Strony: 1 ... 42 43 [44]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Aktualnie słuchane  (Przeczytany 279792 razy)
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #860 : Styczeń 09, 2020, 12:05:10 »

Ja mam ogólnie wrażenie, że black metal stał się w ostatnich latach bardziej popularny. Może po prostu wyrzeczenie się true kultowości na rzecz bardziej dojrzałych rozwiązań (i lepszego brzmienia) dało takie właśnie efekty. Bo takiej Mgły to i ja jestem w stanie słuchać, choć generalnie dość daleko mi do zachwytu. Wolę bardziej eksperymentalną Furię.

U mnie standardowo - podążam własnymi ścieżkami, interesując się raczej konkretnym gatunkiem, konkretną dyskografią, aniżeli rokiem wydania. Kilka płyt wydanych w 2019 roku wywarło na mnie spore wrażenie, choć może nie były to kilery absolutne. Wśród nich m.in. "A Dawn to Fear" Cult of Luna, "Birth of Violence" Chelsea Wolfe lub "Niewiosna" Blindead. Do tego może jeszcze druga płyt z wydanych w tamtym roku przez Foals i najnowszy album Duster, w którym zasłuchuję się w ostatnich dniach. Być może coś jeszcze było, ale jak mówię, nieszczególnie zwracam uwagę na rok wydania.

A tak to w dalszym ciągu eksplorowałem sobie "postne" gatunki: post-rock, post-metal i post-punk. Oczywiście nie tylko to, ale to 3 dominujące odłamy. I chyba największym odkryciem (choć zacząłem ich słuchać jeszcze w 2018) pozostaje Pink Turns Blue, dość już wiekowa kapela post-punkowa z Niemiec, której najnowsze dokonania są o wiele lepsze od ostatnich wypocin takiego Interpola na przykład, technicznie parającego się podobnym gatunkiem muzycznym.
Zapisane
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #861 : Grudzień 30, 2021, 12:04:43 »

Nie robiłem tego od dawna, ale ten rok był wyjątkowo mocny muzycznie (dzięki pandemii, przez którą przełożono sporo płyt), więc krótko skrobnę :D

Between the Buried and Me - Colors II - w momencie, w którym zapowiedzieli album, już wiedziałem, że to będzie numer jeden, ten zespół to najbardziej jakościowa, kreatywna i najciekawsza rzecz, jaką w muzyce znam. Ilość pomysłów, którą udaje im się zmieścić w każdym kawałku, nie porzucając przy tym kompletnie progresywno-death-metalowego, typowego dla siebie stylu jest momentami przerażająca. Ja naprawdę spędziłem masę czasu słuchając Colors II i wciąż odkrywam coś nowego (sytuacja w sumie klasyczna dla każdej płyty tego zespołu). To jest też sequel do ich przełomowego albumu i jestem pewien, że BTBAM to jedyna grupa, która była w stanie nie tylko sprostać oczekiwaniom, ale bardzo wyraźnie je przerosnąć Dodam tylko, że Human is Hell z tej płyty jest przy okazji moją piosenką roku :D

Iron Maiden - Senjutsu - nie ma co się oszukiwać, gdyby nie BTBAM, to byłaby moja płyta roku :D A odpalając ją po raz pierwszy w ogóle się na taką nie zapowiadała, początkowe kawałki są momentami mdłe i pozbawione jakiegokolwiek stylu i pomysłu, brzmiące bardziej jak odpady z poprzednich sesji nagraniowych, ale w połowie (konkretnie od kawałka The Time Machine) załącza się chłopakom typowe Iron Maiden i jest elegancko, melodyjnie, skocznie i ciekawie. Finałowa trylogia jest godna czasów Powerslave, a The Parchment byłby moją piosenką roku, gdyby nie BTBAM :D

Co jeszcze? Nowy Exodus - Persona non Grata był spoko (Holt robi co może, ale wokal jest po prostu okropny i skutecznie odbiera mi smak słuchania); Brodka - Brut - będę potrzebował jeszcze paru odsłuchów, podobnie jak z jej Clashes z 2016, ale już wiem, że to świetna płyta, czyli dokładnie to, czego od tej artystki oczekuję; Devin Townsend wyskoczył z nowymi płytami, ale za mało spędziłem przy nich czasu, żeby się wypowiadać :D Steven Wilson - The Future Bites - przeogromne, niezdrowe wręcz oczekiwania, więc lekki zawód, mimo, że to świetna płyta :D Nowa Gojira była super, Mastodon miał swoje momenty, spory zaskoczeniem nowe Flotsam & Jetsam, Kult jak zawsze klasa, BFF wydało nowość w styczniu, więc wiadomo... i pewnie jeszcze masa albumów, o których zapomniałem :D

W 2022 wchodzę z nadziejami sporymi - powrót Porcupine Tree (!!!!!!) i nowy Megadeth - będzie super!
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #862 : Grudzień 30, 2021, 13:00:00 »

Ja chyba więcej premier miałem jednak w zeszłym roku :D Choć w tym też nie było źle. Nic mnie może nie powaliło, ale np. nie odsłuchiwałem jeszcze ostatniego Mastodon, a jestem płyty ciekaw.

Moją ulubioną, jak dotąd, płytę roku wysmażył chyba Bossk, sporo słuchałem "Migration" w ponure dni ;) Do tej pory zespół lekko ignorowany przeze mnie ;) To nie jest zbyt oczywisty wybór, bo płyta rozczarowała nieco dotychczasowych fanów :D Mnie zauroczyły te ponure, ambientowe w zasadzie plamy, wrzucone pomiędzy wydziery z gościnnym udziałem np. Johannesa Perssona z Cult of Luna.

Co tam jeszcze... nowa "Amenra" niby nie rozczarowała, ale jednak nagrała płytę odrobinę słabszą, niż poprzednie. Podobnie sprawa ma się z Year of No Light. Była jeszcze EP-ka Cult of Luna, "The Raging River", no ale to taki suplement do poprzedniego długograja w zasadzie był.

Z post-rocka powrócili np. God is an Astronaut (lekkie rozczarowanie) i Godspeed You Black Emperor. I tu płyta lepsza, choć też nie jest to dzieło na miarę tych z przeszłości.

Z post-punka... Takiego klasycznego fajną płytę wysmażyli niemieccy klasycy z Pink Turns Blue, choć znów jednak słabszą od ich najlepszych dokonań. Z nowszych rzeczy przykuł moją uwagę debiut Black Coutry, New Road, "For the First Time". Łączenie brzmień post-punkowych z jakimiś takimi klezmerskimi oczywiste nie jest. Od innych chwalonych zespołów młodej sceny brytyjskiej (black midi, Squid) póki co się odbiłem, choć "Narrator" tych drugich jest świetny. Jednak wokal na dłuższą metę dla mnie ciężki do strawienia.

Jeszcze nie wyrobione mam do końca zdanie o kolaboracji Chelsea Wolfe z Converge, choć im więcej tej ("Bloodmoon: I") słucham, tym bardziej mi się podoba. Choć parę rzeczy bym wywalił.

Aa, jeszcze ostatnie Kings of Leon przywróciło nieco wiarę w ten zespół :)

W przyszłym roku najbardziej czekam na nowe Cult of Luna, które nadejdzie już w lutym :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2021, 13:28:56 wysłane przez p.a. » Zapisane
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #863 : Grudzień 30, 2021, 14:59:59 »

Myślałem, że kompletnie nam się rozminą nasze podsumowania i w sumie tak było, tyle, że God is an Astronaut mi w Radarze Premier na Spotify wyskoczył kilka razy i było całkiem niezłe :D A nowy Mastodon - sam nie wiem, ja tak mam z tym zespołem, że poza Leviathanem nie podobała mi się w całości żadna płyta, ta nowa ma swoje momenty - najlepszy jest kawałek Savage Lands, petarda i nie zdziwię się, jak będzie otwierać im koncerty  Headbang
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #864 : Grudzień 30, 2021, 15:57:45 »

Hehe, to widzisz, mi się bardziej podobały "Blood Mountain" i zwłaszcza "Crack the Skye" :D Późniejsze męczyłem.
Zapisane
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #865 : Grudzień 30, 2021, 16:11:15 »

zwłaszcza "Crack the Skye" :D
Od biedy byśmy się dogadali, "The Last Baron" to mój mocny kandydat do ich najlepszej piosenki :D
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #866 : Grudzień 30, 2021, 16:15:08 »

... który to kawałek chyba najmniej lubię na tej płycie :D :D
Zapisane
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #867 : Grudzień 30, 2021, 16:24:36 »

Dobra, wiesz co... :D

Gdzie jest Jot ze swoimi podsumowaniami? :D :P
Zapisane
Cobenka666

*




Gryffindor

« Odpowiedz #868 : Grudzień 30, 2021, 16:27:41 »

U Jota na zapętleniu "Aaaa, kotki dwa" xD
Zapisane

It is just the beginning of the end
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #869 : Styczeń 02, 2022, 19:54:21 »

Jeszcze zapomniałem o nowej Emmie Ruth Rundle, ale akurat mnie to najnowsze wcielenie nie przekonuje. Mastodon przesłuchałem - za wcześnie na wnioski, ale to raczej ich najlepsza rzecz od czasów "Crack the Skye". Tylko to brzmienie gitar takie jakieś płaskie i odciążone, co w cięższych utworach nieco drażni. Ale zobaczymy, może wbiją się do mojego top 3, które aktualnie zajmuje chyba Bossk, GYBE i Kings of Leon.
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #870 : Styczeń 03, 2022, 09:17:42 »

Dobra, wiesz co... :D

Gdzie jest Jot ze swoimi podsumowaniami? :D :P

Zastanawiałem się nad tym co napisać. W ostatnim roku na pewno poświęciłem mniej czasu na muzykę niż wcześniej choć słuchałem całkiem sporo, aczkolwiek wiele rzeczy ze starszych lat.
Chyba nie było nic takiego co by mną walnęło o ziemię i roztrzaskało.
Bardzo mi się podobał nowy Bonamassa - Time Clocks, zresztą to klasa jak zawsze i zazwyczaj mnie kupuje, choć nie zawsze od samego początku. Urzekł mnie też Santana Blessing and Miracles trochę fajnego gitarowego grania, trochę ładnych piosenek. Miło się słucha. Kolejnym bogiem gitary, którego płyta wyszła jest Gary Moore i How Blue Can You Get. Nie wiem na jakiej zasadzie to wyszło, ale słucha się świetnie, uwielbiam.
Na duży plus na pewno Epica - Omega - może nie jest to moja ulubiona płyta tego zespołu, za to takie trochę kompendium wiedzy na temat symfonicznego metalu - potężny i różnorodny głos wokalistki, melodyjne growle, sporo zgrabnych kompozycji i większość kawałków można zanucić. Ogromne bogactwo środków stylistycznych. Robi po prostu epickie wrażenie.
Charlotte Wessels po rozstaniu się z Delain nagrała bardzo chałpuniczy album wypełniony dyskretną elektroniką, ale bardzo mi się spodobał, choć jest tak inny w stosunku do tego co robiła babka wcześniej. Często mi ten album towarzyszył.
Evergrey - Escape of the Phoenix jak zwykle klasa. Moonspell - Hermitage fajna płyta, ale chyba po tym zespole spodziewałem się więcej.
Z polskich przede wszystkim The Ryszard Kramarski Project - Books That End In Tears. W ogóle bardzo żałuję, że facet nie jest bardziej popularny, bo niezwykle mi pasuje co robi w swoim projekcie jak również w Millenium.

Nowy Iron Maiden czy Dream Theater niby też mi się podobały, ale nie pozostawiły po sobie szczególnego wrażenia. Muszę poświęcić im na pewno jeszcze trochę czasu, by wyrobić sobie w pełni zdanie.
Z moich rzeczy, to jeszcze muszę posłuchać Mastodon, Trivium i przede wszystkim Lacrimosy. No i bardzo dużo sobie obiecuje po Me and than man.

Nadzieje na nowy rok są takie, że przede wszystkim wrócą występy na żywo. W 2021 r. taki widziałem chyba tylko 1 :)
Z płyt to czekam chyba najbardziej na nowe Amorphis. Zobaczymy co tam przyniesie czas.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: https://docs.google.com/document/d/1j5W9T3ORWWTjePVR1hwrIwJWa1Yr09A4dkSc_fNJ3E0/edit
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #871 : Styczeń 05, 2022, 10:14:02 »

Hehe, kto by pomyślał, że połączy nas Mastodon :D A ja zapomniałem napisać o nowym Trivium - super! I zapomniałem posłuchać nowego Moonspell - to zespół, o którym zawsze przypomina mi podsumowanie Jota :D A Dream Theater baaaaardzo nudne i mdłe jak dla mnie, boli mnie powolny upadek tego zespołu mocno  :(
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #872 : Styczeń 05, 2022, 11:11:59 »

To samo sobie o tym Mastodon pomyślałem. Choć Was pewnie pociąga progresywność materiału, mnie raczej klimat ;) Bo brzmienie już chyba nie.
Zapisane
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #873 : Styczeń 05, 2022, 12:40:08 »

No tak, ja tam jestem wybitnie dla riffów i hałasu :D Klimatu staram się szukać raczej poza szeroko pojętym metalem
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #874 : Styczeń 05, 2022, 15:59:48 »

Hehe, kto by pomyślał, że połączy nas Mastodon :D A ja zapomniałem napisać o nowym Trivium - super! I zapomniałem posłuchać nowego Moonspell - to zespół, o którym zawsze przypomina mi podsumowanie Jota :D A Dream Theater baaaaardzo nudne i mdłe jak dla mnie, boli mnie powolny upadek tego zespołu mocno  :(

Nowy Dream Theater słucham w aucie ostatnio. Gdzieś tam zyskuje przy kolejnym odsłuchu, ale mam podobne zdanie co Yave. Przede wszystkim mam wrażenie, że to wszystko już słyszałem. Zresztą dokładnie takie same odczucie miałem gdy słuchałem też poprzedniej płyty. Zespół stoi w miejscu i żre swój ogon. Wiem, że wielu osobom nie podobało się płyta The Astonishing, ale tam tworzyli coś nowego. W ogóle tamten album super by brzmiał w wersji z różnymi wokalami czego próbkę mieliśmy z panią Hale. W każdym razie band wydaje się dusić we własnym sosie.

A nowy Mastodon fajny, ale nie wiem czy coś więcej napiszę, ponieważ nie urzekł mnie na tyle, bym nad nim roztaczał zachwyty.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: https://docs.google.com/document/d/1j5W9T3ORWWTjePVR1hwrIwJWa1Yr09A4dkSc_fNJ3E0/edit
Strony: 1 ... 42 43 [44]   Do góry
Drukuj
Skocz do: