Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Mindhunter  (Przeczytany 1247 razy)
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« : Październik 12, 2017, 13:48:06 »



Opis Filmweb:

Cytuj
Dwóch agentów FBI rozwiązuje sprawy kryminalne z pomocą seryjnych morderców.

Filmweb

Trailer:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=evdxH50J3rs" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=evdxH50J3rs</a>

------------------------------------------

Premiera już jutro :) Dlaczego tworzę wątek serialu którego jeszcze nie widziałem? Bo... David Fincher. To wytłumaczenie powinno wystarczyć. Po Gone Girl musiałem czekać aż trzy lata na kolejny projekt mojego ulubionego reżysera. Tym razem wybrał temat... seryjnych morderców :haha: Można by powiedzieć, że poszedł na łatwiznę, ale znając jego filmy ja oczekuję czegoś nowego. Zodiac był w pewnym sensie anty-Se7en i myślę, że Mindhunter będzie też czymś innym... jeśli ktoś może wykrzesać coś jeszcze z tego tematu to jest to Fincher.

Czytałem książkę na której oparta jest historia i widzę, że serial będzie trochę inny. Książka jest wspomnieniami agenta FBI, który jako pierwszy w historii zajął się tworzeniem rysów psychologicznych osób popełniających przestępstwa i jest to książka wstrząsająca, gdyż autor opisuje tam ze szczegółami zbrodnie popełniane przez najgorszych seryjnych morderców. Musiałem sobie robić przerwy w lekturze. Z tego co widzę serial skupi się głównie na pracy agentów FBI i wywiadach z mordercami... i chyba oszczędzi nam najbardziej drastyczne szczegóły. Ale i tak będzie mrocznie ;) Zobaczymy.

Mistrz wreszcie powraca  :faja:
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1 : Październik 13, 2017, 13:30:27 »

Sprawdzę to. Fajny klimacik się zapowiada + kilku dobrych aktorów. Książki nie czytałem i nie przeczytam.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #2 : Październik 14, 2017, 19:40:42 »

Zostały mi jeszcze tylko dwa odcinki do obejrzenia, chyba sobie je zostawię na jutro. Mistrz wraca i jest to bardzo dobry powrót  :faja: Co mnie bardzo mile zaskoczyło (chociaż mogłem się tego spodziewać) to, że dużo tutaj czarnego humoru. Szczególnie w dwóch pierwszych epizodach wyreżyserowanych przez Finchera, aż parskałem ze śmiechu :haha: W kolejnych robi się poważniej. Reszta wrażeń, jak skończę ;)

Kto by pomyślał, że serial w którym tylko siedzą i gadają może być tak fascynujący :)
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #3 : Październik 16, 2017, 13:01:13 »

W PL jest cały dostępny czy póki co tylko ENG?
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Repta

*

Miejsce pobytu:
Trzebnica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #4 : Październik 16, 2017, 13:40:15 »

Na pewno jest dostępny z napisami :) Obejrzałem pierwszy odcinek, na razie bez szału ale dam mu jeszcze szansę.
Zapisane

HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #5 : Październik 16, 2017, 14:34:10 »

Skończyłem wczoraj całość. Tak jak pisałem udany powrót Finchera do dobrze mu znanych klimatów. Jeśli miałbym porównać Mindhuntera do jego innych dokonań to najbliżej mu do Zodiaca. W takim sensie, że widz musi się przygotować na długie dochodzenie... i nie zawsze dostanie satysfakcjonujące zakończenie ;) Widać, że Mindhunter został obmyślony na co najmniej dwa sezony (pewnie będzie więcej), bo nie pozamykali wielu wątków. A kilka z nich zostało wręcz tylko zarysowanych.

Aktorsko jest super. Bałem się jak w głównej roli wypadnie Jonathan Groff bo nigdzie go wcześniej nie widziałem, ale dał radę. Gra tutaj typowego fincherowego bohatera czyli trochę outsider, obsesjonat, który ma własną wizję i chce wprowadzić rewolucyjne zmiany w FBI. I na tym opiera się też duża część serialu, przepychankach biurokratycznych i próbie przekonania starych wyjadaczy, że warto zwrócić się ku nowoczesnym metodom i nauce.  Obok Groffa główne skrzypce gra tu też Holt McCallany, który do tej pory robił za tło w filmach Finchera (Alien 3 i Fight Club) a tu dostał wreszcie rolę w której może się naprawdę wykazać. Aktorskim hitem natomiast jest Cameron Britton, który wcielił się w postać Edmunda Kempera, pierwszego seryjnego mordercy, który zgadza się podzielić z FBI swoją "wiedzą" ;) Jest przerażająco dobry w swojej roli.

I tu też muszę napisać, że serial zrywa z mitem Milczenia Owiec (i Se7en ;) ), że każdy seryjny morderca to super-geniusz, który zawsze jest o krok przed FBI. Tutaj są oni pokazani w prawdziwym świetle, często odbiegającym od tego co znamy z filmów.

O aspektach technicznych nie ma się co rozpisywać, jak każda produkcja Finchera wszystko jest na najwyższym możliwym poziomie  :faja: Poczynając od bardzo sugestywnej sekwencji tytułowej. Tak na marginesie jak ktoś chce zobaczyć co tam tak miga to może sobie tutaj podglądnąć... brrrr

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

9/10 Ode mnie za ten pierwszy sezon, na pewno wrócę jak zrobią kolejny i cieszy mnie, że Fincher wciąż w formie.
« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2017, 14:54:11 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
mychał

*

Miejsce pobytu:
Okolice Szczecina




"Więc idź, są światy inne niż ten"

« Odpowiedz #6 : Październik 19, 2017, 22:20:43 »

Nie jest to na pewno serial który można oglądać "jednym okiem".Sam klimat kupił mnie już po pierwszym odcinku.Tematyka serialu bardzo mnie zaintrygowała,czego się zupełnie nie spodziewałem przed seansem.Dużym plusem również moim zdaniem są relacje głównych bohaterów.Po czterech odcinkach jestem bardzo mile zaskoczony :)
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #7 : Październik 23, 2017, 13:28:01 »

Rewelacyjny serial. Na pewno będzie o nim głośno, bo jest szalenie klimatyczny i oryginalny i ogląda się z wielkim zainteresowaniem. Został mi ostatni odcinek do obejrzenia dzisiaj i aż mi szkoda, że to już koniec i przyjdzie czekać na kolejne. No ale cóż, tak to już jest z tymi serialami.  Polecam. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
michax77

*



« Odpowiedz #8 : Sierpień 25, 2019, 16:14:53 »

Ponad tydzień temu miała premierę 2 seria i cisza w temacie. Jestem po dwóch odcinkach i na razie jest chyba jeszcze lepiej jak w 1 serii, choć sporo pozmieniano w serialu. Wywiady z mordercami wydają się nie być już na pierwszym planie, choć oczywiście są, ale nie tak ważne jak wcześniej, po prostu wykorzystują wiedzę agenci z 1 serii w innych sprawach. W drugim odcinku pojawia się Syn Sama, który pomaga w śledztwie. Wspominam o nim bo szacunek za wybór aktora i charakteryzację, bo wygląda jak dosłowna kopia oryginału. Początek sezonu skupia się bardziej na śledztwie dotyczącym BTK o którym nic nie wiem, a nie mam zamiaru sobie spoilerować. Drugim istotnym wątkiem wydaje się być rodzina Billa Tencha, który ciekawie się rozwija. Co ciekawe Forda jest mało jak na razie, więcej miejsca poświęca się jego partnerowi co mi się podoba bo McCallany to świetny aktor. Nie wiem czy taki mieli scenarzyści plan od początku, a może Jonathan Groff był zajęty graniem w filmach, serialach, na Broadwayu. Aktor jest świetnym showmanem, doskonale wypada zwłaszcza w musicalach. Jeśli mieli taki plan to może w 3 serii skupią się na Wendy.

A co do Forda to przyznam, że nie rozumiałem krytyki gry Gorffa za  pierwszą serię. Spotkałem się z opiniami że Ford wkurza, narcyz, buc, myśli że ma zawsze rację, czasami mogło się wydawać, że ma coś z psychopaty i moim zdaniem o to właśnie chodziło. Moim zdaniem jak ktoś gra taką postać to nie oznacza, że gra kiepsko. Podoba mi się że to taka postać, którą ciężko polubić, nie każdy agent FBI musi być sympatyczny jak Mulder i Scully z XF, Cooper z TP, choć wydaje mi się, że w tych dwóch odcinkach co obejrzałem jest bardziej sympatyczny jak w 1 serii. Widać że facet się zmienia. Ciekawi mnie tylko czy prawdziwy agent, który jest inspiracją dla Forda też był tak ciężką do polubienia postacią:)

Podoba mi się że nie zamietli pod dywan spraw z 1 serii czyli atak paniki (takie rozwiązanie tego wątku mi pasuje) i pewnej kasety oraz śledztwa wewnątrz biura, co ma ciekawy finał z doskonałą sceną kończącą pilota 2 serii.

Super jest nowa postać grana świetnie przez kolejnego aktora znanego z Fringe, czyli Michaela Cerverisa (facet ma prawie 60 lat, ja wiem że łysi nie wyglądają na swój wiek, ale w tym przypadku to przesada, dałbym mu 30-e).

Realizacyjnie to wiadomo Fincher, czyli nie ma się do czego przyczepić od strony technicznej, czyli precyzja w każdym elemencie jak reżyseria, montaż i doskonała niepokojąca muzyka przypominająca mi Angelo Badalamentiego z Twin Peaks i Mulholland Drive (nie przypominam sobie, żeby taki soundtrack był w 1 serii).  Ale nie tylko soundtrack bo też doskonały wybór piosenek, które są tak świetne, że oglądam każdy odcinek do końca napisów. W przypadku reżysera jakim jest Fincher nie dziwię się że dwa lata kręcili.

Choć powodem może być też to, że z serialu na początku sezonu drugiego odszedł showrunner i twórca, Netflix nie szukał nowego showrunnera, więc nadzorującym całą produkcję został właśnie reżyser znakomitego Zodiaka, z którym Mindhunter mi się bardzo kojarzy, bliżej do tego filmu, jak do Siedem.  Podobno to reżyser Obcego 3 zdecydował żeby skupić się na mniejszej ilości wątków, żeby co odcinek nie było jednej sprawy rozwiązanej w parę minut, bo serial w 1 serii czasami przypominał procedural, i dlatego są dwa wątki główne, przynajmniej na razie.

Ciekaw jestem czy od czwartego odcinka będzie widać różnice w epizodach, bo czuć w dwóch pierwszych, że to epizody Finchera. Ale jak dobrze pamiętam to w 1 serii nie było jakiegoś specjalnego spadku jakości mimo różnych reżyserów odcinków.

Więc zgadzam się z większością recenzji polskich i zagranicznych, choć jak wiem od znajomego na reddicie podobno serialowi się bardzo obrywa, że to nie ten poziom co 1 seria. A jak skończę to zajrzę tam, bo jestem ciekaw co nie leży użytkownikom reddita, podobno bardzo jest jechany 2 sezon na reddice z czym na razie się całkowicie nie zgadzam.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2019, 16:18:03 wysłane przez michax77 » Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #9 : Sierpień 27, 2019, 01:58:05 »

Obejrzałem trzeci, czyli ostatni odcinek Finchera oraz czwarty, czyli pierwszy w reżyserii Andrew Dominika i różnica w poziomach nie jest odczuwalna. Może też dlatego, bo to gość znany z  westernu o bardzo długim tytule, czyli Zabójstwo Jessie Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda. Moim zdaniem ten reżyser ma podobny styl co Fincher, też taki skrupulatny, a kręci bardzo mało. Zrobił chyba jeszcze jakiś dokument bodaj z Nickiem Cavem i film Killing Them Softly z Pittem, z którego nic nie pamiętam, poza tym że podobał mi się. Facet kręci rzadziej jak kiedyś Malick.

Bardzo dobre kolejne dwa odcinki, zwłaszcza wątek z Atlanty jest megaklimatyczny, ale też pozostałe wątki dają radę, jak wątek z mordercą co lubi cukierki i karmili go w czasie przesłuchania tez fajny, wątek z laską z Fringe też mi się podoba, choć tak naprawdę nie jest jakiś porywający, a raczej bardzo schematyczny. I jednak jest sporo humoru, rozbawiła mnie scena jak pracownica hotelu wyciągnęła Holdena na randkę, a przynajmniej tak podejrzewał.

W ogóle tak odcinki mi zlatują szybko, że nawet nie wiem kiedy. Mógłbym się przyczepić wątku syna agenta Tencha, że przedobrzony wydaje się być na tą chwilę, po tym co się okazało w czwartym odcinku, ale może pójść w ciekawą stronę, więc na razie z oceną tego wątku się wstrzymam.

A muzyka cały czas mi się podoba. Wcześniej porównałem do Angelo Badalamentiego, ale tez brzmi czasami jak Vangelis, a czasami jest niepokojąca jak kawałek co leci często, choćby w końcówce odcinka 4go, gdy Bill Tench się dowiaduje pewnej rzeczy,  te takie jakieś "skrzypienia" w tej muzyce brzmią niesamowicie, nie wiem jak to nazwać inaczej. Choć podobno taka sama muzyka była w 1 serii o czym mnie poinformowali znajomi.
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #10 : Sierpień 28, 2019, 12:37:17 »

Dawkuję sobie serial, bo za dobry by skończyć w dwa dni, więc jestem po piątym odcinku, w którym jedną z dodatkowych atrakcji jest pojawienie się Charlesa Masona, którego gra ten sam aktor co pojawił się w filmie Tarantino. Wypadł świetnie, ma więcej do grania jak w Pewnego razu w Hollywood, a poza tym to kolejny dobry odcinek. Podoba mi się to jak odmiennie agenci reagują na spotkanie z Mansonem,  Tench z obrzydzeniem, a Holder trochę zachowuje się jak fan. Pojawia się też serialowy Hannibal Lecter, którego równie dobrze w odcinku mogło nie być, choć scena jest super.

 Jest też przesłuchanie jednego z zabójców Sharon Tate i jej przyjaciół, który opowiada o wydarzeniach z 1969 roku. Scena trzyma niesamowicie w napięciu też dzięki ciekawemu pomysłowi, czyli muzyce w tle połączonej z ludzkimi, głównie kobiecymi głosami, takie wrażenie odniosłem, jakby dźwiękowo przedstawiali wydarzenia, które Holdenowi psychol opowiada. Może nie podobał mi się aż tak jak odc. 1-4, ale wciąż poziom trzyma.

Ciekawie obserwuje się relacje bohaterów, zwłaszcza dwójki głównych, których relacje nie są już tak super jak wcześniej. Fajnie rozwija się postać Tencha i jestem ciekaw dokąd ostatecznie doprowadzi jego wątek.

Coraz bardziej ciekawą postacią jest szef. Świetna scena, którą łatwo przegapić, jak odpina guzik Hannie na przyjęciu, a ona zapina i to jego spojrzenie. Nie wydaje mi się tak jednoznacznie pozytywną postacią jak wcześniej, tylko wykorzystującą swoich pracowników do własnych celów. Nawet wątek z Anną Torv mi leży, nie nudzi, choć nie wnosi nic do głównej fabuły, i jest kolejnym schematycznym pokazaniem, jak kobietom było ciężko.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2019, 12:54:14 wysłane przez michax77 » Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #11 : Sierpień 30, 2019, 12:21:52 »

Wczoraj obejrzałem szósty Mindhuntera i podobał mi się, choć jedna scena była przedobrzona,
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

 Dobrze że skupiają się głównie na Atlancie, najlepszy wątek, obok wątku Tencha, poza tą jedną sceną, którą dałem w spoilerze. Choć wątki przesłuchiwania przez Torv psycholów też spoko. I nie sprawdzam jak się skończyła sprawa w Atlancie. Choć słyszałem w jakiejś recenzji że finał sprawy, a raczej od nowa została otwarta w tym roku.

Ciekawe czy kiedyś jak Netflix nie skasuje serialu co lubi robić, to czy odniosą się do tego, że sprawa powróciła w 2019 roku, bo nawet jak chcą 5 serii zrobić to musiałby być przeskok w czasie. Ciekaw jestem na jakim roku skończy się Mindhunter cały, jeśli zrobią tyle odcinków co chcą. A co najważniejsze mimo kolejnej zmiany reżysera, poziom serialu nie spadł, wciąż jest dobry.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2019, 13:16:03 wysłane przez michax77 » Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #12 : Wrzesień 01, 2019, 13:17:48 »

Znakomity siodmy odcinek, chyba najlepszy obok finału. Świetne sceny w domu Tencha, ale najlepsze momenty to śledztwo w Atlancie, zwłaszcza ostatnie 10 minut, od momentu z burmistrzem w kościele, ale to w scenie z marszem i krzyżem to miałem ciary. Jedna z najlepszych scen jakie widziałem w ogóle w tym roku, bez podziału na seriale i filmy

 Carl Franklin odwalił kapitalną robotę w tym odcinku, aż sprawdziłem co wcześniej reżyserował. Zrobił dwa filmy z Denzelem Washingtonem  jak Wyścig z czasem i W bagnie Los Angeles, przyzwoite kryminały, które pamiętam że miały gorący, parny klimat, aż lepiący się, więc już wiem skąd ten niesamowity klimat w scenach w Atlancie, choć w odcinkach Andrew Dominika i Davida Finchera też klimatycznie dawał serial radę w tym wątku.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2019, 15:13:22 wysłane przez michax77 » Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #13 : Wrzesień 02, 2019, 12:53:17 »

Dwa ostatnie odcinki znakomite, zwłaszcza ostatni świetny. Ostatecznie wątek rodzinny Tencha dla mnie się broni. Liczę, że to nie koniec.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

 A podobały mi się też takie drobnostki jak rutyna obserwacji co w 1 serii też było, gdy Holdena budzi załączenie radia, sprzątaczka nie pozwala Tenchowi spać, itd.

Oczywiście wątek z Atlantą to najlepsza rzecz w dwóch ostatnich odcinkach i aktor grający głównego podejrzanego o morderstwa świetnie zagrał narcyza (inna sprawa że Holden sam z siebie zaczął żartować, że jest narcyzem jak mówi do Billa, że już zna takiego typa). Od razu jak się pojawia to wszystko wskazuje na to, że to on, ale wydaje mi się że finał tej historii jest bardziej gorzki jak słodko gorzki. Chyba pisałem wcześniej, że Fincherowi najbardziej zależało na wątku w Atlancie i wcale się nie dziwię, kapitalnie poprowadzili od początku do końca ten wątek. Super że to jest najważniejsza historia, obok rodzinnych problemów Tencha, który też był super, poza paroma momentami.

Ciekaw jestem na jakim jednym lub dwóch wątkach skupią się w 3 serii, na jakiej sprawie. Pewnie taki plan będzie miał Fincher na kolejne sezony, bo skoro wyszło w 2 serii, a większość widzów i krytyków jest zadowolona z tej zmiany. Ale raczej nie na BTK się skupią o którym jest mowa i cały czas się pojawia, bo aresztowano go dopiero w 2005, a przestał zabijać na początku lat 90-ych.

A wracając do podejrzanego o morderstwa dzieci w Atlancie to
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)


Podoba mi się takie zakończenie, gdy nic nie jest pewne, ważniejsza jest polityka z którą agenci FBI nie wygrali. A ciekawi mnie tylko czy napis informujący, jak sprawa toczyła się do 2019 roku, to dodany był od razu jak skończyli kręcić, czy jest to wynik tego, że w tym roku sprawa powróciła.

Zakończenie jak z Zodiaka, gdzie niby sugerował Fincher kto mordercą może być, ale ostatecznie skończyło się niedomówieniami, bez rozwiązania sprawy, i podobnie jest tutaj. Bardzo mi się to zakończenie podoba. Szkoda że w kolejnej serii nie przeskoczą do 2019 roku by kontynuować wątek Atlanty. Chętnie bym zobaczył jak Holden na emeryturze kontynuuje śledztwo.  Dla mnie świetne zakończenie całości.

 Jak pisałem wcześniej nie przeszkadzają mi zmiany w serialu, bardzo mi się podobają, i trochę oczekiwałem zmian, bo nie może serial co sezon wyglądać tak samo, serial musi się zmieniać, ewoluować, inaczej staje się schematyczny, nudny, a w końcu musieli efekty swojej pracy wykorzystywać w śledztwie. Więc logiczne że w końcu pokazali jakąś sprawę i pewnie tak będzie w kolejnych seriach. Świetne były sceny przesłuchań w 1 serii, w 2 serii też są to trzymające w napięciu sceny, ale reszta wątków też jest bardzo dobra i trzyma w napięciu mocno, więc jestem ciekaw co takiego Fincher wymyśli w kolejnej serii.  Sezon drugi jest bardziej zwarty, skondensowany, więcej ciekawego się dzieje jak w 1 serii. Porusza 2 sezon też nowe tematy w interesujący sposób, jak np. reakcje społeczności w Atlancie na profil podejrzanego, polityka która miesza się do śledztwa, itd. No i trzyma wysoki poziom, a nawet wyższy jest jak w 1 serii. Dla mnie to najlepszy serial tego roku jak na razie, nawet postawię 9/10 za drugi sezon (1 seria miała u mnie 8/10).

Ciekawy pomysł na zmianę czołówki w ostatnim odcinku.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2019, 15:31:23 wysłane przez michax77 » Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 03, 2019, 07:22:57 »

A mi się sezon 2 podobał znacznie mniej od 1. Mniej się działo ciekawego, w 1 mnóstwo tych rozmów ze skazańcami, było kontrowersyjnie i ciekawie bardzo. Tutaj mi się momentami przysypiało, a to zły znak.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: