Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Muzyczne sentymenty  (Przeczytany 418 razy)
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« : Grudzień 27, 2011, 22:33:23 »

Proponuję temat - wycieczkę do naszych indywidualnych muzycznych wspomnień, czyli dzielenie się utworami - najlepiej w formie teledysków - które już jakiś czasu temu wywarły na nas wrażenie [może to być 5 lat, dekada, czy nawet więcej], bądź były radiowymi hitami i ich popularność w jakiś sposób wpłynęła też na nas, nasze muzyczne upodobania  :rad2:. Myślę że odświeżenie takich sentymentalnych, nieraz kultowych staroci może spowodować, że wpadniemy w miłą zadumę wspomnień, lub nawet dostrzeżemy ów utwór w nowej perspektywie, starsi emocjonalnie o przełom jaki dzieli nas od daty powstania tego czy tamtego utworu  Diabeł 9. Albo skompletujemy całkiem niezłą listę przebojów na nadchodzący sylwester, czy nawet cały karnawał!! :D

Od siebie zaproponuję na początek wycieczkę do świata rapu  :faja::

Kriss Kross - Jump [1992]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=010KyIQjkTk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=010KyIQjkTk</a>

Ależ to był hicior, kiedy byłem w siódmej klasie podstawówki!!  :haha: Grali go na każdej imprezie szkolnej, oraz na podwórkowych murkach w początkach fascynacji rapem i koszykówką :D. Kriss Kross choć oszałamiającej kariery nie zrobili o ile się orientuję, jednak wywarli niemały wpływ na ówczesną modę młodzieżową odwrotnie noszonymi spodniami  ;). Ten kawałek obecnie puszczam swojemu 3 letniemu synowi i muszę powiedzieć, że bardzo mu się to rytmiczne podskakiwanie podoba, mimo iż od czasów świetności utworu dzieli go całe długie pokolenie  :D.

*****

Drugi utwór, tym razem mieszanka techno / electro :):

The Grid - Swamp Thing [1994]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=gQqLDKsnqwA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=gQqLDKsnqwA</a>

Wprost uwielbiam ten numer [z resztą jak i cały album "Evolver" The Grid  =)]  :roll:. Ilekroć go słyszę, od razu mam jakieś takie energiczne tiki w całym ciele  :D. Wiele razy grany wśród znajomych na prywatkach szczególnie w wydłużonej siedmiominutowej wersji, zawsze rozkręcał nawet najbardziej drętwe towarzystwo  Diabeł 9 Elektroniczne brzmienie i ta charakterystyczna mandolinka [czy banjo, cholera wie  :haha:] w tle robiła swoje  :faja:. Inna sentymentalne znaczenie utworu "Swamp Thing" jest takie, iż połykałem przy nim pierwsze powieści Koontza  :rad1:.

*****

I jeszcze trzeci akt mojej pierwszej odsłony sentymentalnej  :):

Aerosmith - Livin ' On The Edge [1993]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=7nqcL0mjMjw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=7nqcL0mjMjw</a>

Ile ja się nasłuchałem tej kapeli :D. Szczególnie płyty - najlepszej moim zdaniem w dorobku Aerosmith - z której pochodzi niniejsza piosenka :]. Świetne gitarowe brzmienie, oprawa muzyczna podchodząca pod grunge, specyficzny głos Stevena Tylera oraz klimatycznie przedłużające się zakończenie utworu działają na mnie magnetyzująco na tyle, że potem aplikuję sobie jeden za drugim kolejne rockowe hity "Powietrznych Kowali"  :].

To na razie tyle ode mnie   :rad2:. A jakie są Wasze sentymentalne wycieczki z muzyką za Pan Brat [tudzież Pani Siostra  :haha:] ;)??

« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2011, 22:38:25 wysłane przez J.Xavier.B » Zapisane

Król Artur

*

Miejsce pobytu:
Toruń


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Grudzień 27, 2011, 23:34:52 »

SDM - Z podwórka [1990]
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=qyWNY8HDEN8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=qyWNY8HDEN8</a>

Odkąd pamiętam w domu za sprawą starszych braci rozbrzmiewały dźwięki Starego Dobrego Małżeństwa były to lata 90'. Wtedy nic nie rozumiałem z tych utworów a miałem 6-7 lat. Parę piosenek zostało mi na lata w pamięci, aby dnia 8 stycznia 2006 roku powrócić do mnie. 7 stycznia tegoż roku (2006) leczyłem postudniówkowego kaca  :P i pęknięte serce za sprawą pewnej panny. Wtedy też przypomniały mi się słowa jednej z piosenek SDM a 8 stycznia  :P kupowałem już w Empiku płytę. Potem zacząłem słuchać i to była dopiero wycieczka w przeszłość. Zespołu od tamtego czasu słucham do dziś :). A utwór "Z podwórka" podaje, dlatego, że dzięki niemu postanowiłem uczyć się gry na gitarze. Pamiętam, że jeden z braci często przychodził i grał tą piosenkę na gitarze a ja zazdrościłem mu tego (jak cholera :D).     
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Grudzień 27, 2011, 23:49:49 »

Ha, "Livin' on the Edge" sam mógłbym tu dać :) Ważny utwór dla moich pierwszych kroków stawianych w świecie rocka :) Aczkolwiek po latach stwierdzam, iż na "Get a Grip" poza świetnymi singlami, wiele więcej nie ma :)

Natomiast sam cofnę się bardziej w przeszłość, do jednego z pierwszych teledysków, jakie widziałem w dzieciństwie :D Nie słucham takiej muzyki, nie cierpię obecnej muzyki tego zespołu, niemniej do tego utworu mam - zgodnie z tematem - sentyment :) Ma to specyficzne dla lat 80. brzmienie, które przywodzi mi na myśl takie jakieś bezpieczne dzieciństwo...

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ydV1q0mrVVs" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=ydV1q0mrVVs</a>

Zapisane
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Grudzień 31, 2011, 15:35:16 »


Zespołu od tamtego czasu słucham do dziś :).

Mój serdeczny przyjaciel też miał hopla na punkcie tego zespołu; możliwe, że nadal kontynuuje tę tradycje, ale ostatnio nie pytałem go o to ;). Ja natomiast słyszałem tylko, że SDM wykonuje poezję śpiewaną i gdzieś mi się obiły ich utwory o uszy przy paru biesiadach ogniskowych  :).

Ha, "Livin' on the Edge" sam mógłbym tu dać :) Ważny utwór dla moich pierwszych kroków stawianych w świecie rocka :) Aczkolwiek po latach stwierdzam, iż na "Get a Grip" poza świetnymi singlami, wiele więcej nie ma :)

Mnie z kolei podoba się większość kawałków z tego albumu, zarówno ballady ("Cryin", "Amazing") jak i te szybsze, dynamiczne rockowe zgrzyty z harmonijką w tle ("Get a Grip", "Eat the Rich", "Fever", "Walk on Down", "Shut Up and Dance", "Line Up":).

Natomiast sam cofnę się bardziej w przeszłość, do jednego z pierwszych teledysków, jakie widziałem w dzieciństwie :D Nie słucham takiej muzyki, nie cierpię obecnej muzyki tego zespołu, niemniej do tego utworu mam - zgodnie z tematem - sentyment :) Ma to specyficzne dla lat 80. brzmienie, które przywodzi mi na myśl takie jakieś bezpieczne dzieciństwo...

Ha, stare Kombi się słuchało a i owszem :). Wówczas była to całkiem fajna muzyka pop-rockowa, która odbiła się echem bodaj w całym naszym kraju :D. Ale teraz mówię tej kapeli zdecydowane nie  :haha:. Nic nowego nie wnieśli po tej reaktywacji po latach, a słysząc ich niekiedy w radiu odnoszę wrażenie, że grają ciągle jeden i ten sam utwór, po prostu odgrzewany, mocno spalony kotlet  :P. Skawiński zapewne jest wielkim wirtuozem gitary, ale swój potencjał pokazywał na maxa w O.N.A :], w obecnym Kombii natomiast sprawia wrażenie jarmarcznego grajka  :(.

Tymczasem moje kolejne wycieczki muzyczne w przeszłość  Diabeł 9:

Dire Straits - Money For Nothing [1985]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=wTP2RUD_cL0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=wTP2RUD_cL0</a>

Cóż powiedzieć, sentyment totalny :). Jest to właśnie jeden z moich pierwszych [jeśli nie pierwszy ;)] teledysków zarejestrowanych w zakamarkach pamięci  :faja:. Na pewno wrażenie zrobił na mnie ten charakterystyczny początek - dźwięk gitary elektrycznej - który to motyw przewija się z resztą w dalszej części utworu :). Nie mniej zapadające w pamięć było połączenie animacji z fragmentami rzeczywistych nagrań zespołu  :).

*****

Europe - Final Countdown [1986]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=9jK-NcRmVcw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=9jK-NcRmVcw</a>

Można powiedzieć, że ta piosenka to swoisty hymn muzyki rockowej, jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów tego obszernego bądź co bądź gatunku muzycznego  Diabeł 9. Pokuszę się o stwierdzenie, że w dekadzie lat 80-tych nie ma sobie równych w rozmachu popularności  =). O dziwo, to jedyny znany mi kawałek "Europe", bo jakoś nigdy nie przyszło mi na myśl, by zagłębiać się w ich mniej znaną twórczość muzyczną :D. Niemniej jednak jako kilkulatek lubiłem gapić się w telewizor, gdy puszczano ów szlagier szwedzkiej kapeli  :faja:.

*****

Dave Stewart & Candy Dulfer - Lily Was Here [1989]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=XhSx8uKdD5o" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=XhSx8uKdD5o</a>

Kiedyś, wiele lat temu sądziłem, iż jest to drugi obok "Sweet Dreams" hit "Eurythimcs"  :D. Jakież było moje zdziwienie, że to nie Annie Lennox towarzyszy w niniejszym utworze swojemu koledze z zespołu  :haha:. Do piosenki tej lubię zaś wracać myślami, bo jest specyficznie kojąca, relaksująca, a ponadto jakoś nie kojarzę drugiego utworu w podobnym klimacie, który zapadłby mi równie mocno w pamięć  :faja:.







Zapisane

p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Grudzień 31, 2011, 16:37:25 »

No co Ty, na pewno znasz jeszcze "Carrie" :) Może nie jesteś tego świadom, ale jako osoba mniej więcej w moim wieku MUSISZ znać i ten utwór :) Czy "The Final Coutdown" to najbardziej popularny hit lat 80.? Kto wie. Na pewno jego pozycja umocniła się przez te wszystkie lata i imprezy sylwestrowe ;) Jeśli o "Lily was here" idzie, kiedyś strasznie mnie ten utwór irytował. Teraz już sam nie wiem, jest tak na maksa ograny przez wszystkich, że zwyczajnie nie mam już opinii ;)

Moje słuchanie muzyki zaczęło się w wieku paru lat m.in. od takiej składanki, którą niegdyś znalazłem wśród kaset chyba mojego ojca. Składanki własnej produkcji, to były chyba rzeczy nagrywane z radia. Pamiętam ledwie 3 utwory...ten otwierał stronę B:)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=nsdj9NRzqC4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=nsdj9NRzqC4</a>
Zapisane
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Grudzień 31, 2011, 17:08:31 »

No co Ty, na pewno znasz jeszcze "Carrie" :) Może nie jesteś tego świadom, ale jako osoba mniej więcej w moim wieku MUSISZ znać i ten utwór :)

Właśnie posłuchałem sobie tego tytułu i już od pierwszych sekund zaiskrzyła we łbie "Eureka" [jak w bajkach o "Pomysłowym Dobromirze"  :haha:]: pewnie, że to znam :D. Tyle, że nawet nie miałem pojęcia, iż to wykonywali "Europe"  :o. Po prostu słyszało się w radiu, ale nie przyszło szukać genezy ;).

Kawałek, który właśnie zapodałeś, to kolejna kwintesencja dekady w której chodziliśmy do zerówek i topiliśmy marzanny pod koniec marca :D. Takich szlagierów jest zapewne mnóstwo, choć ja akurat znam je w większości ze słuchu, a w muzycznym quizie poległbym w nieznajomości wykonawcy i tytułu :D :D :D.

To były również czasy gdy królowali w radiach tacy wykonawcy jak: Jason Donovan, wczesna Kylie Minogue, Sandra, Sabrina, Samantha Fox, CC Catch, Rick Astley...  :faja:

Przypomniał mi się jeszcze jeden znaczący utwór z czasów, kiedy byłem początkującym nastolatkiem :D

Techontronic - Pump Up The Jam [1989/90]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=9EcjWd-O4jI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=9EcjWd-O4jI</a>

Wówczas, na przełomie lat 80/90 to było coś totalnie nowatorskiego w muzyce rozrywkowej / tanecznej, myślę że równie odkrywczego jak Mc Hammer czy Vanilla Ice w rapie  Diabeł 9. Nieco późniejsze gwiazdy tego nurtu jak 2 Unlimited czy Snap mieli brać z kogo przykład ;). W każdym bądź razie ten utwór jak i "Get Up", rządziły w siódmej klasie na szkolnych dyskotekach  :haha:.






« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2011, 17:15:14 wysłane przez J.Xavier.B » Zapisane

kujot666

*

Miejsce pobytu:
Działdowo


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Grudzień 31, 2011, 17:11:08 »

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=aGSKrC7dGcY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=aGSKrC7dGcY</a>
 Można nie lubić Depeche Mode, ale nie ma takiej osoby, która nie znałaby tego hitu z płyty "Violator". Mistrzostwo świata, zresztą jak cała twórczość Dave'a i spółki! Diabeł 9

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=otCpCn0l4Wo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=otCpCn0l4Wo</a>
O pięciu ciastkach, bo tak mówiło się na ten utwór, wspomniał już Jarek, to po prostu hit nad hity. :haha:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=12VUjgYMm1U" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=12VUjgYMm1U</a>
Kolejny szlagier przy którym zdarłem niejedne buty na dyskotekach! :D

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=-eSN8Cwit_s" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=-eSN8Cwit_s</a>
I na zakończenie bloku tanecznego Marky Mark, aż mnie nosi na fotelu jak tego słucham, mióóóód! :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2011, 17:30:12 wysłane przez kujot666 » Zapisane

Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
J.Xavier.B

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Styczeń 02, 2012, 23:35:07 »

Można nie lubić Depeche Mode, ale nie ma takiej osoby, która nie znałaby tego hitu z płyty "Violator". Mistrzostwo świata, zresztą jak cała twórczość Dave'a i spółki! Diabeł 9

Choć nie byłem wielkim fanem DM, to jednak bardzo lubiłem ich utwory z tamtego okresu :). Samemu zespołowi trzeba przyznać zaś, że miał ogromną siłę przekazu do świadomości ludzkiej :D. Do dziś raczej nie ma drugiej kapeli, której muzyka wykształciła powstanie swego rodzaju subkultury młodzieżowej, zwanej "depeszami"  :o Diabeł 9. Byli (i pewnie nadal są ;)) wszak jeszcze skini, punkowcy i metale, ale w przeciwieństwie do "depeszów / depeszowców" każda z tych grup odnosiła się do wielu wykonawców muzycznych  ;).

O pięciu ciastkach, bo tak mówiło się na ten utwór, wspomniał już Jarek, to po prostu hit nad hity. :haha:

He he, amerykański pastor ostro zawojował muzycznym światem 20 lat temu  Diabeł 9. Oprócz "pięciu ciastek" słyszałem jeszcze takie określenia rzeczonej piosenki jak: "kolczasty", "kanciasty" oraz "ten czosnek"  :haha:. Rzecz jasna bardzo miło wspominam przeboje Hammera tamtego czasu  :faja:.

Kolejny szlagier przy którym zdarłem niejedne buty na dyskotekach! :D

Zgadza się, to był nie lada wymiatacz imprezowy :). Nawet lepszy niż hit "Technotronicu"  :faja:.

I na zakończenie bloku tanecznego Marky Mark, aż mnie nosi na fotelu jak tego słucham, mióóóód! :D

Muzycznie za Wahlbergiem nie przepadałem, ale za to w hollywodzkich filmach mile mnie zaskoczył swoją postawą :).

*****

Teraz czas na mocne uderzenie sprzed niemal dwóch dekad :].

Rage Against the Machine - "Killing in the Name" [1992]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=bWXazVhlyxQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=bWXazVhlyxQ</a>

Uwielbiam wracać do specyficznego brzmienia "Rage Against the Machine" i ich krzykliwego buntu  Diabeł 9. Przy powyższym utworze (w towarzystwie nazywanym "szklankami" ze względu na początkowy motyw dźwiękowy  :P) przeszalałem wraz z bratem i kumplami z podwórka wiele imprez gdzieś w okolicach 1995-97 roku (wtedy też zaczęła się moja fascynacja hodowaniem długich włosów, zaniechana po latach ze względu na sztuczną wizytówkowość w pracy  :haha:) :roll:. Pamiętam jaki to był dla mnie wówczas kosmos, połączenie rapu i metalowego zgrzytu, coś pięknego  :faja: Jak dla mnie klasyk :D.

*****

I kolejny, późniejszy mile wspominany singiel RATM  =):

Rage Against the Machine - Guerrilla Radio [1999]

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=H0kJLW2EwMg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=H0kJLW2EwMg</a>

Utwór zaczyna się bardzo niewinnie, a potem jest coraz bardziej czadersko  :rad2:. Mój Dziedzic w ostatnim czasie zagaja mnie często: "tato, obejrzymy jeszcze piosenkę z czerwoną gwiazdką" :D. I jak na razie nie wykazuje objawów traumy  :haha:.

To tyle w tej odsłonie, do następnego  :rad2:.


Zapisane

p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : Styczeń 03, 2012, 09:25:37 »

Ha, RATM najbardziej kojarzy mi się z licealnymi imprezami w szkole... Ależ pogo przy tym odchodziło :D Chociaż sam zawsze o wiele bardziej wolałem np. "Freedom" :) Z kolei z Technotronic kojarzy mi się inny hit bodaj 1989 roku - tylko nie pamiętam jego tytułu teraz :D Zespół miał w sobie chyba wyraz "black" :) Może Black Box?

Z kolei moje uczucie do "Enjoy the Silence" było bardzo trudne ;) W 1990 roku absolutnie nie cierpiałem DM, zespół wydawał mi się "pedalski" ;) Zacząłem zmieniać nastawienie w 1993 roku, po ukazaniu się "Songs of Faith and Devotion". Gdy zespół popadł w niebyt, sięgnąłem po tą płytę (wcześniej znałem single) i stałem się neofitą :) A potem "Ultra", pomimo początkowych problemów, mną zawładnęła. W międzyczasie (może nawet przed zakupem "Songs...") słyszałem jakiś cover "Enjoy the Silence" i zdumiało mnie, jak genialną linię melodyczną ma ten utwór. Dziś uważam ten utwór za jeden z piękniejszych w historii popu. Dowód, iż nie musi być to muzyka banalna. Oczywiście po "Violator", jak i po wcześniejsze albumy depeszów sięgnąłem... Ale dla mnie osobiście ten zespół zaczyna się dopiero od "Black Celebration".
Zapisane
the_rain

*

Miejsce pobytu:
Białystok


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Styczeń 04, 2012, 21:13:55 »

Witam
Postanowiłem też coś dorzucić do koszyczka wspomnień :)
A zaczęło się to tak:

Pierwszą znaczącą dla mnie kapelą był nasz rodowity zespół IRA i numer ZNAMIĘ
Przy tym numerze działy się w moim życiu różne rzeczy hehehe ;) dla mnie jest to wspomnienie najlepszych  młodzieńczych szaleństw :)

IRA - ZNAMIĘ (1994)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=HbRtleuSuIE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=HbRtleuSuIE</a>

Następny numer a raczej płyta trafiła do mnie przez przypadek i zmieniła moje postrzeganie muzyki  do góry nogami.
Do dzisiejszego dnia nie mogę się otrząsnąć z ich muzyki MINDROT
jeden z numerów:

Mindrot- Anguish (1995)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xUwRRltMyS8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=xUwRRltMyS8</a>
Zapisane

Procella

*


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #10 : Styczeń 05, 2012, 11:47:14 »

Moja absolutnie pierwsza fascynacja muzyczna:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0uRDcYeFdRI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=0uRDcYeFdRI</a>
Miałam siedem lat, więc chyba można mi wybaczyć ;)

A z poważniejszych rzeczy - odkąd gdzieś w połowie (wtedy jeszcze czteroletniego) liceum usłyszałam ten wstęp, świat już nigdy nie był taki sam:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=9sGy_-p_sVE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=9sGy_-p_sVE</a>
Zapisane


Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: