Strony: [1] 2   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Spartacus: Krew i piach / Bogowie areny  (Przeczytany 2224 razy)
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin


Zobacz profil WWW
« : Wrzesień 02, 2010, 00:35:43 »



Zdradzony przez Rzymian. Skazany na niewolę. Odrodzony jako Gladiator. Oto historia jednego z najsłynniejszych rzymskich buntowników ? Spartakusa. Wyrwany z rodzinnego kraju, rozdzielony z kobietą, którą kocha, Spartakus został skazany na egzystencję w brutalnym świecie, gdzie krew i śmierć jest niczym więcej jak rozrywką. Jednak nie wszystkie bitwy toczone są na wysypanej piaskiem arenie. Korupcja, zdrada, uwodzicielski urok obietnic seksualnych przyjemności ? wszystko to dzień po dniu testować będzie wolę Spartakusa. By przetrwać będzie musiał stać się kimś więcej niż tylko człowiekiem czy gladiatorem. Będzie musiał stać się legendą.

trailer
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2011, 13:01:31 wysłane przez nocny » Zapisane

KoRny

*

Miejsce pobytu:
Nowe


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 09, 2010, 18:02:19 »

Ma ktoś jakieś info odnośnie drugiego sezonu????? Wiem tylko że ma powstać ale żadnych konkretów.
Zapisane
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 09, 2010, 20:03:41 »

na razie powstaje prequel, do zrobienia którego twórcy zostali niejako zmuszeni przez wykrycie raka u tytułowego aktora. z tego też powodu drugi sezon mocno przesunął się w czasie. prequel ma tytuł Spartacus: Gods of the Arena, zostanie wyemitowany na początku 2011 i przedstawi wydarzenia przed pojawieniem się Spartacusa w domu Batiatusa.
Andy Whitfiel pokonał raka i drzwi do drugiego sezonu zostały otwarte, ale pewnie zobaczymy go za rok.
Zapisane

Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 11, 2010, 19:02:52 »

Jestem ciekaw czy prequel był brany pod uwagę jeszcze przed wykryciem raka u Andy'ego. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 11, 2010, 19:13:33 »

z tego co rozumiem to nie, pomysł pojawił się, gdy Andy nagle wypadł przed planowanym drugim sezonem.
Zapisane

Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 11, 2010, 20:09:08 »

No to fajna sprawa, Andy się wyleczył a i tak będziemy mieli sezon więcej przyjemności. :D
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 18, 2010, 11:48:07 »

Realizacja drugiego sezonu została na razie wstrzymana, a Andy Whitfiel całkowicie wycofał się z projektu. Związane jest to z nawrotem choroby nowotworowej.

Realizacja drugiego sezonu, która została przełożona w związku z chorobą Whitfielda, teraz została całkowicie wstrzymana. Na razie stacja Starz nie podejmuje żadnych ostatecznych decyzji. Jest możliwe, że zamiast "Spartakus: Krew i piach" stacja zdecyduje się rozbudować "Spartacus: Gods of the Arena", który pomyślany był jako mini-serial opowiadający o wydarzeniach sprzed pierwszego sezonu "Spartakusa".
Zapisane

RandallFlagg

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 18, 2010, 13:17:28 »

Jakkolwiek żal mi Andy'ego, to w związku z tym, co się dzieje, na miejscu stacji podjąłbym próbę zastąpienia go innym aktorem. Szkodą wielką dla tak dobrze zapowiadającego się serialu, byłoby zakończenie go w takim miejscu. Wiele innych serii wykorzystało "wymianę" aktorów z bardziej błahych powodów, więc ostatecznie nie będzie można mieć tego STARZ za złe.

Co do prequela mam bardzo mieszane uczucia, bo nie wiem, co tak naprawdę można wykrzesać z tego, co działo się wcześniej. Wydaje mi się, że z wiedzą na temat tego, jak historia Batiatusa zakończy, ciężko będzie zaskoczyć widza zwrotami akcji, a to w "Spartakusie..." lubiłem najbardziej.
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
SickBastard
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Pabianice


to hell and back

Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 18, 2010, 14:52:54 »

A ja dopiero niedawno obejrzałem ostatni odcinek pierwszego sezonu. :)

Jakoś szał na Spartakusa i oglądanie tego na równi z Amerykanami mnie ominął, zabrałem się za to dopiero jak polskie HBO zaczęło emisję na początku wakacji. I po pierwsze jestem zszokowany, że tak wysoko ocenia się ten serial, po drugie zawiedziony, bo właśnie po tych wszystkich opiniach i wysokich ocenach spodziewałem się cholera wie czego... może właśnie połączenia "300" i "Rzymu".

Na minus:
Seks w przesadnych ilościach.
Prężący się modele i kaskaderzy, którzy nie umieją grać.
Kiepskie i do tego bardzo ograniczone scenografie.
Schematyczna budowa odcinków i powtarzające się w kółko sceny.
Dialogi.
Długość odcinków.

Na plus? Przyznam się, że walki na arenie mi się podobały. Takie trochę jarmarczne, bo te wybuchy krwi z CGI momentami przesłaniały całkiem niezłą choreografię, a walki nagminnie przerywali ujęciami trybun, gdzie zawsze jakieś kobiety pokazywały biust. Ale i tak było fajnie to oglądać. Taka komiksowa stylistyka jednak do mnie trafia.

A fabuła? Strasznie wolno dokręcali śrubę i pierwsze odcinki były nieciekawe i nudne. Gdyby nie głosy i namowy znajomych (w tym Nocnego), żebym wytrwał, to pewnie bym odpuścił. Dopiero po tym jak Spartakusa okrzyknięto Tym Co Sprowadził Deszcz zaczęło się robić trochę lepiej, ale serial w moich oczach uratował dopiero odcinek "Ladacznica" i 4 kolejne. Wiedziałem jak to się skończy, prędzej czy później Spartakus musiał się zbuntować, także zbytniego zaskoczenia nie było, ale scenarzystom udał się ten "punkt zapalny" bardzo dobrze. Postać Spartakusa, mimo iż Andy sympatyczny, to jednak strasznie wkurzająca i nie dająca się lubić.

Jeżeli robiliby drugi sezon, co jest mi tak naprawdę obojętne, to musieliby znacząco zwiększyć budżet, bo przecież nie da się nakręcić tak jak w przypadku tych 13 pierwszych odcinków 75% scen przy jednych dekoracjach. Znaczna większość pierwszego sezonu działa się w domu Batiatusa, co mnie strasznie męczyło. Nie rozumiem w zasadzie czemu, bo i tak wszystko maksymalnie podkręcali CGI, więc mogli chociaż raz na jakiś czas pokazać inny dom, jakiś ogród, cokolwiek. Autentycznie już nie mogłem oglądać scen treningów. Chyba w każdym odcinku było z 5-10 minut scen pokazujących ćwiczenia właśnie.

Podsumowując... czasem potrzeba mi bezmyślnej rozrywki, tak żeby odreagować i się wyzerować. I tutaj "Spartacus: Krew i piach" się sprawdził. Ale to nie zmienia faktu, że to raczej średnia produkcja, z tym że z warunkami, aby grać w pierwszej lidze.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2010, 14:56:58 wysłane przez SickBastard » Zapisane

Azel

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 18, 2010, 19:13:09 »

Za pierwszym razem obejrzałem trzy odcinki i dałem sobie spokój. Gdy serial się skończył, postanowiłem dać mu jeszcze szansę, bo wielu twierdziło, że po 4-5 odcinku zaczyna się robić naprawdę nieźle. Trochę wymęczyłem serial i dopiero dzisiaj obejrzałem finał.

Faktycznie, okolice 4-5 odcinka to wzrost formy - nic drastycznego, ale zaczęły się ciekawe zwroty akcji i bardziej postawiono na fabułę niż bezmyślną rzeź i seks. Nigdy ten serial nie trafi do rangi moich ulubionych, aczkolwiek rozrywki dostarczył całkiem przyzwoitej. Zgadzam się z Sickiem, że od odcinka "Ladacznica" zrobiło się naprawdę interesująco. Dzięki temu końcówkę obejrzałem już z rozpędu.

Podobała mi się bezkompromisowość (brutalność, seks, ba, nawet ucięte genitalia), ale czasami z deka z tym przesadzali (o dziwo nie dotyczy to wspomnianego odcinka "Ladacznica"). Miałem już dość tych wszystkich naoliwionych osiłków (ukłon w stronę kobiet? gejów?), napuszonego (choć zabawnie pieprznego) języka, a także wszędobylskiego i niedopracowanego CGI.

Czekam na drugi sezon, ale trzeba nad nim naprawdę popracować. A prequel? Jakoś mnie nie interesuje.
Zapisane

Daniel

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto

Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 19, 2010, 11:03:10 »

Smutny news dla wszystkich fanów serialu ;(

http://www.popcorner.pl/popcorner/1,108009,8394180,Choroba_wrocila__Whitfield_rezygnuje_ze_Spartacusa.html
Zapisane
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 19, 2010, 11:54:34 »

a poczytaj o czym inni piszą przed Tobą w tym topiku...
Zapisane

Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 19, 2010, 19:05:37 »

Spartakus to jest za dobry serial żeby mógł się tak po prostu zakończyć,dlatego żywię ogromną nadzieję, że prequel wyjdzie na zbliżonym poziomie a za jakiś czas Andy wyzdrowieje kompletnie za co trzymam kciuki. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
stoniu

*

Miejsce pobytu:
Lubliniec/Rabka/Opole


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Październik 05, 2010, 19:36:47 »

Zaczynają się poszukiwania aktora, który zagra Spartakusa. Jak widać, Starz rezygnuje z czekania na Andy'ego, szkoda. Info tutaj.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2010, 19:41:17 wysłane przez stoniu » Zapisane

"Nie masz takiej radości w gospodzie jak na drodze do niej wiodącej..." C. McCarthy "Krwawy południk"
Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Październik 09, 2010, 19:48:56 »

No to dalej będzie gów**,bo bez Andy'ego to już nie to samo. ;) Jeden z najlepszych seriali ever i tak się to kończy. :( Ubolewam i to strasznie  ;( A nocny jak to zobaczy to pewnie się przekręci  :rad1:
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2010, 19:56:33 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
RandallFlagg

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Październik 09, 2010, 20:06:07 »

Nie przesadzajmy z tymi peanami ku czci Andy'ego. Rolę Spartacusa odegrał, co prawda, wzorcowo, jakkolwiek nie jest to żadna ikona, żeby tak się roztkliwiać nad jego zastąpieniem. Ciacho, lamentujesz tak, jakby chodziło o zastąpienie aktora, który grał w serialu, co najmniej dziesięciosezonowym... Cóż, wtedy bym rozumiał oburzenie i pewnie sam bym się do głosów sprzeciwu przyłączył, a tak to nawet się cieszę, bo w tej sytuacji oznacza to, po pierwsze szybsze przystąpienie prac nad kolejnym sezonem, a po drugie ratunek dla serii, w ogóle.

Co do nazywania "Spartakusa..." "jednym z najlepszych seriali ever", to w ogóle nieomal się za głowę złapałem, jak to przeczytałem. Serial ma swoje plusy, ogląda się go dobrze, mimo sztampy i patosu, ale do doskonałości na miarę wielu innych, naprawdę przełomowych seriali, to mu dużo brakuje.

Tak, czy owak - cieszę się, że będzie kolejny sezon. W końcu to aktor się zmienia, a cała ekipa pozostaje ta sama, czyli możemy liczyć nadal na zaskakujące zwroty akcji i całą resztę, za którą ten serial da się lubić.

Do prequela wciąż nie jestem przekonany, i wolałbym, żeby po podjęciu decyzji o zmianie aktora, twórcy porzucili ten projekt w diabły i zajęli się sezonem nr 2.
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Październik 09, 2010, 20:59:37 »

Stary,przecież to była najważniejsza osoba w całym tym serialu,osoba na której się ten serial opiera.  :rad1: W samym tytule masz napisane wyraźnie Spartakus, nie Crixus, nie Doctore. To jakby w Housie zabrakło Lauriego, no bez przesady. ;)  Co do mojej wzmianki nie będę się z Tobą kłócił,bo dla mnie jest to jeden z seriali, które mają najlepszy pierwszy sezon i koniec kropka. ;)  Kwestia gustów, Tobie się podoba co innego,mi co innego. Nie tworzę żadnych peanów, nie modlę się do Boga by uzdrowił Andy'ego, nie skoczę przez to z mostu nie martw się. :D Ach,no i mam nadzieję ,że nie chcesz mi wyperswadować iż jestem ograniczony, ponieważ tak mi się ten serial podoba,czy może się mylę? ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
RandallFlagg

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : Październik 09, 2010, 21:14:42 »

Nic z tych rzeczy, tylko dopatrzyłem się nieco przesady w tym, co pisałeś. Bywały w historii telewizji większe przewały obsadowe, więc i tą dla szerszego dobra trzeba będzie przeboleć. A oceniać będzie można dopiero, kiedy zobaczymy, jak się nowy aktor sprawdzi, bo na prognozowanie "gówna", jak to określiłeś, jest jeszcze trochę za wcześnie.

A jeśli Ty jesteś ograniczony, to ja też, bo serial mi się ogólnie podoba, ale nie nazwałbym go jednym z najlepszych, bo po prostu bywały seriale dużo, dużo lepsze a ten, według mnie, nie wiem, czy załapał by się do pierwszej pięćdziesiątki.
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #18 : Listopad 20, 2010, 01:18:58 »

Spartacus: Gods of the Arena - Trailer

przebieram nóżkami :) 2 miesiące zostały.
Zapisane

RandallFlagg

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Listopad 20, 2010, 01:44:57 »

Do tej pory nie za bardzo widziałem ten prequel, bo nie uważałem, że da się jakąś historię do tego, co już było dopisać, a tu okazuje się, że całkiem dobra intryga się zapowiada (szkoda jednakowoż, że ze znanym finałem). Cóż, King lubi w swoich książkach zdradzać zakończenie, a potem po mistrzowsku doprowadzić do niego, więc może i tym razem się uda. Walki bardzo efektowne się zapowiadają i dużo seksu (chociaż to drugie mnie bardzo drażniło w "Spartakusie")... Tak czy owak, po trailerze jestem bardziej przychylny prequelowi.
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
Strony: [1] 2   Do góry
Drukuj
Skocz do: