Strony: 1 ... 41 42 [43]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Aktualnie słuchane  (Przeczytany 191994 razy)
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #840 : Maj 06, 2017, 11:46:57 »

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=idNMkIeDUTE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=idNMkIeDUTE</a>

Taak, jestem po serialu "Trzynaście powodów" :) Fajnie, że coś się z Hamiltonem po rozpadzie The Walkmen dzieje. A w tej piosence (w serialu dobrana idealnie) czuć ducha tego zespołu. 
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #841 : Maj 13, 2017, 17:19:41 »

A ja ostatnio na własne potrzeby odkryłem twórczość The Veils. Póki co szczególnie przypadła mi do gustu ostatnia płyta, "Total Depravity",z takimi utworami, jak ten:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=8oXgHet1cXk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=8oXgHet1cXk</a>
Zapisane
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #842 : Czerwiec 02, 2017, 11:40:08 »

Jak do tej pory największe zaskoczenie roku. Paramore poszło krok dalej niż ostatnio w kierunku pop i jest to bardzo dobra decyzja. Ich nowa płyta jest świetna (top 5 roku jak na razie). A singiel "Hard Times" katuję już od dłuższego czasu :)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=AEB6ibtdPZc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=AEB6ibtdPZc</a>
Zapisane
Król Artur

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Let's tango bitch!

« Odpowiedz #843 : Lipiec 09, 2017, 15:38:29 »

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Tyg6TsbnsW0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Tyg6TsbnsW0</a>


"Miła ma
Szkoda cię
W lochu zdechniesz...
Albo sznur na kark
Pewnie sama
Nie mów mi
Wszystko wiem
Wszystko po to, aby Bóg miał raj
Raju nie ma

Twój grzech
To głód?
Zwierzęcy głód?

Miła ma
Czy nie ty?
Zdrowa wczoraj
Chora dziś?
Ból i lęk
To ci zostało
Anioł Stróż
Tobie dał piekło
Zabił cię
Nóż i śmierć kryła asceza

Twój grzech
To głód?
Zwierzęcy głód?

Spójrz na świat
Dawno już mogłaś mieć ciepło
Jego kwiat
I tron
Znajdę cię!"


Cześć, ostatnimi czasy wsłuchuję się w utwory Kata  Headbang. Chciałbym poznać Waszą opinię i interpretację tekstu "Dziewczyna w cierniowej koronie". Mam ambiwalentne odczucia, ale obstawiam, że chodzi o dziewczynę/kobietę, która cierpi za cudze "grzechy". Czy Wy także odbieracie w ten sposób tekst? Pozdrawiam i z góry dzięki za wszelkie uwagi ;)
Zapisane
glitch

*



« Odpowiedz #844 : Lipiec 18, 2017, 14:00:20 »

ja ostatnio katuję Twenty One Pilots 
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #845 : Styczeń 13, 2018, 11:11:21 »

Jak co roku chciałem podsumować moje słuchanie w roku.
Ciężko wymienić jakąś płytę, która mnie absolutnie rozwaliła w 2017 roku, którą bym katował i się nią zachwycał, ale wydaje mi się, że najczęściej słuchałem nowy album Millenium "44 minutes". Bardzo lubię i cenię ten zespół, bo gra rock progresywny bez specjalnego nadęcia i patosu. Płyta porusza bardzo ważny i ciężki temat jakim jest śmierć rodzica, więc dominuje nostalgia, ale zespół nie sili się na specjalne oddawanie smutku i gra melodyjne piosenki okraszone art rockowym przyjemnym brzmieniem. No i proszę państwa, gitara i saksofon - magia.

W ogóle był to dla mnie bardzo dobry rock jeśli chodzi o polską muzykę. Świetną płytę wydał Closterkeller, od razu kawałki zapadają w pamięci, autentycznie closterkellerowa klasyka. Moje ulubione kawałki to na pewno To albo to, Inkluzja, Matka ojczyzna czy Strefa ciszy. Jak widziałem na koncercie, te nowe kawałki są świetnie przyjmowane.
Mariusz Duda pod szyldem Lunatic Soul nagrał płytę, która mi się naprawdę podoba, a zawsze miałem spory dystans do tego typu muzyki. Gorzej, że podejrzewam, że Riverside będzie się zbliżał do takich brzmień w nowych nagraniach,
Kolejna ciekawa płyta to debiut The Ryszard Kramarski Project ? Music Inspired by the Little Prince lidera Millenium. Tu już nie można powiedzieć, że to najprostsza muzyka, bowiem swoją skalę eksperymentów i kombinacji ma :)
Dla mnie wielką niespodzianką była nowa płyta Believe "Seven Widows" - na początku generalnie porzuciłem to myśląc co to jest i gdzie jest Karol Wróblewski. Jednak potem się przekonałem, że mają coś do zaprezentowania w tym składzie.
Lion Shepherd "Heat" - płyta absolutna rewelacja. Piosenki łączą melodie, prog i orientalne klimaty. Każdy utwór przekonuje. Rzadkość.
Hey "CDN" niezwykle cenię ten zespół za umiejętność przearanżowania piosenek, nagrywają niby to samo, ale zupełnie inaczej.
No i na koniec coś z ekstremum Morthus "Over the Dying Stars" rzadko zdarza mi się przesłuchać jakąś płytę z tego gatunku z uwagą w całości, tę przesłuchałem kilka razy. No i jak słucham sobie losowo kawałków, gdzie mam trochę rzeczy z gatunku black metalu itp. i trafi się coś naprawdę fajnego, to sprawdzam co to i okazuje się, że rzeczywiście jest to Morthus :D

Zagranica również przyniosła dla mnie wiele przyjemności w tym roku:
Paradise Lost "Medusa" - znów niezwykle mrocznie i ... miło dla ucha. Powrót grupy w najlepszej odsłonie.
Annihilator - "For the demented" - niby nic niezwykłego, a jednak słucha się przyjemnie.
Samael "Hegemony" - z tym albumem mam  pewien problem. Każdy kawałek oddzielnie brzmi fajnie, niestety jak się posłucha całości, to męczy, bowiem wszystko jest na jedno kopyt. Vorph nie cuduje z głosem, Samael nie urozmaica brzmień, ale zespół ma jedną podstawową zaletę Xy na klawiszach. Uwielbiam te jego partię. Ale tak poważnie, to chłopaki mogliby się zastanowić trochę nad rozszerzeniem horyzontów, może jakaś ballada, może duet lub chór, symfonia, no cokolwiek więcej.
Moonspell "1755" - tu jest podobnie jak w przypadku Samaela. Album dobry, ale też utwory są dość podobne brzmieniowo, niemniej dobra płyta.
Arch Enemy "Will to power" - zupełnie inaczej niż w przypadku Moonspell i Samael. Bardzo urozmaicił brzmienia ten zespół i poszerzył środki wyrazu. AWG zaczęła śpiewać, trafi się jakaś balladka, zmieniamy brzmienia i tempa. Duże zaskoczenie
The Butcher Babies "Lilith" - chyba jeszcze większe zaskoczenie. Zespół umelodyjnił nagrania i da się tego słuchać. Do tej pory laski głównie wrzeszczały, a teraz osiągamy z 6 różnych rodzajów głosów (po 3 na wokalistkę).
Sons of apollo "Psychotic symphony" - progmetalowa grupa z witruozami przy instrumentach, niby nic odkrywczego nie grają, ale kawałki mogą się podobać, mimo że przebija się brzmienie macierzystych formacji muzyków. Fajnie, że wystąpią na nowej edycji Prog in park.
Anathema "The optimist" - jedna z piękniejszych płyt tego roku. Anathema klasa sama w sobie. Super, że chyba będę mógł ich w końcu zobaczyć na żywo.
Lacrimosa "Testimonium" - powrót i to bardzo udany, wady są dla mnie dwie, mało żeńskiego głosu i jeden taki ciężki kawałek.
Ayreon "Source" - rozkosz całkowita, fajne kawałki, ciekawe kompozycje i jeszcze śpiewają tacy wokaliści, że szczęka opada (Simons, Jansen, LaBrie, Sammet, Kursch i inni). Jedna z lepszych płyt tego roku.
Diablo Swing Orchestra "Pacifisticuffs" - znów te wykręty!!! Połączone przeróżne dźwięki i wszystko to komponuje się w ładne piosenki :)
Threshold "Legends Of The Shires" dla mnie ta kapela była w cieniu innych ze świata progmetalu, a tym razem chyba dałem im więcej czasu i mnie ujęli.
Paramore "After laughter" - na początku pomyślałem, o matko, o nie, co za gównopop, ale te kawałki są niezwykle zgrabne i wpadają w ucho. Może odbili trochę od rocka, ale to co serwują jest przyjemne i spoko, szanuję to :D
Eluveitie "Evocation II" - nowa wokalistka, Polka w składzie i płyta akustyczna. Miodzio :)
Mastodon "Emperor of Sand" - nie ma co specjalnie się rozpisywać, może i trochę zmienili brzmienie, ale płyta jest bardzo fajna.
Mike Oldfield "Return to Ommadawn" - klasa!
End of the dream "Until you break" - kolejny zespół z nurtu popsymfo rocka z babką na wokalu, który mnie chwycił.
The Dark Element "The Dark Element" - nowy zespół pani Olzon. Nie grają nic odkrywczego, raczej stanowią metalową sekcję rytmiczną z elementami Nightwish, ale ja po prostu lubię jej głos :)

No i oddzielnym zjawiskiem jest nowe wydanie Proud Like a God Guano Apes niemiłosiernie zjechane w Teraz Rocku :) A mi się podoba. Oczywiście, covery nie powalają, choć też nie przeszkadzają. Dla mnie jednak najciekawsze są eksperymenty ze starymi kawałkami. Naprawdę milo to było usłyszeć, niektóre kawałki ciężkie do rozpoznania, tak powykręcane, ale podoba mi się, że Sandra tak się bawi wokalnie.

Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #846 : Styczeń 13, 2018, 11:53:02 »

U mnie inaczej. Ze względu na przerzucenie się na Spotify zacząłem poznawać różnorakie nieznane mi dotąd zespoły i data wydania nie miała tu znaczenia. Czasami weszło coś z 2017 roku, ale nie było to dla mnie najistotniejsze, by być na bieżąco. Zresztą nowe płyty Stone Sour, Mansona czy The National zdecydowanie nie należą do ich najlepszych dokonań.

Najszerzej eksplorowanymi przeze mnie gatunkami są teraz wszelakie posty ;) Nade wszystko post-metal, choć tu akurat "winny" jest nie Spotify, ale jeszcze zeszłoroczne (tzn. mówię o 2016) zachłyśnięcie się twórczością Cult of Luna (swoją drogą: nadal ich katuję). Tu największym odkryciem była płyta "Noir" fińskiego zespołu Callisto, który zgrabnie przemieszcza się po post-rockowej/post-metalowej stylistyce, dorzucając doń elementy jazzu.

Eksploruję też post-rocki, ale tu mnie jeszcze nic nie walnęło. Jest przyjemnie i wtórnie, jak na razie ;) I jeszcze trochę nowoczesnego post-punku, gdzie póki co najbardziej urzekło mnie szkockie The Twilight Sad, poruszające się w podobnych rejonach, co Interpol czy (wcześni) Editors.

Jeśli miałbym jednak wymienić płytę z 2017 roku, to postawiłbym na "Below the House" Planning For Burial. Shoegaze, metalgaze, drone, slowcore - sporo wpływów, większość smętna, ale mi to oczywiście pasuje :D

Poza tym próbuję swoich sił w nowocześniej podanym atmosferycznym black metalu, ale póki co mam tak, że im mniej blacka, tym lepiej :D Złapałem za Furię i gdyby zawsze grali tak, jak w "Za ćmą, w dym", miałbym faworyta na polską płytę wszech czasów. Ale i tak jest co najmniej nieźle. Zwróciłem też uwagę na Heretoir i Deafheaven (tu ukuto termin: blackgaze).

Czyli w sumie nic nowego: jak to często bywa szukam nietypowych rozwiązań, gdyż archetypowe płyty metalowe, utrzymane w grzecznych granicach stylu (nawet, jeśli styl do grzecznych nie należy) wydaje mi się wtórne i czerstwe. Co z tych moich poszukiwań wyniknie - to się okaże za jakiś czas dopiero.
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #847 : Styczeń 13, 2018, 21:27:11 »

U mnie inaczej. Ze względu na przerzucenie się na Spotify zacząłem poznawać różnorakie nieznane mi dotąd zespoły i data wydania nie miała tu znaczenia. Czasami weszło coś z 2017 roku, ale nie było to dla mnie najistotniejsze, by być na bieżąco. Zresztą nowe płyty Stone Sour, Mansona czy The National zdecydowanie nie należą do ich najlepszych dokonań.
Na dobrą sprawę MM i The National jeszcze nie przesłuchałem. SS mnie bardzo zawiódł, szczególnie, że poprzednio mnie zachwycił.

Cytuj
zachłyśnięcie się twórczością Cult of Luna (swoją drogą: nadal ich katuję).
Próbowałem do nich podejść po Twych radosnych wpisach, ale to zupełnie nie moja bajka.

Cytuj
Eksploruję też post-rocki, ale tu mnie jeszcze nic nie walnęło. Jest przyjemnie i wtórnie, jak na razie ;)
Ja mam wrażenie, że to wszystko brzmi prawie identycznie. Szczególnie, że spora część jest instrumentalna, więc taki zupełny laik jak ja nie odróżnia tych wykonawców.

Cytuj
metalgaze, drone, slowcore
?? :rad2: Że to niby są jakieś rodzaje muzyki?

Cytuj
Poza tym próbuję swoich sił w nowocześniej podanym atmosferycznym black metalu, ale póki co mam tak, że im mniej blacka, tym lepiej :D
Tym gatunkiem to i ja nie pogardzę. I też mam jakoś tak, że wolę odstępstwa od rasowego blacku. Z tym że pewnie inne niż ty, bo może to być atmo, sympho, folk lub nawet death :) Byle wyjść poza ten główny nurt :P

Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #848 : Styczeń 13, 2018, 23:18:15 »

Tak, Stone Sour jest bardzo rozczarowujący, takie bez polotu to. A obie części "The House of Gold & Bones" były co najmniej dobre.

Manson jest dość przeciętny, na pewno nie jest to wyskok na miarę "The Pale Emperor", choć wstydu nie ma. The National odeszli nieco od swojego przynudzania, co jest w mojej opinii ostatnią rzeczą, którą powinni robić ;)

Post-rocki są faktycznie do siebie podobne, ale mi to nie przeszkadza, o ile ktoś potrafi z tego ułożyć ładną melodię. A często jest tak, że klocki znane, ale efekt końcowy jakby gorszy.

Slowcore to gatunek jak najbardziej, swoją drogą ostatnio odkryłem fajną płytkę w tym nurcie: "Wider than the Sky" 40 Watt Sun.

Metalgaze/blackgaze zgodnie ze skojarzeniem: metalowe/blackowe shoegaze. Czyli taka sama różnica jak między post-metalem, a post-rockiem.

Choć wszystko można traktować jako bardzo przydatne hashtagi ;) Na zasadzie: blacku nie lubię, ale atmospheric black metal już w miarę tak. Gdyby nie tego typu wynalazki, wszystko byłoby włożone do szuflady z napisem "black" i bym pewnie po to nie sięgnął.

Co do odstępstw - byle nie symfo, bo to się zawsze kiczem kończy :D Folk z blackiem? W sensie taki Agalloch? Może być, ale daleko mi do zachwytów. Na pewno standardowe składowe blacku są dla mnie trudne do strawienia - terkocząca perkusja, nieczytelne gitary i skrzekliwy wokal. Ale jeśli te elementy pojawiają się w rozsądnych ilościach, otoczone ciekawszymi z mojej perspektywy dźwiękami, to jestem w stanie je przeżyć.
Zapisane
Strony: 1 ... 41 42 [43]   Do góry
Drukuj
Skocz do: