Wydaje mi się, żen ie ma sensu sugerowac się tego typu zjawiskiem. Często zdarzają się okładkowe wpisy typu "Polski Stephen king", "Powieść na miarę Kinga', czy coś w stylu "takiej grozy nie powstydziłby się sam King" - o czym zresztą napisałeś
Jak ktoś jest słąwny to wydawnictwa celowo takie głupoty piszą. O Rowlingowej i Tolkienie to też się naczytałem.
Książka fakt faktem - może być dobra. Jest naprawdę wielu pisarzy lepszych o Kinga ale czy to od razu znaczy aby pisać, że jest to "nowy King"... Hmmm... Dla celów marketingowych moze...