Strony: 1 2 [3] 4 5   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Jak Ci źle to napisz, pomożemy  (Przeczytany 27962 razy)
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #40 : Listopad 20, 2010, 13:33:12 »

No to targnął się kot na kota. :P Ale popatrz na to z innej strony, jeszcze większy będziesz miała teraz sentyment do tej zakładki i do książki, bo człowiek w specjalnych okolicznościach inaczej patrzy na daną książkę, film, czy piosenkę i będzie ją już zawsze kojarzyć z tą chwilą.  ;) Poza tym będziesz już pamiętać, żeby nie kusić kotki. :) A o książki nie tylko Ty dbasz, bo w końcu to nie jest ciuch, który jak pobrudzisz to wrzucić do pralki i się zmyje. :) Mimo wszystko stało się, a na poprawę humoru proponuję przeczytać sobie cytat Erazma, który Pavel  zamieścił w stopce. ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Procella

*




WWW
« Odpowiedz #41 : Listopad 20, 2010, 14:22:20 »

Ja nie dbam o książki :P

A jest mi źle, bo mam katar. Wszystko przez ten zdradliwie ciepły listopad, kiedy nie wiadomo, jak się ubrać :pff2:
Zapisane


Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #42 : Listopad 20, 2010, 14:40:14 »

Oby było tak jak piszesz Ciacho  :)



Cytat w stopce Pavla interesujący, nie powiem :)

Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
Cichy
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Legionowo



WWW
« Odpowiedz #43 : Listopad 20, 2010, 15:07:40 »

Prawdę mówiąc ten cytat u Pavla przekonał mnie ostatecznie do pewnego traktowania książek, do którego dochodziłem - nie wiem czy słusznie - przez ostatni czas. Kiedyś bardzo starałem się, aby książka była świeżutka i niezniszczona, a ostatnimi czasy coraz mniej na to zwracałem uwagi. Kiedyś zamawiałem sobie tylko pozycje w dobrym stanie, a teraz stan nie gra dla mnie żadnej roli - oby tylko książkę dało się czytać. W ten sposób np. kupiłem za niskie pieniądze perełki, których od dawna poszukiwałem - bo książek w kiepskim stanie prawie nikt nie licytował ;). Co prawda książki pożyczone nadal staram się szanować :). W każdym razie może to klucz do wybaczenia Twojej kotce ;).

A jeśli chodzi o katar Procelli - każdy musi jesienią przez to przejść co najmniej raz :D.
Zapisane
chiyeko

*

Miejsce pobytu:
Olkusz

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #44 : Listopad 20, 2010, 15:27:25 »

uuu, znam to uczucie :< kiedyś koszatniczka znajomej też obgryzła mi grzbiet książki..
Zapisane

"Niezmienny scenariusz naszych czasów:
apokalipsa zagraża... lecz nie następuje. I zagraża nadal."
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #45 : Listopad 20, 2010, 15:29:42 »

Cichy, może i ja kiedyś dojdę do podobnych wniosków. Może nawet inaczej, bo to nie kwestia logiki, tylko uczuć - w moim przypadku. A wiadomo, że nimi ciężko sterować, acz nie jest to niemożliwe.

Co do kotki to ani przez chwilę nie byłam na nią zła, tylko na siebie. Mogłam to przewidzieć, tylko jak wraca się do domu po drugiej nad ranem i nie oszukujmy się - lekko nagrzana i stwierdza się, że koniecznie jeszcze chwilkę muszę poczytać, po czym zostawia się w takim miejscu książkę - to pretensje mogę mieć tylko do siebie  :)
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #46 : Listopad 21, 2010, 00:52:02 »

Dodatkowo trzeba zaufać kotce, że nie zrobiła tego złośliwie i z premedytacją, a raczej z chęci poznawania świata nawet z książką za pan brat  :faja: [może czytała i w Wigilię opowie o wrażeniach z lektury??  Diabeł 9]. Wówczas fala podenerwowania powinna zostać zminimalizowana :D.

Takie to już są koty, wszędobylskie i ciekawskie - u nas w domu też łazi jeden taki futrzasty pieścioch, co raz coś strąci łapką na ziemię i po pierwszej złości, zaraz mi przechodzi, bo w końcu to domownik i członkini [:D] rodziny, a takie małe grzeszki są do wybaczenia ;). Kiedyś nawet jeden z rysunków nad którym pracowałem, kotka mi sfatygowała co nieco i teraz, pomny tamtych traumatycznych doświadczeń już wiem, że takich hobbystycznych rzeczy, na których nam szczególnie zależy nie można zostawiać samopas, bo wiadomo jak to się kończy :). Co ciekawe, wliczając kota, to muszę uważać podwójnie, bo jeszcze mój syn-destruktor :D lubi rwać gazety i obrzucać się nimi a la confetti :D. Kilka razy podniósł mi ciśnienie jak przeglądał [na szczęście tylko wstępnie ;)] powieści Koontza z mojej wiele lat zbieranej kolekcji, z której dwie dolne półki są w zasięgu jego nożycorękich łapek  :haha:. Najważniejsze przy tym, że zaczyna zdradzać zainteresowanie literaturą  :rad2:.
Zapisane
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #47 : Listopad 21, 2010, 03:30:10 »

O matko!  :)
Ja na szczęście mam tylko jednego destruktora w domu. Ale radzi sobie z tym wyśmienicie heh.
Pobłażliwa dla niej jestem, bo od dawna chciałam mieć kota.
A skubana podjęła się dziś drugiej próby obgryzienia mi książki, akurat jak ją czytałam hehe.

Xavier , Ty za to masz widzę niezłą siekę :)
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #48 : Listopad 21, 2010, 14:32:33 »


Nie jest tak źle  :haha:. Trzeba jedynie mieć oczy dookoła głowy i wzmożoną czujność, a poza tym to istny raj  :faja:.

Taki mały człowieczek to też lekarstwo na smętne chwile w życiu  :roll:. Tyle że ma nieco większą od kota taryfę ulgową w wybrykach :D.
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #49 : Listopad 21, 2010, 20:15:36 »

Kilka razy podniósł mi ciśnienie jak przeglądał [na szczęście tylko wstępnie ;)] powieści Koontza z mojej wiele lat zbieranej kolekcji, z której dwie dolne półki są w zasięgu jego nożycorękich łapek  :haha:.

A zastanawiałeś się teraz nad interpretacją tego wydarzenia ? :D Bo są dwie i to chyba tak by wyglądało:
a) Wziął Koontza, więc będzie czytał Koontza, a nie Kinga :D
b) Chciał zlikwidować Koontza, bo będzie czytał Kinga.  :faja: Diabeł 9
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #50 : Listopad 21, 2010, 21:30:45 »

A zastanawiałeś się teraz nad interpretacją tego wydarzenia ? :D Bo są dwie i to chyba tak by wyglądało:
a) Wziął Koontza, więc będzie czytał Koontza, a nie Kinga :D
b) Chciał zlikwidować Koontza, bo będzie czytał Kinga.  :faja: Diabeł 9

W tym miejscu muszę odtajnić jeden z wyczynów Ksawcia :D. Do półki Stefci z Kingami też podszedł i to nie raz wywlekł jej którąś z książek - ale tutaj niestety skończyło się gorzej, w "Bastionie" z "Zysku" zupełnie niechcący ;) wyrwał ostatnią stronę [na szczęście nie pogniótł i nie porwał jej na strzępy :D] i skończyło się na podklejeniu taśmą :). Wytłumaczyliśmy dziedzicowi, że nie wolno więcej tak robić bez uciekania się do przemocy w rodzinie, głodówki i więzienia w obrębie swojego łóżeczka, oraz odmowy czytania bajeczek, które uwielbia słuchać  :faja:. Hasło: mamusi i tatusia książeczki  - na razie działa :D :D :D.
Zapisane
Azel

*




« Odpowiedz #51 : Listopad 24, 2010, 22:11:26 »

Dzisiaj o 12.30 po pół roku walki z rakiem umarł mój ojczym Andrzej. Do końca był zaprogramowany na pozytywne myślenie, do końca wierzył, że przetrwa ciężkie chwile i wygra. Niestety rak spustoszył mu praktycznie całą jamę brzuszną (a zaczęło się od przewodu żółciowego). Nie miał nawet 60 lat, pełen energii, wieczny optymista. RIP.
Zapisane

J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #52 : Listopad 24, 2010, 22:21:16 »


Azel, trzymajcie się całą rodzinką ramię przy ramieniu w tych trudnych dla Was chwilach. Wzajemne wsparcie na pewno pomoże.
Zapisane
Król Artur

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Let's tango bitch!

« Odpowiedz #53 : Sierpień 18, 2011, 21:15:06 »

Mam tak, że po spotkaniu z sympatyczną atrakcyjną osobą (kobietą/dziewczyną  ;) ) na drugi dzień czuje smutek i jest mi źle.  Z czego to może się brać? (help!).
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #54 : Sierpień 18, 2011, 21:19:20 »

Bardzo zdrowy objaw :) Im wyżej się wznosisz, tym twardszy jest upadek :) - w tym przypadku po prostu powrót do szarej rzeczywistości. Z poziomu neurologicznego - w czasie zakochiwania się w kimś w mózgu dzieją się cuda :)
Zapisane
Król Artur

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Let's tango bitch!

« Odpowiedz #55 : Sierpień 18, 2011, 21:27:27 »

Ok dzieki to ide cierpieć dalej :D tylko kurde czemu to tak szybko bierze człowieka ;)
Zapisane
lorddemon1991

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




WWW
« Odpowiedz #56 : Sierpień 20, 2011, 10:28:53 »

Królu Arturze - mózg w czasie zakochiwania się zaczyna wytrarzac jakieś coś powiązane z uzaleznieniem i dlatego jest Ci tak zle jak nie ma tej drugiej osoby.

Dobrze wiedzieć, ze nie tylko ja tak mam :p ale przynajmniej po raz pierwszy wiem czym jest uzależnienie i jak przez coś takiego można mieć czasami przesrane :/
Zapisane

"In ancient days, in an ancient world, the Sibyls sung their melodies
But the song is lost, and no one hear when Sibyls speak the words of gods the world is deaf" - Therion
crusia
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #57 : Październik 16, 2011, 10:54:30 »

Jej, jak na forum nastolatek :D Artur, po prostu umów się z nią jeszcze raz :) W jej mózgu pewnie zachodzą właśnie podobne reakcje chemiczne! :D
Zapisane
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #58 : Październik 16, 2011, 15:54:24 »

Hehehe crusia - szybka reakcja :D
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #59 : Październik 16, 2011, 16:06:25 »

To sie nazywa "koci refleks" :)
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do góry
Drukuj
Skocz do: