Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Joel Dicker  (Przeczytany 670 razy)
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa


mój nik wzion sie od mojego imienia

Zobacz profil
« : Wrzesień 07, 2013, 11:29:07 »



Niewiele brakowało a nigdy nie powstałaby powieść PRAWDA O SPRAWIE HARRY'EGO QUEBERTA. Joel Dicker, urodzony w Szwajcarii, początkowo chciał być dziennikarzem, potem aktorem, wreszcie prawnikiem. W wieku 10 lat założył czasopismo o zwierzętach (La Gazette des Animaux), którym kierował przez 7 lat, zyskując famę "najmłodszego szwajcarskiego redaktora" (Tribune de Geneve). Przygoda z aktorstwem była krótka, natomiast Dicker zdobył dyplom na wydziale prawa Uniwersytetu Genewskiego w 2010r. Od 8 lat intensywnie pisze. PRAWDA O SPRAWIE HARRY'EGO QUEBERTA to jego kolejna powieść, jednakże pierwsza, która odniosła międzynarodowy sukces. W samej Francji do dziś sprzedało się ponad 700 tys. egzemplarzy.

1. Prawda o sprawie Harry'ego Queberta (La Vérité sur l'Affaire Harry Quebert, 2012)
2. Ostatnie dni naszych ojców (Les derniers jours de nos p'res)

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2013, 11:33:45 wysłane przez marczewek » Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa


mój nik wzion sie od mojego imienia

Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 07, 2013, 11:31:57 »



PRAWDA O SPRAWIE HARRY'EGO QUEBERTA
Joel Dicker
tytuł oryginału: LA VERITE SUR L'AFFAIRE HARRY QUEBERT
tłumaczenie: Oskar Hedemann
liczba stron: 720
ISBN: 978-83-7885-727-3
oprawa: twarda

data wydania: 11 września 2013

W Nowym Jorku, wiosną 2008, kiedy cała Ameryka przygotowuje się do wyborów prezydenckich, sławny pisarz Marcus Goldman odczuwa niemoc twórczą i nie jest w stanie ukończyć nowej powieści. Szef wydawnictwa, z którym podpisał kontrakt, grozi mu (w razie niedotrzymania umowy) procesem sądowym i poważnymi konsekwencjami finansowymi. Wyznaczony termin zbliża się nieubłaganie, kiedy nagle w życiu Marcusa następuje zwrot: jego bliski przyjaciel i nauczyciel, ogólnie szanowany pisarz Harry Quebert, zostaje aresztowany i oskarżony o zabójstwo piętnastoletiej dziewczyny, Noli Kellergan, której szczątki, wraz z maszynopisem powieści Queberta odnaleziono w pobliżu jego domu w miasteczku Aurora. Pod koniec sierpnia 1975 Nola zniknęła bez śladu; pewna starsza pani, która widziała jak dziewczyna uciekała przez las ścigana przez nieznanego mężczyznę, została zamordowana kilka minut po powiadomieniu policji o tym fakcie. Obie te zagadki nie zostały wówczas wyjaśnione. Przekonany o niewinności Harry'ego, Marcus rzuca wszystko i jedzie do przyjaciela, by przeprowadzic własne dochodzenie. szybko jednak sytuacja zaczyna go przerastać: śledztwo utyka w martwym punkcie, on sam zaś otrzymuje pogróżki. Pragnąc oczyścić Harry'ego, musi za wszelką cenę odpowiedzieć na trzy pytania: Kto zabił Nolę Kellergan? Co wydarzyło się w Aurorze latem 1975? Jak napisać powieść, która odniesie sukces?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2013, 11:34:26 wysłane przez marczewek » Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa


mój nik wzion sie od mojego imienia

Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 27, 2013, 18:15:41 »

Ktoś to planuje przeczytać? Czytałem pierwsze recenzje i są nieźle rozstrzelone. Książka podobno pisana stylem ucznia podstawówki, kiepska i przegadana. A może to tylko "świetna robota tłumacza"?
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Październik 01, 2013, 18:14:26 »

marczewek znalazłem taką małą recenzje :

Czytam "Prawdę o sprawie Harry'ego Queberta" Joela Dickera. trochę opadł mi do niej zapał. Nie dlatego, że jest zła - jest przeciwnie. Bo, po prostu chyba już (jestem za połową) nie wzbije się wyżej niż fajnie napisana zagadka morderstwa sprzed lat. Warta polecenia.
Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Cthulhu i Wielki Staruch.
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa


mój nik wzion sie od mojego imienia

Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Październik 01, 2013, 18:43:27 »

Pożyczyłem sobie w bibliotece, spróbuję to przeczytać, choć tomiszcze straszne.
Zastanawia mnie trochę fenomen tej książki, to coś jak było kiedyś z Brownem, Larssonem czy ostatnio z E.L. James.
Ktoś powiedział że jest fajne, a reszta chciała też sprawdzić  :haha:
Zresztą Albatros zrobił swoje, tak ją zachwalając na swoim fejsiku.
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa


mój nik wzion sie od mojego imienia

Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Październik 08, 2013, 12:56:45 »

Dobra czytam to. Rozplanowałem sobie na czytanie do końca tygodnia, bo duża cegła, a zaraz do pracy...
Póki co jestem w strasznej kropce. Z jednej strony książka mnie w sumie wciągnęła, a z drugiej jest tak przegadana i gawędziarska że szkoda gadać.

Nie mam pojęcia co o niej sądzić...
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa


mój nik wzion sie od mojego imienia

Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Październik 20, 2013, 16:21:46 »

Zeszło mi stanowczo za długo niż myślałem, ale w końcu się udało - skończyłem.
Co do książki to z powodzeniem można sobie odpuścić, przez te dwa tygodnie mógłbym przeczytać coś innego o wiele lepszego.
Faktycznie książka wciąga, ale nic poza tym. Nie wciąga aż tak żeby się chciało czytać bez przerwy (miałem kilka dni przestojów) ani też nie jest tak słaba żeby ją rzucić w kąt.

Młody pisarz Marcus Goldman dowiaduje się że jego mentor (również pisarz) Harry Quebert zostaje głównym podejrzanym w sprawie o zabójstwo piętnastoletniej Noli. Marcus postanawia pojechać do Aurory i przeprowadzić własne śledztwo.
Wkrótce na jaw wychodzą na jaw niepokojące fakty z życia mieszkańców, a Marcus poznaje nieznaną do tej pory twarz swojego przyjaciela.

Uważam za przesadzone zachwyty nad tą książką, bo napisanie 700 stronicowego tomiszcza wymaga wielkich umiejętności, żeby się gdzieś nie potknąć. A w tej książce potknięć jest sporo, niestety.
Podczas śledztwa Marcus kilkukrotnie dochodzi do prawdy, i za każdym razem otrzymuje jakieś nowe dane, które kompletnie zmieniają bieg wydarzeń.

I tak jak bieg wydarzeń się zmienia, tracą sens wcześniejsze prawdy i w końcu dochodzi do tego że wydaje się że to jedna wielka ściema. Rozwiązanie zagadki kompletnie niepoważne i głupie. 
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: