierpień 16, 2018, 07:57:25 »

Mecze rewanżowe będą transmitowane. Mecz Lecha prawdopodobnie też w Superpolsacie.
Ojj, boję się tych meczy. Obawiam się porażek i pożegnań.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2018, 07:58:57 wysłane przez marczewek » Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1086 : Sierpień 16, 2018, 08:21:50 »

Wydaje mi się, że realne szanse na walkę ma tylko Jaga i Legia. Czytałem wypowiedzi piłkarzy Lecha i trenera, że mecz wyglądał całkiem nieźle, ale zupełnie nie ma to potwierdzenia w relacjach dziennikarzy. Zresztą niezbyt znam argumenty, by mogli odrobić straty z pierwszego meczu.
Jagiellonia walczy ambitnie, ale jednak chyba ciężko im będzie mecz wygrać. Chociaż dopóki piłka w grze.
Legia jak się weźmie w garść, to ma szanse na 2-0, albo i więcej, ale muszą zdecydowanie więcej pokazać niż w ostatnich tygodniach. Na pewno ich na to stać.
Co ciekawe Legia jedzie tylko z 4 obrońcami: Adam Hlousek, Michał Pazdan, Mateusz Wieteska, Mateusz Żyro. Niespecjalnie będzie ich na kogo zmienić. Astiz musi pauzować, Jędza nie został zgłoszony do rozgrywek mimo że były dwa miejsca wolne (to też pokazuje jak ten klub jest profesjonalnie zarządzany), Remy i Vesović mają kontuzje i nie wiem co z Hołownią. Warte przypomnienia jest, że Pazdan i Hlousek właśnie wracają do gry po urazach i ostatnio nie grali. Ewentualnie na obronie może zagrać Phillips lub ... Kuchy.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1087 : Sierpień 16, 2018, 08:38:52 »

Fakt, Legia ma chyba największe szanse na awans, ale wynika to chyba głównie ze słabości przeciwnika ;) Bo rzeczywiście można mieć nadzieję, że coś tam drgnie i zaczną grać na jako takim poziomie i ten "jako taki" poziom na Dudelange powinien wystarczyć... Pytanie, czy warto, bo ten "jako taki" poziom na kolejnego przeciwnika już najpewniej nie wystarczy ;)
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1088 : Sierpień 16, 2018, 09:31:07 »

Warto zawsze, bo
1. punkty do rankingu są,
2. tak potrzebna kasa do klubu jest,
3. zawsze jest jakaś znikoma szansa na przejście kolejnej rundy,
4. może być do jakiś impuls do odbudowy morale.
Niewiarygodne wprost jest to, że nie dość, że grają fatalnie, to jeszcze takie kłody pod nogi im lecą (albo sami sobie rzucają.)  :haha:

Dopiero teraz się dowiedziałem o innych wynikach LE.
Dynamo Mińsk 4-0 Zenit i pogromcy Górnika Trenczyn - Feyenoord .... 4-0
Przy okazji Dynamo z Mińska naprawdę gra ładny futbol i mogą namieszać.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2018, 11:04:32 wysłane przez J1923 » Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1089 : Sierpień 16, 2018, 11:31:43 »

No tak, faktycznie, zawsze warto.

Z tym Trencinem to mi umknęło. Szok. Wygląda na to, że Górnik z ogórami nie przegrał. Zawsze to jakaś pociecha.
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1090 : Sierpień 16, 2018, 12:21:31 »

Asy z Trnawy też uległy Crvenie dopiero w dogrywce, więc nie jest to kwestia, że straszny wstyd i obciach przegrać, ale sprawa inna, że po prostu bardzo słabo się zaprezentowały drużyny polskie w tych dwumeczach.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #1091 : Sierpień 16, 2018, 13:54:36 »

Mecze rewanżowe będą transmitowane. Mecz Lecha prawdopodobnie też w Superpolsacie.
Ojj, boję się tych meczy. Obawiam się porażek i pożegnań.
Znaczy wszystkie mecze? Na otwartym kanale tylko Legia z tego co słyszałem. Z resztą wszystkie mecze niemal o tej samej porze więc i tak trzeba jeden wybrać do oglądania...

Tak, też się boje porażek, jak choćby tylko jedna nasza drużyna awansuje to będę prze szczęśliwy. Najbardziej na to zasługuje Jagiellonia bo gra najlepiej i najrówniej, niestety w praktyce musi odrabiać straty i w kolejnej rundzie ma najsilniejszego rywala, więc daje jej najmniejsze szanse na grupę, ale fajnie jakby dziś choć zremisowała na wyjeździe, zawsze to jakieś premie, punkty do rankingu.

O ile Jaga przy odrobinie szczęście może coś tam ugrać, to Lech moim zdaniem nie ma właściwie szans na odrobienie aż dwóch bramek z belgijskim rywalem.
 
Po Legii kompletnie nie wiem czego się spodziewać, tym bardziej z tym nowym nieprzewidywalnym trenerem. Aby jednak nie poczuć nagłej przykrej niespodzianki łudząc się jak po pierwszym meczu z Trnavą, to już teraz powoli przygotowuje się na największą kompromitację w historii polskiej piłki klubowej, czyli odpadnięcie z luksemburskim klubem...
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1092 : Sierpień 16, 2018, 21:47:53 »

Z tym Dynamem to jednak, Jocie, nie trafiłeś, bo dziś Zenit wygrał... 8:1 :D Inna sprawa, że po 90 minutach było 4:0 i potrzeba było dogrywki. Kosmos jakiś :D

Tymczasem wszystkie Nasze drużyny solidarnie odpadły :D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2018, 22:21:57 wysłane przez p.a. » Zapisane
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #1093 : Sierpień 16, 2018, 22:22:48 »

No szok po prostu. Kompromitacja.
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1094 : Sierpień 16, 2018, 22:24:18 »

Fajnie by było sprawdzić, które kraje europejskie tak jeszcze mają :D
Zapisane
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #1095 : Sierpień 16, 2018, 23:57:09 »

Masakra, ale czego się spodziewać jak furorę w polskiej lidze robił trener co nie radził sobie w IV hiszpańskiej. No, albo piłkarze.

No ilu to na poziomie jest polskich zawodników w topowych klubach? Lewandowski i.... no chyba tyle.
A Chorwaci? Barca, Real i itd.

W polskiej lidze zamiast stawiać na młodych krajowych zawodników, lepiej jakiegoś z regionalnego klubu albo rezerw zachodnich kupić.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2018, 00:00:31 wysłane przez marczewek » Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1096 : Sierpień 17, 2018, 07:58:37 »

A ja Wam się powiem, że się zupełnie nie dziwię. Piszę od dawna, że Legia gra słabiutko (cały czas podtrzymuję zdanie, że od ostatniego naprawdę dobrego meczu Legii minął już dobrze rok), a liga jest jeszcze gorsza skoro klub w takiej kondycji wygrywa mistrza i że jak nic w europejskich dostaniemy baty. I tak się właśnie stało.

Ja na to patrzę trochę w sposób szkolny. Był sobie uczeń co pilnie się uczył, pracował nad sobą, ciekawiła go matematyka, zdobywał zatem dobre oceny, a potem nawet brał udział z sukcesami w olimpiadach matematycznych. Lecz potem uczeń sobie bimbał, nie przykładał się do nauki, coraz rzadziej zaglądał w podręczniki, generalnie sprawę olewał i wolał chodzić na imprezy. Kartkówki co prawda siłą rozpędu zaliczał na 2 lub 3- i nagle przyszła chwila matury, do której w ogóle się nie uczył. Można oczekiwać, że zaliczy? No niestety nie.

Mam nadzieję, że ktoś po tych smutnych wydarzeniach pójdzie po rozum do głowy i skończy z tą bezmyślną prowizorką. Rozpieprzy to w proch i zacznie budować klub od podstaw. Niestety, ale Mioduski to karykatura i popełnił szereg niewybaczalnych błędów. Co ciekawiej, wszystko za co krytykował Legię Leśnodorskiego zwielokrotnił.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1097 : Sierpień 17, 2018, 08:02:36 »

Z tym Dynamem to jednak, Jocie, nie trafiłeś, bo dziś Zenit wygrał... 8:1 :D Inna sprawa, że po 90 minutach było 4:0 i potrzeba było dogrywki. Kosmos jakiś :D

Niesamowity mecz. A o Dinamie się tak wypowiadałem, bo widziałem akurat skróty ich meczów. Grają naprawdę ładną otwartą piłkę. Inna sprawa że Zenit ewidentnie się wkurzył. Zresztą mecz musiał być kapitalny. 4-0 odrabia Zenit, potem pierwszą bramkę w dogrywce ładuje Dinamo, a następnie rozwścieczony Zenit znów dokłada 4 :D Ciekawy jestem czy w pierwszych 90 minutach Mińsk miał jakieś szanse, czy też była to całkowita dominacja graczy z Petersburga.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #1098 : Sierpień 17, 2018, 10:39:55 »

Dariusz Mioduski gdy przejmował Legię "uspokajał", że jest biznesmenem, ale nie będzie traktował Legii jak korporacje, bo tu w grę wchodzą ludzkie uczucia. A szkoda, bo gdyby kierował się chłodnym racjonalizmem, a nie uczuciami to może zamiast nieudaczników sprowadzałby do klubu profesjonalnych trenerów i piłkarzy.

To już nie można zwalać winy na przypadek. Kazachstan, Mołdawia, Słowacja, a teraz najniższe dno czyli Luksemburg.

Fajnie, że najlepszy piłkarz ekstraklasy został sprowadzony do drużyny, ale ani Carlitos, ani Lewandowski sam meczu nie wygra. Nie wystarczy wrzucić śliwkę do wiadra z gównem, bo kompotu w ten sposób się nie ugotuje.

Jak taki ktoś jak Phillips może grać w Legii? Przez pierwszą połowę miałem wrażenie, że to piłkarz rywali, ale z takim przeciwnikiem jak Dudalenge Legia i tak powinna gładko wygrać, nawet jak Luksemburczycy grają z przewagą dwóch piłkarzy...

Co z tego, że druga połowa, a szczególnie końcówka fajnie wyglądała? Wtedy właściwie było już po meczu, tak samo jak w "zwycięskim" rewanżu w Trnavie... Nie można awansować grając w europejskich pucharach tylko jedną połowę. Może w ekstraklasie czasem to się udaje, ale nie bardzo w pucharach, nawet z drużynami półamatorskimi...

Patent na Legie? Wystarczy zacząć grać pressingiem i to takim leciutkim na pół gwizdka, co pokazał Spartak i teraz w dużo mniejszym jeszcze stopniu Dudalange w pierwszych 45 minutach meczy. Na Legie to z powodzeniem wystarcza - w drugiej połowie można spokojnie odpocząć bo "wojskowi" i tak nie odrobią strat...

Rok temu, po Astanie i Tyraspolu marzyłem, aby ktoś inny niż Legia zdobył mistrzostwo, aby to spowodowało wstrząs i oczyszczenie w warszawskim klubie (teraz można powiedzieć raczej klubiku). Niestety to nie nastąpiło, czego największym poszkodowanym była i jest Legia, gdyż MP dało jej kolejną szanse, zresztą skrzętnie wykorzystaną do jeszcze większej, największej w historii polskiej piłki klubowej kompromitacji.

OBECNY POSTULAT; (po Dudalange i Spartaku); marze, aby Legia w przyszłym sezonie nie tyle nie zdobyła mistrzostwa bo to oczywiste, ale nawet nie zagwarantowała sobie miejsca premiującego potencjalną kompromitacją w kwalifikacjach Ligi Europy.

Mamy Lecha i Jagiellonie. Niech ktoś z nich dla odmiany zostanie mistrzem. Choć odpadły, to jestem z nich dumny, gdyż przegrały z wyżej notowanymi rywalami, po jak przypuszczam niezłej grze, a z wszystkimi wcześniejszymi ogórkami sobie poradziły (czasem z trudnościami, ale poradziły). Nie mam żadnych wzniosłych wymagań co do jakiejkolwiek polskiej drużyny grającej w europejskich pucharach poza tym, żeby sobie radziła z ogórkami. Niestety na mistrza Polski to zbyt wiele...

ŻYCZENIOWE SANKCJE ZA EWENTUALNE NIEZREALIZOWANIE POSTULATU; Jeśli postulat nie zostanie zrealizowany i mistrzem Polski zostanie drużyna, której ostatni pogromcy europejscy to: Astana, Szeryf, Trnava i Dudalange... to postuluje ogłosić upadłość Ekstraklasy SA (powołując jednocześnie jakiś nowy bardziej profesjonalny twór w jej miejsce) i zgłosić to kwalifikacji LM triumfatora drugiego frontu czyli pierwszej ligi. Jak wiemy, zawsze beniaminek po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej najlepszy ma pierwszy sezon niesiony falą entuzjazmu, więc myślę, że to wystarczy, aby lepiej się zaprezentować w Europie niż obecny mistrz Polski.

PS
Jak widać nie użyłem w poście żadnej ikonki emocji jak :d czy :p ,bo nie chce aby ktoś pomyślał, że choć trochę żartowałem pisząc swoje przemyślenia. Pisałem śmiertelnie poważnie...    
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1099 : Sierpień 17, 2018, 11:48:38 »

Mnie to niezmiernie bawi jak się podśmiewają wszyscy, którzy mówią, że Jaga, Lech czy inna Wisła byłaby lepsza. A fakt jest taki, że nie byli w stanie w rozgrywkach wyprzedzić tego beznadziejnego klubu. Co tylko oznacza, że byli jeszcze gorsi  :D :D :D

A co do Legii, pamiętam maszynisto, Twoje rozgoryczenie po poprzednich pucharach, w których Legia odpadła kompromitująco z Astaną (która okazała się całkiem mocna i sobie dobrze radziła zarówno w poprzedniej edycji, jak i prawdopodobnie obecnej), jak i gorszym Szeryfem (który już będzie punktami rankingowymi obok Legii i wyprzedza pozostałe polskie kluby o lata świetne). Trzeba zauważyć, że od tamtego momentu nie zaszły zbytnio pozytywne zmiany w klubie. Wystarczy powiedzieć, że w kolejnych 3 kolejkach w pucharach drużyna miała 3 trenerów :D Jedyny dobry ruch to było sprowadzenie Kante i Carlitosa, ale wiadomo, że nawet w super formie sami meczu nie wygrają. A wcześniej mieliśmy do czynienia z regularnym osłabianiem drużyny.

Można też popatrzeć na to tak - a bo z drużyną z Luksemburga to wstyd odpaść. Ale zaraz, zaraz popatrzmy na to tak. Przecież w Legii jednym z głównych graczy, rozgrywającym jest gracz z ... Luksemburga!
Obok niego m.in.: facet, który jeszcze dwa lata temu grał w Chrobrym Głogów, 3 zawodników, którzy przeszli jeszcze ze słabszych drużyn ligi polskiej, zawodnicy, którzy nie mieścili się w składzie drużyn ligi francuskiej. Weźmy to pod uwagę i zastanówmy się dlaczego taka drużyna miałaby cokolwiek osiągnąć w europejskich pucharach? Dawno Legia nie miała po prostu tak słabych zawodników.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2018, 11:50:19 wysłane przez J1923 » Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Strony: 1 ... 53 54 [55] 56 57 ... 59   Do góry
Drukuj
Skocz do: