Strony: 1 ... 40 41 [42]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Aktualnie słuchane  (Przeczytany 164407 razy)
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #820 : Listopad 26, 2016, 22:11:12 »

Nowa Metallica  :faja: Już od paru dni katuję w kółko trzy utwory z Hardwired...To Self-Destruct. Now That We're Dead, Moth Into Flame i Atlas, Rise! Ten ostatni to w ogóle jakby wzięty z jakiejś ich płyty z lat 80-tych  :faja: Także ogólnie płyta u mnie na plus.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JFAcOnhcpGA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=JFAcOnhcpGA</a>

Solówka... wow  Headbang
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #821 : Grudzień 26, 2016, 17:27:34 »

Moich przygód z post-metalem i sludge ciąg dalszy. Wreszcie przysiadłem do Cult of Luna (a także do Rosetty, ale ja nie o tym). Na razie zabrałem się za dwa albumy - najnowszy, nagrany wraz z Julie Christmas "Mariner" i najwyżej oceniony na RYMie "Somewhere Along the Highway". Zdecydowanie bardziej podoba mi się ten ostatni i to z niego pochodzi utwór, od którego nie potrafię się w ostatnich tygodniach uwolnić. Jest tam trochę darcia ryja, ale niedużo i dość mocno schowanego w miksie. A transowy motyw, jaki muzycy rozwijają od 6:10 zabiera mnie w cudowną, niemalże 10-minutową podróż :)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=qvcdxObKQ6o" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=qvcdxObKQ6o</a>
Zapisane
Cobenka666

*




Gryffindor

« Odpowiedz #822 : Grudzień 26, 2016, 20:56:12 »

Hehe, p.a., a dziś właśnie myślałam, że powinnam Ci podziękować za tę piosenkę, bo od czasu jak ją dodałeś do bitwy, to jej słucham nałogowo :D Ale to jest straszny kradziej czasu, ledwo ją sobie 3x puszczę i nie wiadomo kiedy mija prawie 50 min :D ;)
Zapisane

It is just the beginning of the end
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #823 : Grudzień 26, 2016, 21:31:51 »

Hehe, mam podobnie. Tzn. mi się generalnie płyta podoba i na ogół słucham jej w całości, ale czasami mam tak, że myślę sobie, ok, mam 15 minut czasu, puszczę sobie "Dark City, Dead Man" ;) I jeszcze druga część tekstu - choć trudno go wysłyszeć, nawet jak się go ma przed oczami - bardzo pasuje do mojego życia w tej chwili.
Zapisane
Cobenka666

*




Gryffindor

« Odpowiedz #824 : Grudzień 27, 2016, 01:22:53 »

To mam nadzieję, że będziesz się tak czuł tylko przez chwilę i Ci przejdzie, bo ten tekst to optymistyczny nie jest wcale.
Zapisane

It is just the beginning of the end
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #825 : Grudzień 27, 2016, 10:43:17 »

No nie jest. A to ostatnie słowa na płycie. Generalnie teksty są tu ciekawe, dość poetyckie, o bardzo specyficznym nastroju np. ten:

"Night falls, silence takes a grip
Guilt I retrieved, a burning will to die
I need this to be over before I am bleeding dry
Somewhere along the highway these tracks must end
I pass a crowd on my way to the house on the hill
Dead man with pitchfork arms tells me all that he knows
Leave me here for the crows
In the Fall she came back, and with her the birds "
Zapisane
Cobenka666

*




Gryffindor

« Odpowiedz #826 : Grudzień 27, 2016, 13:34:12 »

Ta piosenka w ogóle jest fajna, bo słychać, że wokalista ma ładną barwę głosu jak nie wrzeszczy :D
Zapisane

It is just the beginning of the end
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Damn it, Chloe!

« Odpowiedz #827 : Grudzień 30, 2016, 17:47:47 »

No dobra... chyba przyszedł na to najwyższy czas, oto

PODSUMOWANIE MUZYCZNE ROKU 2016!

Ale to był dobry rok, ja nie wierzę w ogóle! 2015 się zapowiadał na coś niesamowitego, a wyszła kaszana, a tu kompletnie na odwrót! Poza kilkoma świetnymi płytami, jednym arcydziełem (hehe, ciekawe jakim) i jeszcze innymi całkiem niezłymi, mnóstwo powrotów do znanych już wykonawców i w ogóle, wydaje mi się, że takie to dobre było, bo jakoś mniej czasu miałem na słuchanie i dzięki temu, każdy dźwięk dwa razy lepszy był. No ale do rzeczy...

PŁYTA ROKU 2016: Megadeth - Dystopia

Czy ja to w ogóle tłumaczyć muszę? :D Nie powiem, trochę byłem obsrany, bo nie dość, że ostatnie Super Collider było cienkie jak sik pająka, to jeszcze potem perkusista i gitarzysta poszli w odstawkę. Ale zastępstwa to strzał w dziesiątkę, potem trzy single - mistrzostwo świata no i ostatecznie płyta, wiadomo, arcydziełko :D O ile Chris Adler na perkusji to był pewniak i tu wcale mnie nie zaskoczyło, że zmiażdżył system, o tyle Kiko Louriero to odkrycie roku jak nic. Świetny facet, niesamowity talent, od czasu Friedmana nie było takiego kozaka w zespole. Gra z jakąś taką gracją, a jego melodyjne wstawki bardzo przyjemnie kontrastują z wiecznie wściekłym Dejwem, no i panowie się uzupełniają tak, że to głowa mała. I ostatecznie płyta nie tylko jest mocna i szybka, ale też agresywna, dźwięczna i nie porzucająca thrashowych zasad ani na moment. Comeback pełną gębą.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=QrV61ATP3Ec" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=QrV61ATP3Ec</a>


Co my tam dalej mamy? Ano na przykład Death Angel - The Evil Divide. Zespół, który wygrał te moje płytowe rankingi i w 2010 i w 2013 roku tu przegrał tylko dlatego, że musiał walczyć z Megadethem. Ale oni to już mnie przyzwyczaili do niesamowitego poziomu, także to żaden zaskok. Jakaś taka niesamowita radość z tej ich gry wychodzi i pomimo, że niby grają cały czas to samo, to nie nudzą, a to w thrashu wyczyn, bo jakimś tam Slayerom czy innym Destruction kompletnie nie wychodzi. A jak już przy thrashu i zespołach, które niby grają w kółko ten sam album, ale zachwycają - Testament - The Brootherhood of the Snake. Zaraz za Exodusem, to chyba najagresywniejszy i najbardziej headbangingowy zespół z tych słuchanych przeze mnie. Kozak płytka.


Z tych niemetalowych - Kult ze swoim Wstydem nie przyniósł - a jakże - wstydu. Mocarne kompozycje (Dwururka!), mnóstwo energi, Kazelot w formie, bardzo przyjemne słuchadło. Bracia Figo Fagot - Disco Polo, choć udostępnili przez ostatni rok połowę płyty w postaci singli, to i tak nie zawiedli, choć poziomu poprzedniej płyty nie osiągnęli. Takie to -  do pośmiania, do pośpiewania, ale wygląda bardziej jak EP niż album z prawdziwego zdarzenia.


Oddzielny akapit dla płyt, o których tak naprawdę nie wiem, co sądzić. Pierwsza z nich to Avenged Sevenfold - The Stage. No nie wiem, nie wiem... Nie wiem. Album porządny i to nawet całkiem niezły, jest kilka świetnych kompozycji (tytułowa, God Damn), ale dla mnie to jak krok wstecz. Na Hail to the King obrali kierunek, który pasował mi idealnie. Jak nowe Iron Maiden, tylko trochę mocniejsze. Trzymali się klasyki i urozmaicali na swój sposób, a tu? Jakbym słyszał A7X z 2006 roku z elementami progresywnymi i trochę bardziej złożone. Wydaje mi się, że płyta bardziej by mi się spodobała, gdyby wyszła od innego zespołu :D Jakieś to dziwne, słucham już któryśtam raz i wciąż nie mam pojęcia, czy zachwalać czy może ich pocisnąć, bo tu nawet jakiejś kozackiej solówki nie ma, co by się nią fascynować. Nie wiem, może przy czterdziestym przesłuchaniu w końcu do mnie dotrze ostateczne stanowisko. Druga "tego typu" płyta to - OCZYWIŚCIE - Metallica - Hardwired... to Self-Destruct. No... także tak, przesłuchując płytę po raz pierwszy byłem podjarany jak nie wiem co, bo serio chciałem, żeby się Metallice udało i tak słucham, no pierwszy kawałek kozak, potem słabo, słabo, jest Moth into Flame więc znów kozak, a potem to już tragedia, jak Load/Reload tylko w nowej wersji... wszystko powolne, ciężkie, leniwe riffy i mało energii... i słucham tego i słucham, jestem wkurzony niemiłosiernie na ten zespół, bo mi kazali tyle czekać na takiego kasztana i mam już w głowie hejty przygotowane, aż tu nagle nadchodzi utwór ostatni, mianowicie Spit Out the Bone... O MÓJ BOŻE! Co tu się w ogóle dzieje? Przecież to jest doskonałe nawet patrząc przez standardy Metalliki lat 80. Siedem minut metalowego arcydzieła, jest niesamowite tempo, świetne melodie, James z takim powerem jak nigdy... to jest jak nic piosenka roku! Brzmi jak Dyers Eve 2.0. Tak mnie oczarowała, że szczerze mówiąc mam w dupie całą resztę płyty, bo tym kozakiem Metallica zmazała wszystkie muzyczne grzechy od lat 90. Nie wierzę, że to ich :D To jest zbyt dobre po prostu :D I właśnie przez to mam problem z oceną, no.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=m46Z0-HXySo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=m46Z0-HXySo</a>

A tu lista tego, co jeszcze mi się całkiem podobało, ale nie chce mi się o tym pisać:
- Luxtorpeda - MYWASWYNAS
- Hunter - Niewolność (Riposta Drugoklasisty to kozak!!!)
- Gojira - Magma
- Vektor - Terminal Redux
- Anthrax - For All Kings
- Katatonia - The Fall of Hearts
- Destroyer 666 - Wildfire

No, także dziękuję za uwagę i w 2017 wchodzę z wielkimi nadziejami (głownie dzięki singlom Kreatora) :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2016, 16:44:51 wysłane przez Yave » Zapisane

Don't waste your time always searching for those wasted years, face up; make your stand and realise you're living in the golden year
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #828 : Grudzień 31, 2016, 11:24:35 »

Yave, mam wrażenie, że zapomniałeś o jednej płycie.
To ja też się dołączę z moim podsumowaniem muzycznym tego roku.

Do połowy roku było tak średnio. O płytę 2016 rywalizowały u mnie Megadeth, Dream Theater i Joe Bonamassa, a potem to już raczej nic mi jakoś bardzo nie zaskoczyło. Druga połowa natomiast dla mnie bardzo dużo przyniosła.

Wiadomo, dla mnie najważniejsza była Metallica. Tyle lat czekania i otrzymałem coś czego nie do końca się spodziewałem. Death Magnetic był bardzo spójny i w całości kopiący tyłek, a tu mamy mieszankę tej płyty z jak już napisał Yave Load/Reload - mi na szczęście to bardzo nie przeszkadza. Natomiast muszę się zgodzić, że obok genialnych kawałków, są utwory słabsze. Jednak i one mi generalnie wchodzą po którymś przesłuchaniu. Płyta więc zdecydowanie na plus, a myślę, że jeszcze potrzeba jej czasu by mnie rozhulać. Największym minusem tego wydawnictwa są dwie płyty, ale mnie denerwuje, że po 6 kawałkach, muszę podejść do odtwarzacza i zmienić kompakt. Ten trud rekompensuje trzecia płyta z bonusami, a konkretnie znajdująca się tam przeróbka "When a blind man cries" Deep Purple.

Największym pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie nowe dziełko zespołu Amaranthe. Nawet nie chce mi się pisać jak wiele razy podchodziłem wcześniej do ich twórczości i odrzucałem ich, bo jakoś mi się wydawało miałkie. Natomiast nowy album, który przesłuchałem tak trochę od niechcenia zmiótł mnie z powierzchni ziemi :) Wszystkie kawałki są po prostu fajne :) Bujają. Zespół świetnie łączy pop z metalem, piosenki proste ale zgrabniutkie, no i płyta cechuje się bardzo klarowną produkcją. Bardzo chciałbym zobaczyć ten band na żywo wykonujący kawałki z tego albumu :)

Lista innych płyt, które mocno przypadły mi do gustu:
Megadeth - Dystopia - super płyta, zróżnicowane brzmienia, kapitalne gitary. Jak dla mnie chyba najlepsza płyta w ich historii, choć muszę wrócić do ich dyskografii.
Testament - The Brotherhood Of The Snake - co za petarda!
Candlemass - Death Thy Lover - świetna epka
Hunter - NieWolność - brzmi nieźle, a jeszcze jej za mało czasu na pewno dałem
Gojira - Magma - fajne zaskoczenie
Lacuna Coil - Delirium - znów nagrali coś innego, pewnie za dwa lata będzie mi się bardzo podobać :)
Dream Theater - Astonishing - kawał grania, natomiast fajnie byłoby to usłyszeć z wokalami odpowiednimi do roli, jak np. alternatywną wersją utwory z dodatkowym śpiewem Lzzy Hale
Black Sabbath - The End

metale z babką na wokalu:
Epica - The Hologram Principle
Diabulus in Musica - Dirge For The Archons
Tarja - The Shadow Self
Sirenia - Dim Days Of Dolor

inne :)
Kansas- The Prelude Implicit
Garbage - Strange Little Birds
Last Shadow Puppets - Everything You've Come To Expect
Santana - Santana IV
Joe Bonamassa - Blues of Desperation - kilka kawałków zwala z nóg
Mystery - Delusion Rain - nie wiem skąd się to wzięło, ale bardzo fajna muzyczka :)
Jean Michel Jarre - Electronica 2
Opeth - Sorceress
Avenged Sevenfold - The Stage
Ray Wilson - Makes Me Think Of Home
The Mission - Another Fall From Grace
Biffy Clyro - Ellipsis
Marillion - FEAR - najlepsza płyta tego zespołu od dawna :)
Beth Hart - Fire On The Floor
Zakk Wylde - Book of Shadows II

No i jeszcze trzy polskie płyty:
Sorry Boys - Roma
Kult - Wstyd
Meller Gołyźniak Duda - Breaking Habbits

W nowym roku oczekuję na nowy Tiamat, Millenium, Rammstein. A pewnie wyjdzie i tak sporo świetnej muzyki.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Cobenka666

*




Gryffindor

« Odpowiedz #829 : Grudzień 31, 2016, 12:42:18 »

Yave mnie tą Katatonią zaskoczył  :D Ja jeszcze sobie tej płyty nie przesłuchałam :D
Zapisane

It is just the beginning of the end
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #830 : Grudzień 31, 2016, 12:52:33 »

Ja w sumie niewiele mam do powiedzenia na temat 2016 roku, bo tradycyjnie kroczę swoją ścieżką i stosunkowo rzadko sięgam po nowości.

Z tegorocznych płyt naprawdę sporo razy przesłuchałem chyba tylko dwie: "Blackstar" Bowiego i "A Moon Shaped Pool" Radiohead. Jako że obu słuchałem w momencie premiery i do obu wracałem w okresie jesienno-zimowym, mogę śmiało powiedzieć, że wyżej stawiam dziś album Radiogłowych, która zyskuje wraz z kolejnymi przesłuchaniami. Co do Bowiego, to utrzymuje się pierwsze wrażenie - dwa utwory genialne (tytułowy i "Lazarus"), dwa dobre ("Girl Loves Me" i "Dollar Days"), jeden niezły ("I Can't Give Everything Away") i dwa, za którymi nie przepadam ("'Tis a Pity She Was a Whore" i  - przede wszystkim - "Sue", którego bym się stąd najchętniej pozbył).

Słuchałem jeszcze wspólnego dzieła Cult of Luna i Julie Christmas - płyty "Mariner". Tu jeszcze mam mieszane odczucia, momentami całość taka jakaś chaotyczno-hałaśliwa wydaje mi się. Choć te wokale Julie i kogokolwiek, kto drze ryja w CoL, chwilami ciekawie się uzupełniają. A Julie śpiewa zarówno melodyjnie, jak i wydziera się wniebogłosy. Na pewno najbardziej podobają mi się 2 ostatnie utwory, ale muszę albumu przesłuchać więcej razy.

Dziś zabiorę się może za ostatniego Korna, z tego, co wymieniliście sięgnę pewnie po ostatnie Avenged Sevenfold, choć po bardzo przeciętnej "Hail to the King" zbyt wiele sobie po tej płytce nie obiecuję :D Może prędzej zajrzę, co tam u Metalliki słychać, zwłaszcza, że powołujecie się na "Load/Reload", który to okres w karierze grupy w sumie mi pasował... choć mógł z niego wypłynąć tylko jeden album.

Nowe płyty wydały inne interesujące mnie zespoły (np. Neurosis), ale jako że nadrabiam póki co zaległości z przeszłości, to po ten ostatni album sięgnę w późniejszym terminie.
Zapisane
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Damn it, Chloe!

« Odpowiedz #831 : Grudzień 31, 2016, 16:37:42 »

Yave, mam wrażenie, że zapomniałeś o jednej płycie.

Nie wiem, o którą dokładnie Ci chodzi, ale możnaby się spodziewać w moim zestawieniu nowych Red Hotów, tyle że ja o The Getaway chcę zapomnieć, takie to kiepskie było :D Kompletnie nie podoba mi się kierunek w którym idzie zespół. Kiedyś skoczne, wesołe i często mocne funkowe granie, teraz jakieś smutasowe indie balladowanie; przesłuchałem ze trzy razy i mam dość, nie dla mnie to.

Ale dzięki, że mi przypomniałeś o nowym DT, muszę się za to zabrać. Fanem zespołu nigdy specjalnie nie byłem, ale talentu odmówić nie mogę, więc mam nadzieję na odrobinę mocarnych dźwięków. A Twoja opinia o Dystopii to miód na me serce po prostu, takie to piękne  :D

A z tą Katatonią to jest tak, że ja nigdy bym sam się za to nie wziął - na początku metalowej podróży próbowałem, ale to jednak nie to - a tu nagle w Metal Hammerze cała masa zachwytów, to myślę sobie "hej, a może sprawdzę?" no i proszę, da się tego bezboleśnie słuchać :D

Oczywiście dzień po podsumowaniu zaczynają mi się też przypominać inne płyty warte uwagi, także przeprosiny dla Fleshgod Apocalypse, Amon Amarth (!!!), Artillery, Roba Zombie, Be'lakor (!!!), Skeletonwitch, Sodom, Allegaeon, Goblin Cock, In Flames, i pewnie jeszcze wielu, wielu innych... :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2016, 16:55:31 wysłane przez Yave » Zapisane

Don't waste your time always searching for those wasted years, face up; make your stand and realise you're living in the golden year
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #832 : Grudzień 31, 2016, 20:15:10 »

A nowy Testament nie wywarł na Tobie wrażenia?
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Damn it, Chloe!

« Odpowiedz #833 : Grudzień 31, 2016, 20:29:04 »

Wywarł, jest w moim głównym poście, tylko dopiero dziś go pogrubiłem :D
Zapisane

Don't waste your time always searching for those wasted years, face up; make your stand and realise you're living in the golden year
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Damn it, Chloe!

« Odpowiedz #834 : Styczeń 05, 2017, 02:54:21 »

Na wypadek, gdyby ktoś miał na dziś niewystarczająco Internetów

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=VrjC2oeHkwI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=VrjC2oeHkwI</a>

Tak Bardzo Doskonałe!!
Zapisane

Don't waste your time always searching for those wasted years, face up; make your stand and realise you're living in the golden year
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #835 : Styczeń 14, 2017, 14:02:16 »

Ciąg dalszy mojej przygody z Cult of Luna. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio tak pochłaniałem czyjąś twórczość. Zabrałem się za osłuchiwanie "Eternal Kingdom" i "Salvation", a jednocześnie coraz bardziej podoba mi się ubiegłoroczna kolaboracja z Julie Christmas. Tylko 5 utworów i choć najbardziej lubię 2 najdłuższe i najbardziej smętne, kogoś bardziej zachęcić może ten utwór, który daje dosyć dobre pojęcie o możliwościach pani wokalistki.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=wz-4xELUpMs" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=wz-4xELUpMs</a>
Zapisane
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #836 : Luty 02, 2017, 14:25:44 »

Minął dopiero jeden miesiąc 2017 roku a ja już mam więcej płyt, które mi się podobały niż przez cały 2016 :) W zeszłym roku to tylko Glass Animals, Car Seat Headrest, Radiohead oraz The Strumbellas byli na plusie.

A w tym: fajne The XX, ciekawe Flaming Lips, chwytliwe Japandroids i dobrzy jak zawsze Cloud Nothings. A to dopiero początek. Potem już czeka w kolejce Elbow, British Sea Power, Arcade Fire, Wolf Parade, Future Islands. A to tylko początkowe miesiące.

A i tak ciągle chodzi mi po głowie tylko jedna piosenka.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=sFrNsSnk8GM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=sFrNsSnk8GM</a>
Zapisane
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #837 : Luty 19, 2017, 01:17:27 »

Ubaw po pachy  :D

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=W8zqJwPOMoA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=W8zqJwPOMoA</a>
Zapisane
blaine

*




blaine is a pain

« Odpowiedz #838 : Marzec 30, 2017, 18:48:39 »

Xymox - Days of black

https://www.youtube.com/watch?v=KpgwH67jb9A

Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #839 : Kwiecień 07, 2017, 09:03:32 »

Planning for Burial - "Below the House".

Cudownie mroczna płyta. Czasami przypomina to zmetalizowane My Bloody Valentine (napotkałem określenie metalgaze), czasami jest subtelniej, wkradają się jakieś ambientowe plamy dźwiękowe, drony, etc. Idealne na taką deszczową pogodę, jak dzisiaj.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=wJzRIjv3aN0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=wJzRIjv3aN0</a>
Zapisane
Strony: 1 ... 40 41 [42]   Do góry
Drukuj
Skocz do: