Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Breaking Bad  (Przeczytany 5717 razy)
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« : Wrzesień 05, 2010, 23:29:29 »



opis:

Głównym bohaterem "Breaking Bad" jest Walter White (Bryan Cranston), nauczyciel chemii mieszkający w Nowym Meksyku wraz z żoną (Anna Gunn) oraz nastoletnim synem (RJ Mitte) cierpiącym na porażenie mózgowe. Kiedy u Waltera zostaje zdiagnozowany rak w trzecim stadium, lekarze rokują, że pozostały mu dwa lata życia. Dzięki tym prognozom Walter wyzbywa się wszelkich lęków i pragnąc zabezpieczyć swoją rodzinę finansowo decyduje się wkroczyć do niebezpiecznego świata narkotyków i zbrodni. Serial ukazuje jak śmiertelna diagnoza jaką postawiono White'owi, zwyczajnemu mężczyźnie z typowymi, codziennymi problemami zmienia go z łagodnego domatora w trzon narkotykowej branży.

... pare słow ode mnie:

Gdybym mial zroobic liste najlepszych (poki co) seriali NIE komediowych jakie widzialem to wygladaloby to tak:
1.dexter,
2.desperate housewifes
4.breaking bad.

Jestem po drugim odcinku 3 serii wiec troche sie jeszcze moze wydarzyc,ale tez troche juz widzialem :P

Co wyroznia BB? Bycmoze nie jest tak mroczny jak Dexter, nie wystepuje w nim tyle dobrych dup i nie jest az tak kapitalnie zagrany (jak DH), ale ten serial ma to cos. Na chwile obecna dalbym na filmwebie 10 choc moze i ten serial nie jest arcydzielem to... ta historia wciaga, Ci bohaterowie ktorzy nie sa tak piekni (DH), nie wciskaja kitu (Supernatural) daja rade.Przez ponad 2 sezony w serialu byly okazyjnie 2 (słownie: dwie) ladne aktorki, akcja nie bedzie na leb na szyje, jest moznaby i powiedziec ze wolna ale jedak... sposob uzycia kemary, sposob przedstawienia pewnego swiata, sposob w jaki XXX letni facet gra tak ze jednak mu kibicujemy...

szacunek.
Mam nadzieje ze dalej serial utrzyma poziom.

Polecam.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2012, 22:11:51 wysłane przez Stebbins » Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
SickBastard
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Pabianice




to hell and back

WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 06, 2010, 14:13:13 »

Gdybym mial zroobic liste najlepszych (poki co) seriali NIE komediowych jakie widzialem to wygladaloby to tak:
1.dexter,
2.desperate housewifes
4.breaking bad.

A co na miejscu trzecim?

W kwietniu obejrzałem pierwszy sezon i dołączyłem do grona fanów tej produkcji. Dobry serial. Nie jest to może "Rodzina Soprano", "The Shield" czy "Sons of Anarchy" (porównuję do seriali dramatycznych, gdzie bohaterowie zarabiają na łamaniu prawa), ale to cholernie dobrze napisany serial, z interesująco rozwijanymi wątkami, postaciami i cholera wciąga jak bagno. A podobno im dalej tym lepiej, więc się do siebie uśmiecham i cieszę z tego.

Trochę ponad rok temu zachęcał mnie do serialu Burial i po tym jak mi serial opisał spodziewałem się czegoś komediowego... w stylu "Trawki". I chociaż dwa pierwsze odcinki obfitują w czarny humor, to później nie jest już wesoło. Podobają mi się bohaterowie i to co się z nimi dzieje. Zdaję sobie sprawę, że to dopiero początek, ale już widać powolną degenerację charakterów. Ta historia się dobrze na pewno dla nich nie skończy.
Zapisane

Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #2 : Sierpień 28, 2012, 22:18:30 »

Musze odswieżyc temat bo nie wierzę że nikt teo serialu nie ogląda!!

Ja jestem po odceinku 5*7, sezon piaty ma byc ostatnim, po ilus odcinkach teraz ma byc kilka miesiecy przerwy i finalowe odcinki.
Bez kitu radze wam brac sie za oglądanie tego żeby wyrobic te 5 sezonow prawie w pare miesiecy!!

Ten serial to jest czołówka czołówek ever (obecnie 4 na Filmwebie ) to 4 nie jest przypadkowe, choc iadomo że kiedyś spadnie. Serial jest arcydziełem jeśli chodzi o telewizje!!
Wszystko idealnie spasowane, napisane, zagrane, a przemiana jaka zaszla w glownych bohaterach od 1szego odcinka do teraz... o tym moznaby doktorat napisac!! serio.

Serial powinien byc wymieniany jednym tchem z najlepszymi chociażby dlatego że to co zdarzy sie w Finale jest lepszą zagadka niz Losty nawet :D zreszta...

http://kwejk.pl/obrazek/1353954/coco-z-przyszłości.html

Zahcęcam jeszcze raz bo wierzyc mi sie nie chce że nikt takiego dzieła nie ogląda!



Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #3 : Sierpień 30, 2012, 12:13:10 »

Musze odswieżyc temat bo nie wierzę że nikt teo serialu nie ogląda!!

Niektórzy oglądają :) Ja co prawda jestem dopiero w połowie sezonu drugiego, ale widzę, że im dalej tym będzie lepiej.

Bo co tu kryć... mimo, że serial jest naprawdę bardzo dobry nie potrafię się w niego na razie wciągnąć. Na chwilę obecną nie lubię żadnego z bohaterów mimo, że są wykreowani i zagrani na najwyższym poziomie. Zachowania Walta mnie denerwują a Jesse to krętacz i nierób :) O reszcie nawet wspominać nie będę. Ale dzięki temu, że bohaterowie nie są bez wad odbieram ich bardziej prawdziwie. "Six Feet Under" przez pierwszy sezon uważałem za średniactwo (również z powodu bohaterów) a po kolejnych czterech sezonach i fenomenalnym zakończeniu jest to bezapelacyjnie najlepszy serial jaki w życiu widziałem i wątpię, że powstanie kiedykolwiek coś lepszego, a samych bohaterów w końcówce odbierałem niemal jak rodzinę :)

Mam nadzieję, że z BB też tak będzie.
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #4 : Sierpień 30, 2012, 12:30:09 »

Cytuj
Zachowania Walta mnie denerwują a Jesse to krętacz i nierób

Oj to jak bedziesz oglądał dalej to mocno zmienisz zdanie zwlaszcza w kwestii Jessiego :)

Serial rzeczywiscie moze byc troche trudny w odbiore ale jak sie człowiek wkreci to WOW, wszystko na anjwyzszym poziomie, a jesli zakończą serial z klasą na co sie zreszta zapowiada to wszystkie rodziny soprano i inne takie beda polke nizej od BB :)
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #5 : Sierpień 30, 2012, 12:49:06 »

Dzisiaj mam wieczór wolny to zrobię sobie maraton z Breaking Bad. I tak nie mam teraz innych seriali do oglądania, a i przez jesień nie będzie tego dużo :)
Zapisane
murarz

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #6 : Wrzesień 10, 2012, 21:14:26 »

Zachowania Walta mnie denerwują

Nie tylko Ciebie. A mam wrażenie, że im dalej, tym ten człowiek jest coraz bardziej irytujący. Ale serial naprawdę wciąga, choć moim zdaniem 5 sezon jest najsłabszy ze wszystkich.
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #7 : Wrzesień 11, 2012, 14:59:47 »

Właśnie dla mnie piąty jest dużo lepszy niż dwa ostatnie widac przede wszystkim
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Apropos Walta to osttanio sie gdzies natknąłem na jeden z pierwszych odcinków, to porównując z obecnymi...jak wizualnie zmienił się też ten bohater!! Zupełnie inny człowiek, poza tym aktor grajacy Walta jest GENIALNY, świetnie gra.
I jeszcze jeden spojler
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
murarz

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #8 : Wrzesień 11, 2012, 18:24:51 »

Generalnie rzecz biorąc ja na początku nie za bardzo lubiłam Skyler, ale z czasem jak się cała akcja rozwijała, to zaczęłam jej trochę współczuć i czuć do niej sympatię. W ogóle to się zastanawiam, czy historia skończy się jakoś przewidywalnie, czy może jednak twórcy na koniec nas jeszcze zaszokują
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #9 : Wrzesień 11, 2012, 21:35:59 »

A przewidywalnie to znaczy jak? :P
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
murarz

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #10 : Wrzesień 12, 2012, 17:16:00 »

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Chociaż tak naprawdę jest dużo możliwych zakończeń całego serialu, jak i każdego z wątków.
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #11 : Sierpień 28, 2013, 21:12:38 »

Jestem w szoku że nikt tu sie nie udziela!!

Jeden z najlepszych seriali jakie powstały, ba nawet kultowy; serial ktory od poczatku do konca trzyma poziom i ma zamiar zakończyc sie wtedy kiedy powinien, rzadkość!!

Serio nie oglądacie? :P
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #12 : Sierpień 28, 2013, 21:23:19 »

Oglądam :) I nawet jestem na bieżąco już :D
Zapisane
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #13 : Wrzesień 23, 2013, 16:38:32 »

Dalej cisza w temacie i nawet Stebbins który innym zarzuca, że nie komentują serialu nic tu nie pisze :P

A przed nami wielki finał, który zapowiada się fenomenalnie. Cała druga połowa piątego sezonu jest rewelacyjna. Ciężko będzie znaleźć drugi serial z takim ładunkiem emocjonalnym jaki mamy w BB. Kilka refleksji przed finałem. Najlepszą rzeczą w BB są bohaterowie. Każda postać jest jakaś, zmienia się, ewoluuje, często w ciekawych kierunkach. Postacie, których na początku nie lubiłem zyskują teraz w moich oczach. Działa to też odwrotnie: niektórym życzę śmierci w męczarniach mimo początkowej sympatii. A pan WW to osobny temat. W jednym odcinku szczerze go nienawidzę aby w następnym kibicować mu w jego działaniach. Dawno nie widziałem taki niejednoznacznej postaci.

Nie mam pojęcia jak to wszystko się skończy, twórcy doskonale potrafią zmylić widza i nieraz już byłem pewny, że rozwiązałem zagadkę aby dostać coś zupełnie innego. Za tydzień się przekonamy co nam zaserwowali.

Co by mnie urządzało?
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

A jak będzie... okaże się za 7 dni.
Zapisane
SpokoWap

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




WWW
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 24, 2013, 10:30:33 »

Serial znakomity. Na chwilę obecną mój ulubiony, będzie mi go strasznie brakować, koniec końców spędziłem z nim ponad 5 lat. Wszystkie sezony trzymają co najmniej bardzo dobry poziom. Ten ostatni też. I jest nieprzewidywalny, w finałowym odcinku może zdarzyć się właściwie wszystko ;) Zupełne przeciwieństwo Dextera, który od kilku lat osiadał na dno.
Na otarcie łez będziemy mogli niedługo oglądać spin-offa, z Saulem Goodmanem w roli przewodniej - ja już czekam!  :D
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #15 : Wrzesień 24, 2013, 15:37:10 »

No Finał z pewnością przebije Dexa, mało powiedziane, serial jest tak znakomity że spokojnie za lat kilka nadal będzie się o nim mówiło jako o jednym z najlepszych seriali jaki powstał, napięcie jakie towarzyszy bohaterom już od kilku odcinków - mistrzostwo świata!!

Co do finałowego odcinka to ciężko nawet zgadnąć co może się stać
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
UpTheIrons

*

Miejsce pobytu:
Gdańsk




owls are not what they seem

« Odpowiedz #16 : Wrzesień 25, 2013, 11:59:05 »

Breaking Bad zaczęłam oglądać w lipcu...i w miesiąc wyrobiłam się z nadrobieniem wszystkich sezonów przed wypuszczeniem 5b :) nie oglądałam wielu seriali, ale myślę że ten na zawsze zostanie moim numerem 1  :D
Na początku spisywał się jako świetna czarna komedia....a później robiło się tylko bardziej dramatycznie :)
Spojlery ze wszystkich odcinków:
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Wszystkie końcowe odcinki tak trzymają w napięciu, że oglądając ostatni chyba wybuchnę z emocji :D
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #17 : Sierpień 05, 2016, 08:54:17 »

8 lat po premierze pierwszego odcinka i 3 lata od premiery ostatniego, w końcu i ja postanowiłem zobaczyć o co ten cały hałas? Najlepszy serial wszech czasów? Naprawdę?

W skrócie: Tak.

To jest serialowe arcydzieło, które z biegiem czasu będzie oceniane coraz wyżej. I nie ważne czy ktoś to obejrzy dopiero za sto lat, bo nawet wtedy Breaking Bad przywali z całą swoją emocjonalną mocą. Podróż jaką widz odbywa z tymi bohaterami przez te 5 sezonów jest niezwykła. Trzeba dodać z bohaterami, których bardzo ciężko pokochać. Bo tu nie ma dobrych. Każdy bohater ma coś na sumieniu, jedni mniej inni więcej. A na końcu i tak płaczemy za wszystkimi, a to dlatego, że traktujemy ich jak prawdziwych ludzi. Ogromna w tym zasługa scenarzystów, którzy poprowadzili te postacie perfekcyjnie. Od zabawnego początku do tragicznego końca. Oczywiście hołd trzeba też oddać aktorom, którzy tchnęli życie w te postacie. Bryan Cranston przed Breaking Bad, aktor głownie drugiego planu, raczej niedoceniony. Obsadzenie go w roli Waltera... to był złoty strzał. Cranston stworzył rolę życia, która bezsprzecznie przejdzie do historii. Jego transformacja z fajtłapowatego nauczyciela chemii w króla narkotykowego biznesu jest momentami przerażająco realistyczna. Rola warta wszystkich nagród, które na szczęście dostał. Oczywiście za sukcesem każdego faceta stoi kobieta, tutaj jest to Anna Gunn, która jest fantastyczna w roli Skyler, żony Waltera, która najpierw powoli odkrywa prawdę a później próbuje się jakoś odnaleźć w tej nowej strasznej rzeczywistości. Jej rola szczególnie pod koniec serialu jest wyjątkowo przejmująca. Aaron Paul w roli Jessiego  :rad2: W pierwszych sezonach aktorsko ewidentnie w cieniu Cranstona lecz z biegiem czasu zaczął sobie radzić coraz lepiej, naprawdę widać tutaj postęp w grze aktorskiej. Jessie to postać, którą chyba najłatwiej polubić. Dean Norris jako Hank, doskonały. Jego głupie teksty przebijał tylko Saul Goodman ;) No wszystkich nie wymienię, napiszę tylko, że nawet drugoplanowe czarne charaktery, są tutaj zagrane po mistrzowsku.

Od strony wizualnej ten serial to żaden fajerwerk. Wszystko jest osadzone w brudnej rzeczywistości Albuquerque. Ale niektóre odcinki są genialnie wyreżyserowane. Ja szczególnie zapamiętam odcinki wyreżyserowane przez Riana Johnsona. Jego "Ozymandias" z finałowego sezonu to jest telewizyjne arcydzieło. "Fly" też jest fajny  :) Zapamiętam też niektóre montażowe sekwencje, które są takimi małymi perełkami  :faja:

Pozostaje mi zachęcić tych, którzy tak jak ja długo zwlekali z obejrzeniem, zróbcie sobie przysługę i zacznijcie oglądać ten serial. Czeka na was 5 genialnych sezonów. Breaking Bad absolutnie zasługuje na tytuł najlepszego serialu wszech czasów.

10/10 - LEGENDARNY STATUS
« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2016, 08:55:51 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
michax77

*



« Odpowiedz #18 : Sierpień 25, 2019, 17:55:53 »

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=pqG8Li86_uI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=pqG8Li86_uI</a>

Pojawił się teaser filmowej kontynuacji BB El Camino o której się mówiło od kilku m-cy. Co ciekawe nie jest to film AMC, jak serial i prequel Better Call Saul, tylko produkcja Netflixa gdzie można będzie obejrzeć od 11 października. Zajawka jak zajawka, ani ziębi ani grzeje. A co do powstania filmu to mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie chciałbym kontynuacji w takiej ani serialowej formie, bo wolałbym sobie sam dopowiedzieć dalsze losy Jessiego, ale z drugiej strony Gilligan jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Uwielbiam go jeszcze z czasów jak pisał scenariusze do Xfiles czyli od lat 90-ych, nie tylko komediowe, ale każdy jego odcinek xfilowy uwielbiam. Zresztą pochwalę się, że ja BB oglądałem na bieżąco, czyli pierwszą serię jak tylko się pojawiała, tydzień po tygodniu, właśnie ze względu na Gilligana który jest moim ulubionym scenarzystą Archiwum X, oraz ze względu na rolę Bryana Cranstona, którego znali amerykanie przed BB z fajnego komediowego serialu Zwariowany  Świat Malcolma, gdzie grał ojca rodziny bardzo przypominającego Homera Simpsona. Świetny był w tej roli, jak kiedyś ktoś wpadnie na pomysł filmowej wersji serialu Foxa to Bryan jest idealnym kandydatem.

A wracając do BB to oglądałem i zachwycałem się serialem już przy 1 sezonie, na który bardzo czekałem, jak tylko się dowiedziałem że Gilligan robi serial, czyli piałem z zachwytów nim to stało się modne. BB stało się popularne gdzieś w okolicach, 3, 4 serii, serial debiutował na Netflixie amerykańskim i widownia skoczyła w finałowej serii, sir Hopkins wysłał pochwalny list do Cranstona.Przez 3 sezony to była niszowa produkcja o której mało kto słyszał, którą zachwycali się tylko tacy maniacy seriali jak ja (plus dziennikarze i krytycy). Więc miałem to szczęście, że nie nadrabiałem, ale byłem na bieżąco z serialem.

A co do spinoffa Better Call Saul gdzie pokazują przeszłość jednego z ciekawszych drugoplanowych bohaterów, czyli Saula (w sumie to Mike jest równie ważny, bo to tak naprawdę dwa seriale, jeden o Mike'u, a drugi o prawniku) to widać, że mają pomysł na serial, który z sezonu na sezon jest coraz lepszy, cały czas trzyma znakomity poziom. BCS to wspaniała robota, jeden z niewielu udanych spinoffów serialowych. Jedyna wada jest taka, że w tym roku nie ma nowych odcinków, bo ekipa kręciła film, ale wierzę Gilliganowi, że tym razem też coś dobrego stworzy w swoim stylu. Po świetnym BCS, który niby podobny jest do BB, ma podobnie wolne tempo, ale też znalazł swój styl i klimat, ma u mnie Gilligan kredyt zaufania.

 Choć przyznam że prędzej spodziewałbym się Jessiego w prequelu, ale nie chodzi mi o cameo, tylko o to, że czasami serial wychodzi poza przeszłość, są króciutkie sceny pokazujące wydarzenia po Breaking Bad, przeważnie w pilotach kolejnych serii, a Odenkirk zapowiedział, że serial wcale nie musi się skończyć w momencie gdy fabuła dogoni BB. No i takie krótkie zajawki z przyszłości pokazują, że mógłby nastąpić spory przeskok w czasie w BCS i pokazywać co dalej z bohaterami co przeżyli serial, w takim wypadku Jessie też mógłby się pojawić.



« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2019, 17:58:28 wysłane przez michax77 » Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #19 : Październik 12, 2019, 15:35:24 »

Filmowa kontynuacja jednego z najlepszych seriali, to film na który ogóle nie czekałem. Bardzo lubię serialowy prequel/spin-off o Saulu Goodmanie, który znalazł swój styl, to dobry serial, który z serii na serię jest coraz lepszy, a przynajmniej trzyma dobry poziom, więc nie powinienem się obawiać o sequel, zwłaszcza jak za scenariusz odpowiada twórca Breaking Bad i Better Call Saul (i mój ulubiony scenarzysta Archiwum X, lubię wszystkie jego odcinki, tylko z 4 z ponad 40 co napisał dla XF nie podobają mi się), czyli Vince Gilligan. Więc jeśli twórca serialu miał pomysł na prequel serialu i wyszło dobrze, a nawet znakomicie, to powinienem być wniebowzięty, a przyjąłem informację o dalszych losach Jessego bez żadnych emocji.

Ostatni sezon BB jest znakomity i co prawda finał serialu nie jest aż tak dobry jak pozostałe odcinki sezonu finałowego, jest po prostu porządny, wiele odcinków z ostatniej serii jest lepsze od finału serialu, ale jednocześnie jest to odcinek, który tak ładnie pozamykał większość wątków, w tym wątek Jessego, że wydawało mi się niepotrzebne dopowiedzenie co dalej z Pinkmanem. No i każdy widz mógł swoją wersję wydarzeń dopowiedzieć sam. Ale film powstał, tylko co ciekawe dla Netflixa, a nie dla AMC. Stacja odpowiedzialna za BB, czyli AMC, była współproducentem, i na tej stacji film poleci jakiś czas po premierze na Netflixie. Akurat ta platforma streamingowa przyczyniła się do światowej popularności BB, gdy serial trafił na platformę to dopiero wtedy usłyszeli o BB wszyscy.

Wcześniej to była ceniona produkcja, którą oglądała mała grupa, głównie fani twórczości Gilligana (jak ja), fani Bryana Cranstona (aktor był po sukcesie Zwariowany Świat Malcolma) i miłośnicy dobrych seriali. Pomimo popularności i zachwytów wśród dziennikarzy i krytyków serial nie stał się hitem od razu, dopiero w okolicach emisji 4 serii widownia skoczyła do góry  i każdy zaczął nadrabiać poprzednie serie dzięki Netlixowi, gdzie serial trafił. Więc pochwalę się, że oglądąłem na bieżąco od premiery pilota 1 serii BB (i uważam za równie dobrą co następne), czyli długo przed premierą na Netflixie. Byłem jednym z tych nielicznych co byli z serialem, gdy nikt nie znał, gdy była to produkcja niszowa nim stała się globalnym hitem i nie było popularne oglądanie BB, tak jak pod koniec emisji, gdy z produkcji niszowej stał się globalnym hitem.

Z filmowymi wersjami seriali jest taki problem, że to są bardziej produkcje dla fanów, jak dla zwykłych widzów, co pokazał np. film HBO Deadwood Movie, który nie nadaje się do oglądania przez widzów co nie znają bohaterów, bo cała przyjemność z seansu wtedy znika. Podobnie jest z El Camino, który jest epilogiem do serialu, ostatnim (?) rozdziałem Breaking Bad. Nawet nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł oglądać El Camino bez znajomości BB, nie chodzi mi nawet o wszystkie nawiązania (pewnie nawet połowy nie wyłapałem), co po prostu o związek emocjonalny z tym światem i bohaterami. Jeśli się nie zna bohaterów, to wiele scen, choćby retrospekcje, będą tylko nudnym zapychaczem, który nie wnosi nic do produkcji.

 Porównałem akurat z filmowym Deadwood nie tylko dlatego, że widziałem serial oryginalny, ale też dlatego, że jest jedna różnica między BB i Deadwood oraz ich filmowymi epilogami. Serial Deadwood został skasowany po 2 serii, urwany, historia nie dostała zakończenia. Dopiero po wielu latach doczekał sie Deadwood epilogu, który zamknięto w 120 minut co wyszło w pewnych elemenach dobrze, a w innych źle. Po prostu film to za mało czasu by pozamykać większość wątków, jak dotyczy produkcji przedwcześnie skasowanej, choć zaznaczam, że filmowe Deadwood to dobra produkcja.

A w przypadku serialu Gilligana i filmowej kontynuacji mamy do czynienia z taką sytuacją, która doczekała się finałowego sezonu, historia została opowiedziana od początku do końca, więc w filmie nie mamy szybko zamykanych wątków przez krótki czas seansu, ale raczej coś na kształt ostatniego rozdziału historii dopisanego po latach. Widać w filmie miłość Gilligana do bohaterów i świata co stworzył ze swoją ekipą, chciał po prostu wrócić do BB i Jessego i dopowiedzieć jego historię. Film nie jest bez wad, bo przyznaję, że niektóre retrospekcje były trochę za długie, ale w większości są to wady wpisane w filmowe kontynuacje seriali, wiec mi nie przeszkadzają.

Miło zaskoczył mnie Aaron Paul, który gra dobrze. Oczywiscie w BB był świetny, ale od czasu zakończenia serialu widziałem go w paru rolach i jakoś na mnie wrażenia nie zrobił. Udało mu się pokazać Jessego, uwierzyłem w tą postać, mimo tego że aktor jest starszy od Jessego, którego gra w filmie, a El Camino dzieie się od razu po zakończeniu serialu, czyli 5 lat temu, a nie w 2019 roku. Uwierzyłem że to jest Jesse, ale widać, że też inny, bo przeszedł sporo. Jest to postać, która ewoluowała, zmieniła się co widać jak porówna się Jessego z retrospekcji z tym o którym opowiada film.

Muszę przyznać, że ja Jessego lubiłem, nawet jak działał na nerwy widzom (można zadać pytanie a kto nie działał na nerwy w BB?). Nie przeszkadza mi to, że wielu aktorów pojawiających się w retrospekcjach zmieniło się fizycznie. Nawet fanserwis nie był jakiś zły. A poza tym to typowe Breaking Bad, czyli wymieszanie dramatu, komedii z sensacją. Jest sporo typowego humoru Gilligana i fajnie zainscenizowanych scen w stylu BB i BCS, sporo momentów gdy pozornie się nic nie dzieje, a napiecie sięga zenitu. Więc tak ogólnie jestem zadowolony z tego epilogu, że pokazał Gilligan co u Jessego słychać. I jako epilog serialu dostaje ode mnie El Camino 7/10, czyli dobra rzemieślnicza robota.

Co prawda nie zachwycam się tak jak niektórzy, ale też uważam, że Gilligan ponownie nie zawiódł, tak jak nie zawiódł z prequelem, nie jest to skok na kasę ani odgrzewany kotlet, tylko ładny hołd dla BB od twórcy serialu. Choć chciałbym by Gilligan zrobił w końcu coś zupełnie nowego, nie majacego nic wspólnego z BB, bo siedzi od lat w uniwersum BB i nie potrafi sie z niego uwolnić. Świat BB działa na niego uzależniająco jak meta, którą Walter i Jesse sprzedawali w serialu:)

P.S. Dziwne uczucie, w piątek obejrzałem El Camino, a dziś dowiedziałem się, że zmarł Robert Forster, który występował w serialu i filmie.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: