Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: The Haunting of Hill House  (Przeczytany 914 razy)
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« : Październik 13, 2018, 16:51:36 »



Opis Filmweb:

Cytuj
?Nawiedzony dom na wzgórzu? to współczesna adaptacja klasycznej powieści Shirley Jackson pod tym samym tytułem, opowiadającej o piątce rodzeństwa, które wychowało się w najsłynniejszym nawiedzonym domu w Ameryce. Teraz wszyscy są już dorośli i muszą zmierzyć się z samobójstwem swojej najmłodszej siostry, które zmusza ich do stawienia czoła duchom z przeszłości. Niektóre z nich czają się tylko w ich głowach, a niektóre mogą naprawdę ukrywać się gdzieś w zakamarkach owianego złą sławą domu na wzgórzu.

Filmweb
IMDb

Trailer:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=VxEEGi9V0kI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=VxEEGi9V0kI</a>

-----------------------------------

Jestem po jednym odcinku ale już wiem, że to serial dla mnie i zakładam sobie temat bo jak skończę to się będę tutaj zachwycał  :D ;) Za kamerą Mike Flanagan i plejada jego gwiazd z poprzednich filmów  :faja: Klimat pierwszego odcinka mogę porównać tylko do czytania najlepszych dokonań Kinga. Cud miód i powidło. Mam nadzieję, że tak będzie do końca.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2020, 17:19:42 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #1 : Październik 17, 2018, 08:19:48 »

Połowa za mną... Ależ to jest dobre  :faja: Stephenowi też się podoba ;)



Wkrótce napiszę więcej.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #2 : Październik 20, 2018, 07:58:26 »

Skończyłem. Flanagan już wcześniej ocierał się wielkość, jak ktoś śledzi tutaj moje oceny jego filmów to wie, że wysoko oceniam jego produkcje (teraz mogę pisać, że dawałem mu dziesiątki zanim to się stało modne ;) ) ale to co stworzył w tym serialu to jest nowa jakość. Ja mam teraz wrażenie, że on nad tym serialem pracował od zawsze, że wszystkie jego poprzednie filmy to były tylko takie próby do stworzenia tego serialu. Może to wrażenie spowodowane jest tym, że bohaterowie są perfekcyjnie napisani, że ma się wrażenie, że wymyślenie ich musiało zająć całe lata. Każdy z nich jest autentyczny, każdy z nich jest poprowadzony idealnie. Aktorsko jest świetnie, tak jak pisałem wyżej w rolach głównych występują aktorzy znani z poprzednich filmów reżysera. Tutaj wydaje się, że urodzili się po to by zagrać te postacie, wszyscy pasują idealnie.

Konstrukcja serialu też jest wspaniałe wymyślona. Odcinek jest jak rozdział w dobrej książce (stąd to porównanie do Kinga), gdzie czasami oglądamy jedno wydarzenie z innej perspektywy. Cofamy się z "teraz" do "wtedy" żeby zobaczyć jak Dom (który też jest bohaterem) wpłynął na całe życie danej postaci. Za każdym razem odkrywamy dlaczego każdy z nich jest tym kim jest. Odkrywanie ich historii było po prostu fascynujące. A Flanagan odkrywa tutaj karty po mistrzowsku. Szczególnie polecam odcinek 5, którego bohaterką jest Ellie. Ten odcinek sam w sobie jest małym arcydziełem, po którym nie mogłem spać pół nocy :P

Tak w ogóle to nie zliczę chyba ile razy ten serial sprawił, że ciarki przechodziły mi po plecach. To jak Flanagan buduje tutaj nastrój i jak straszy widza to właściwie zasługuje na jakąś osobną analizę. W tym temacie osiągnął tutaj poziom mistrzowski. Jak mi ktoś napisze, że się nie bał albo ani razu nie podskoczył to nie uwierzę ;) Bez spoilerowania, jest w serialu taki jeden jump scare, że można spaść z kanapy :P W kategorii straszenia to jest absolutna perfekcja. Każdy szanujący się fan horroru powinien to obejrzeć, bo mamy tutaj do czynienia z arcydziełem gatunku.

10/10 Bez dwóch zdań, serial roku.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2018, 08:01:06 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #3 : Sierpień 31, 2020, 17:20:42 »

Sezon drugi nadchodzi  :faja:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=cxeiY2W03Mc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=cxeiY2W03Mc</a>
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #4 : Październik 10, 2020, 10:09:37 »

Jestem po trzech odcinkach drugiego sezonu. Ciężko dorównać perfekcji pierwszego sezonu... i jest tylko OK. Sezon pierwszy miał dużo gęstszy klimat i oglądało się to w większym napięciu. Tutaj na razie jest dużo luźniej, tak jakby brali dłuższy rozbieg. Mam też wrażenie, że pierwszy sezon dużo fajniej zmieniał dobrze znaną historię tak, że wydawała się ona świeża. W drugim mam wrażenie, że oglądam coś co już widziałem wcześniej w innych filmach. Ale oglądam dalej...
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #5 : Październik 13, 2020, 09:37:30 »

Skończyłem. Podtrzymuję co napisałem wyżej i do zarzutów dopisuję słabo zakończone wątki niektórych bohaterów, jak Hannah. Albo urwane wątki z duchami, jak wątek okularnika ;) Aktorsko jest trochę nierówno. Niektórzy wypadają średnio, a inni świetnie. Odkrycie sezonu pierwszego czyli Victoria Pedretti gra tutaj pierwsze skrzypce i wypada bardzo dobrze. Spokojnie udźwignęła temat. Mam też wrażenie, że niektóre odcinki można by spokojne skrócić, żeby całość nabrała żywszego tempa. Ale poza tym było dobrze. Tak od piątego odcinka wszystko zaczyna się ładnie układać. A zakończenie mam wrażenie jest nawet lepsze niż w pierwszym sezonie... ale jest też strasznie smutne :( Na pewno zapada w pamięć i będzie mnie męczyć przez parę dni  :D I tak od połowy zorientowałem się, że bardziej niż w horror celują w melodramat i ta końcówka to potwierdziła.

Dam 7.5/10 za ten drugi sezon.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
michax77

*



« Odpowiedz #6 : Październik 13, 2020, 22:00:15 »

Ja po dwóch odcinkach odkryłem, że to nie horror tylko love story, ale taki gotycki melodramat. Jestem po 4 odcinkach i nie przeszkadza mi to że idą w melodramat, choć jak ktoś liczył na to, że przestraszy się to niech zmieni oczekiwania. Nie przeszkadza mi to, że poszli w gotyckie love story, że duchy, przynajmniej na początku odgrywają mniejszą rolę jak w poprzedniej historii. Co prawda Flanagan nie wyreżyserował wszystkich odcinków, ale widać jego styl, który lubię (jak nie mylę się to zajęty był Doctorem Sleep). Facet umie w emocje i tworzy ciekawych bohaterów, którym się kibicuje.

Gość ma nosa (albo jego ludzie od castingu) do obsady, też dzieciaki u niego świetnie grają (dotyczy to nie tylko serialu, ale np. w Doktorze Sen dziewczynka też była super). No i to właśnie dziecięca obsada dla mnie jest największą pozytywną niespodzianką obu sezonów, jak te dzieciaki grają.

Seriale Flanagana ogląda mi się trochę jak filmy Spielberga dawne, jak Poltergeist/Duch z 1982 (nie reżyserował ale widać jego rękę w tym filmie), gdzie ważniejsze są emocje i relacje między bohaterami. Chyba też w filmach Wana bohaterowie i relacje są ważne jak duchy, np. w Conjuring. Może Bly House nie straszy, ale mnie żaden horror z duchami nie straszy (może jedynie seria Conjuring). A nie jestem rozczarowany (mam na myśli do tej pory), bo dokładnie tego się spodziewałem. Poprzedni sezon miał u mnie 8/10, więc bardzo dobry, ale nie rewelacja. Pewnie ostatecznie dam 7/10, po 4 odcinkach na taką ocenę się zapowiada.

No i czekam na większą rolę żony Flanagana, bo musi się pojawić:)
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #7 : Październik 15, 2020, 19:17:51 »

choć jak ktoś liczył na to, że przestraszy się to niech zmieni oczekiwania.

Fakt, bałem się dużo mniej niż podczas oglądania Hill House ale jak raz wstałem w nocy do kuchni to nagle poczułem lekki dyskomfort, jak sobie akurat przypomniałem co przed chwilą oglądałem :P W tym sezonie straszą głównie klimatem, a ten jest ciągle gęsty.

Co prawda Flanagan nie wyreżyserował wszystkich odcinków, ale widać jego styl, który lubię

Mi trochę go zabrakło. Głównie takich wirtuozerskich popisów jak jedno-ujęciowy odcinek z pierwszego sezonu.

No i czekam na większą rolę żony Flanagana, bo musi się pojawić:)

Aż tak bardzo nie śledziłem kto z aktorów wróci w tej nowej odsłonie i jej pojawienie się sprawiło mi dużą radość. No i rola okazała się znacząca :)

Edit: Bardzo bym chciał zobaczyć jeszcze jeden sezon na przykład o... Amityville  :faja: Oczywiście ci sami aktorzy i Flanagan za kamerą. To by było coś! ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 15, 2020, 19:21:15 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: