Strony: 1 ... 7 8 [9] 10   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: American Horror Story  (Przeczytany 54097 razy)
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #160 : Październik 11, 2014, 13:20:26 »

Nie zebym sie czepial i znow z crusia :P ale...

Cytuj
Mam wrażenie, że jest trochę jak w Coven pod tym względem, że mamy świetny temat, a twórcy podchodzą do niego od dupy strony.

Tzn?

Cytuj
No i nie mogę już patrzeć na Jessicę Lange. Teraz sobie chyba jeszcze dała więcej wypełnienia na twarzy albo jakaś spuchnięta jest od choroby. Te jej monologi, w których chyba gubi akcent... Chryste!

Yyyy...
Raz ze Jessica Lange specjalnie uczyla sie niemieckiego przed sezonem zeby zlapac niemiecki akcent, co wyszlo jej moim zdaniem bombwo! Dwa - że co???

Cytuj
I nie wiem, co widzicie w Sarze Paulson. Jaka Emmy? Za co? I w ogóle w tej roli widziałabym jednak młodszą dziewczynę. Wtedy ta naiwność Betty wyglądałaby naturalnie, a teraz dziewczyna momentami sprawia wrażenie niedorozwiniętej. Moim zdaniem właśnie za mocno są uwypuklone te różnice między dziewczynami i to wygląda czasami kiczowato.

Tego juz w ogole nie jestem w stanie zrozumieć, gdyz to chyba oczywiste ze siostry bedą swoim calkowitym przeciwienstwem.
I wlasnie to "niedorozwiniecie" grane przez Paulson w roli jeden z siostr bylo genialne!
Moim zdaniem poza klaunem wygrała odcinek, grajac znakomicie...dwie role!

Aaa i jescze Kathy Bates...dobrze ze jeszcze kilku aktorow nie pokazali bo Kathy Bates...znow nie powala ;/
Wtopiła w Coven i tutaj wedlug mnie tez zaczela bardzo slabo, wydaje mi sie ze ona nie jest stworzona do tego typu produkcji.
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #161 : Październik 28, 2014, 18:51:36 »

To ja też trochę o Freakach po pierwszych trzech odcinkach.

Podoba mi się bardziej niż sezon numer trzy. Sabat był ciekawy klimatycznie ale i strasznie nudny. Dominowały tam niepodzielnie postacie kobiece, które nie były jakoś wybitnie przyciągające do ekranu.

W czwartym sezonie pod tym względem jest o wiele lepiej. Galeria dziwadeł jest iście imponująca. Początkowo trochę przeszkadzało mi, że główne postacie mają jakieś znamiona mutacji i deformacji. Teraz kompletnie mnie to już nie rusza. Przekaz sezonu zresztą jest chyba jasny: mimo swojej inności dziwadła są takimi samymi ludźmi jak my.

Co jest fajne: postać klowna. Postać Francesci Conroy i jej syna kradną show w tym sezonie. Niesamowicie jest oglądać Sarah Paulson w tak specyficznej podwójnej roli. Ten wątek może prowadzić jeszcze do niezliczonych twistów. Kathy Bates może nie powala, ale i tak zapowiada się lepiej niż jej postać wykreowana w sezonie trzecim. I świetna scena z końca trzeciego epizodu i jej spowiedź. Nawet Evan Peters ma więcej do roboty w tym sezonie niż ostatnio.

Ale, ale i tak gwiazdą pozostaje Jessica Lange. I tutaj nawet nie chodzi o samą postać jaką kreuję, a o show jakie daje. Jej występy powalają klimatem i wdziękiem. Jessica śpiewająca Bowiego to coś co już na zawsze zapamiętam z AHS. Niczym Name Game czy świetny początek ostatniego epizodu trzeciego sezonu stylizowany na teledysk do Seven Wonders. Jest niesamowita i z miłą chęcią co odcinek oglądałbym jakiś nowy występ.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=VG_BVE2VjJw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=VG_BVE2VjJw</a>

A już śpiewanie Lany Del Rey w takim stylu to poezja. Lepsze od oryginału. I to pojawienie się postaci Edwarda Mordraka. Ja jestem oczarowany.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=jH_WehcMYro" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=jH_WehcMYro</a>

Czekam na więcej. Sezon może być równie udany co seria numer dwa, która aktualnie w moim rankingu ceniona jest najwyżej.
Zapisane
crusia
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #162 : Październik 28, 2014, 23:29:37 »

Heheh, to ja właśnie chciałam chwalić trzeci odcinek, bo wreszcie nie ciągnęła go Lange tylko większą rolę dali świetnej Bates :D W ogóle epizod bardzo dobrze się oglądało, bo przestali wreszcie gonić z otwieraniem coraz to nowych wątków tylko dużą część poświęcili rozwojowi znanych już postaci. A opowieść o Mandrake'u rewelacyjna!
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #163 : Październik 29, 2014, 00:46:52 »

crusia...
trzymaj sie krzesla...
czy co tam masz pod ręką...


....
zgadzamy sie!!

niezle co?

AHS season 4 ---> like it. Moze przebic trojke na spokojnie.
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
Mike
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Gdańsk




It's A Mirage! I'm Tellin' Y'all It's a Sabotage!

WWW
« Odpowiedz #164 : Październik 29, 2014, 06:55:40 »

I ja się zgadzam. ;) Wątek Edwarda naprawdę świetny i będzie go więcej. :)

Cytuj
A już śpiewanie Lany Del Rey w takim stylu to poezja. Lepsze od oryginału.

Właśnie zastanawiałem się czyja jest ta piosenka w oryginale. Lana Del Rey mówicie? Zaintrygował mnie fragment tekstu o Jimie Morrisonie (chociaż do realiów trochę nie pasował, bo to czasy przed Doorsowe ;) ).
Zapisane

ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #165 : Październik 29, 2014, 09:41:10 »

Właśnie zastanawiałem się czyja jest ta piosenka w oryginale. Lana Del Rey mówicie? Zaintrygował mnie fragment tekstu o Jimie Morrisonie (chociaż do realiów trochę nie pasował, bo to czasy przed Doorsowe ;) ).

Bo to Elsa pierwsza wymyśliła zarówno Gods & Monsters jak i Life On Mars, a Bowie i Lana tylko coverowali w przyszłości te utwory :)
Zapisane
crusia
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #166 : Październik 29, 2014, 10:10:04 »

Mi się wydawało, że słyszę, jak czasem spod głosu Lany (piosenki nie znałam, ale ona ma charakterystyczną manierę śpiewania) słychać głos Lange. Chyba nałożyli ścieżki, żeby brzmiało trochę inaczej niż tylko na chama puszczony podkład Lany.
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #167 : Listopad 01, 2014, 00:40:01 »

Napisze to bo napisac to musze...

Episode 4:

Najlepszy odcinek serialu pod tytułem American Horror Story.

Tak powinien wygladac taki serial.
Genialne.
Jessica Lange - genialna (!!)

Ja jestem pod wrażeniem.
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
crusia
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #168 : Listopad 01, 2014, 12:43:55 »

Wreszcie się rozkręcili. Widać, że mieli pomysły na dalsze epizody, a te początkowe to było tylko przygotowywanie sceny.
Zapisane
UpTheIrons

*

Miejsce pobytu:
Gdańsk




owls are not what they seem

« Odpowiedz #169 : Listopad 01, 2014, 17:54:09 »

Moje wrażenia po obejrzeniu 4 odcinków:

Bardzo wyczekiwałam czwartego sezonu i po obejrzeniu pierwszego odcinka nie byłam zawiedziona. Ba, byłam wręcz zachwycona! Akcent Lange, dwugłowa Sarah Paulson, kostiumy, klimat, clown i "life on mars?".
Dwa kolejne odcinki niestety były już nudniejsze. Najciekawsze sceny były z clownem, którego widok naprawdę przyprawiał mnie o dreszcze ;)
Za to 100% horrorem jest synalek Frances Conroy (nie pamiętam jak nazywają się te postacie). Zepsuty do granic możliwości, rozkapryszony, psychiczny bachor ;)
No i nareszcie nadszedł czas na odcinek nr 4, który powalił mnie kolana! Świetny, świetny i jeszcze raz świetny :) Mam nadzieję, że taki poziom zostanie już utrzymany do końca :)

Już wiem, że ten sezon będzie dużo lepszy od Coven, ale według mnie jeszcze trochę mu brakuje do Asylum, które było moim ulubionym sezonem AHS. To co mnie na tę chwilę najbardziej ujmuje w tym sezonie to genialna !! muzyka.

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #170 : Listopad 01, 2014, 21:52:33 »

Apropos spoilera to ja mysle ze:

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

edit:

Bardzo fajny news ale spiolierowy MOZE troche

« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2014, 21:58:03 wysłane przez Stebbins » Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
sarenka

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #171 : Listopad 01, 2014, 23:46:25 »

Po pierwsze, uwielbiam ten serial za inną historię w każdym sezonie, to prawie jak taki zbiór opowiadań w wersji tv. :D

Pierwszy sezon skończył się lekko "dłużyznawo", drugi Asylum masakrował bogactwem wątków, trzeci bardzo polubiłam mimo słabych recenzji zewsząd - sentyment do wiedźm wyniosłam chyba z Pratchetta ;)
A Freakshow miażdży! Klimat lat 50., coś niesamowitego! Zdecydowanie to na odcinek AHS czekam z największą niecierpliwością! :D

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
No cóż, ten serial ma to do siebie, że jeszcze nieraz nas zaskoczy... :)
Zapisane

Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #172 : Listopad 09, 2014, 13:40:36 »

4*5

IT'S OFFICIAL: To moze byc Najlepszy sezon AHSa!

Wysoko stwialem poprzeczke i balem sie w srodku ze moze byc zawód, ale jak sie okazuje juz w polowie ten sezon przebija caly poprzedni. Nie wiem czy bedzie lepsze od Asylum ale jest taka opcja.
Swietna historia, swietne zagrane, swietny klimta, jest HORROR.

Well done.
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #173 : Listopad 26, 2014, 12:16:50 »

Przepraszam, że wrzucę mocno przeterminowany wpis, no ale ostatecznie gdzie to mam zrobić? :D

Otóż ja, antyserialowiec w zasadzie, zdecydowałem zabrać się za AHS. Co mnie zachęciło tak ostatecznie? Czołówka. No miazga. Też nie pojmuję, jak miłośnika horrorów może taka czołówka drażnić :)

Za mną sezon pierwszy, czyli nawiedzony dom. Wrażenia bardzo pozytywne, choć bez przesady. Podstawowy zarzut jest taki, iż dzieje się tu może nieco za dużo. Unikamy dzięki temu nudy, ale w horrorach dla mnie ważne jest jednak jakieś stopniowanie napięcia, chwile oddechu. A tu czegoś takiego nie ma - kolejne zjawy, niepokojące wydarzenia, trupy, zawikłane wątki osobiste. Ma to swój urok, ale jednak miewałem wrażenie przesytu. Nie chce mi się trzaskać wielu znaczników spoilerowych, więc wszystko wrzucę w jeden:

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Aktorsko jest bardzo w porządku. Konkurencję rozkłada Jessica Lange, chociaż Evan Peters też jest świetny. Nie dziwota, że się wybił (ostatni X-meni). Reszta trzyma co najmniej przyzwoity poziom. A ogólnie to fajnie, że twórcy nie rozciągają jednej historii do granic absurdu, tylko w nowym sezonie proponują nową opowieść. Za którą wkrótce się zabiorę :)
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2014, 12:23:52 wysłane przez p.a. » Zapisane
Mandriell
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Częstochowa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



SHADYXV

WWW
« Odpowiedz #174 : Listopad 26, 2014, 14:02:31 »



Podstawowy zarzut jest taki, iż dzieje się tu może nieco za dużo. Unikamy dzięki temu nudy, ale w horrorach dla mnie ważne jest jednak jakieś stopniowanie napięcia, chwile oddechu. A tu czegoś takiego nie ma - kolejne zjawy, niepokojące wydarzenia, trupy, zawikłane wątki osobiste. Ma to swój urok, ale jednak miewałem wrażenie przesytu.

No to skoro masz uczucie przesytu po pierwszym sezonie, to drugi zwyczajnie Ci się nie spodoba  Niestety, taka prawda. Nawet niektórzy fani lekko krecili nosem na nadmiar wątków w II sezonie, a Ty to będziesz stękał i kwękał podczas oglądania :D :D :D
Zapisane

p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #175 : Listopad 26, 2014, 20:31:44 »

Stękał i kwękał to może nie, ale takie nawarstwienie jak dla mnie zmniejsza dramatyczność całości - paradoksalnie być może. No i po jakimś czasie stajemy się też uodpornieni na horrorowy lęk. Ale na drugi sezon się troszkę napalam, bo zapowiada się najciekawiej z tych, które przede mną.
Zapisane
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #176 : Listopad 30, 2014, 00:36:27 »

Ja zarzuty o "zbyt wielu watkach" w Asylum uznaje za najzwyklejszy w świecie bełkot :)
Asylum jest mistrzowskie!

A co do Freak Show

...to ja nadal zachwycony chociaz odcinek 6 był słabszy, ale z kolei ostatni bardzo fajny :)
Akcja...
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Jest horror story!!
Mocno licze na to ze
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Z całaą pewnościa już teraz bije Coven na głowę i uważam że świetny sezon :)

Bardzo mi sie podoba klimat, ogolnie AHS wedlug mnie jest ZNAKOMICIE krecony i odegrany, i w czwartym sezonie uwazam że twórcy poki co osiągają efekt jaki zamierzali :)
Przynajmniej ja to kupuję ;)

btw.
Evan Peters jest kapitalny! Tak samo Paulson! Bo Lange to wiadomo.
Jest kilka twarzy ktore ten serial (slusznie) wypromuje.

Freak Show jak do tej pory, dla mnie mocne 9 na 10.

Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
UpTheIrons

*

Miejsce pobytu:
Gdańsk




owls are not what they seem

« Odpowiedz #177 : Listopad 30, 2014, 08:55:03 »

Mnie się w ostatnim odcinku podobało,
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #178 : Styczeń 08, 2015, 22:03:16 »

A ja się zabrałem za AHS: Asylum :)

Pierwszy odcinek mnie nie zachwycił. Wydawało mi się, że ta historia mnie nie porwie. Ale odcinek drugi i trzeci były już momentami rewelacyjne. Niebywale mroczne, intensywne, no i
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
podbił stawkę. I jestem pod wrażeniem, że z tak różnych wątków (
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
) udało...a przynajmniej jak dotąd udaje się stworzyć przekonującą i trzymającą się kupy całość. Zobaczymy, jak to dalej się będzie układało :)

EDIT

...a dalej układa się tak, ze tempo odrobinę siadło. Owszem, odcinek 5. przyniósł najistotniejszy może twist w całej historii, pojawiły się dodatkowe wątki związane z dr. Ardenem, ale pomalutku mam wrażenie, że tu i ówdzie wciskają (a raczej wciskali) trochę nadmiarowego materiału. No i nadmiernie komplikują życie pozytywnych bohaterów, którzy co chwila wpadają z deszczu pod rynnę. Niby dobrze, bo oddziałuje to na emocje, ale jednak mam wrażenie pewnej przesady.

Wydaje mi się jednak, że Asylum jest lepsze od pierwszej odsłony AHS. Tam pozytywni bohaterowie byli mi w sumie obojętni, tu nie są. Cały serial jest też po prostu mocniejszy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2015, 21:58:04 wysłane przez p.a. » Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #179 : Styczeń 15, 2015, 09:10:13 »

Ok, Asylum za mną :)

Nie umiem jeszcze za bardzo oceniać seriali, nie mam wykształconej skali, ani metody, ale drugi sezon AHS wyraźnie jednak lepszy od debiutanckiego. Pierwsza przyczyna: bohaterowie. Perypetie rodzinki z AHS1 były mi w gruncie rzeczy obojętne. Miałem w nosie, czy im się uda, czy nie. Niby tam trochę kibicowałem temu czy owemu, ale bez przekonania. Co innego drugi sezon. Tutaj bardzo mocno kibicuje się czy to Lanie, czy Kitowi, a antagoniści są momentami przeokropni. W ogóle, same postacie skonstruowane o wiele ciekawiej. Choćby siostra Jude czy dr Arden...

Ponadto, o ile w pierwszym sezonie gdzieś w połowie odczułem znużenie, o tyle tutaj serial cały czas trzymał za przysłowiowe jaja. Wreszcie - finał AHS1 był słabiutki. Finał Asylum - nadspodziewanie wręcz dobry (zwłaszcza po odcinkach 11 i 12). Świetnie to sobie wymyślili. Wywiad z Laną z jednej strony pomógł dopisać epilog do losów wielu bohaterów, z drugiej - połączył wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością.

To jednak nie oznacza, że wszystko mi się podobało. Spokojnie można by było całość skrócić, wtedy serial byłby jeszcze bardziej intensywny i zwarty. Czasami się zastanawiałem, czy bez motywu UFO AHS nie byłoby bardziej przekonujące, chociaż... z wyczuciem poprowadzono ten wątek, bez taniego efekciarstwa. Bez wątpienia jednak nie podobał mi się finał kilku podstawowych wątków. Po pierwsze - siostra Mary Eunice. Strasznie łatwo poszło. Po drugie - wątek Bloodyface'a też w końcówce rozegrany jakoś szybko. Jak na tak oszczędne i długie budowanie napięcia (przez tyle odcinków), trąciło to nieco banałem. Absolutnie fatalnie rozegrano wątek Kita i Grace.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
.

Na szczęście pozostałe do pozostałych wątków nie mam zastrzeżeń. Wątek Judy w finale bardzo wzruszający. W ogóle sam sposób, w jaki ewoluowała ta postać - imponujący. Świetnie, w dość gorzki sposób, dopowiedziano losy Lany. No i dr Arden - dziwię się Stebbowi, że go nie lubił, bo to fantastycznie wykreowana postać.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
.

Aktorsko AHS:Asylum też wypada na ogół lepiej. Może jedynie Evan Peters taki tu nieco schowany... Jessiga Lange przebiła swoją kreację z pierwszego sezonu, co już samo w sobie nie było proste. Jej postać mieniła się różnymi barwami i sprzecznymi emocjami. Coś pięknego. Świetny był też James Cromwell w obrazowaniu niuansików w osobowości dr Ardena. Bardzo podobała mi się też Sarah Paulson w roli Lany. Liczę na to, że wreszcie zostanie wykorzystany potencjał Frances Conroy. To, jak zagrała wyimaginowaną przez Judy pacjentkę - cudo. Nie do końca natomiast podzielam zachwyty nad kreacją Lily Rabe. Przez większość swojego czasu antenowego ;) grała kilkoma minami, z dominującym diabelskim uśmieszkiem czy fałszywą cnotą. Ok, świetnie tu wypadała, ale brakowało mi tu jakichś półcieni, niuansików, czegoś, co odróżnia aktora-rzemieślnika od aktora-artysty.

I to chyba tyle. Asylum spełniło pokładane weń nadzieje. Coven może mnie zaskoczyć tylko pozytywnie, bo po takiej tematyce nie spodziewam się cudów. Za jakiś czas się za to zabiorę :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2015, 09:33:38 wysłane przez p.a. » Zapisane
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10   Do góry
Drukuj
Skocz do: