Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Shaun Hutson  (Przeczytany 653 razy)
Wilson

*

Miejsce pobytu:
Katakumby


Zobacz profil
« : Grudzień 20, 2011, 22:14:05 »

Shaun Hutson - angielski pisarz urodzony w 1958 w Hertfordshire. Pisze głównie horrory i thrillery. Ale na swoim koncie ma również powieści wojenne,westerny czy historie o UFO. Zanim został pisarzem pracował w wielu zawodach, był m.in. barmanem, pracował także w kinie i sklepie. Grał także na perkusji, jest fanem muzyki heavy metalowej. Swoją pierwszą powieść Slugs [Ślimaki] wydał w 1982 roku. Książka została przeniesiona na ekran w 1988 roku. W Polsce wydano cztery powieści tego autora "Ślimaki" Wydawnictwo PiK, trzy pozostałe: "Dzień Śmierci", "Renegaci", "Nemesis" wydał Phantom Press. Wszystkie pojawiły się w 1991 roku. W planach były jeszcze "Victims" i "Assassin" ale nie zostały wydane.

Bibliografia (Horrory i Thrillery) :
    * Slugs (1982) ["Ślimaki" 1991]  
    * The Skull (1982)
    * Spawn (1983)
    * Erebus (1984)
    * Shadows (1985)
    * Breeding Ground (1985)
    * Relics (1986)
    * Death Day (1987) ["Dzień Śmierci" 1991]
    * Victims (1987)
    * Assassin (1988)
    * Nemesis (1989) ["Nemesis" 1991]
    * Renegades (1991) ["Renegaci" 1991]
    * Captives (1991)
    * Heathen (1993)
    * Deadhead (1993)
    * White Ghost (1994)
    * Lucy's Child (1995)
    * Stolen Angels (1996)
    * Knife Edge (1997)
    * Purity (1998)
    * Warhol's Prophecy (1999)
    * Exit Wounds (2000)
    * Compulsion (2001)
    * Hybrid (2002)
    * Hell to Pay (2003)
    * Necessary Evil (2004)
    * Twisted Souls (2005)
    * The Bumper Book of Lies (2005)
    * Dying Words (2006)
    * Unmarked Graves (2007)
    * Body Count (2008)
    * Last Rites (2009)
    * Epitaph (2010)
 
Z wydanych w naszym kraju książek tego autora najbardziej spodobały mi się "Ślimaki" oraz "Dzień Śmierci". Pierwsza jest o przerośniętych zmutowanych ślimakach pożerających ludzi. Druga opowiada o czarownicy, która rzuciła klątwę na amulet za sprawą którego ludzie zamieniają się w żądne krwi zombie.
Hutson w swoich powieściach łączy elementy thrilleru czy nawet mrocznego kryminału z elementami horroru.  
Szkoda że tak mało zostało wydanych w Polsce książek tego autora i jest nieco zapomniany.  
Strona autora: http://www.shaunhutson.com/history.htm#renegades
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2011, 22:30:21 wysłane przez Wilson » Zapisane

"Piękno często uwodzi nas na drodze do prawdy."

"Mówienie ludziom, że umierają, pozwala zobaczyć, co jest dla nich najważniejsze. Dowiadujecie się, na czym im zależy. Za co gotowi są umrzeć, za co kłamać."
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Grudzień 20, 2011, 22:41:41 »

Czytało się Hutsona, czytało... :) Cały czas planuję sobie do tego autora wrócić, gdyż obie pozycje czytane przed laty - "Nemesis" i "Dzień śmierci" - wywarły na mnie (wtedy) bardzo pozytywne wrażenie. Niewiele z lektury tych książek pamiętam poza tym, iż wyróżniały się wśród innych książek mniej znanych twórców grozy. Jak wrócę do Hutsona, z pewnością coś tu naszkrobię :)
Zapisane
Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Grudzień 21, 2011, 09:08:13 »

Miałem sam założyć o nim temat a tutaj taka niespodzianka :D.

Shaun Hutson to pisarz, który nie stroni w swojej twórczości z gore i gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.
Powieść Ślimaki to krwawa historia o zmutowanych ślimakach, które poszukują pożywienia.Wywarła na mnie dobre wrażenie i nawet pamiętam taką scenę z powieści
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zakończenie było dobre i masakrycznie krwawe Diabeł 9.
Jest również druga część o ślimakach ale u nas nie wydana a szkoda ;).

Dzień śmierci
Tym razem autor przedstawił historie klątwy czarownicy oraz przeklętego amuletu.Również tutaj nie zabrakło krwawszych opisów, ponieważ za sprawą amuletu ludzie zamieniają się w swego rodzaju zombie.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Dobra powieść Hutsona gdzie autor stworzył ciekawą historie Diabeł 9.

Nemesis
Powieść opowiada o pewnym miasteczku, w którym prowadzono eksperymenty.Historia poprowadzono dwutorowa.Z jednej strony mamy tajemnicze i krwawe zabójstwa ale z drugiej strony mamy wątek kradzieży
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
by później połączyć się w zakończeniu w jedną całość.Jak zwykle autor nie oszczędza i serwuje krwawą historie z bardzo dobrym zakończeniem.Czyta się naprawdę świetnie i szybko, ponieważ historia jest wciągająca Diabeł 9.

Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
Filippo

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Grudzień 21, 2011, 09:42:52 »

Przeczytałem Dzień śmierci chyba na początku liceum, a że wtedy byłem na absolutnym początku romansu z literaturą jakąkolwiek, więc książka bardzo mi się spodobała. Ba, zachwyciłem się nią nawet. Dla kogoś, kto wcześniej w ogóle nie czytał, występowanie w literaturze zombie, czarownic i solidnej dawki makabry było jak noc w cukierni.
Kilka dobrych lat później, kiedy już "czytactwo" solidnie mnie wciągnęło, zacząłem poszukiwać tej książki. Kupiłem ją na allegro za jakieś grosze i z wielkiego sentymentu do czasów młodości, i po przeczytaniu stwierdziłem, że były to najgorzej zainwestowane pieniądze w życiu.
Książka to wyjątkowy bełkot - infantylny, obfitujący w żenujące dialogi, mierną akcję i mnóstwo, powtarzam mnóstwo [!] błędów logicznych i fabularnych. Jedyne co może ewentualnie się w niej podobać to solidna dawka makabry, chociaż styl w jakim to wszystko jest opisane... ech :pff4:

Dzień śmierci
Dobra powieść Hutsona gdzie autor stworzył ciekawą historie Diabeł 9.

Ja wiem, że de gustibus non est disputandum, ale kompletnie nie ogarniam Twojej opinii Magnis. Nie wiem jak komuś, kto jest w miarę oczytany w horrorze i innych gatunkach może się to podobać. No, ale daleko mi do oceniania. Też mam swoje słabości i różne dziwne literackie dziwy mi się podobają, do których raczej bym się nie przyznał  :D
Zapisane
Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Grudzień 21, 2011, 11:49:54 »

Ja wiem, że de gustibus non est disputandum, ale kompletnie nie ogarniam Twojej opinii Magnis. Nie wiem jak komuś, kto jest w miarę oczytany w horrorze i innych gatunkach może się to podobać. No, ale daleko mi do oceniania. Też mam swoje słabości i różne dziwne literackie dziwy mi się podobają, do których raczej bym się nie przyznał  :D

Filippo gdy czytałem jego powieści byłem dużo młodszy niż teraz :D.No może oprócz Renegatów, których czytałem w późniejszym czasie gdy ją kupiłem w bibliotece (uważam za słabą ze względu na praktyczny brak grozy a sprawdza się bardziej jako sensacja lub thriller, w której autor wykorzystał motyw nieśmiertelności).Książki Shaun Hutsona to przede wszystkim powieści kategorii B ale napisane dużo ciekawiej gdzie liczy się fajna historia, spora dawka makabry i w tym się sprawdza.W swojej opinii może kieruje się sentymentem z pierwszego czytania ale uważam, że jak na swoją kategorie nie są złe :).

Mam nadzieje, że po Dniu śmierci nie skończy się twoja przygoda z Hutsonem i sięgniesz po Nemesis :).
Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
Filippo

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Grudzień 21, 2011, 12:00:20 »

Filippo gdy czytałem jego powieści byłem dużo młodszy niż teraz :D.

A, to przepraszam :D Myślałem, że Dzień śmierci czytałeś niedawno.

Książki Shaun Hutsona to przede wszystkim powieści kategorii B ale napisane dużo ciekawiej gdzie liczy się fajna historia, spora dawka makabry i w tym się sprawdza.

Zgodzę się, że są to książki, a raczej horrory kategorii B, ale znam całe mnóstwo książek określanych tym mianem, które są o niebo lepiej napisane i o wiele ciekawsze.

W swojej opinii może kieruje się sentymentem z pierwszego czytania ale uważam, że jak na swoją kategorie nie są złe :).

Przeczytaj je jeszcze raz. Ja po pierwszym czytaniu byłem zachwycony, a już jako stary chłop śliniłem się do egzemplarzy na allegro, bo miałem w pamięci emocje z pierwszego czytania. Opinia o tej powieści poleciała na łeb na szyję przy drugim czytaniu. I nic nie ratuje IMO tej książki: ani fajna historia, ani spora dawka makabry ;)

Mam nadzieje, że po Dniu śmierci nie skończy się twoja przygoda z Hutsonem i sięgniesz po Nemesis :).

Przez cała tą gadaninę wzięła mnie ochota na Ślimaki  :P
Zapisane
Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Grudzień 21, 2011, 13:08:25 »


Zgodzę się, że są to książki, a raczej horrory kategorii B, ale znam całe mnóstwo książek określanych tym mianem, które są o niebo lepiej napisane i o wiele ciekawsze.

Na pewno ale zważywszy ile jest książek Hutsona na rynku to i tak moim zdaniem za mało by wyrobić sobie konkretne zdanie o nim ;).Na pewno nie pomaga tłumaczenie Phantom Pressu, które niekiedy zostawia wiele do życzenia :D.

Przez cała tą gadaninę wzięła mnie ochota na Ślimaki  :P

Winniczki się schowały i trzeba poczekać do lata lub kupić w restauracji :D :D.
A tak na poważnie to cieszy mnie, że ochota jednak została na dalsze książki Hutsona :D.Nie można przekreślać autora za sprawą jednej książki ;).


Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Grudzień 21, 2011, 13:17:52 »

Właśnie chciałem dodać, iż może nie ma co czepiać się dialogów, bo tu być może winne jest tłumaczenie. Tłumaczy Phantom Press to chyba z łapanki brał ;)

A tak poważniej rzecz ujmując, czytając poprzedni post Magnisa doszedłem do wniosku, iż z dwóch czytanych książek, większe wrażenie wywarła na mnie pozycja o tytule "Nemezis". I jakby więcej z niej pamiętam, końcowe sceny w jakiejś posiadłości czy coś... oj, chyba poszukam sobie Hutsona w bibliotekach :)
Zapisane
Wilson

*

Miejsce pobytu:
Katakumby


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Grudzień 21, 2011, 14:46:25 »

Pierwszą książką Hutsona przeczytaną w wieku kilkunastu lat był "Dzień Śmierci". Wtedy spokojnie powiedziałbym że poziomem ta powieść jest zbliżona do dzieł Mastertona. Stosunkowo niedawno przypomniałem sobie wszystkie książki Hutsona i poglądy na pisarstwo tego pana nieco mi się zmieniły. Nie porównywałbym go teraz do Grahama.  Mimo to nadal uważam, że jego powieści to solidna literatura klasy B. Może przemawia za tym sentyment z młodych lat ali tak zdania nie zmienię  :)
Podpisuje się także pod tym co powiedzieli przedmówcy. to znaczy: trudno ocenić styl autora po zaledwie czterech książkach i w dodatku delikatnie mówiąc średnio przetłumaczonych.

Najsłabsze wrażenie z książek Hutsona wywarli na mnie "Renegaci". Więcej tam było sensacji niż horroru, ale za to nieliczne wątki grozy były pomysłowe i czytało się je przyjemnie. Zdecydowanym plusem było umieszczenie w powieści ciekawej postaci historycznej jaką był GILLES DE RAIS. Szkoda że autor nie rozwiną wątku tej postaci bardziej, skupiając się w dużej mierze na pościgach i strzelaninach.



Miałem sam założyć o nim temat a tutaj taka niespodzianka :D.
   

Także się zdziwiłem, że jeszcze wątku o Hutsonie nie założyłeś Magnis  :) Szukałem informacji na temat tych dwóch jego książek jakie miał w planach wydać Phantom Press. Zaglądam na forum a tu tematu o Shaunie nie mogę się doszukać. Więc postanowiłem coś skrobnąć  :D
Zapisane

"Piękno często uwodzi nas na drodze do prawdy."

"Mówienie ludziom, że umierają, pozwala zobaczyć, co jest dla nich najważniejsze. Dowiadujecie się, na czym im zależy. Za co gotowi są umrzeć, za co kłamać."
Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Grudzień 21, 2011, 15:06:30 »

Szukałem informacji na temat tych dwóch jego książek jakie miał w planach wydać Phantom Press. Zaglądam na forum a tu tematu o Shaunie nie mogę się doszukać. Więc postanowiłem coś skrobnąć  :D

Niestety nie wydali więcej jego powieści chociaż były w zapowiedziach czyli Zabójcy i Widzieć znaczy żyć.Byłem przekonany jednak, że coś tam wyszło a tak to szkoda bo wiele powieści może i lepszych nie ma u nas ;).
Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: