Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 24   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Koncerty  (Przeczytany 129076 razy)
Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #60 : Marzec 17, 2011, 18:32:48 »

Byłem tam 5 lat z rzędu. Są imho znacznie lepsze festy, żeby odpoczac i posłuchac muzyki, jedyna zaleta wooda to fakt, że jest za free. A i klimat juz mnie nie rajcuje jak kiedyś, z roku na rok wieksze złodziejstwo i penerstwo niestety tam grasuje ;/
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
lorddemon1991

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




WWW
« Odpowiedz #61 : Marzec 17, 2011, 19:12:11 »

wieksze złodziejstwo i penerstwo niestety tam grasuje ;/

Taa to prawda, mój kolega w zeszłym roku został okradziony, ale to nie dziwne jak sie zostawia rzeczy w namiocie. Ale wątpię, żeby to były osoby, które przyjeżdżają się tam bawić. Z kumplem innym mieliśmy już 2 sytuacje, że ktoś próbował nas okraść i doszliśmy do wniosku, że robią to miejscowi.
Zapisane

"In ancient days, in an ancient world, the Sibyls sung their melodies
But the song is lost, and no one hear when Sibyls speak the words of gods the world is deaf" - Therion
murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Nox

WWW
« Odpowiedz #62 : Marzec 18, 2011, 16:35:17 »

no ale wiecie, to trzeba swoich rzeczy pilnować taż :) mnie tez na Woodstocku okradli, ale głupio z koleżankami zrobiłyśmy, bo zawsze naszych znajomych sąsiadów prosiłyśmy, żeby nam pilnowali namiotu, jak gdzieś szłyśmy, a my im pilnowałyśmy też, a jak raz wszyscy się rozleźliśmy, to nas okradli. Dlatego trzeba brać minimum, najlepiej jakieś rzeczy czy ciuchy co już nam nie zależy bo stare itd., a najważniejsze rzeczy miec przy sobie (nie jak koleżanka portfel w namiocie zostawiła)
Zapisane

raz, dwa, trzy, Merkury w drugim domu
księżyc, pięć, nic nie może pomóc,
sześć, nieszczęście, Anuszka, siedem, wieczór,
olej, głowa, profesor wszystko przeczuł
---------------------------------------------------
uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
lorddemon1991

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




WWW
« Odpowiedz #63 : Marzec 18, 2011, 16:52:25 »

No dokładnie. Ja tam zawsze zabieram najgorsze rzeczy :P i portfel i komórkę zabieram ze sobą w zamykanej kieszeni. Tyle!
Zapisane

"In ancient days, in an ancient world, the Sibyls sung their melodies
But the song is lost, and no one hear when Sibyls speak the words of gods the world is deaf" - Therion
Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #64 : Marzec 19, 2011, 00:01:11 »

Mnie tam nigdy nikt nie okradł, w 2008 roku jakieś młodociane panury próbowały, ale sie przeliczyły :haha: Kumpla za to okradli, na boso musiał  wracac :/
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
Paweł Mateja

*

Miejsce pobytu:
Gliwice




WWW
« Odpowiedz #65 : Marzec 19, 2011, 11:59:56 »

Mnie nikt na Woodstocku nie okradł, ale znajomych już tak. No ale rozbili się na pograniczu festu, w lesie, więc stanowili piękny cel. Że za darmo - fajnie, z koncertów kilka tylko mnie zazwyczaj rajcuje, ale klimat właśnie bardzo mi się podobał. No i wszystkie imprezy poza koncertami - Krisznowcy, medytacje, jakieś spotkania itd. Mogłem właściwie olać koncerty i dobrze się bawić.
Zapisane

lorddemon1991

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




WWW
« Odpowiedz #66 : Marzec 19, 2011, 14:25:31 »

No i wszystkie imprezy poza koncertami - Krisznowcy, medytacje, jakieś spotkania itd. Mogłem właściwie olać koncerty i dobrze się bawić.

Z Krisznowców to ja żarcie ich lubię. Ostatnio miałem straszne na to parcie i do dziś mi nie przeszło :D A co do klimatu: to prawda. Ja sam jadę głównie dla niego! :D
Zapisane

"In ancient days, in an ancient world, the Sibyls sung their melodies
But the song is lost, and no one hear when Sibyls speak the words of gods the world is deaf" - Therion
Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #67 : Marzec 23, 2011, 13:06:38 »

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=TWCf_iC98U8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=TWCf_iC98U8</a>

Devin Townsend zagra na Sonisphere.
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #68 : Kwiecień 20, 2011, 14:28:21 »

Roger Waters - The Wall... Nie da się tego oddać słowami, trzeba tam było być, więc napiszę krótko. Niesamowity koncert, spektakl życia. Jeśli kogoś tam nie było, to stracił coś niepowtarzalnego. Nie widzę żadnego artysty, który byłby w stanie stworzyć cokolwiek porównywalnego do tego, czego byliśmy wczoraj  świadkami.

Podziękowania dla Linta i Hejzel, na których wpadłem zupełnie przypadkowo - za świetnie spędzony koncert i za pomoc po koncercie ;)
Zapisane

Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #69 : Kwiecień 20, 2011, 19:18:19 »

Coprawda raczej nikt tego tu nie slucha, ale moze jakas zblakana dusza sie znajdzie :D

http://www.hirek.pl/Koncerty/Erykah_Badu_ponownie_w_Polsce.html

Jeden z najlepszych (jesli nie najlepszy) obecnie żenski wokal + niesamowite wyczucie klimatu.
Powiedzieć o niej "Królowa soulu/neo-soulu" to jak nie powiedziec nic :)
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #70 : Kwiecień 20, 2011, 22:03:10 »

Roger Waters - The Wall... Nie da się tego oddać słowami, trzeba tam było być, więc napiszę krótko. Niesamowity koncert, spektakl życia. Jeśli kogoś tam nie było, to stracił coś niepowtarzalnego. Nie widzę żadnego artysty, który byłby w stanie stworzyć cokolwiek porównywalnego do tego, czego byliśmy wczoraj  świadkami.

Podziękowania dla Linta i Hejzel, na których wpadłem zupełnie przypadkowo - za świetnie spędzony koncert i za pomoc po koncercie ;)

Zgadzam się, że to trzeba było zobaczyć i spektakl był niesamowity, wykonany z niesamowitą precyzją i pomysłowością. I wszystko było rzeczywiście niesamowite, gdyby nie... to że całe to widowisko znacznie przyćmiło sam koncert. Ja wyszedłem trochę rozczarowany. Czemu? Nie do końca koncert nie spełnił moich oczekiwań. Waters chyba skupił się na oprawie i zapomniał o emocjach jakie ta muzyka niosła. Another brick in the wall z tymi radośnie tańczącymi dziećmi to jakaś pomyłka i wypaczenie jak dla mnie, piosenka ze śpiewającymi jakimiś falsetami żołnierzami była przestraszna. Comfortably Numb jakieś takie bez uczucia, mdłe. Zresztą też piosenki za ściany to takie mało fajne rozwiązanie :) Ogólnie nie wszystko mi  w tym show pasowało, chyba za dużo elementów. Denerwował nadmiar nowoczesnego graffiti, irytowała mnie np. ta dzika świnia - pomysł fajny i złowrogi, ale więcej napisów to chyba już zmieścić się nie dało, bardziej to wyglądało jak produkt dla emo dziecka.

W każdym razie, spektakl był wyjątkowy i zdecydowanie należało tam być.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #71 : Kwiecień 20, 2011, 22:26:34 »

Nie do końca koncert nie spełnił moich oczekiwań. Waters chyba skupił się na oprawie i zapomniał o emocjach jakie ta muzyka niosła.
Nie wiem, to zależy już od konkretnego człowieka, ja stałem pod sceną, niedaleko barierek, mogłem widzieć krople potu na czole Rogera i jeśli on nie wkładał w ten spektakl emocji, to nie wiem kto je wkładał, mi się w każdym razie bardzo udzieliły. Kurczę, sam siebie zaskoczyłem, ale kiedy śpiewał Verę, to naprawdę, złapało mnie to za serce.
Cytuj
Another brick in the wall z tymi radośnie tańczącymi dziećmi to jakaś pomyłka i wypaczenie jak dla mnie,
Tutaj zgodzę się połowicznie. Waters uwspółcześnił pod wieloma względami to widowisko i o ile do "starej" wersji pasowałyby chyba odrobinę starsze i bardziej poważne dzieciaki, tak tutaj w konwencję i te radosne jakoś się wpisały. To było trochę dziwne, ale ja to kupuję. Widać było zresztą po samym Watersie, że nie jest jego celem, by przygnieść odbiorców samymi negatywnymi emocjami, bez względu na to jaki jest wydźwięk całego dzieła.
Cytuj
piosenka ze śpiewającymi jakimiś falsetami żołnierzami była przestraszna.
Tutaj nie wiem którą masz na myśli, ale akurat wokalnie było bardzo wiernie względem płyty. Łącznie z falsetami.
Cytuj
Comfortably Numb jakieś takie bez uczucia, mdłe. Zresztą też piosenki za ściany to takie mało fajne rozwiązanie :)
CN bez Gilmoura nie będzie tym samym CN i z tym się należało pogodzić. Ale poza tym takie ascetyczne wykonanie mi się bardzo podobało. Można się było skupić w przypadku Hey You i CN na samej muzyce, a są to jedne z najpiękniejszych muzycznie fragmentów jeśli chodzi o drugą połowę spektaklu. Co do śpiewania zza muru, to zarzut zupełnie nietrafiony, bo taka była pierwotna koncepcja - zespół oddzielony murem od widowni, grający zza muru. Te wizualizacje i Waters biegający po "naszej" stronie muru to i tak było bardzo wiele. ;) A ludzie śpiewający razem z Watersem podczas CN... ten moment był po prostu piękny.
Cytuj
Ogólnie nie wszystko mi  w tym show pasowało, chyba za dużo elementów.
Pod tym względem narzekać mogę tylko na to, że niektóre napisy na murze przelatywały mi tak szybko, że ledwie byłem w stanie uchwycić sens. Ale to akurat konsekwencja stania tak blisko. I tak jestem pod wrażeniem, że wszystkie wizualizacje były tak dobrze widoczne z tak niewielkiej odległości.
Cytuj
Denerwował nadmiar nowoczesnego graffiti, irytowała mnie np. ta dzika świnia - pomysł fajny i złowrogi, ale więcej napisów to chyba już zmieścić się nie dało, bardziej to wyglądało jak produkt dla emo dziecka.
Świnia była adresowana wyraźnie do vipów, bo i pod tamten sektor poleciała. Ja sobie darowałem czytanie tego wszystkiego na niej, bo tak śmiertelnie istotne to nie było. Efekt był dobry i to wystarczy, a skoro nie przyleciała do nas, to trudno.

Cytuj
W każdym razie, spektakl był wyjątkowy i zdecydowanie należało tam być.
O tak, bez wątpienia :)
Zapisane

J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #72 : Kwiecień 20, 2011, 23:09:14 »

Mamy trochę odmienne koncepcje tego widowiska po prostu. Ja stałem dalej i nawet nie wiedziałem, że podczas CN publika śpiewała. CN bez Gilmoura to już nie to samo? Być może. Ale wersja zarejestrowana na In the Flesh Watersa miażdży, wersja z koncertu nie dosięga do jej pięt :)

Kawałek, o który mi chodzi bodajże się nazywa The show must go on - porównaj to, co usłyszałeś w poniedziałek (ten fragment ze śpiewającymi żołnierzami coś w stylu gospelwodewil) z wersją z CD.

Niestety napisy ciężko było ogarnąć także z dalszej odległości. Niestety trochę ten spektakl uciekł, bo nie wiadomo na czym się skupić czasem muzycy ekspresyjnie grali, dodatkowo na scenie coś się pojawiało, migały napisy, rosła ściana itd. i to wszystko naraz. Utrudniało to odbiór.

Ponadto wielki szacunek dla pana Rogera, bowiem wokalnie odwalił kawał dobrej roboty, nie spodziewałbym się, że będzie w tak dobrej formie wokalnej.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Kaja

*




« Odpowiedz #73 : Kwiecień 22, 2011, 12:05:21 »

Coprawda raczej nikt tego tu nie slucha

I tu się mylisz, kolego.
Zapisane

"Więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro."
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #74 : Kwiecień 22, 2011, 13:42:15 »

Mamy trochę odmienne koncepcje tego widowiska po prostu. Ja stałem dalej i nawet nie wiedziałem, że podczas CN publika śpiewała. CN bez Gilmoura to już nie to samo? Być może. Ale wersja zarejestrowana na In the Flesh Watersa miażdży, wersja z koncertu nie dosięga do jej pięt :)
Wersja z koncertu Gilmoura w Stoczni Gdańskiej miażdży również ;)

Cytuj
Kawałek, o który mi chodzi bodajże się nazywa The show must go on - porównaj to, co usłyszałeś w poniedziałek (ten fragment ze śpiewającymi żołnierzami coś w stylu gospelwodewil) z wersją z CD.
Nie muszę, bo naprawdę, znam tę płytę na pamięć. I rozbawiło mnie wręcz, że Waters tak bardzo trzymał się tych falsetów, które na płycie są. Może barwa głosu trochę bardziej byłą świdrująca, bo wiadomo, że to jednak nie ci sami ludzie śpiewali, ale nie można tu mówić o jakimkolwiek odstępstwie od oryginału według mnie.

Cytuj
Niestety napisy ciężko było ogarnąć także z dalszej odległości. Niestety trochę ten spektakl uciekł, bo nie wiadomo na czym się skupić czasem muzycy ekspresyjnie grali, dodatkowo na scenie coś się pojawiało, migały napisy, rosła ściana itd. i to wszystko naraz. Utrudniało to odbiór.
No cóż, najlepiej by było wziąć w tym udział dwa razy. Raz z daleka, by ogarnąć całość, a drugi raz z bliska. Ale na to nie było mnie stać w żadnym wypadku, niestety. Niemniej nawet z jednego razu cieszę się nieskończenie.

Cytuj
Ponadto wielki szacunek dla pana Rogera, bowiem wokalnie odwalił kawał dobrej roboty, nie spodziewałbym się, że będzie w tak dobrej formie wokalnej.
Nie chcę rozwiewać niczyich złudzeń, ale kiedy krzyczał do megafonu, to tylko udawał i z bliska było to widać bardzo wyraźnie. Mam też wątpliwości, czy rzeczywiście śpiewał na żywo The Trial. W całą resztę jestem w stanie uwierzyć, że rzeczywiście było to przez niego wykonywane na żywo. Dodając do tego jak dużo ruszał się na scenie, biegał, machał rękami... każdy chciałby dać radę zrobić coś takiego w wieku 68 lat...
Zapisane

dampf

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto




« Odpowiedz #75 : Kwiecień 28, 2011, 19:01:34 »

Również miałem przyjemność bycia na The Wall w Łodzi :) Konkretnie, 18tego w poniedziałek. Uważam, że był to koncert absolutny, który będzie bardzo trudno przebić (opinia jak najbardziej skrajnie subiektywna). Generalnie zachwycony byłem i jestem dalej wszystkim. Miejsce dosyć dobre (końcówka GC, na wprost ekranu), chociaż głowa trochę musiała chodzić na boki.
Muzycznie - świetnie, In the Flesh na początku mnie wręcz zabiło, a potem napięcie zaczęło rosnąć. Generalnie tak od Comfortably Numb do końca to już była apokalipsa. Mnie solówka w CN się spodobała. Swoje zrobił też dźwięk, czysty i cholernie donośny momentami (Waiting for the Worms w końcowej partii wdzierał się w mózg nieźle).
Co do oprawy - spełnienie marzeń - kukły, animacje (chociaż szkoda, że odpadła ta z GBS) i sama ściana... Hey You było tak poruszające... Swoją drogą animacje swoją przestrzennością wprawiały człowieka w zakłopotanie, 3D dosyć inteligentne.
A, że Roger ma fioła na punkcie protest-songów i tematyki wojennej to już chyba przywykłem ;)

Pozostaje czekać na DVD z tej trasy.
Zapisane
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #76 : Kwiecień 29, 2011, 14:30:47 »

Oż jasna cholera, widzę prawie mój wielo, wieeeeeeloletni avatar :D W takim razie wracam do niego, trzeba to było zrobić od razu po koncercie ;)

Pozostaje czekać na DVD z tej trasy.

Czekam niecierpliwie, gdzieś obiło mi się o uszy, że to ma być zrobione w formie połączenia fragmentów z różnych koncertów i że koncerty w Polsce też były filmowane. Nie wiem ile w tym prawdy, ale pamiątka będzie to niesamowita. A co do reszty Twojej wypowiedzi, zgadzam się absolutnie. 3D było rzeczywiście niesamowite. Roger pokazał, że nie trzeba męczyć ludzi okularami, by wywołać wrażenie, że sypią się na nich cegły - nie prawdziwe, a te z animacji!
Zapisane

dampf

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto




« Odpowiedz #77 : Kwiecień 29, 2011, 16:29:56 »

Aż mi momentalnie głupio z powodu avatara teraz  :pff2: Ale w sumie trochę się różnią :)
Hmm o tej koncepcji nagrywania DVD nie słyszałem i w sumie średnio mi się widzi. Zamiast zlepek kilku koncertów wolałbym zobaczyć jeden pełen koncert (najlepiej z o2 i Gilmourem :D). Ciekawi mnie natomiast inna kwestia - czy będzie wersja z kamerą ustawioną w oddaleniu i pozwalająca cały koncert obejrzeć z jednego miejsca, tak aby cała ściana była widoczna. Uważam, że byłoby to wartościowe rozszerzenie :haha:
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #78 : Kwiecień 29, 2011, 21:00:41 »

Nie wiem na ile to prawda, ale mój wujek, który ze mną był na koncercie, mówił mi, iż na potrzeby dvd mają być zarejestrowane koncerty w Londynie.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #79 : Kwiecień 30, 2011, 12:55:23 »

No to nie wiem, wersje są różne, w sumie trudno wierzyć plotkom, zobaczymy jak to w końcu będzie. Ja się w każdym razie piszę na to DVD ;)

Aż mi momentalnie głupio z powodu avatara teraz  :pff2:
Hej, bez powodu, różnią się w końcu ;P Nie mam jakiegoś prawa wyłączności do tego obrazka, nawet jeśli używałem go prawie od początku swojego pisania jeszcze na Grozie w każdym calu :D
Zapisane

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 24   Do góry
Drukuj
Skocz do: