Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Religia  (Przeczytany 1243 razy)
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« : Kwiecień 11, 2018, 00:31:31 »

Dwie rzeczy mnie zastanawiały przed założeniem tematu...
Pierwsza: czy umieścić go w dziale "społeczność forumowa" czy w Hyde Park.
Druga: jak go sformułować i o co mi w nim chodzi.

To po kolei...
Nie jestem osobą religijną.
Chrzest, pierwsza spowiedź i pierwsza komunia - to mam daaaawno za sobą (obecnie 32 lata na karku).
Bierzmowania nie miałem.

Od ponad roku spotykam się z dziewczyną, która jest religijna. Wie o tym, że ja nie jestem osobą religijną, ale pewne względy (które zachowam dla siebie) sprawiły, że zaakceptowała mnie takim, jakim jestem. Początkowo, chcąc zrobić Jej przyjemność, chodziłem z Nią do kościoła. Jednak po pewnym czasie... wydaje mi się, że zainteresowałem się tematem wiary. Odkryłem ciekawe treści, jakie księżą przekazywali w kazaniach i wydaje mi się, że w pewnym sensie "zainteresował" mnie temat uczestnictwa we mszy (choć, będę uczciwy i przyznam, że nie chodzę do kościoła regularnie. Głównie z dziewczyną...). I przyznam, że można w kazaniach posłuchać na prawdę mądrych, życiowych rzeczy. I doznać czegoś nowego.

O zainteresowaniu religią zaważyły chyba trzy względy. Takie drobiazgi, które niekoniecznie miałyby wpłynąć na moje nastawienie, a jak mi się wydaje, jakoś (choćby minimalnie wpłynęły).
Po pierwsze, fakt, że religia od niepamiętnych czasów wpływała na życie ludzi, decydowała o codzienności, definiowała "co i jak" w otaczającym człowieka świecie. Nawet dla wielu ludzi żyjący nie tak dawno, powiedzmy w latach 30-tych, 40-tych, wiara była czymś zupełnie naturalnym.
Po drugie, jest częścią dziedzictwa kulturowego i tradycji. Nawet nie tylko naszego, ale przytłaczającej części Europy.
Po trzecie - i tutaj wspomnę najmniej istotną kwestię - odkąd pamiętam lubiłem oglądać filmy dokumentalne, gdzie naukowcy zestawiali fakty znane z Biblii z odkryciami naukowymi, nierzadko z zaskakującym skutkiem.
Po czwarte

Jak napisałem, zainteresowałem się tematem religii. Nie wiem, czy fakt, że "lubię" naukowe podejście do tych tematów wpływa na moje zainteresowanie religią negatywnie. Tylko, jak się za to wszystko zabrać dla kogoś, kto religijny nie był? Czy taka chęć zmiany nastawienia do kwestii wiary nie będzie uznana za "sztuczną", "fałszywą"? Nie chcę też tego robić na pokaz.
Moja dziewczyna zaproponowała mi ułożenie modlitwy... sam zaś pomyślałem, aby sobie zacząć czytać Nowy Testament.
Wiem też, że stanie się wierzącym to nie jest hop-siup.

No i, nie patrząc na to, jak chaotyczny jest mój post, nie wiem zupełnie jak to wszystko "ugryźć" i się za to zabrać. Temat nie na moją głowę, dlatego chciałbym zapytać Was o radę. Szczególnie osoby religijne.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 11, 2018, 08:02:07 wysłane przez Master » Zapisane
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #1 : Kwiecień 11, 2018, 14:25:44 »

Nowy Testament? To świetnie się składa, bo właśnie na LC recenzje obszerną zamieściłem, może pomocna będzie :)

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4844731/pismo-swiete-nowego-testamentu/opinia/45169171#opinia45169171
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #2 : Kwiecień 11, 2018, 17:47:17 »

No to zachęciłeś mnie do lektury :)
Zapisane
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #3 : Kwiecień 12, 2018, 13:29:22 »

Najważniejsze są ewangelie w NT. Wszystkie mniej więcej opowiadają o tym samym, czyli działalności , życiu, nauce Jezusa. Pewnie, że najlepiej byłoby całą Biblię przeczytać - ale jeśli miałoby to być na zasadzie: <im szybciej tym lepiej> to nie jest to najlepsza myśl. Chodzi o to aby jak najwięcej z tego zrozumieć. Dlatego wpierw proponowałbym przykładowo jedną ewangelię - Matusza wydaje mi się najlepsza - nie bez powodu jest pierwsza, ale czytać powoli ze zrozumieniem, nie omijać wstępu do ewangelii ani przypisów, bo dzięki temu dużo więcej się z tego zrozumie, wyniesie...

A tak z ciekawości Master, skoro już poruszyłeś temat, jeśli to nie jest zbyt osobiste... Dlaczego jesteś niereligijny jak napisałeś? Czy to kwestia rodziny, wychowania, własnego światopoglądu...?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 14:23:32 wysłane przez maszynistaGrot » Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 12, 2018, 14:58:55 »

No to zachęciłeś mnie do lektury :)

Czekam na wrażenia po księgach 1-3. Zobaczymy wtedy, czy dalej będziesz tak pozytywnie zachęcony do dalszego czytania. :D
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 12, 2018, 18:50:23 »

Jako dawny katol się wypowiem ;)

Ewangelię przeczytaj na razie może jedną tylko. Mateusza lub Łukasza. Jasne, że są między poszczególnymi księgami różnice, ale to w gruncie rzeczy ta sama historia, którą dobrze zresztą znasz. A gdyby chciało Ci się zabrać za coś ze Starego Testamentu, to może łatwiej byłoby przyswoić ciekawe historie z tych ksiąg? Są różne książki w rodzaju "opowieści biblijne", które można traktować jak pewnego rodzaju mitologię.

Poznać Biblię chyba warto, w sensie ogólnorozwojowym, ogólnokulturowym, etc. Osobną sprawą jest to, że można zgłębiać te księgi bez wikłania się w zinstytucjonalizowaną religię ;) Choć jak masz tam sensownego księdza, to czemu nie... Nie powinno zaszkodzić. Ostatecznie człowiek w imię miłości jest zdolny do różnych rzeczy ;)
Zapisane
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #6 : Kwiecień 12, 2018, 20:13:31 »

Ciacho, skoro Master planuje Nowy Testament to powinno pójść leciutko, tzn. jeśli chodzi o ewangelię bo  bardzo płynna lektura, później już mogą się schody zacząć, ale nawet jak skończy się na Ewangeliach to i tak będzie wiedział najważniejsze moralne zagadnienia ;)

Swoją drogą Stary Testament też warto przeczytać. Ja właśnie dziś się za niego ponownie wziąłem :)
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #7 : Kwiecień 12, 2018, 22:50:55 »

To dzięki za odzew Wam wszystkim ;) A już bałem, że się trochę "wygłupiłem" z tematem (niewierzącemu zachciało się "spróbować" religii) ;) Nie miałem za bardzo z kim o tym pogadać, a jesteście bardzo otwarci i pomocni. Także dzięki i pozdrawiam :)
Zapisane
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #8 : Kwiecień 12, 2018, 23:54:19 »

Gdyby to było inne forum, to bym pomyślał że to prowokacja
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 13, 2018, 08:55:24 »

Ciacho, skoro Master planuje Nowy Testament to powinno pójść leciutko, tzn. jeśli chodzi o ewangelię bo  bardzo płynna lektura, później już mogą się schody zacząć, ale nawet jak skończy się na Ewangeliach to i tak będzie wiedział najważniejsze moralne zagadnienia ;)

A to przepraszam, bo mi umknęło, że tylko Nowy. To akurat bardzo dobrze się czyta. Nowy a Stary to jest przepaść, to w ogóle inne osoby pisały, bez dwóch zdań. Stary to jest wg mnie dla ciemnych ludzi z ery prehistorycznej jeszcze. Wiele postępowań i przekazów mi tam się nie podobało i nie spodoba.


Cytuj
Swoją drogą Stary Testament też warto przeczytać. Ja właśnie dziś się za niego ponownie wziąłem :)

Oczywiście. Tylko to droga przez mękę, bo cholernie ciężko się to czyta. Zwłaszcza Księgę Liczb (chyba dobrze kojarzę, co było przedstawiane jak wybudować i przedstawiany był syn syna od syna ze strony syna np. Mojższesza itp.), a potem to już zależy jaką kto ma tolerancję i cierpliwość.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 13, 2018, 11:07:12 »

Stary to jest wg mnie dla ciemnych ludzi z ery prehistorycznej jeszcze. Wiele postępowań i przekazów mi tam się nie podobało i nie spodoba.

Hah, choćby Księga Powtórzonego Prawa bodajże z tymi nakazami, by na jednym polu siać tylko jedną roślinę i by nosić ubrania tylko z jednej tkaniny :D
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 13, 2018, 11:24:07 »

Powtórzonego Prawa i Liczb chyba obie takie ciężkie. Masakra.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #12 : Kwiecień 13, 2018, 14:39:19 »

Ciacho, P.a.,

rzeczywiście Stary Testament jest momentami nazwijmy to eufemistycznie przestarzały, ale generalnie jest arcydziełem literackim. Księga Hioba jest powszechnie zaliczana do arcydzieł nie tyle religijnych, co w ogóle literatury pięknej - z szekspirami i innymi dostojewskimi.... Właściwie to ponad 3/4 Biblii stanowi ST, a NT to zaledwie mała część...

Racja, że pewne kwestie, może nawet sporo kwestii z Starego Testamentu się zdezaktualizowało, ale cały czas jest tam spory potencjał intelektualny. Biblia to wiekowa kniga.... była pisana na przestrzeni tysięcy lat, więc trudno żeby była dostosowana we wszystkim także do współczesności...Inne wtedy były kultury, obyczaje, prawodawstwo...
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: