Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Spotify (i inne serwisy streamingowe takoż)  (Przeczytany 6234 razy)
RandallFlagg

*




« : Marzec 01, 2013, 03:30:47 »

Od niemalże tygodnia testuję serwis Spotify. Gdybym chciał podsumować wrażenia jednym zdaniem, powiedziałbym, że jest to usługa i aplikacje, na które czekałem całe życie - przy czym pukam się pokornie w czoło, zapytując, czemu sięgnąłem po nią dopiero teraz, skoro funkcjonuje ona od, bodajże, pięciu lat? Może dlatego, ze w Polsce zrobiło się o niej głośno (albo raczej głośniej?) z powodu oficjalnego wejścia usługi na rynek krajowy, wraz z krajowym cennikiem - "na każdą kieszeń".

Z czym to się je i dlaczego to jest takie fajne? Otóż, Spotify oferuje streaming niemal całej muzyki świata. Mówi się o około 20 milionach utworów a każdego dnia przybywa kolejne 20 tysięcy. Katalog jest naprawdę obszerny i przez cały tydzień korzystania z serwisu próbowałem go "zaskoczyć" na różne możliwe sposoby. Efekt tego działania jest taki, że w około ośmiu przypadkach na dziesięć znajdowałem to, czego szukałem, a zazwyczaj coś więcej, bowiem w bibliotece, poza pełnymi albumami znajdzie się sporo niewydanych nigdzie, poza dystrybucją cyfrową, EP-ek i singli. Krótko mówiąc - w Spotify jest prawie wszystko, a wraz z otwarciem się na rynek polski do bazy utworów dołączył spory ładunek artystów polskich, w tym takich, którzy wydawali mi się z gruntu nastawieni bardzo anty do takiej formy promowania muzyki, jak choćby niejaki Kazimierz Staszewski.

Niepodważalną zaletą Spotify jest niesamowita prostota obsługi. Podstawową formą korzystania jest tworzenie swoich własnych playlist - przy czym taką listą może być zarówno cały album, bądź utwory dobrane ręcznie, albo klucza, czy algorytmu. W tym drugim przypadku pomogą nam liczne, bardzo użyteczne wtyczki. Osobiście korzystam z dodatku do Last.fm, który synchronizuje odtwarzane piosenki z portalem, w którym jestem już od 2009 i pomaga mi wyszukiwać wykonawców i albumy w oparciu o te kilka lat scrobblowania. Drugim, świetnym dodatkiem jest Sifter - generujący listę utworów w oparciu o aktualnie odtwarzany utwór. To znaczy, wybiera z biblioteki wszystkie te utwory, które są podobne do słuchanego kawałka. Masę ciekawych odkryć popełniłem już w pierwszej godzinie korzystania z tej wtyczki...

Oczywiście, Spotify oferuje możliwość korzystania z tych wszystkich dobrodziejstw za darmo. Coś, kosztem czegoś jednak - darmowa wersja = gorsza (aczkolwiek i tak świetna) jakość streamowanych kawałków, reklamy, dzienne limity. Nie ma się co załamywać jednak, bo znam ludzi, którym ta opcja wystarczy i są również bardzo zadowoleni.

Aby w pełni cieszyć się ze wszystkich dobrodziejstw, warto wykupić opcję premium. Jest to abonament, w kwocie 20 złotych polskich, który daje najwyższą jakość dźwięku (320kbps), możliwość korzystania na komputerze i aplikacjach mobilnych (Android, iOS), a także możliwość "ściągnięcia" i zapisania utworów, playlist czy albumów na dowolne urządzenie, do późniejszego odsłuchu offline - opcja idealna dla osób, które, na przykład mają dostęp do WiFi: można ściągnąć sobie album, i słuchać go potem nie uszczuplając pakietu danych na smartfonie.

Istnieje również opcja pośrednia, nazwana unlimited - jest to abonament oferujący wszystko to, co ma w sobie premium z wyłączeniem obsługi urządzeń mobilnych. Cena: 10 złotych.

A i byłbym zapomniał, przez pierwszy miesiąc możemy korzystać z darmowego konta premium - więc nawet jeśli odstręcza Was płacenie za muzykę, możecie wypróbować te "cuda-wianki" za darmo.

Krótko podsumowując: ja jestem cholernie zadowolony. 20 złotych miesięcznie, to mniej niż połowa ceny jakiegokolwiek albumu. Co prawda, nie mamy tej muzyki na własność, ale szczerze powiedziawszy, ja już dawno oswoiłem się z podobnymi tej usługami (jak choćby Steam, który "udaje", że jest czymś innym, ale w sumie nie - poza cenami - różni się w zasadach od Spotify). Ilość muzyki jest tu imponująca, więc z pewnością znajdziecie tu swoich ulubionych wykonawców, a przy okazji poszerzycie horyzonty - jak już wspomniałem, dzięki wtyczką do desktopowej aplikacji owo "poszerzanie" przebiega bardzo płynnie i przyjemnie.
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2013, 03:34:28 wysłane przez RandallFlagg » Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
Paweł Mateja

*

Miejsce pobytu:
Gliwice




WWW
« Odpowiedz #1 : Marzec 01, 2013, 08:44:24 »

Spotify nie używałem, ale od jakiegoś czasu mam konto na Deezerze i... w inny sposób nie lubię już słuchać muzyki. Nie potrzebuję płyt, kaset, kupowanie albumów jest uciążliwie, bo nie chcę co miesiąc dokładać do kolekcji jedną nową pozycję. Lubię ciągle odkrywać nowych artystów, nowej muzyki. Płacę kilkanaście złotych miesięcznie i uważam, że warto. Deezer działa online, w przeglądarce, co mi odpowiada. Spotify niestety na razie nie ma na Linuksa sensownej aplikacji, ale też na razie nie widzę sensu się przenosić, zwłaszcza że oba serwisy maja podobne funkcje i kolekcję.

Marzy mi się jeszcze taka baza filmów i seriali - najlepiej bez lektora, z napisami. Jeśliby takie coś w Polsce działało, byłbym wniebowzięty :)
Zapisane

p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #2 : Marzec 01, 2013, 10:42:43 »

...I'm too old for this shit ;)

Poza tym słyszałem, że na Deezerze wielu rzeczy nie ma. Pewnie prędzej czy później trzeba będzie się na coś takiego przerzucić, ale póki co niespieszno mi jakoś.
Zapisane
Paweł Mateja

*

Miejsce pobytu:
Gliwice




WWW
« Odpowiedz #3 : Marzec 01, 2013, 12:02:52 »

Wielu rzeczy nie ma, ale w porównaniu z tym, co miałem kiedyś na dysku, to jednak jest w czym wybierać ;)
Zapisane

RandallFlagg

*




« Odpowiedz #4 : Marzec 01, 2013, 12:39:03 »

Nie wiem, jak to wygląda w przypadku innych serwisów (wiem, że oprócz Deezera istnieje jeszcze coś takiego, jak WiMP, który na oko - a raczej "na ucho" ;-) - ma porównywalną, do Spotify bazę utworów), ale po moim kilkudniowym korzystaniu stwierdzić mogę, że raczej "niewielu rzeczy tu nie ma" :-).

Co do innych serwisów, wśród których prym wiodą 3 wyżej wymienione, to dowiedziałem się o nich "rykoszetem", dopiero po tym, jak zacząłem korzystać ze Spotify. Przesiadać się - czy korzystać równolegle nie zamierzam - ogrom muzyki, jakim uraczył mnie ten serwis już spowodował u mnie niezłego mindblowa. Poza tym zakładam, że pozostałe dwa (Deezer i WiMP) różnią się od Spotify tylko pewnymi niuansami (zwłaszcza, że WiMP chwali się również 20 milionową bazą utworów, tak samo, jak Spotify).

p.a. - naprawdę jest w czym wybierać. Po prostu spróbuj, sprawdź, to nic nie kosztuje. Płacić możesz, kiedy stwierdzisz, że jest to tego warte (a nawet wtedy możesz pozostać przy wersji darmowej). Dla mnie od tej chwili przestały istnieć wszystkie "alternatywne" formy słuchania muzyki. Kupować również już chyba nic nie będę. Po co? Mam (prawie) każdy album w zasięgu ręki, mogę w doskonałej jakości odsłuchać sobie to, na co w danej chwili przyjdzie mi ochota, szukanie zajmuje kilka sekund. To wszystko.

Podoba mi się jeszcze jedno w Spotify - to, że oprócz oficjalnych albumów, w wynikach wyszukiwania wyskakują związane z zapytaniem kompilacje użytkowników, które niejednokrotnie przewyższają pod względem doboru oficjalne wydania.

Spotify niestety na razie nie ma na Linuksa sensownej aplikacji (...)

Ja kierowałem się głównie tym, że ma dobrą aplikację na Androida. W sumie od aplikacji mobilnej zacząłem swoją przygodę ze Spotify. Co prawda, brakuje jej kilku funkcjonalności aplikacji desktopowej (przydała by się obsługa "wtyczek", o których wspomniałem, i scrobbling do Last.fm, kiedy aplikacja jest w trybie offline), ale jakość dźwięku jest przyzwoita (lepsza nawet od "firmowej" aplikacji na telefonie, porównywalna z tą z androidowego PowerAmpa) a obsługa intuicyjna.

Ja jestem, póki co, wniebowzięty :-)
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
Iwa

*




« Odpowiedz #5 : Listopad 25, 2013, 12:23:01 »

Zawsze używam Spotify  :haha: ;)
Zapisane

dampf

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto




« Odpowiedz #6 : Grudzień 10, 2013, 00:18:30 »

Spotify używam jakoś od lipca i jestem zachwycony tą usługą. Wybór muzyki przeogromny (w sumie brakuje mi tylko Beatlesów i Zeppów do pełni szczęścia), obsługa intuicyjna, jakość znakomita. A do tego legalnie i bez reklam (ok, za drobną opłatą :D). Dla osób, które cenią sobie wygodę w słuchaniu muzyki jest to najlepsza możliwa opcja ;)
Zapisane
Caroline

*

Miejsce pobytu:
Inferno




« Odpowiedz #7 : Grudzień 10, 2013, 21:00:55 »

Ja korzystam ze spotify od września i jest cudowne, mam więcej miejsca na komputerze, po wykupieniu premium i pozbyciu się reklam jest jeszcze lepiej.
Zapisane

"Przełykasz nerwowo ślinę i modlisz się. Modlisz aby to coś co kryje się w mroku nie usłyszało że nie śpisz."
Autumn

*

Miejsce pobytu:
Reykjavík




« Odpowiedz #8 : Luty 25, 2014, 22:09:03 »

Spotify lubię bardzo. Konto mam od niedawna, ale już poznałam kilka świetnych wykonawców, w tym Amandę Palmer  i Agnes Obey. Znalazłam tam także album Jane Siberry, którego nie mogłam nigdzie dostać. I mogłabym tak sobie jeszcze wymieniać :) Pamiętam, że dwa lub trzy lata temu korzystałam z last.fm, ale to nie było to samo. Tutaj łatwiej się odnajduję, szybciej wyszukuję i jakoś tak lepiej mi się z tego korzysta. Na razie widzę same plusy :)
Zapisane

Obudziłam się nagle. Była trzecia, pora duchów, samobójców i złodziei.
Procella

*




WWW
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 12, 2014, 11:53:11 »

Korzystam ze Spotify odkąd stało się dostępne w Polsce, mam wykupione Unlimited za 10 zł. Chwalę sobie. Ostatnio jednak wróciłam do kupowania płyt (nie rezygnując ze Spotify), bo to po prostu dwie różne sprawy.
Zapisane


Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #10 : Marzec 17, 2017, 18:31:33 »

Pewnie prędzej czy później trzeba będzie się na coś takiego przerzucić, ale póki co niespieszno mi jakoś.

Ja zrobiłem to dopiero teraz :D Oficjalnie pożegnałem się z 60GB mp3, które się uzbierały po latach buszowania w internecie ;) Przez prawie rok testowałem sobie Spotify i w końcu dotarło do mnie, że te streamingowe źródła muzyki są jednak bardzo wygodne. Z tym, że jestem tak przyzwyczajony do iTunes (różnych opcji sortowania, smart playlist), że zapisałem się do Apple Music. Teraz pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie wyłączą internetu na świecie ;)
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #11 : Marzec 17, 2017, 18:52:45 »

A ja dalej się nie przekonałem, tym bardziej, że np. nie ma tam wielu albumów, które aktualnie osłuchuję :D
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #12 : Marzec 18, 2017, 12:48:11 »

Ok, zarejestrowałem się na próbę :D Ale z mp3-kami żegnać się nie zamierzam choćby z tego względu, że muzyki na mieście słucham nie za pomocą komórki, a mp3-playerka.

Na razie widzę tylko, że jakość muzyki w darmowym Spotifaju nie jest jakaś rewelacyjna, aczkolwiek akceptowalna. Potestuję sobie i zobaczymy, co z tego wyniknie.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #13 : Marzec 18, 2017, 15:36:11 »

Potestuję sobie i zobaczymy, co z tego wyniknie.

No to ja Ci powiem :) Za jakieś pół roku (może nawet szybciej) zauważysz, że muzyki częściej słuchasz ze Spotify niż z jakichkolwiek innych źródeł ;) Bo jest szybciej, nie trzeba nic ściągać. I wygodniej bo wszędzie masz dostęp do swoich albumów itd... Tak będzie :D
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #14 : Marzec 18, 2017, 16:10:00 »

No możliwe, ino mnie te reklamy wkurzają, burzą klimat płyty :D

Podejrzewam, że ja nade wszystko mam nadzieję na odkrycie dzięki temu serwisowi nowych dla mnie zespołów :)
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #15 : Marzec 18, 2017, 16:19:50 »

Do reklam się idzie przyzwyczaić. Mi się nawet czasami przydawały. Człowiek siedzi słucha, wchodzi reklama i sobie nagle przypomina że przecież miał coś zrobić :D

Jeśli chodzi o odkrywanie nowej muzy to Spotify chyba jest w tym najlepszy :)
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
RandallFlagg

*




« Odpowiedz #16 : Marzec 18, 2017, 21:13:09 »

To może kilka słów ode mnie, bo widzę, że minęły trzy lata z okładem, odkąd założyłem ten temat i używam SPOTIFY. Czy coś się zmieniło w moim podejściu? Nie. Czy mój entuzjazm względem SPOTIFY nadal się utrzymuje? Tak. Otóż serwis pięknie ewoluuje, większość dodatków i wtyczek tworzonych wcześniej przez "osoby trzecie" zostało zasymilowanych przez serwis i teraz nie wyobrażam sobie dnia tygodnia bez przesłuchania generowanych na podstawie preferowanych gatunków muzyki i ulubionych wykonawców DAILY MIX-ów. Docelowo jest to sześć niezależnych list, które obejmują różne gatunki, style muzyczne i zawierają około trzydziestu - czterdziestu procent propozycji niesłuchanych wcześniej kawałków, mieszczących się w ramach pewnego zbioru. Genialny pomysł, znakomity algorytm, który w pełni docenić można jednak dopiero po kilku tygodniach użytkowania.

RADAR PREMIER to osobna playlista, zbudowana na podstawie słuchanych dotąd wykonawców i ich najnowszych albumów. Rzecz bezcenna, często przypominająca o najnowszych wydaniach ulubionych grup i wokalistów. NEW MUSIC FRIDAY to lista z najnowszymi singlami - o ile ktoś chce być na bieżąco z tym, co jest nowe, aktualne i trendy - warto dać sobie dzień w tygodniu, by przesłuchać, bo można wyłowić kilka perełek.

Ogólnie - SPOTIFY kosi wszystkie inne serwisy. Z DEEZERA dawno już bym zrezygnował, gdybym nie posiadał darmowej subskrypcji wchodzącej w ramy abonamentu telefonicznego. Ostatnimi czasy nawet poprawiła się jakość działania aplikacji SPOTIFY na PC i SMART-TV, które przez pewien czas pozostawiały sporo do życzenia.

Wciąż polecam SPOTIFY wszystkim melomanom. Nie zrażajcie się tym, że tego i owego wykonawcy, którego szukacie nie ma (obecnie) w serwisie. Możliwe, że niebawem się pojawi a tymczasem algorytmy serwisu doradzą Wam i pomogą odkryć inne przestrzenie muzyki. Polecam!

BTW! FINDLAY "dorobiła" się wreszcie pełnego albumu. Również polecam. Dostępne na SPOTIFY ;--)

https://youtu.be/LEWt2-3AO_M
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2017, 21:25:54 wysłane przez RandallFlagg » Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #17 : Marzec 18, 2017, 21:36:05 »

Na nowinkach aż tak mi nie zależy, ale ta playlista generowana na podstawie słuchanych dotąd wykonawców to coś fantastyczna sprawa. Generalnie jednak mam nadzieję, że Spotify nie zmieni mojego sposobu słuchania muzyki, czyli że będę jednak opanowywał się i nie ganiał codziennie za czymś nowym, słuchając tego jedynie po łebkach.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: