Strony: 1 ... 3 4 [5]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: [seria] Niezniszczalni  (Przeczytany 20770 razy)
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #80 : Sierpień 21, 2014, 15:25:09 »

O zenskiej wersji Niezniszczalnych mowi sie juz od jakiegos czasu. Osobiscie jestem zdania by najwyzej dorzucic po 1-2 kobitki do kolejnych czesci serii zamiast robic taki spin-off.
Zapisane
Magnis

*




« Odpowiedz #81 : Sierpień 21, 2014, 15:34:32 »

Nie mam nic przeciwko temu jakby jednak zatrudnili aktorki kojarzące się bardzo z kinem akcji. Mogłoby wyjść dobre widowisko.
Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #82 : Sierpień 21, 2014, 18:30:39 »

Mogliby tam wrzucić Rachel McClish, kulturystkę, która grała w 3. części "Iron Eagle" :) Swego czasu zrobiła na mnie gigantyczne wrażenie swoimi mięśniami :)
Zapisane
nocny
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Szczecin




WWW
« Odpowiedz #83 : Sierpień 21, 2014, 22:08:09 »

Ja nie widzę żeńskich Niezniszczalnych, tak jak Mando napisał, można dorzucić dwie do N4 i tyle, na żeńską kompletnie bym nie czekał, nawet nie mam pojęcia kogo by można tam dać.
Zapisane
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #84 : Sierpień 21, 2014, 22:23:22 »

Może to jakieś niezniszczalne w sensie mamusiek albo pań do towarzystwa? jakieś stare raszple hmm
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #85 : Maj 13, 2016, 22:35:58 »

Zobaczyłem wreszcie trzecią część serii... no niestety, jest najsłabiej. I nie chodzi o PG-13, bo w ogóle tego nie odczułem. Nie chodzi o Gibsona, bo moim zdaniem sprawdził się w roli czarnego charakteru. Choć faktycznie szkoda, że Davi pojawia się tylko na moment. Natomiast nie bardzo kupuję sam pomysł na scenariusz. Można było wymyślić inny powód na wciśnięcie młodych do obsady (nota bene - ani oni mnie grzeją, ani ziębią, choć uważam, że Rhonda Rousey niewykorzystana). Sam film wyszedł zdecydowanie za długi, jakoś tak mało zabawny, nieprzekonujący. Banderas? Niby zabawny, ale mnie w gruncie rzeczy irytował. Są momenty ("get to the choppa", czy "ja tylko sprawdzam na nim pogodę" Dolpha :D), ale całość wyszła dość średnio. Oby czwarta część była lepsza :) 5/10.
Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 [5]   Do góry
Drukuj
Skocz do: