Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: [seria] Szybcy i Wściekli  (Przeczytany 2782 razy)
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« : Lipiec 23, 2015, 09:22:47 »





The Fast and the Furious (2001)
2 Fast 2 Furious (2003)
The Fast and the Furious: Tokyo Drift (2006)
Fast & Furious (2009)
Fast Five (2011)
Furious 6 (2013)
Furious Seven (2015)
The Fate of the Furious (2017)

----------------------------------

Myślałem, że ten temat już istnieje, bo dyskusje o serii się już przewijały na forum. Okazuje się, że wątku nie ma i jak zwykle muszę go sam założyć... jeszcze w tym upale... goddamn it!  ;)

Obejrzałem Furious Seven i muszę się wypowiedzieć bo to ważny film w serii. Po pierwsze seria ponownie wraca na dobry tor, po słabej części numer 6. Nadal najwyżej oceniam części 5 i 1, ale cześć numer siedem wskakuje na trzecie miejsce podium. Akcja w tym filmie jest rewelacyjna. W ogóle cały film pod względem technicznym to najlepsza odsłona serii. Pościgi i popisy kaskaderskie wgniatają w fotel. Widać też, że film miał bardzo wysoki budżet, bo efekty specjalne stoją na świetnym poziomie (co w tej serii nie zawsze miało miejsce ;) ). Jak już wspomniałem akcja jest świetna. Kompletnie nierealna, już chyba na poziomie Mission Impossible... ale micha mi się tak cieszyła jak to oglądałem... bawiłem się świetnie :rad2: Akcja w Azerbejdżanie i Abu Dhabi... rewelacja. Końcówka w LA już mnie trochę rozczarowała, ale miała mocne momenty.

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Oczywiście to ważna część z powodu tego, że to ostatni film Walkera. I trochę się obawiałem, że będą za bardzo kombinować jak tu wybrnąć z tej sytuacji... ale muszę ich pochwalić, bo w sumie ładnie to wymyślili. Właśnie bez jakiegoś większego kombinowania, wszystko wyszło tak naturalnie. Ładnie go pożegnali.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2017, 14:58:24 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1 : Lipiec 23, 2015, 10:12:26 »

Ja powiem tak: ta seria jako całość jest mocniejsza od pojedynczych filmów. Przynajmniej tak to osobiście odbieram. Wraz z kolejnymi tytułami pojawiała się taka jakaś zażyłość z bohaterami, coraz bardziej przekonywały mnie ich motywacje, itp.

A łatwo nie było. Pierwsza część - którą oglądałem nie tak dawno temu, gdy postanowiłem, pod wpływem zagadek marczewka, zabrać się za serię - wydała mi się strasznie... chaotyczna. Niby fajny, nośny pomysł na fabułę, ale narracja strasznie nieskładna mi się wydała. No i jednak widać było, że najważniejsze są tu samochody, pościgi - z biegiem czasu ten element zaczął chyba jednak stanowić tło.

Druga część podobała mi się bardziej. Nie umiem tego teraz wytłumaczyć, może mam po prostu problem z Dieselem ;) A i sama postać Romana Pearce'a jakoś wydała mi się sympatyczna ;)

Trójka - taki skok w bok, do tego ostatnio dowiedziałem się, że chronologicznie pasuje gdzieś pomiędzy 5 a 6 czy 6 a 7 nawet. I łatwo to zrozumieć. Wszystko z powodu fantastycznej postaci Hana, z którą sympatyzuje się od początku
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Nie dziwi mnie, że wykorzystano go ponownie w późniejszych filmach. A trójka? No taka sobie, można zobaczyć, ale najważniejsza jest tu introdukcja Hana.

Czwórka - zaczyna działać prawo, o którym wspomniałem na samym początku. Ta zażyłość. Zaczyna się robić poważniej, mocniej, dla mnie po prostu lepiej. No i piątka, na której to części na razie zakończyłem. Najlepsza, jak dotąd, z całej serii. Zebrali całą ferajnę, dołożyli trochę nowych bohaterów i fantastycznie się na to patrzy. Swoją drogą to też fenomen. Pokażcie inną serię, w której tak odległa część jest najlepsza? I nie, że to tylko moje zdanie - 3 ostatnie części F&F są najwyżej cenione (wraz z jedynką) zarówno przez krytyków, jak i widzów.

Tak więc jak nabiorę ochoty na ponowne spotkanie z "rodziną", zobaczę kolejne części. I jestem pewien, że będzie warto. Nawet jeśli w fabule są różne pierdoły, to tym bohaterom po prostu chce się kibicować. Tym samym całe Fast & Furious udowadnia, jak ważni w filmach są bohaterowie. Ileż razy jest odwrotnie - sensowna fabuła, która pozostawia widza obojętnym ze względu na bezpłciowych czy niesympatycznych bohaterów.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 23, 2015, 10:14:50 wysłane przez p.a. » Zapisane
Repta

*

Miejsce pobytu:
Trzebnica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #2 : Lipiec 23, 2015, 11:36:24 »

Seria, którą obejrzałem w całości, niektóre części po kilka razy :D Ja osobiście najbardziej lubię 2 pierwsze filmy bo więcej było w nich wyścigów, które były dla mnie najprzyjemniejszą częścią seansów. W nowych częściach bardzo mocno postawiono na efekciarstwo, które przekracza granice jakiegokolwiek realizmu :D Chociaż nadal ogląda się to bardzo przyjemnie, głównie dzięki temu co wspomniał już p.a. czyli świetnych bohaterach, z którymi mogliśmy się zżyć przez tych 7 filmów.

Bardzo szkoda ze Walker zginął bo był dla mnie chyba najważniejszą postacią w serii :( Ale pożegnanie zrobili mu godne.
Zapisane

HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #3 : Lipiec 23, 2015, 13:04:46 »

Pierwsza część - którą oglądałem nie tak dawno temu, gdy postanowiłem, pod wpływem zagadek marczewka, zabrać się za serię - wydała mi się strasznie... chaotyczna. Niby fajny, nośny pomysł na fabułę, ale narracja strasznie nieskładna mi się wydała.

Ten film zyskuje przy kolejnych odsłonach. Ja pamiętam, że też mi za pierwszym razem nie podszedł. O taki nieoficjalny remake "Point Break" ;) Ale z biegiem czasu polubiłem ten film. Parę razy leciał w TV i jakoś mi się w końcu spodobał. Ma naprawdę fajny klimat.

No i piątka, na której to części na razie zakończyłem. Najlepsza, jak dotąd, z całej serii. Zebrali całą ferajnę, dołożyli trochę nowych bohaterów i fantastycznie się na to patrzy.

Też tak uważam. Część piąta jest jak na razie najlepsza. Idealnie wyważone proporcje akcja / komedia / elementy obyczajowe. Tak naprawdę to w tej część uformowała się ta nowa jakość tej serii.

W nowych częściach bardzo mocno postawiono na efekciarstwo, które przekracza granice jakiegokolwiek realizmu :D

Jeśli jest to podparte tym motywem "rodziny" o którym pisze p.a. to ja to kupuję. To właśnie jest najlepsze w piątce i jedynce. Dlatego kibicujemy tym bohaterom. Tego mi też trochę, mimo wszystko, zabrakło w części siódmej. Mało tu było tych momentów zatrzymania gdzie Dom rozmawia z Brianem. Z oczywistych powodów, pewnie nie zdążyli tego nakręcić.

Na ich miejscu poszedł bym teraz w motyw ojca.

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #4 : Styczeń 22, 2017, 08:44:27 »

No i znów zatęskniłem za rodziną ;)

Furious 6 rzeczywiście jest nieco słabsze od części piątej, ale mimo wszystko dobrze się to oglądało, zwłaszcza w końcówce. Bo scenariusz rzeczywiście niedopracowany. Bo bohaterowie, zwłaszcza z początku, tacy jacyś za bardzo luzaccy, jakby gdzieś po drodze przekroczyli granicę dzielącą ludzi od superbohaterów Marvela ;) Aktorzy jakby nieco za bardzo bawili się swoimi rolami, sam nie wiem, coś mi zgrzytało. Fabuła rozwija się w nie do końca przekonujący sposób (
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
), ale koniec końców film oceniam tak samo, jak poprzedni - na 6/10. Powody? Zasadniczo trzy. Znów kupiłem ten motyw "rodziny", tego poświęcania się dla przyjaciół i tak dalej. Film pokazał też, że uniwersum F&F jest coraz bardziej spójne - nawiązano do części 4. a w scenie w trakcie napisów połączono wreszcie sensownie całość z najbardziej odstającą od reszty częścią nr 3. A wracając do powodów - jakkolwiek absurdalna i efekciarska mogłaby się końcówka nie wydawać - mi się podobało. Scena z czołgiem na autostradzie, czy szalony pościg za samolotem... Wszystko przerysowane do granic możliwości, ale tym razem to kupuję.

No i kto by pomyślał. Jeszcze tylko jedna część i będę z pogardzaną niegdyś przeze mnie serią na bieżąco. Mało tego - jestem niemalże pewien, że któregoś dnia zabiorę się za całość od nowa.
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #5 : Styczeń 24, 2017, 10:51:55 »

No to siódemka za mną. To prawdopodobnie najlepsza odsłona serii, chociaż... gdyby nie śmierć Walkera, to inny byłby odbiór całości. Ale po kolei.

Po mocnym, intensywnym i mrocznym początku zacząłem mieć wraz z upływem czasu wątpliwości. Niby było fajnie, film jest napakowany adrenaliną i akcją tak bardzo, że starczyłoby dla kilku produkcji. Ale gdzieś jakby gubiła się po drodze tożsamość serii, za bardzo przypominało mi to Mission: Impossible ("niemożliwe" akcje, przemieszczanie się po całym świecie) - szczególnie w fragmencie opisującym przygody bohaterów w ZEA. Gdzieś tam po drodze kusiło też chyba twórców, by dać jakiś prezent tym, którzy tęsknią za klimatem pierwszej części - tak przynajmniej odbieram rewizytę na pustyni, czy też obraz imprez, gdzie pełno tyłków i cycków. Co kto lubi, dla mnie jednak nieco kłóciło się to z ogólnym klimatem filmu, zwłaszcza z elegijną końcówką.

Wraz z upływem czasu zacząłem jednak coraz bardziej się wkręcać, sceny akcji rzeczywiście wgniatają w fotel, to najlepiej zrealizowana część F&F, bez dwóch zdań. Całość składałaby się znowu na 6/10, ale ta końcówka... No pięknie pożegnano Paula Walkera. Myślałem, że
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
, zrobiono inaczej - i cieszę się, że tak to zakończono. Piękny hołd, który podnosi moją ocenę do 7/10.

EDIT

A, no i jeszcze jedna sprawa mnie w filmie denerwowała: Jason Statham i jego postać. Jeśli o aktorstwo idzie, to gość niezależnie od tego, czy gra postać pozytywną czy negatywną gra ją dokładnie tak samo. Dwa - irytowała mnie nieomylność jego bohatera, który (prawie) na wszystko był przygotowany, etc. God's Eye w ludzkiej powłoce ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2017, 13:20:54 wysłane przez p.a. » Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #6 : Kwiecień 22, 2017, 14:54:24 »

Ósemka zaliczona ;)

No i cóż... akcja następnej części będzie miała miejsce w kosmosie bo limit ziemskich niedorzeczności został tutaj już chyba wyczerpany  :roll: ;) I to jest mój największy zarzut wobec tego filmu, przeginają na maksa... ale to nie znaczy, że się źle bawiłem, wręcz przeciwnie. Jest to kolejna odsłona serii, którą muszę zaliczyć do tych udanych. Pomimo kompletnego oderwania od rzeczywistości, akcja jest wyjątkowo rozrywkowa. Trzy sceny są warte ceny biletu. Ucieczka z więzienia Rocka i Stathama. Zombie samochody  ;) Oraz finalna konfrontacja z łodzią podwodną w roli głównej i lamborghini na lodzie w roli drugoplanowej :haha:

Na szczęście w tym całym efekciarstwie motywacje bohaterów są w miarę logiczne i kupujemy ich zachowanie. I motyw rodziny jest w tej części podkreślony chyba najmocniej. Także ja dam 7/10. Dobrze się bawiłem.

A, no i jeszcze jedna sprawa mnie w filmie denerwowała: Jason Statham i jego postać. Jeśli o aktorstwo idzie, to gość niezależnie od tego, czy gra postać pozytywną czy negatywną gra ją dokładnie tak samo. Dwa - irytowała mnie nieomylność jego bohatera, który (prawie) na wszystko był przygotowany, etc. God's Eye w ludzkiej powłoce ;)

Ciekawe jak go odbierzesz w tej części. Powiem tylko, że scenarzyści mieli trudne zadanie ocieplenia jego wizerunku i cholera jasna udało im się to :haha:
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 22, 2017, 15:04:06 »

Hehe, z Lamborghini to się nieźle uśmiałem w kinie, jak zwiastun widziałem :D
Co do Stathama to nie wiem, pewnie zagra tak samo tylko się ze dwa razy uśmiechnie ;) Ryzykowny pomysł, bo w poprzednich częściach wyrósł on na czołowego wroga Rodziny, a tutaj takie coś...
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #8 : Sierpień 09, 2019, 08:48:29 »

Hobbs & Shaw (2019)

Parę fajnych momentów i tekstów ale poza tym to ten film jest wyjątkowo zbędny :D Do serii wnosi tyle, że niedorzeczności stają się już normą w tych filmach. Tak naprawdę jedyne co ciągnie ten film to komediowe zacięcie, zarówno Rock jak i Statham czują się dobrze w takich śmiesznych klimatach a tutaj mają dużo miejsca na wygłaszanie głupich tekstów, więc pod tym względem jest dobrze :D

Technicznie niestety widać, że to jest taki Fast and Furious dla ubogich. Efekty cienkie.

W porywach 6/10.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
michax77

*



« Odpowiedz #9 : Październik 07, 2019, 00:26:55 »

Hobbs and Shaw (2019)

Jeśli podobają się Wam ostatnie części Szybkich i Wściekłych, odkąd do cyklu dołączył Dwayne Johnson, czyli od piątki, gdy cykl zaczął coraz mniej przypominać niskobudżetowe kino sensacyjne, a coraz bardziej kino SF, kino komiksowe z superbohaterami to powinien Wam spin-off przypaść do gust. Zresztą twórcy się z tym nie kryją z jakim kinem mamy do czynienia, bo główny zły grany przez Idrisa Elba to jest tak naprawdę terminator, albo uniwersalny żołnierz jak wolicie.

Więc jeśli akceptujecie takie sceny, jak np. łapanie rakiety ręką przez Johnsona w jednym z poprzednich filmów, to będziecie się dobrze bawić na spin- offie z najpopularniejszymi postaciami cyklu. A jeśli uważacie że ta seria od piątej części to chała i najlepsze są filmy od 1 do 4 to powinniście 8 lat temu, za premiery piątki, porzucić ten cykl, bo tylko wrzodów się nabawicie od ciągłego narzekania co 2 lata, gdy pojawia się nowa odsłona cyklu. Moim zdaniem lepiej zaakceptować zmiany i dobrze się bawić albo odpuścić.

Dostajemy dokładnie to samo co w ostatnich częściach cyklu, czyli przegięte sceny akcji plus sporo dobrej bijatyki z udziałem Stathama i Johnsona, którzy dostali tym razem pierwszy plan. Fabuła oczywiście jest totalnie pretekstowa (zresztą jest zerżnięta praktycznie jeden do jednego z części drugiej Misji Niemożliwej z Cruisem), ale liczy się chemia między Dwaynem i Jasonem, dialogi oraz rozwałka.

Do plusów dodałbym też Vanesse Kirby, która po ostatniej części Mission Impossible na dobre zadomowiła się w przegiętym kinie akcji. Dziewczyna świetnie bawi się grając w tego typy produkcjach. No i super, ale mam nadzieję, że pokaże jeszcze nie raz jak dobrą jest aktorką w niskobudżetowych filmach i serialach od których zaczynała. Ocena: 7/10.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: