Strony: 1 [2] 3 4 ... 10   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Forumowe sprawy małe i duże  (Przeczytany 34707 razy)
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #20 : Sierpień 08, 2014, 18:10:10 »

Może spróbuj na początek skupić się na jednej rzeczy, np. jakiejś książce (np.) Kinga, ułóż sobie, co chciałabyś napisać i daj dłuższą wypowiedź.

Prawdę mówiąc, gdy ja zaczynałem staż na forum, to dawałem krótkie, puste (w sensie: mało treściwe) komentarze, bo chciałem się udzielać, ale z czasem zacząłem się bardziej rozpisywać. Nie ma w sumie, co się przejmować. Może musisz się po prostu przełamać i rozkręcić?

A regulamin? Przyznam, że nigdy nie czytam regulaminów - kultura, pisanie na temat i nie obrażanie współ dyskutantów - to podstawa ;)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2014, 18:30:43 wysłane przez Master » Zapisane
Dessylyn

*

Miejsce pobytu:
Wrocław




« Odpowiedz #21 : Sierpień 08, 2014, 18:20:18 »

Jak się pięć razy nie udało to pewno i za szóstym nie wyjdzie, cnie?
Zapisane
Rose
Gość
« Odpowiedz #22 : Sierpień 08, 2014, 21:39:47 »

Dlaczego nie?  :P
Zapisane
murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Nox

WWW
« Odpowiedz #23 : Sierpień 09, 2014, 13:35:37 »

ja w ogóle nie rozumiem problemu :D piszesz co chcesz (zachowując podstawy dobrego wychowania oczywiście), i najwyżej jak się jakiemuś moderatorowi nie spodoba, że za krótkie/mało treściwe/cokolwiek to Cię poinformuje, przecież bana od razu nie dostaniesz :) kto w ogóle czyta regulaminy na takich stronach? :D
Zapisane

raz, dwa, trzy, Merkury w drugim domu
księżyc, pięć, nic nie może pomóc,
sześć, nieszczęście, Anuszka, siedem, wieczór,
olej, głowa, profesor wszystko przeczuł
---------------------------------------------------
uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Mandriell
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Częstochowa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



SHADYXV

WWW
« Odpowiedz #24 : Sierpień 10, 2014, 15:26:16 »

kto w ogóle czyta regulaminy na takich stronach? :D

No te regulaminy jednak moim zdaniem potrzebne są, ale raczej jako wytyczne czy tam wskazówki. Wiadomo - to nie ma być policyjny bat, ale pewne rzeczy warto wiedzieć - jak np. zakaz umieszczania linków z jakimiś torrentami.
Zapisane

murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Nox

WWW
« Odpowiedz #25 : Sierpień 10, 2014, 15:34:59 »

Nie no, wiadomo że są potrzebne, dlatego ktoś je pisze. Ja osobiście nie czytałam regulaminu tutaj na forum, bo na większości takich stron regulaminy są podobne. Wiadomo, że zawsze dobrze jest pisać więcej niż w każdym poście jakieś suche "tak", "racja", "aha", "zgadzam się" :D Wiadomo, że nie należy robić zbędnych offtopów ani spamu, często też niezbyt mile widziane jest mocne reklamowanie się z jakimiś innymi serwisami itp. Wiadomo, że nie należy być agresywnym i obrażać innych, pisać przekleństw itp. Tak mi się przynajmniej wydaje, że każdy choćby średnio obeznany użytkownik jakiegokolwiek forum wie takie rzeczy :D
Zapisane

raz, dwa, trzy, Merkury w drugim domu
księżyc, pięć, nic nie może pomóc,
sześć, nieszczęście, Anuszka, siedem, wieczór,
olej, głowa, profesor wszystko przeczuł
---------------------------------------------------
uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Rose
Gość
« Odpowiedz #26 : Sierpień 10, 2014, 19:36:26 »

A Dessylyn zamilkła.
Chciałabym ze swojej strony dodać, że chyba rozumiem o co Ci chodzi. A jak nie rozumiem to po prostu przekażę moje wnioski. Dyskusje tutaj toczą się niemrawo (przynajmniej w tematach, w których miałabym ochotę rozmawiać) i często mam wrażenie, że tego co napiszę nikt nie czyta :) Napiszę post, a dyskusja toczy się dalej miedzy kilkoma forumowiczami, tak jak toczyła się wcześniej. To raz. Dwa to ucinanie dyskusji zanim się zacznie (chociaż ostatnio tylko raz mi się rzuciło w oczy, ale mam sporo działów, których nie widzę). O co mi chodzi? O tekst po czyimś poście, że to już był temat na który dużo dyskutowano na forum i w realu i nie ma sensu znowu tego zaczynać, czy też powtarzać się. Tylko, że nie wszyscy forumowicze brali udział w tych dyskusjach, a może chcieliby? A może ci, którzy już dyskutowali podyskutowaliby dalej?
Jest tu więcej rzeczy, które mnie drażnią, ale myślę, że te dwie mogą zniechęcić do dyskusji i być problemem dla kogoś kto chciałby się udzielać na forum, a uderza głową w mur.
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #27 : Sierpień 10, 2014, 19:43:16 »

Masz rację. Szczególnie rzuca się w oczy czasami brak jakiejkolwiek reakcji. A może ten brak wynika z tego, iż o czymś już wielokrotnie dyskutowano? ;) To się szczególnie rzuca w oczy w pokoju Kinga, gdzie w zasadzie dyskusja toczy się tylko w tematach świeżych książek.

A skoro już tak tu marudzimy, to i ja dodam swoje 3 grosze ;)

Czasami - podkreślam, czasami - mam wrażenie, że o wiele większym powodzeniem cieszą się dyskusje na temat wydań, okładek, cen, potrzeby kolekcjonowania, etc. aniżeli o treści książki jako takiej. Czyli np. w temacie jakiegoś klasyka mamy pierdylion postów na temat tego, jakie zajebiste wydanie się pojawiło albo że tłumaczenie inne, albo że ilustracje fajne, a potem pojawia się jakiś post na temat tekstów jako takich i zapada takie niezręczne milczenie, po czym... ciąg dalszy dyskusji na tematy okołokolekcjonerskie.
Zapisane
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #28 : Sierpień 10, 2014, 20:07:50 »

[...] o wiele większym powodzeniem cieszą się dyskusje na temat wydań, okładek, cen, potrzeby kolekcjonowania, etc. aniżeli o treści książki jako takiej. Czyli np. w temacie jakiegoś klasyka mamy pierdylion postów na temat tego, jakie zajebiste wydanie się pojawiło albo że tłumaczenie inne, albo że ilustracje fajne, a potem pojawia się jakiś post na temat tekstów jako takich i zapada takie niezręczne milczenie, po czym... ciąg dalszy dyskusji na tematy okołokolekcjonerskie.
Może to potrzeba... pomarudzenia sobie  :D
Często właśnie największy ruch jest tam, gdzie można się pochwalić, że się coś kupiło (lub chce sprzedać), kolekcjonuje, albo pomarudzić na kolejne okładki Albatrosa. W jakimś temacie pojawi się info o nowej książce, kilka postów, że fajnie, ok, cieszę się i co tu nowego pisać.
Ale taka przypadłość - jak to nazywam: zmęczenia materiału - jest chyba na każdym forum. Od kilku lat siedzę (z przerwami) na forum historycy.org i tematy typowo historyczne powoli przymierają. Największy ruch jest w tematach dotyczących aktualnych wydarzeń politycznych.
Podobnie było z - martwym już niestety forum - Kroniki Bene Gesserit (dotyczącym Diuny). Coś się popisało, przeanalizowało różne treści, podyskutowało i... klapa.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2014, 21:46:35 wysłane przez Master » Zapisane
murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Nox

WWW
« Odpowiedz #29 : Sierpień 10, 2014, 21:24:41 »

To też racja, co piszecie. Dlatego ja np. się rzadko tu wypowiadam, bo co napiszę to i tak nikt tego nie czyta, nie skomentuje tylko wszyscy rozmawiają dalej między sobą, jakby mojego postu nie było. Z drugiej strony jak przeczytam jakąś książkę Kinga która już jest stara, to wchodzę w dany temat, wyrażam swoje zdanie czy mi się podobała czy nie, i zazwyczaj moja opinia nie wnosi niczego nowego, więc o czym ktoś miałby ze mną dyskutować w tym temacie? No chyba, że poruszę jakiś problem czy będę się nad jakimś szczegółem fabuły zastanawiać. Ciężko tu czasem znaleźć jakiś złoty środek, to i tematy wymierają powoli przez to :)
Zapisane

raz, dwa, trzy, Merkury w drugim domu
księżyc, pięć, nic nie może pomóc,
sześć, nieszczęście, Anuszka, siedem, wieczór,
olej, głowa, profesor wszystko przeczuł
---------------------------------------------------
uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #30 : Sierpień 10, 2014, 22:12:59 »

Generalnie wszystko o czym mowicie jest faktem, zwlaszcza to co napisala Rose.
Raz ze nowi uzytkownicy sa ignorowani (fakt, sam jakos nie wspieram), ale generalnie ruch jest mały. Na poprzednim forum dzial taki jak Hyde Park to bylo osobne forum ;) teraz padaka. Zero inwencji w tematy, zero odzewu. w filmach wiecej ludzi sie udzielalo.

Ja np. omijam dzial o grach bo w nic nie gram i muzyke zazwyczaj bo wiekszosc tu ma inny gust muzyczny niz ja, ale w dzialach ktore obczajam zauwazylem mocny spadk aktywnosci, w książkach jest ok ale reszta dramat.

btw.
1. jest tu gdzies jakis licznik, tzn jest na pewno, ale ilu rocznie userow sie tu rejestruje? Tu ktos zaglada oprocz bywalcow?
2. Najwiecej osob na forum bylo w Halloween. Groza w kazdym calu ;) heh
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
Mandriell
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Częstochowa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



SHADYXV

WWW
« Odpowiedz #31 : Sierpień 11, 2014, 07:38:53 »

Stebby - Statystyki - to powinno zaspokoić Twoją ciekawość :)

A odnośnie reszty - Fakt. Rose ma rację, i wszyscy pozostali też tej racji nieco mają. Pewne działy leżą, pewne dyskusje się tworzą, ale są właśnie hermetyczne i nawet stałym bywalcom ciężko się wbić. Był przez dłuższy czas szał na shouta, teraz wypowiada się w nim mniej więcej 6 osób. Wiadomo, że byłoby super, gdyby dało się faktycznie usprawnić kilka rzeczy, ale raczej każdy z forumowiczów musiałby wziąć i dać coś od siebie ponownie ;)

Hyde park? Fakt, jakoś świetnie nie funkcjonuje. Gdzieś tam kiedyś z kimś rozmawiałem i argumentacja tej osoby - że na forum udziela się mniej - była taka: "Kiedyś to człowiek był młodszy, miał więcej czasu i zapału. Teraz praca, dom, układanie sobie życia w prawdziwym świecie..."
Może coś w tym jest, ale jak dla mnie to takie niezbyt trafne tłumaczenie, bo jakoś na forum jest sporo osób po "30", z małymi dziećmi, różnymi sytuacjami życiowymi itd.
Kwestia podejścia i tyle. Ja sam zniknąłem z życia forum na niemal 2 lata, zbyt wielki chaos zaczął panować w moim życiu i nie do końca wiedziałem co, kto, gdzie, jak, dlaczego. Jak unormowałem sytuację - z chęcią wróciłem, bo lubię to miejsce i jednak fajnie mi się dzieli z Wami czas i poglądy.
Zapisane

Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #32 : Sierpień 11, 2014, 08:44:10 »

Widzę, że poruszyliście oficjalnie temat, który już mi doskwiera od dawna. Nie da się zaprzeczyć, że forum przygasło i tylko niewiele pojedynczych tematów ciągle żyje. Smutne jest to, że najbardziej żyją tematy związane z grami, bo tam jest nieporównanie więcej postów od innych tematów. Nie zrozumcie mnie źle, bo ja nie twierdzę, że tego tematu być nie powinno (fajnie, że jest i sporo osób bierze w tym udział, bo dzięki temu wiem, że forum jeszcze żyje) i mnie on nie boli, ale powinien być jako dodatek do forum dyskusyjnego, a tymczasem jest na odwrót.
Sam niejednokrotnie na sobie przekonałem się jak z zapałem podchodziłem do jakiegoś tematu czy to ogólnego czy odnośnie pojedynczej książki, a tymczasem nikt albo prawie nikt się nie odezwał i ten zapał i blask szybko zgasły. Dla mnie to smutne podwójnie, bo nie mam znajomych, którzy czytają to co ja, wiec nie mam z kim o tym pogadać w realu, i nie ma już powoli z kimś pogadać w ogóle, bo jedyne forum, na którym się aktywnie udzielam też gaśnie i nie ma z kim pogadać. Największe poruszenie jest przy okazji nowych, głośnych pozycji, najczęściej Kinga, jak zauważyliście. Ale to jest chwilowe i jak ktoś się nie wstrzeli z czasem premiery i około premierowy, a zacznie czytać po miesiącu czy dalej to już sobie za wiele nie pogada. ;)
Ogólnie rzecz biorąc coraz więcej dostrzegam na innych forach, które tylko przeglądam albo udzielam się z potrzeby informacji, próżniactwa, braku zrozumienia i nierzadko chamstwa w stosunku do innych, najczęściej nowych, którzy zadają wiele pytań, na których odpowiedź można znaleźć gdzieś tam na stronie 120, gdzie temat liczy sobie ich np. 300. U nas na szczęście tego chamstwa nie ma, ale... Może po wakacjach coś znowu ruszy?  :faja:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2014, 08:46:38 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Mandriell
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Częstochowa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



SHADYXV

WWW
« Odpowiedz #33 : Sierpień 11, 2014, 09:07:00 »

Smutne jest to, że najbardziej żyją tematy związane z grami, bo tam jest nieporównanie więcej postów od innych tematów. Nie zrozumcie mnie źle, bo ja nie twierdzę, że tego tematu być nie powinno (fajnie, że jest i sporo osób bierze w tym udział, bo dzięki temu wiem, że forum jeszcze żyje) i mnie on nie boli, ale powinien być jako dodatek do forum dyskusyjnego, a tymczasem jest na odwrót.

Z tym nie sposób się nie zgodzić. Ja w sumie jak zakładałem te wszystkie "bitwy" to miałem na celu właśnie jakieś ogólne forumowe pobudzenie, wyrwanie z letargu i po cichu liczyłem, że skoro gry zdobyły popularność, to a nóż ktoś zaczepi o jeszcze inne tematy... Wyszło chyba tylko połowicznie. Bo owszem, można zauważyć nieco większe poruszenie w miesiącach : listopad '13 - marzec '14, ale jak pewne tematy leżały, tak leżą dotychczas.

Sam niejednokrotnie na sobie przekonałem się jak z zapałem podchodziłem do jakiegoś tematu czy to ogólnego czy odnośnie pojedynczej książki, a tymczasem nikt albo prawie nikt się nie odezwał i ten zapał i blask szybko zgasły. Dla mnie to smutne podwójnie, bo nie mam znajomych, którzy czytają to co ja, wiec nie mam z kim o tym pogadać w realu, i nie ma już powoli z kimś pogadać w ogóle, bo jedyne forum, na którym się aktywnie udzielam też gaśnie i nie ma z kim pogadać. Największe poruszenie jest przy okazji nowych, głośnych pozycji, najczęściej Kinga, jak zauważyliście. Ale to jest chwilowe i jak ktoś się nie wstrzeli z czasem premiery i około premierowy, a zacznie czytać po miesiącu czy dalej to już sobie za wiele nie pogada. ;)

Z tym to mamy podobnie, jednak mimo wszystko uważam, że tutaj to często kwestia jednak nieco innych tytułów, które czytamy i nie zawsze można w fajny sposób "wbić się" w rozmowę czy też coś sensownego odpowiedzieć. No bo ileż można dorzucać się do dyskusji na zasadzie "nie czytałem tego jeszcze, ale mam w planach" :)

Ogólnie rzecz biorąc coraz więcej dostrzegam na innych forach, które tylko przeglądam albo udzielam się z potrzeby informacji, próżniactwa, braku zrozumienia i nierzadko chamstwa w stosunku do innych, najczęściej nowych, którzy zadają wiele pytań, na których odpowiedź można znaleźć gdzieś tam na stronie 120, gdzie temat liczy sobie ich np. 300. U nas na szczęście tego chamstwa nie ma, ale... Może po wakacjach coś znowu ruszy?  :faja:

To też zauważyłem wchodząc zaledwie na 3 inne fora, w których zarówno moderatorzy jak i stare wygi, które mają po x tysięcy postów zachowują się jak "Pany na włościach" i jak ktoś nowy jest, średnio zorientowany, to zaraz jest odsyłanie do tego i tego punktu regulaminu, wypisywanie, że opcja "szukaj" nie boli, itd, itp.
Cieszy mnie, że ktoś widzi, że u nas tego nie ma. Ja sam staram się zawsze kogoś nowego - i na tyle odważnego, żeby się przywitać -  powitać, zachęcić do pisania, ewentualnie coś doradzić i nie wyobrażam sobie, żebym "jechał" kogoś nowego tylko za to, że o coś pyta, bądź chce wiedzieć.

A odnośnie "ruszenia" - jak dla mnie już samo to, że kilka osób o tym pisze i jednak ciągle ktoś coś dorzuca swoich przemyśleń to dobry znak, bo znaczy, że widzimy problem, a skoro go widzimy i o tym piszemy - wnioskuję, ze chyba każdy chciałby ten stan rzeczy zmienić, a to już moim zdaniem połowa sukcesu ;) 
Zapisane

p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #34 : Sierpień 11, 2014, 09:37:12 »

Mi się po trochu wydaje, że wielu przedstawicielom młodszego pokolenia nie chce się za bardzo pisać. Lepiej przeczytać i lajknąć post. A że tutaj lajków nie ma (i całe szczęście), to z tym włączeniem się do dyskusji różnie bywa. Do tego dochodzi fejs, morderca wszystkich autonomicznych stron, że się tak wyrażę.

Ja sam chętnie bym coś tym nowym użytkownikom odpisał, ale tacy pojawiają się głównie w wątkach Kingowych. No i jeśli ktoś porusza temat dotyczący książki, którą czytałem 15 lat temu... No, trudno tak na poważnie brać mi udział w dyskusji, bo raz, że niewiele się pamięta, dwa - wszystkie wnioski mogą być już nieaktualne, bo obecnie książka mogłaby we mnie wywołać inną reakcję, niż kiedyś.

Ale bywa i tak, że odkopywane są nie tak znowu stare tematy, a pomimo nowych wypowiedzi, brakuje ustosunkowania się do nich. Sam tak miałem w przypadku napisania długaśnego posta w nie tak znowu leciwej "Pod kopułą". W tym momencie forum z dyskusyjnego zmienia się w... ja wiem? W forum opinii?

I jeszcze jedna rzecz, czasami odnoszę wrażenie, że osoby z forum, które spotykają się w realu, rzadziej zaczynają się udzielać tutaj. Nie wiem, może po prostu wolą podyskutować osobiście, albo też wielką dyskusję prowadzili już podczas któregoś zlotu?

Ale wydaje mi się też, że te wszystkie zjawiska dotyczą każdego miejsca w sieci. Może po prostu ludziom się to trochę przejadło, nie ma już efektu nowości (na zasadzie: ale fajnie, mogę sobie z kimś popisać o książce). Jako forumowy dziadek pamiętam, że kiedyś, gdy wchodziło się do Internetu, to było coś prawie że z pogranicza przygody. A teraz? Internet ma się prawie zawsze, prawie wszędzie, spowszedniał strasznie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2014, 09:39:36 wysłane przez p.a. » Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #35 : Sierpień 11, 2014, 11:00:50 »

Z tym nie sposób się nie zgodzić. Ja w sumie jak zakładałem te wszystkie "bitwy" to miałem na celu właśnie jakieś ogólne forumowe pobudzenie, wyrwanie z letargu i po cichu liczyłem, że skoro gry zdobyły popularność, to a nóż ktoś zaczepi o jeszcze inne tematy... Wyszło chyba tylko połowicznie. Bo owszem, można zauważyć nieco większe poruszenie w miesiącach : listopad '13 - marzec '14, ale jak pewne tematy leżały, tak leżą dotychczas.

Ja w żadnym wypadku nie uważam, że te tematy są niepotrzebne, czy że stało się źle, że powstały, żebyśmy mieli jasność. ;) To samo było w pokoju Kinga, kiedy była gra w zgadywanie fragmentów, w czym sam brałem udział, a zostało ona zawieszona tylko przez to, że najwięcej się w niej pisało, i ludzie myśleli, że na tym polega problem mniejszej aktywności w innych tematach Kinga. Problem się nie rozwiązał, a fajny temat zniknął i nic z tego dobrego nie wyszło.

Cytuj
Z tym to mamy podobnie, jednak mimo wszystko uważam, że tutaj to często kwestia jednak nieco innych tytułów, które czytamy i nie zawsze można w fajny sposób "wbić się" w rozmowę czy też coś sensownego odpowiedzieć. No bo ileż można dorzucać się do dyskusji na zasadzie "nie czytałem tego jeszcze, ale mam w planach" :)

Hehehe, no rzadko bywa, a jak już się zdarza to często mamy zgoła inne zdanie, ale ja nie unikam dyskusji, bo na tym to polega. Niestety i tak rzadko się takowa pojawia czy to z Tobą, czy z kimś innym.

Cytuj
A odnośnie "ruszenia" - jak dla mnie już samo to, że kilka osób o tym pisze i jednak ciągle ktoś coś dorzuca swoich przemyśleń to dobry znak, bo znaczy, że widzimy problem, a skoro go widzimy i o tym piszemy - wnioskuję, ze chyba każdy chciałby ten stan rzeczy zmienić, a to już moim zdaniem połowa sukcesu ;)

Są stali bywalcy, którzy zawsze się tam coś odezwą. Są też osoby, które zauważyłem, że odzywają się tylko w konkretnych tematach, jak się o nich mówi, ale też się udzielają. Także w zasadzie gęba mi się uśmiecha, jak się pojawi jakaś nowa książka Dicka, czy Cobena, czy nowa książka z klasyki grozy, albo nowy film, bo już znam niektórych na tyle, że wiem dokładnie kto się w jakim temacie odezwie. :D Tylko mogło by nas być po prostu więcej. ;)

Ale wydaje mi się też, że te wszystkie zjawiska dotyczą każdego miejsca w sieci. Może po prostu ludziom się to trochę przejadło, nie ma już efektu nowości (na zasadzie: ale fajnie, mogę sobie z kimś popisać o książce). Jako forumowy dziadek pamiętam, że kiedyś, gdy wchodziło się do Internetu, to było coś prawie że z pogranicza przygody. A teraz? Internet ma się prawie zawsze, prawie wszędzie, spowszedniał strasznie.

To jest bez wątpienia początek problemu, ale z kolei, gdyby nie internet to mnie by tu nie było, nas by tu nie było, więc to działa w dwie strony, bo tak naprawdę kiedy ktoś chce być aktywnym to będzie. ;)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2014, 11:02:35 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #36 : Sierpień 11, 2014, 11:45:21 »

Ja myślę, że wysoka kultura tego forum jest jednym z powodów umiarkowanej aktywności. Poważnie, to forum ma swój specyficzny spokojny klimat, a ludzie lubią jak "coś się dzieje". Sam często odwiedzam jeszcze inne forum (graficzne) i jestem przekonany, że tam wysoki ruch spowodowany jest toksyczną atmosferą. Tak jakby ludzie tylko czekali na drobny pretekst i zaczyna się wojna. I ludzie tam wracają bo "coś się dzieje". Tutaj tego na szczęście nie ma. Dla mnie to miejsce to oaza spokoju :)

Problem jest taki że pewnie dużo ludzi myśli o założeniu jakiegoś tematu ale tego nie robią... bo za dużo myślą :P Że mało osób się tam wypowie, więc może lepiej nie zakładać.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #37 : Sierpień 11, 2014, 12:42:55 »

Jak cos to moge wam zapewnic toksyczna atmosfere :D ;)

Nie no ale faktem jest ze wypowiedzi jest coraz mniej tak jak i tematów, ja sam w dziale seriali zalozylem chyba ze 3 bez odpowiedzi ;] zalozylem bo lubie se popisac, choc fakt ze juz luzuje bo po **** sie spalac i pisac jak nikt nie odpisuje? ;]
Wiec co sie dziwic ze "nowi" nie zakladaja tematów?

W ten dzial kiedys jak sie wchodzilo to nie bylo wiadomo od czego zaczac, a teraz?

Kolejna rzecz ze wielu stalych bywalcow przestalo pisac, np. dzis urodziny ma uzytkownik murarz. Nie wiem czy to ta sama osoba co na poprzednim forum ale jesli tak to tak naprawde to murarka :D i tam sie wypowiadala czesto, tutaj nie kojarze.
Przyklady moznaby mnozyc.

Tak czy siak nie wiem czy ta dyskusja w ogole do czegos zmierza bo przeciez nikt nikogo do pisania nie zmusi, ale nie ma co ukrywac że forum siadło. Ja sie tu nadal swietnie czuje, ale troche brakuje tych dyskusji z GWKC.
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #38 : Sierpień 11, 2014, 12:48:05 »

Cytat: HAL9000
Ja myślę, że wysoka kultura tego forum jest jednym z powodów umiarkowanej aktywności. Poważnie, to forum ma swój specyficzny spokojny klimat, a ludzie lubią jak "coś się dzieje". Sam często odwiedzam jeszcze inne forum (graficzne) i jestem przekonany, że tam wysoki ruch spowodowany jest toksyczną atmosferą. Tak jakby ludzie tylko czekali na drobny pretekst i zaczyna się wojna. I ludzie tam wracają bo "coś się dzieje".
I dlatego największy ruch jest na wp czy innych onetach, gdzie można sobie (w zasadzie) bezkarnie bluzgać i rzucać mięsem. Ale jest też druga strona medalu: kiedyś na forum historycznym, jak do napisanego posta (dłuższego i merytorycznego) nie podałeś autora, książki i - najlepiej - również strony, to Cię zjechali "po co wogóle piszesz". U nas jest spokojnie. Trochę nawet za spokojnie...

Cytat: Stebbins
Kolejna rzecz ze wielu stalych bywalcow przestalo pisac, np. dzis urodziny ma uzytkownik murarz. Nie wiem czy to ta sama osoba co na poprzednim forum ale jesli tak to tak naprawde to murarka :D i tam sie wypowiadala czesto, tutaj nie kojarze.
Tylko... ile osób z tych, co mają urodziny, pojawia się na forum? Jest kilkanaście osób, które widzę tu regularnie, a reszta to duchy Michael Myers
Zapisane
Mandriell
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Częstochowa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



SHADYXV

WWW
« Odpowiedz #39 : Sierpień 11, 2014, 13:34:03 »

Oj, dawnych stałych bywalców, którzy zniknęli można by wymieniać i wymieniać. Myślę, że to grono mniej więcej 15-30 osób. Ja sam do tego grona należałem, ale wróciłem. Myślę, że gdzieś tam niektóre osoby mają inne rzeczy do roboty, albo odechciało im się udzielać, zaglądać a bo to wyjechali gdzieś, a bo to praca, a bo to nowe towarzystwo... cokolwiek. Czy to źle? Nie, to raczej naturalna kolej rzeczy, ale druga sprawa, że te "zniknięcia" to w każdym wypadku indywidualna sprawa i tego dlaczego ich nie ma, dowiemy się tylko, jeśli sami nam to napiszą :D
Kto wie, czy za jakiś czas pewne osoby nie wrócą?

Fakt - jest nas tu coraz mniej, ale pewnie to też efekt tych wszystkich fejsbuków, twitterów, instagramów, tego, że niektórzy mają okazje widywać się na żywo... Druga rzecz, że to (bo liczę GWKC jako jedność z GC) forum wielu ludziom dało mnóstwo frajdy i życiowych zdarzeń, nawet tych najważniejszych. Przecież tu nawet są małżeństwa poniekąd forumowe, czy świetne przyjaźnie... I po prostu - dla niektórych to forum spełniło już swoją rolę i teraz... cóż... robią swoje bez udzielania się tutaj.

 Ja myślę, że nie ma co narzekać, że nas mało, tylko po prostu - Ci, którzy zostali niech faktycznie piszą, piszą, piszą... ;) Wiadomo, nic na siłę, bo to tylko wywoła sztuczny efekt.

Inna sprawa, że nie ma już takich spektakularnych debiutów. Bez urazy dla nikogo, ale ostatnie osoba w jakiś sposób nowe, którą kojarzę, to chyba maszynistaGrot i Pegaz, a później długo długo nic.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2014, 13:39:09 wysłane przez Mandriell » Zapisane

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10   Do góry
Drukuj
Skocz do: