Strony: 1 ... 10 11 [12]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jacek Dukaj  (Przeczytany 35592 razy)
ojciec mateusz

*




« Odpowiedz #220 : Październik 04, 2017, 01:33:57 »

Dosłowne tłumaczenie tytułu "Heart of Darkness" nie brzmi dobrze.
Jestem ciekawy rezultatu, bo mimo, iż "Jądro ciemności" opowiada ciekawą historię i jest ważnym głosem w dyskusji na temat m.in. kolonializmu i jego skutków (ale też bardziej ogólnych rozważań na temat konieczności stawiania ludziom ograniczeń, wykorzystywania nierówności i przewag w relacji z innymi itd.), to język mnie blokuje. Ostatnio przy okazji "czytania" (słuchania) "Wytępić całe to bydło" Lindquista chciałem sobie przypomnieć treść "Jądra..." i to była droga przez mękę. A jestem przyzwyczajony do języka dużo bardziej archaicznego, niż ten z przełomu XIX i XX wieku.

Co do samego autora, to pierwszym moim kontaktem z nim była "Perfekcyjna niedoskonałość". Wtedy praktycznie w ogóle nie czytałem science-fiction, więc nawet nie miałem punktu odniesienia. Do przeczytania książki potrzebowałem dwóch podejść i szczerze mówiąc dzisiaj potrafię powiedzieć o niej tyle, że ją przeczytałem.

Drugie w kolejności były chyba "Inne pieśni" i tutaj już ujawnia się cały mój problem z Dukajem. Otóż świat sam w sobie jest u niego tak ciekawym bohaterem, że przyćmiewa opowiedzianą historię. Bo świat "Innych pieśni" jest oparty na ciekawym pomyśle - tzn. napiszmy historię alternatywną (bo to w pewnym sensie jest historia alternatywna), tylko w przeciwieństwie do klasycznych historii alternatywnych nie zmienimy żadnego konkretnego, ważnego wydarzenia, tylko prawa fizyki czy ogólnie prawa rządzące światem.

Po innych pieśniach był Xavras i fikcje narodowe. Tytułowa minipowieść wywarła na mnie całkiem niezłe wrażenie. Ale ze zbioru najbardziej podobało mi się chyba opowiadanie stylizowane na proces sądowy (nie mam własnego egzemplarza, więc nie sprawdzę tytułu) - takie trochę Dickowskie. Najmniej to o antysemityźmie.

"Król bólu" - pierwsze opowiadanie strasznie męczy. Sam pomysł opisania przyszłości językiem, jakim się będzie mówiło w przyszłości jest bardzo ok, ale po prostu jest zbyt długie i nie wiadomo do końca o czym. Najbardziej z tego zbioru lubię chyba to o Astromancerze.

Po tym przyszedł czas na "Lód", ale dałem sobie siana gdzieś przy 400 str. Tutaj jest jeszcze gorzej niż w "Innych pieśniach". Autor tak bombarduje informacjami o świecie (sytuacją polityczną, problemami społecznymi, koncepcjami filozoficznymi i naukowymi, nawet językowymi, spiskami, tajnymi stowarzyszeniami, jawnymi ruchami i frakcjami politycznymi, koncepcjami na temat tytułowego lodu i zmarzlaków itd.), że człowiek czyta, przyswaja, a gdy narracja wraca do głównego wątku fabularnego, to sobie uświadamia, że oni od 350 stron jadą pociągiem. No i wiem, że jest suspens itd. wątek kryminalny, ciekawi bohaterowie, o których wiemy dużo (są zarysowani), ale nie wiemy nic (np. czy wszystko co o nich wiemy nie jest ściemą), ale naprawdę, kto ma czas, żeby czytać tysiąckilkusetstronnicową książkę... i to najlepiej kilka razy, żeby wszystko ogarnąć.

Czekając na kogoś w poczekalni kupiłem w kiosku "Córkę łupieżcy" i to było dosyć średnie. Za to bardzo ciekawią mnie "Czarne oceany". Gdzieś w połowie musiałem przerwać czytanie, ale chyba będę mógł za niedługo do niej wrócić. Wygląda na najbardziej "sensacyjną" powieść Dukaja. I dzięki temu czyta się ją chyba najlepiej ze wszystkich.
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #221 : Październik 04, 2017, 09:40:46 »

Czytałem, że "Perfekcyjna niedoskonałość" to najtrudniejsza książka Dukaja. I w zasadzie to jest otwarty cykl, ja nie czytałem. Ale za to "Inne pieśni", a i owszem. I jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałem. Czytałem też "Córkę" i dla mnie dobre, może bez szału, ale i tak poziom nie do osiągnięcia dla wielu. :)


BTW: Jacek Dukaj będzie na Krakowskich Targach w sobotę. ;) Jak tylko mi się uda to pędzę do Krakowa do niego, a jak nie to będę maltretował znajomych, coby mi autograf wytargali. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
ojciec mateusz

*




« Odpowiedz #222 : Październik 04, 2017, 15:24:44 »

Czytałem, że "Perfekcyjna niedoskonałość" to najtrudniejsza książka Dukaja. I w zasadzie to jest otwarty cykl, ja nie czytałem.
- to jest cykl w teorii i raczej nic nie zapowiada, żeby był kontynuowany. Zaraz po publikacji, autor mówił w wywiadzie, że z kontynuacją czeka, aż się pewne rzeczy w fizyce wyklarują, a już prawie 8 lat temu wspomniał:
plan drugiego i trzeciego tomu jest i pewnie mógłbym je napisać, gdyby ktoś mi przystawił pistolet do głowy, ale nic dobrego by w ten sposób nie powstało. W tym samym wywiadzie: Na pewno nie przestały mnie te rzeczy interesować ? ale gdy układam w głowie hierarchię pomysłów do realizacji, to dalszy ciąg ?Perfekcyjnej niedoskonałości? spada w niej coraz niżej. (obydwa na Esensji). Ja nawet nie czekam. Nie chce mi się jeszcze raz czytać "jedynki" :) Mam jeszcze kilka książek jego do zapoznania się albo skończenia.

Dzięki za informację o targach. Co prawda pracuję w sobotę, ale może uda mi się na chwilę urwać, żeby zobaczyć Dukaja.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2017, 16:12:34 wysłane przez ojciec mateusz » Zapisane
Jachu

*




pornoholic

« Odpowiedz #223 : Październik 05, 2017, 07:46:32 »

Szkoda, że wcześniej nie wiedziałem o tych targach. Wysłałbym kumplowi "Lód", aby zaniósł do podpisu  :pff6:
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #224 : Październik 05, 2017, 12:34:34 »

Czytałem, że "Perfekcyjna niedoskonałość" to najtrudniejsza książka Dukaja. I w zasadzie to jest otwarty cykl, ja nie czytałem.
- to jest cykl w teorii i raczej nic nie zapowiada, żeby był kontynuowany. Zaraz po publikacji, autor mówił w wywiadzie, że z kontynuacją czeka, aż się pewne rzeczy w fizyce wyklarują, a już prawie 8 lat temu wspomniał: (...)

A to w ogóle kończy się tak, że zaraz wypadałoby sięgnąć po dalszy ciąg, czy jednak większość wątków zakończone?

Szkoda, że wcześniej nie wiedziałem o tych targach. Wysłałbym kumplowi "Lód", aby zaniósł do podpisu  :pff6:

W tym tygodniu dopiero info poszło.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
ojciec mateusz

*




« Odpowiedz #225 : Październik 14, 2017, 11:13:04 »

Przyznam, że nie pamiętam jak kończy się "Perfekcyjna...", ale pamiętam, że fabuła czasem sprawia wrażenie wyłącznie pretekstu do przedstawienia świata i luźnych rozważań okołofilozoficznych. I w kolejnym tomie jak rozumiem Dukaj chciałby przedstawić kolejny etap rozwoju tego świata.

Mnie się niestety nie udało dotrzeć na targi w zeszłą sobotę. Ktoś był?
Zapisane
Strony: 1 ... 10 11 [12]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: