Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Steven Erikson  (Przeczytany 13031 razy)
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« : Sierpnia 05, 2012, 13:07:57 »


Steven Erikson, właściwie Steve Rune Lundin (ur. 7 października 1959 w Toronto) twórca fantasy. Przez długi czas żył w Wielkiej Brytanii, obecnie mieszka w Kanadzie. Z wykształcenia archeolog i antropolog.

Porównywany do największych twórców gatunku. Najbardziej znanym dziełem Eriksona są Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych, cykl fantasy o wojnie, o losach ludzi i innych istot, które zmagają się w wielkich bitwach stali i magii. Akcja cyklu została umieszczona głównie w Imperium Malazańskim oraz na jego pograniczu. Pierwsza książka tej serii, Ogrody Księżyca, będąc jednocześnie debiutem autora w dziedzinie fantastyki, uzyskała w 1999 roku nominację do World Fantasy Award w kategorii "Novel" ("Powieść").


Bibliografia:


Cykl Malazańska Księga Poległych (Malazan Book of the Fallen)

- Ogrody Księżyca (Gardens of the Moon, 1999), tom 1
- Bramy Domu Umarłych (Deadhouse Gates, 2000), tom 2
- Wspomnienie lodu: Cień przeszłości (Memories of Ice, 2001), tom 3, część 1
- Wspomnienie lodu: Jasnowidz (Memories of Ice, 2001), tom 3, część 2
- Dom Łańcuchów: Dawne dni (House of Chains, 2002), tom 4, część 1
- Dom Łańcuchów: Konwergencja (House of Chains, 2002), tom 4, część 2
- Przypływy nocy: Misterny plan (Midnight Tides, 2004), tom 5, część 1
- Przypływy nocy: Siódme zamknięcie (Midnight Tides, 2004), tom 5, część 2
- Łowcy kości: Pościg (The Bonehunters, 2006), tom 6, część 1
- Łowcy kości: Powrót (The Bonehunters, 2006), tom 6, część 2
- Wicher Śmierci: Imperium (Reaper?s Gale, 2007), tom 7, część 1
- Wicher Śmierci: Ekspedycja (Reaper?s Gale, 2007), tom 7, część 2
- Myto ogarów: Miasto (Toll the Hounds, 2008), tom 8, część 1
- Myto ogarów: Początek (Toll the Hounds, 2008), tom 8, część 2
- Pył snów: Wymarsz (Dust of Dreams, 2009), tom 9, część 1
- Pył snów: Pustkowia (Dust of Dreams, 2009), tom 9, część 2
- Okaleczony bóg: Szklana pustynia (The Crippled God, 2011), tom 10, część 1
- Okaleczony bóg: Kolanse (The Crippled God, 2011), tom 10, część 2


Obecnie Wydawnictwo Mag wznawia ten cykl w większości w nowej grafice, całkiem innym formacie i redukując liczbę książek do tylu, ile jest w oryginale, czyli 10 a nie 18, jak to u nas obecnie jest. :)


Podcykl Opowieść o Bauchelainie i Korbalu Broachu

- Krwawy trop (Blood Follows, 2002) .
- Zdrowe zwłoki (The Healthy Dead, 2004)
- Męty Końca Śmiechu (The Lees of Laughter?s End, 2007)
- Crack'd Pot Trail - (2009)
- Bauchelain and Korbal Broach: The Collected Stories Volume One (2007)
- The First Collected Tales of Bauchelain and Korbal Broach (omnibus) (2011)


Pozostałe powieści:

- Stolen Voices (1993) ? jako Steven Lundin
- This River Awakens (1998) ? jako Steven Lundin
- Fishin? with Grandma Matchie (2004) ? jako Steven Lundin
- When She?s gone (2004) ? jako Steven Lundin
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Od jakiegoś czasu coraz więcej zacząłem słyszeć i czytać o Eriksonie porównywanym do popularnego ostatnio Martina i w końcu zdecydowałem się  po niego sięgnąć. :) Dzisiaj po dwóch tygodnia czytania tej cegły jestem zadowolony na tyle, że muszę założyć wątek, bo wiem, że jak już ktoś po niego sięgnie, to wypowiedzi będzie porównywalnie do tych u Tolkiena czy Martina. To co charakterystyczne u pisarza, widoczne jest już po kilkudziesięciu stronach. Autor nie daje czytelnikowi łatwej wycieczki przez swój świat tworząc przy tym ogrom postaci,lokalizacji, wydarzeń, spisków,  i rodzących się po drodze wielu pytań, na których w większości odpowiedzi nie dostajemy. Jest to fantasy z kręgu Military także trudno tu o indywidualizm, bardziej patrzymy na grupę i to z nią się bardziej zżywamy, niż z pojedynczymi bohaterami, chociaż z nimi też momentami można. :) Nie sposób jest ogarnąć tego wszystkiego na raz, a do tego trzeba jeszcze zwrócić uwagę na wielkość cyklu, gdzie bardzo dobre "Ogrody księżyca", które mam już za sobą, to zaledwie pierwsza część, czyli 1/10 całości! Wyobraźnia Eriksona wydaje się nie mieć granic. :) Z wychwalaniem stopuję, bo jeszcze dużo przede mną i za wcześnie na wielbienie. ;) Ale po "Ogrodach..", które są oceniane rzekomo najsłabiej, przypuszczam, że w następnych częściach będę siębawił świetnie. :)

Znajdzie się na pewno ktoś, kto Eriksona miał już okazję czytać, także zachęcam do większej, czy mniejszej dyskusji tak o samej fabule, jak i detalach. ;) Randallu wiem, że masz nieposkromioną chęć koniecznego wypowiedzenia się w tym temacie! :D
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 05, 2012, 13:13:31 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Król Artur

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Let's tango bitch!

« Odpowiedz #1 : Sierpnia 05, 2012, 16:04:39 »

 
     Z Eriksonem jestem zaznajomiony. Ogrody księżyca czytałem rok temu. Jakie pozostawiła u mnie wrażenia?   Pozytywne, choć do zachwytów było mi daleko. Na ten fakt złożyło się to, że byłem już po lekturze Kronik czarnej kompanii Cooka. Powinienem patrzeć na Eriksona oddzielnie nie przez pryzmat Cooka, ale w tym przypadku się tak po prostu nie dało z tego względu, że Erikson wzorował się w pewnych sprawach właśnie na "Czarnej kompanii" co za bardzo się rzucało w oczy. Ogrody pozostawiły u mnie mieszane uczucia, ale gotów jestem kontynuować cykl gdyż wedle opinii tych, którzy czytali cały cykl dalsze części są lepsze.     
 
Eriksona czytałem także opowiadanie z antologii Miecze i mroczna magia pt. "Kozły ofiarne". Utrzymane w klimacie żołnierskiego fantasy z demonami w tle :) 
 
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 05, 2012, 16:06:45 wysłane przez Król Artur » Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #2 : Sierpnia 05, 2012, 19:59:14 »

I właśnie dlatego myślę, że lepiej najpierw sięgnąć po Eriksona, a dopiero potem po Cooka, coby nie patrzeć przez pryzmat. :) Chociaż też pewnie z Cookiem i Eriksonem i , to tak jak z Tolkienem i Williamsem w jego cyklu "Pamięć,smutek i cierń". Czuć Tolkienem, ale to jest Williams i jego styl. :) Dla mnie póki co z Eriksonem jest na mocne 4+ i cieszy mnie to, bo pierwsza część jak patrzę po biblionetce i lc, jest najsłabsza z serii. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Król Artur

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Let's tango bitch!

« Odpowiedz #3 : Sierpnia 05, 2012, 20:16:09 »

No dokładnie jak piszesz lepiej powinno się sięgnąć po Eriksona pierw, ale wtedy powieść Cooka była moją drugą książką fantasy przeczytaną w życiu :D. Stawiałem pierwsze kroki ;). Może skusze się na ponowne przeczytanie "Ogrodów księżyca", bo wiele nie pozostało w mej pamięci po tej powieści. I pewnie, że jest to styl, Eriksona, co do tego nie ma wątpliwości, jego świat jest bardziej rozbudowany ma bardziej epicka skalę. U Cooka można się bardziej zżyć z bohaterami, jest ich mniej i stanowią mniejszą grupkę. Być może fakt, że był to debiut Eriksona to było tyle nawiązań do innych dzieł fantasy i tyle naleciałości. Nie chce tu za bardzo wytykać ale jeden z bohaterów w "Ogrodach księżyca" był kalką postaci z innego cyklu fantasy Cooka. Zachowywał się dokładnie tak samo i mówił w ten sam sposób, co jego pierwowzór z cyklu Imperium grozy. Niby nic ale kłuje po oczch ;) I też mam nadzieje, że w dalszych częściach cyklu autor pokaże na co go stać naprawdę :)   
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 05, 2012, 20:17:56 wysłane przez Król Artur » Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #4 : Września 26, 2012, 20:26:21 »

Przed chwilą skończyłem Bramy domu umarłych i jest świetnie!!! Mnóstwo nowych postaci (od zwykłych ludzi, poprzez smoki i nieśmiertelne rasy, aż po demony i bogów) oraz ciekawych miejsc (Święta Pustynia, pradawne groty czy światy czarów ). Nie zabraknie magii., a sceny batalistyczne niesamowite i niesamowicie ich dużoooo...!!

Świat wykreowany przez Eriksona jest arcyciekawy na tyle, że pochłania się to co czytamy i nie ma mowy na nudy. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to niech się zabiera. Gwarantuje, że się nie zawiedzie! :P I cholera ja będę miał z kim pogadać na ten temat, bo Randall coś cicho siedzi, chociaż przeczytał już trochę. :(
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
RandallFlagg

*




« Odpowiedz #5 : Września 26, 2012, 23:32:43 »

Ja zrobiłem sobie nieco przerwy od "Malazańskiej..." z dwóch przyczyn. Z racji objętości materiału i w ogóle wielowątkowości, liczby postaci, miejsc i wydarzeń do spamiętania, skojarzenia, odgadnięcia, "Malazańska Księga Poległych" jest lekturą o tyleż znakomitą, co na dłuższy dystans męczącą. W moim przypadku dodatkowym "brzemieniem" było to, że, bodajże zrobiłem sobie w sierpniu (albo lipcu) maraton z Eriksonem i nie czytałem nic, poza jego książkami. To jeden z powodów.

Drugi, że gram teraz po raz pierwszy w Mass Effect (a właściwie już w część drugą) i dodatkowo nakręcam się prozą hard science-fiction i dla niej porzuciłem na jakiś czas fantasy.

Co do "Bram Domu Umarłych" to pełna zgoda - wreszcie zacząłem się w tym świecie odnajdować. Postaci też fajniejsze, fabularnie zaś kosi "Ogrody Księżyca" pod każdym względem. W ogóle w "Bramach..." wychodzi na jaw fakt, że to pomieszanie z poplątaniem, jakim był tom pierwszy, było w pełni zamierzone - i od tej pory konsekwentnie to, powolne "wykładanie kart na stół" jest kontynuowane.

Tak, że zachęcam tych, którzy jeszcze nie próbowali, po sięgnięcie po twórczość Eriksona i nie zniechęcanie się pozornym bałaganem w pierwszym tomie, na początku przygody z tym pisarzem.
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #6 : Września 27, 2012, 18:31:36 »

Racja. Objętość materiału jest ogromna, ale zawsze mozna na to zerknąć z dwóch stron, bo np. dla takiego maniaka fantasy, jeśli jest ono świetnie (a Malazańska taka jest), to tym lepiej, bo lektura szybko się nie skończy. :D Ja się cieszę cholernie, że zacząłem, jak zacząłem, bo akurat pojawiło się wznowienie, więc kupiłem i przeczytałem, drugą część przeczytałem również jak wyszła 1,5 miesiąca potem. Kolejna część ma być w listopadzie, więc znowu ponad miesiąc przerwy i czekania na zajebistą lekturę. Także,jeśli Mag nie nawali, to regularnie będę pochłaniał tom za tomem, aż do zwieńczenia. :) Trochę duże te książki, ale za to jak się pięknie prezentują na półeczce. :D

Fakt, postaci się podzieliły i w dalszej części mamy tylko część, ale pojawiają się inne znakomite. Indywidualizm, to zdecydowanie najwidoczniejsza zmiana w porównaniu do poprzedniczki. :) Osobiście uwielbiam Mappo i Icariuma i nie mogłem/nie mogę się doczekać kolejnych zmagań. :) Kapitalny skrytobójca Kalam- taki jakby Tolkienowski Aragorn, aczkolwiek zdecydowanie bardziej zręczniejszy. :P Świetny Coltaine- na początku strasznie go nie lubiłem, ale chyba był najlepszych wodzem z tych wszystkich do tej pory. Bardzo dobre postaci historyków Druikera i Heborica- kto by pomyślał, że ciekawe?

Trochę mało magii jako takiej w "Bramach...". Był niby Sormo i akcja z nim niezła była. Ale już ta dwójka pozostałych to nieporozumienie i dla mnie pod pastisz. ;)


Ogólnie jestem pod cholernym wrażeniem, bo niby tego od cholery wszystkiego jest. Dużo stron, mnogość lokacji, mrowie postaci, a jednak to takie wyważone wszystko i kapitalnie się czyta. Nie nuży, nie męczy. :)

Ja osobiście polecam i zachęcam! :)



Tylko powiedz mi Randall, bo nie zrozumiałem jednej rzeczy:

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Osobiście najlepsza akcja w książka, to dla mnie:

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
« Ostatnia zmiana: Września 27, 2012, 18:34:26 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #7 : Października 12, 2012, 20:29:43 »

Nie dałem tu żadnej informacji na temat wyglądu nowej serii "Malazańskiej Księgi Poległych" :)

Tak wyglądają nowe, pierwszy i drugi, tomy:



Tytuł: Ogrody księżyca, tom. 1
Autor: Steven Erikson
Seria:    Malazańska Księga Poległych
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Oprawa: miękka   
Liczba stron: 608
Cena detaliczna:   49,00 zł

Krwawa i wyczerpująca wojna trwa już dwanaście lat. Rządzone twardą ręką Imperium Malazańskie podbija jedno Wolne Miasto po drugim. Jego niezwyciężone legiony, prowadzone przez potężnych czarodziejów prą coraz dalej na południe ? w kierunku legendarnego Darudżystanu...Tak rozpoczyna się epopeja, która zaplanowano na 10 tomów. Jej autor, paleontolog z wykształcenia, Steven Erikson zapisał się trwale w historii literatury właśnie dzięki tej serii ? Malazańskiej Księgi Poległych. Lecz zawiódłby się ten, kto poszukiwałby w serii Malazańskiej odniesień do tradycyjnego kanonu ukształtowanego w naszej świadomości jako walka dobra ze złem gdzie dobro zwycięża a zło zostaje pokonane. Próżno by szukać w niej dobrodusznych czarodziejów i tajemniczych elfów, prostych odpowiedzi, czarno-białych postaci i wyraźniej granicy między dobrem a złem. Cykl Eriksona stanowi przełom w tradycji klasycznego gatunku z uwagi na przełamanie wielu schematów i bogactwo ontologiczno-scenograficzne przy jednoczesnej dyscyplinie fabularnej. 

?Ogrody Księżyca? zostały nominowane do nagrody World Fantasy Award w kategorii Najlepsza Powieść Roku. ?Bramy Domu Umarłych? - drugi tom cyklu - zaliczono do grona Najlepszych Powieści 2000 roku. Nawiasem mówiąc po sukcesie drugiego tomu 2,5 milionowa zaliczka w dużym stopniu przyczyniła się do rozszerzenia planów autora o kolejne 8 tomów, które z żelazną konsekwencją wydawał co roku.

Inspiracją do powstania cyklu była Iliada, natomiast tytuł Erikson zapożyczył od Napoleońskiej Księgi Poległych, choć jest ona tylko spisem nazwisk żołnierzy poległych w bitwach pod wodzą Napoleona. Jak mówi Erikson ? ?brakuje mi obrazu ludzi ujętych tylko z nazwiska; kim byli, jak kochali, co cenili w życiu i jaki splot wydarzeń doprowadził do ich śmierci. Mój cykl starałem się napisać tak, by dać obraz postaci, które giną lub w inny sposób zostają porzuceni na poboczu głównego nurtu historii, jaką przedstawiam w kolejnych tomach. Tak właśnie skonstruowane są moje powieści?.




Tytuł: Bramy Domu Umarłych, tom.2
Autor: Steven Erikson
Seria:    Malazańska Księga Poległych   
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Oprawa: miękka   
Liczba stron: 790   
Rok wydania: 7 września 2012
Cena detaliczna:   59,00 zł

Bramy Domu Umarłych są drugim rozdziałem monumentalnej Malazańskiej Księgi Poległych. Doskonałą powieścią o wojnie i zdradzie, stawiającą Stevena Eriksona pośród największych mistrzów gatunku.
« Ostatnia zmiana: Października 12, 2012, 20:34:21 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #8 : Października 12, 2012, 20:38:16 »

A tak będą wyglądał dwa następne. :)



Tytuł: Wspomnienie lodu, tom. 3
Autor: Steven Erikson
Seria:    Malazańska Księga Poległych
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Oprawa: miękka
Liczba stron: 896
Rok wydania: 16 listopada 2012
Cena detaliczna: 59,00 zł
   

Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi, pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim
jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę liczebną, dlatego też sojusznicy muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach i nawiązać kontakt z potencjalnymi sprzymierzeńcami, tajemniczym bractwem najemników, noszącym nazwę Szarych Mieczy, które zobowiązało się bronić miasta Capustan przed oszalałymi hordami.





Tytuł: Dom Łańcuchów, tom.4
Autor: Steven Erikson
Seria:    Malazańska Księga Poległych
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Oprawa: miękka
Liczba stron: 852
Rok wydania: 11 stycznia 2013
Cena detaliczna:   59,00 zł
   

Od wydarzeń opisanych w ?Bramach Domu Umarłych? minęło kilka lat. Sznur Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii,złożonej głównie z rekrutów, sprawną machinę wojenną i poprowadzić ją przeciwko hordom Tornada sha'ik. Jej jedyną nadzieją jest wskrzeszenie zniszczonej wiary garstki weteranów ocalałych z legandarnego marszu
Coltaine'a.

Na odległej Raraku, w sercu Świętej Pustyni, czeka jasnowidząca sha'ik ze swą armią buntowników. Jej skłóceni przywódcy - plemienni wodzowie,wielcy magowie, malazański renegat i służący mu czarodziej - toczą zaciekłą walkę o władzę, która w każdej chwili może zniszczyć powstanie od środka.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #9 : Stycznia 20, 2013, 13:01:49 »

Kolejna, piąta, część MKP w nowym wydaniu. :)



Tytuł: Przypływy nocy wyd.2
Autor: Steven Erikson
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Oprawa: miękka
Liczba stron: 806
Rok wydania: 6 marca 2013

Po dziesięcioleciach wojny plemiona Tiste Edur zjednoczyły się wreszcie pod nieubłaganą władzą króla czarnoksiężnika Hirothów. Ale za pokój trzeba było zapłacić straszliwą cenę ? pakt zawarty z tajemniczą mocą, której motywy są w najlepszym razie podejrzane, a w najgorszym śmiertelnie groźne.

Na południu ekspansjonistyczne królestwo Letheru pożarło już wszystkich mniej cywilizowanych sąsiadów. Jego głód jest zimny i nienasycony. Pożarło wszystkich oprócz Tiste Edur. W Letherze ma nastąpić od dawna przepowiadany renesans. Przekształci się on z królestwa i zagubionej kolonii Pierwszego Imperium w odrodzone imperium. Dlatego jego mieszkańcy skierowali chciwe spojrzenia na północ, ku bogatym i żyznym ziemiom oraz wybrzeżom Tiste Edur. Wszystko wskazuje na to, że Tiste Edur muszą upaść ? albo pod przygniatającym ciężarem złota, albo pod ciosami mieczów. Takie jest przeznaczenie.

Na spotkaniu, na którym miał być podpisany wiekopomny traktat między tymi dwoma sąsiadami, przebudziły się starożytne siły. Albowiem starcie między tymi dwiema cywilizacjami jest jedynie bladym odbiciem znacznie starszej i bardziej pamiętnej walki ? konfrontacji, w której sercu leży niezasklepiona jeszcze rana po dawnej zdradzie oraz pragnienie zemsty.

Tiste Edur ? rodacy Trulla Sengara ? wierzą, że najmroczniejsze pragnienia ducha przynoszą przypływy z południa, przypływy, które nadchodzą w środku nocy.




Ciekaw jestem, ilu z was zastanawia się nad podjęciem się ryzyka sięgnięcia po tą, ogromnych rozmiarów, sagę  i w dalszym ciągu się przed tym wstrzymuje. Polecam strasznie spróbować, bo Erikson stworzył swój własny świat, podobnie jak Tolkien, tylko że podstawowa różnica między nimi jest taka, że u Tolkiena jest to bardziej baśniowe fantasy, piękne i czarujące,które nie wymaga specjalnie główkować i zastanawiać się nad poczynaniami bohaterów czy zaistnienia danej sytuacji, a u Eriksona to mroczne fantasy, pełne zimnokrwistych i szalenie ciekawych postaci, które w żadnym wypadku nie są sztampowe (wręcz bardzo podobne do tych Martina, gdzie - jak słyszałem- dana postać jest w 1 tomie dobra, by w 3 być ucieleśnieniem zła) i nie można niczego tutaj być pewnym, a już na pewno tego, że dana postać wytrwa do końca sagi i będzie lubiana przez Ciebie w równym stopniu na zakończenie jej wątku, jak przy zapoznaniu się z nią. :)  Uważam, że Erikson, jest w równym stopniu warty zapoznania się z nim, jak Martin czy Tad Williams. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #10 : Lutego 24, 2013, 15:50:23 »

Kolejne tomy za mną, po świetnych "Bramach domu umarłych" byłą pora na najlepszy tom do tej pory "Wspomnienie lodu", który jest jedną wielką kampanią wojenną i nie ma ani odrobiny nudy na tych przeszło 800-set stronach. :)

"Dom łańcuchów" z kolei pieśń jednej postaci, Karsy Orlonga, który sieje zamęt i OGROMNE spustoszenie przez cały czas, gdzie tylko się pojawi. Jest to również kolejne potwierdzenie kunsztu Eriksona, który pomimo ogromnej ilości postaci, potrafi wprowadzić następną, która wybija się z szeregu i nie sposób jej nie lubić i przypasować do innych z gatunku fantasy.

Oczywiście w dalszym ciągu następuje tutaj MNOGOŚĆ wszystkiego, co tylko się da: walk,postaci, magii,bogów, wydarzeń, spisków, zwrotów akcji itp. itd. I po raz kolejny POLECAM! ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Filippo

*




« Odpowiedz #11 : Kwietnia 09, 2013, 10:04:08 »

Skończyłem ostatnio Ogrody księżyca i mam mieszane uczucia.
Bardzo podobał mi się rozmach, z jakim Erikson opisał kawałek tego rozległego świata. Bardzo ciekawy pomysł pomieszania ze sobą różnych elementów epok (gazowe oświetelnie). Świetny wątek
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Kilka naprawdę niezłych momentów bitewnych, które czytałem z półotwartą gębą
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
.
Wspominając o minusach, nie sposób nie napisać o tym, że praktycznie przez połowę książki miałem przed oczami, oprócz tekstu, ogromniasty znak WTF?! Czytając Ogrody księżyca miałem czasem wrażenie, że jestem po prostu za głupi na tą powieść. Często traciłem wątki, zapominałem kto? jak? dlaczego? z kim?, wracałem do poprzednich fragmentów i, szczerze mówiąc, lektura tej powieści nie była dla wybitną przyjemnością. Styl Eriksona też specjalnie mnie nie zachwycił, ale jednocześnie, w jakiś zadziwiający sposób ciągnęło mnie, żeby sprawdzić, co Kanadyjczyk jeszcze wymyśli.
Ogólny rozrachunek wychodzi na plus. Erikson zainteresował mnie swoją wizją świata. Na pewno z czasem sięgnę po kolejne części i mam nadzieję, że tym razem zdołam połapać się w nich nieco wcześniej ;)
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #12 : Kwietnia 09, 2013, 21:01:22 »

"Ogrody" to debiut Eriksona, gdzie co prawda widać już, że będą z niego ludzie, bo ten rozmach wali po oczach już po pierwszych kilkudziesięciu stronach, ale brak tam indywidualizmu i człowiek taki obojętny względem tych jednostek jest, więc mimo wszystko proponuję sięgnąć po tom 2. Jeśli ten Ci się nie spodoba, to możesz zaprzestać dalszego czytania, bo stracisz czas. ;) Erikson autorem łatwym nie jest, u niego mnogość jest wszędzie, dlatego łatwo się pogubić, urwać wątek. Jeśli chodzi o fabułę, to człowiek ten zaskakuje mnie cały czas. U niego pewne jest to, że nic nie jest pewne. ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #13 : Maja 24, 2013, 18:41:32 »

Pozycja, na którą czeka setki tysięcy fanów Malazańskiej Księgi Upadłych. :)




Tytuł: Kuźnia ciemności
Autor: Steven Erikson
Seria:    Kharkanas, tom 1
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Liczba stron: 640
Rok wydania: 28 czerwca 2013
Cena detaliczna: 49,00 zł

Nadszedł czas, by opowiedzieć tragiczną historię, stanowiącą punkt wyjścia dla wszystkich, które nadejdą? a także tych, które już opowiedziano.

Trwa Wiek Ciemności i kraina zwana Kurald Galain ? ojczyzna Tiste Andii, którą włada Matka Ciemność, rezydująca w swej cytadeli w Kharkanas ? znalazła się w niebezpiecznej sytuacji. Zwolennicy Vathy Urusandera ? wielkiego wojownika będącego bohaterem nisko urodzonych ? wysuwają jego kandydaturę na męża Matki Ciemności. Jednakże w tej kwestii ma coś do powiedzenia  lord Draconus, noszący tytuł jej Małżonka.

Zbliżające się starcie między tymi dwiema konkurencyjnymi siłami wywołało podziały w całej krainie. Wśród mieszkańców krążą pogłoski o wojnie domowej, a z mórz wyłania się starożytna moc, uważana za od dawna martwą. Nikt nie potrafi odgadnąć jej prawdziwych celów ani zrozumieć jej potencjału. W samym środku tego najwyraźniej nieuniknionego pożaru znaleźli się Pierwsi Synowie Matki Ciemności ? Anomander, Andarist i Silchas Ruin ? wywodzący się z Twierdzy Purake. To oni zmienią oblicze świata.

To początek epickiej opowieści autorstwa Stevena Eriksona, mówiącej o gwałtownych rodzinnych konfliktach, o zazdrości i zdradzie, o szalonej magii i nieokiełznanej mocy? a także o wykuciu miecza.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Magnis

*




« Odpowiedz #14 : Czerwca 03, 2013, 18:09:17 »



Opis :
Imperium Letheryjskie chwieje się w posadach. Otoczony przez pochlebców oraz agentów przekupnego kanclerza cesarz Rhulad Sengar pogrąża się w obłędzie. Wszędzie roi się od spisków. Imperialna tajna policja wszczyna kampanię terroru skierowaną przeciwko obywatelom. Zbłąkany, ongiś bóg obdarzony zdolnością jasnowidzenia, nagle przestaje dostrzegać przyszłość. Woń chaosu zwabia straszliwe siły, które zbliżają się ze wszystkich stron.
Z chylącego się ku upadkowi imperium próbuje uciec grupa uchodźców. Jeden z nich, Fear Sengar, poszukuje duszy Scabandariego Krwawookiego, który mógłby uratować jego brata cesarza. Grupie towarzyszy jednak najstarszy i najbardziej nieprzejednany wróg Scabandariego: Silchas Ruin, brat Anomandera Rake'a. Na plecach nosi wciąż świeże rany zadane nożami Scabandariego, a jego motywy są wysoce niepewne...
To okrutna, mroczna opowieść o wojnie, zdradzie, ciemności i niepowstrzymanej magii, kolejny tom najbardziej ekscytującego i wizjonerskiego cyklu epickiej fantasy....

Tytuł:      Wicher śmierci wyd.2
Autor:      Steven Erikson
Seria:      Malazańska Księga Poległych
ISBN:      978-83-7480-365-6      
Tłumaczenie:      Michał Jakuszewski
Oprawa:      miękka
Format:      165x230
Liczba stron:      880
Rok wydania:      19 lipca 2013   
Cena detaliczna:      59,00 zł




Opis :
Oto kolejny rozdział wspaniałej ?Malazańskiej Księgi Poległych? Stevena Eriksona, epickiej opowieści, która z pewnością zdobędzie miejsce wśród klasyki fantasy.
Bunt w Siedmiu Miastach zmiażdżono. Sha?ik nie żyje.  Pozostał tylko jeden oddział, otoczony w mieście Y?Ghatan. Dowodzi nim fanatyk, Leoman od Cepów. Perspektywa oblegania tej starożytnej fortecy niepokoi żołnierzy Czternastej Armii, albowiem tu właśnie zginął największy bohater Imperium, Dassem Ultor, i tu przelano morze malazańskiej krwi. Owo złowrogie miasto cuchnie śmiercią.
Tymczasem jednak wykonano już pierwsze ruchy w konflikcie na znacznie większą skalę. Okaleczonemu Bogu przyznano miejsce w panteonie. Nastąpił w nim rozłam i każdy bóg musi się opowiedzieć po jednej ze stron. Bez względu na to, którą wybiorą, zasady się nieodwołalnie zmieniły i pierwsza krew zostanie przelana w świecie śmiertelników.
Świat ten zawiera rzesze postaci, znajomych i nowych, takich jak Heboric Widmoworęki; opętana ongiś przez boga Apsalar; Nożownik, dawniej złodziej, a obecnie zabójca; potężny wojownik Karsa Orlong oraz dwaj wędrowcy, Icarium i Mappo, którzy pragną jedynie sami kształtować swój los. Gdyby tylko bogowie zechcieli zostawić ich w spokoju.  Jednakże noże wysunięto już z pochew i bogowie nie zamierzają okazywać łaski. Nadchodzi wojna, wojna na niebie. Jej stawką będzie przetrwanie?

Tytuł:      Łowcy kości wyd.2
Autor:      Steven Erikson
Seria:      Malazańska Księga Poległych
ISBN:      978-83-7480-289-5   
Tłumaczenie:      Michał Jakuszewski
Oprawa:      miękka
Format:      165x230
Liczba stron:      896
Rok wydania:      14 czerwca 2013      
Cena detaliczna:      59,00 zł

:)
« Ostatnia zmiana: Czerwca 03, 2013, 18:13:31 wysłane przez Magnis » Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
Magnis

*




« Odpowiedz #15 : Września 18, 2013, 14:04:07 »



Opis :
owiadają, że Kaptur, Pan Śmierci, zgromadził zastęp bogów w miejscu znajdującym się poza zasięgiem śmiertelników. Powiadają, że czeka on na końcu każdego planu i spisku, wszystkich zakrojonych na wielką skalę ambicji. Tym razem jednak sprawy mają się inaczej. Tym razem Kaptur jest na początku?
Darudżystan poci się w letnim upale. Miasto jest pełne złowrogich omenów, niepokojących pogłosek i podstępnych szeptów. Przybyli obcy, morderca wziął się do roboty, możliwe też, że budzi się pradawna tyrania. Na byłych Podpalaczy Mostów z Baru K?rula zwrócili swe śmiercionośne spojrzenia miejscy skrytobójcy. Niski, korpulentny człowieczek w czerwonej kamizelce jest przerażony swą wciąż rosnącą tuszą, wie jednak, że to najmniejsze z jego zmartwień. Gdzieś w dali słychać bowiem ujadanie ogarów.
W dalekim Czarnym Koralu z pozoru obojętne rządy sprawują Tiste Andii. Pod potężnym kurhanem usypanym pod miastem gromadzą się tysiące wyznawców kultu Odkupiciela. Ongiś był on śmiertelnikiem, a jego honor i szlachetność czynią go bezbronnym wobec wypaczonych ambicji wyznawców.
Tak więc, Kaptur stoi na początku spisku, który wstrząśnie całym kosmosem, na jego końcu zaś czeka ktoś inny. Nadszedł czas, by Anomander Rake, Syn Ciemności, naprawił straszliwy, starożytny błąd.

Z tym kolejnym rozdziałem wspaniała opowieść Stevena Eriksona zbliża się do ostatniego etapu.

Tytuł:      Myto ogarów wyd. 2
Autor:      Steven Erikson
Seria:      Malazańska Księga Poległych
ISBN:      978-83-7480-383-0   
Tłumaczenie:      Michał Jakuszewski
Oprawa:      miękka
Format:      150x225
Liczba stron:      864
Rok wydania:      11 października 2013   
Cena detaliczna:      59,00 zł




Opis :
Dziewiąty i przedostatni tom Malazańskiej Księgi Poległych
Na wojnie przegrywają wszyscy. Tę okrutną prawdę można wyczytać w oczach każdego żołnierza na każdym ze światów?
 
W Letherze armia malazańskich wygnańców pod dowództwem przybocznej Tavore wyrusza w marsz na wschodnie Pustkowia, by walczyć o nieznaną sprawę z nieprzyjacielem, którego żaden z żołnierzy nigdy nie widział.
Na tych samych Pustkowiach gromadzą się również inni, gotowi stawić czoło przeznaczeniu. Wojowniczy Barghastowie, niezdolni do tego, by wywrzeć zemstę na Tiste Edur, szukają za granicą nowego nieprzyjaciela, a przed Onosem Toolanem, ongiś nieśmiertelnym T?lan Imassem, obecnie zaś śmiertelnym wodzem klanów Białych Twarzy, stanęła groźba buntu. Na południu, zgubańskie Szare Hełmy wytargowały prawo przejścia przez zdradzieckie królestwo Bolkando. Zgubańczycy zamierzają się spotkać z Łowcami Kości, ale złożona przez nich przysięga wierności Malazańczykom zostanie poddana poważnej próbie. Starożytne enklawy pradawnej rasy szukają natomiast zbawienia ? nie wśród swoich, lecz wśród ludzi ? ponieważ do ostatniego ocalałego bastionu K?Chain Che?Malle zbliża się starodawny wróg.
Ostatnia wielka armia Imperium Malazańskiego jest zdeterminowana stanąć do jeszcze jednej bohaterskiej  bitwy w imię odkupienia. Czy jednak można uznać czyny za bohaterskie, jeśli obywają się bez świadków? I czy to, czego nikt nie ujrzał, może na zawsze zmienić losy świata? Przeznaczenie rzadko jest proste, a prawda nigdy nie bywa jasna. Pewne jest tylko jedno ? czas nie sprzyja żadnej ze stron. Albowiem dokonano odczytu Talii Smoków i uwolniono straszliwą moc, której nikt nie potrafi zrozumieć?
 
W dalekim kraju, pod obojętnym niebem, rozpoczyna się przedostatni rozdział ?Malazańskiej księgi poległych?.

Tytuł:      Pył snów wyd. 2
Autor:      Steven Erikson
Seria:      Malazańska Księga Poległych
ISBN:      978-83-7480-384-7   
Tłumaczenie:      Michał Jakuszewski
Oprawa:      miękka
Format:      150x225
Liczba stron:      864
Rok wydania:      15 listopada 2013   
Cena detaliczna:      59,00 zł

:)
Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
Jedimati

*

Miejsce pobytu:
Derry

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Stephen King <3

« Odpowiedz #16 : Września 18, 2013, 15:55:42 »

Po prostu pięknie, jeszcze troszkę i będę miał kompletną Malazańską Księgę Poległych. Aktualnie jestem dopiero po dwóch pierwszych Tomach, ale szczerze czekam do Stycznia. Będę miał wszystkie już Tomy to wtedy zacznę dalej czytać :)
Zapisane

"Books are a uniquely portable magic."  Stephen King
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #17 : Grudnia 11, 2013, 16:55:32 »



Steven Erikson
Malazańska Księga Poległych. Okaleczony bóg. Opowieść z Malazańskiej Księgi Poległych

Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 10-01-2014
EAN: 9788374804134
ISBN: 978-83-7480-413-4

Ostatni tom Malazańskiej Księgi Poległych.
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
Jedimati

*

Miejsce pobytu:
Derry

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Stephen King <3

« Odpowiedz #18 : Grudnia 13, 2013, 06:32:41 »

Jestem mega podniecony :D Właśnie w tej chwili jedzie do mnie paczuszka z 8 i 9 tomem Malazańskiej Księgi Poległych z paroma książkami Kinga. Niedługo wyruszam w podróż do świata Eriksona, przypomnę sobie czytając streszczenie pierwsze dwa tomy. Ogrody i Bramy a potem jednym ciągiem aż do finału ;)
Zapisane

"Books are a uniquely portable magic."  Stephen King
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #19 : Grudnia 13, 2013, 10:05:17 »

To ile już przeczytałeś? :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: