Gotham Cafe

Oficjalne fora serwisów => Literatura: horror i okolice => Wątek zaczęty przez: WojtekB. on Września 07, 2010, 16:45:29



Tytuł: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: WojtekB. on Września 07, 2010, 16:45:29
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f3/Wilson%2C_F_Paul_%282007%29_crop.jpg/240px-Wilson%2C_F_Paul_%282007%29_crop.jpg)

Francis Paul Wilson (ur. 17 maja 1946 w Jersey City, New Jersey, USA) amerykański pisarz, zajmujący się przede wszystkim powieściami i krótkimi opowiadaniami utrzymanymi w klimacie horroru i science fiction. Zadebiutował w 1976 powieścią Healer. W roku 1979 otrzymał nagrodę Prometheus Award za powieść Wheels within Wheels, a w roku 2004 za najlepszy zbiór ? Sims (zebrane w całość pierwsze 3 części cyklu o tym samym tytule). Jest również laureatem Bram Stoker Award 1999 za opowiadanie Aftershock. W roku 1983 jego powieść Twierdza została zekranizowana przez Paramount Pictures. Scenarzystą i reżyserem był Michael Mann.

Oficjalna strona autora:
http://www.repairmanjack.com/ (http://www.repairmanjack.com/)

Bibliografia

Cykl Adversary:
1981 - Twierdza (The Keep)
1984 - The Tomb
1986 - Dotknięcie (The Touch)
1990 - Odrodzony (Reborn)
1991 - Odwet (Reprisal)
1992 - Świat mroku (Nightworld)

Cykl LaNague:
1976 - Healer
1978 - Wheels within Wheels
1980 - An Enemy of the State
1989 - Świat Dydeetown (Dydeetown World)
1989 - The Tery

Cykl Repairman Jack:
1998 - Legacies
1999 - Conspiracies
2000 - All the Rage
2001 - Hosts
2002 - The Haunted Air
2003 - Gateways
2004 - Crisscross
2005 - Infernal
2005 - The Last Rakosh
2006 - Harbingers
2007 - Bloodline
2008 - By the Sword
2009 - Ground Zero
2010 - Fatal Error

Cykl Sims:
2000 - La Causa
2001 - The Portero Method
2002 - Meerm
2005 - Zero
2008 - Thy Brother's Keeper

Cykl Jack:
2008 - Secret Histories
2010 - Secret Circles
2011 - Secret Vengeance

Inne powieści:
1988 - Black Wind
1990 - Midnight Mass
1991 - Sibs
1992 - The Barrens
1993 - Foundation
1994 - Wybrańcy Hipokratesa (The Select)
1995 - Virgin
1995 - Implant (Implant)
1996 - Deep as the Marrow
1996 - Miraż (Mirage) (wspólnie z Matthew J. Costello)
1997 - Nightkill (wspólnie ze Stevenem Spruillem)
1998 - Masque (wspólnie z Matthew J. Costello)
2003 - Artifact (wspólnie z Kevinem J. Andersonem, Janet Berliner oraz Matthew J. Costello)
2003 - The Fifth Harmonic
2004 - The Christmas Thingy
2009 - The Peabody-Ozymandias Traveling Circus & Oddity Emporium

Zbiory opowiadań:
1984 - Soft and Others
1990 - Ad Statum Perspicuum
1998 - The Barrens and Others
2009 - Aftershock & Others: 19 Oddities


W Polsce ukazało się 9 powieści tego autora, z czego ja przeczytałem dwie. Pierwszą z nich jest Twierdza, bardzo dobry, mroczny horror, którego akcja toczy się w czasach II wojny światowej. I co mogę powiedzieć - jest to jedna z najlepszych powieści grozy, jakie czytałem. Autorowi udało się stworzyć książkę trzymającą w napięciu do samego końca. Nawet trochę nieudane zakończenie nie jest tak dużym minusem, by trzeba było obniżać ocenę. Drugim poznanym przeze mnie tytułem Wilsona jest Miraż, który autor napisał we współpracy z Matthew J. Costello. To już jest z kolei thriller medyczny z wątkami SF, którego fabuła krąży wokół badań nad możliwością ingerowania w sny innych osób. Powieść ta nie zachwyciła mnie już tak, jak Twierdza, ale jest to książka całkiem dobra i również jestem skłonny ją polecić.

Niedawno udało mi się też obejrzeć film, który powstał na podstawie Twierdzy. I niestety bardzo się zawiodłem. O ile początkowe sceny i wygląd tytułowego budynku były całkiem dobre, o tyle dalej jest już tylko gorzej. Z fabuły wycięto bardzo dużo, w tym ważnych dla historii fragmentów. Pod koniec film przestaje już przypominać horror, a zmienia się w fantasy i to dość tandetne.

Wydaje mi się, że Wilson to autor, na którego warto zwrócić uwagę. Szkoda że od ostatniego wydania jego książek w Polsce minęło już kilka ładnych lat. Zamierzam wkrótce sięgnąć po jego następne tytuły, a tymczasem chętnie poznam opinie innych forumowiczów o jego twórczości.

Moje oceny:
Twierdza - 10 / 10
Miraż - 7 / 10
Twierdza (film) - 4 / 10


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Król Artur on Września 07, 2010, 19:40:14
Twierdzę czytałem i uważam za bardzo dobry horror. Dla mnie takie połączenie klimatów drugiej wojny światowej z horrorem to jak lody waniliowe z polewą czekoladową :). Książka od początku do końca trzyma poziom, opisy życia w zamku i bezradność SS-manów i hitlerowców wobec śmiercionośnego wroga. Także tajemnicza postać rudowłosego Glaekena. Jakbym miał oceniać to dałbym 10/10.

Co do ekranizacji Twierdzy to również oglądałem i film miał parę fajnych momentów i generalnie był znośny, ale w żadnym wypadku nie umywa się do książki. Film, 5/10

Czytałem jeszcze Odrodzonego i na pewno nie uświadczyłem tego, co w Twierdzy (inna tematyka), ale historia jednak wciągająca i jakieś tam odniesienia do pierwszej części były.

Autor na pewno wart uwagi chociażby ze względu na Twierdzę.  


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Magnis on Września 12, 2010, 15:19:08
Bardzo dobry horror, który posiada niesamowity klimat.Rzecz się dzieje podczas drugiej wojny światowe na zamku gdzie mamy ukazane życie hitlerówców, którzy zostają zaatakowani i są bezradni w obliczu zła.Do zamku również przybywa tajemniczy Glaekena.Właśnie dzięki klimatowi i wytworzeniu atmosfery grozy autorowi udało się stworzyć powieść, która przeraża.Bardzo mi się ona podobała, ocena 9/10 :).


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Tamerlan on Września 12, 2010, 21:37:13
Ja sie własnie szyuje do przeczytanie tej znanej wszystkim Twierdzy


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: SickBastard on Września 19, 2010, 20:20:54
Mam i czytałem tylko "Twierdzę". Bardzo fajna pozycja, która troszeczkę się zestarzała, ale jeżeli ktoś przymknie oko na ten strasznie wyraźny podział na ultrazłych SSmanów z Einsatzkommando i dobrych żołnierzy z oddziału Wehrmachtu, to będzie mógł czerpać z lektury sporo przyjemności.

Wilson miał fajny pomysł, który bardzo oryginalnie poprowadził i uważam, że to jest największy atut książki.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Też swojego czasu uważałem "Twierdzę" za jedną z najlepszych powieści grozy. Wilsonowi udało się stworzyć świetny klimat. Ale wtedy czytałem sporo powieści wojennych i nie miałem za dużego doświadczenia z dobrą literaturą fantastyczną. W tej chwili uważam, że jest to dobry, ale jednak średnio wymagający horror, a w tej chwili szukam czegoś innego w fantastyce.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Mircea on Października 13, 2011, 15:13:27
Widać, że bardzo dawno czytaliście "Twierdzę". Kapitan Woermann nie jest "hitlerowcem", tylko prostym oficerem, którego jedyną miłością jest wojsko. Służba w armii to jedyna rzecz, na której naprawdę się zna. W kilku akapitach czy nawet w całym rozdziale stosunek hauptmana do Wodza Tysiącletniej Rzeszy oraz w ogóle do nazistów jest przedstawiony bardzo radykalnie i w jednoznaczny sposób. A co do podziału, to powiedziałbym, że żołnierze Woermanna są raczej już to chciwymi ćwierćinteligentami obdarzonymi pewnym prymitywnym sprytem ( szeregowy Lutz), już to pozbawionymi jakiegokolwiek charakteru żywymi maszynami ( zdecydowana większość Wehrmachtowców), a niektórzy ( vide sierżant Oster) to ludzie z wypranymi mózgami, zapatrzeni w Fuhrera, niczym w obrazek. Co do SSmanów, to w rzeczywistości tak naprawdę wyraziście nakreślony został tylko major Kaempffer


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Grudnia 28, 2011, 23:27:14
Wraz z Nowym Rokiem zabieram się ostro za twórczość tego pana, także na początek uzupełnię otwierający ten wątek post Wojtka, o wydane na polskim rynku antologie zawierające opowiadania F.Paula Wilsona. Dotychczas ukazało się siedem takich pozycji, a mianowicie:

- 11 cięć (2011) / Futerka, ("Pelts" '90)
- 15 blizn (2011) / Menage a Trois, ("Menage a Trois" '87)
- Jest Legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi (2011) / Wezwany, ("Recalled" '09 cykl Repairman Jack)
- Thriller: Antologia opowiadań sensacyjnych mistrzów gatunku (2008) / W drogerii, ("Incident at Duane's" '06 cykl Repairmen Jack)
- 999: Antologia Opowieści Niesamowitych 1 (2002) / Miły piątek, ("Good friday" '99)
- Opowieści niesamowite Davida Copperfielda i innych autorów (1997) / DCRAOFVPIIPEDEL, ("DCRAOFVPIIPEDEL [The answer]" '95)
- Dziedzictwo Lovercrafta (1992)/Cienie spoza czasu (2012) / Sosnowe pustkowie , ("The Barrens" '90).

Gdyby zebrać je wszystkie do kupy mielibyśmy całkiem pokaźny zbiorek opowiadań tegoż autora.
Z wyżej wymienionych utworów miałem dotychczas okazję zapoznać się tylko z pierwszymi trzema. Według mnie są świetne, a patrząc na opinie innych forumowiczów śmiem twierdzić, że podobają się szerszemu gronu czytelników. :haha:
Lata świetlne temu czytałem jeszcze dwie powieści F.Paula Wilsona, "Twierdzę" i "Odrodzonego". Pamiętam tylko tyle, że obydwie zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Ponowna lektura zweryfikuje zapewne mój zachwyt, ale bardzo ciekawi mnie kontynuacja cyklu Adversary w postaci "Odwetu" i "Świata mroku". :diab9:

Najbardziej zastanawia mnie jednak to, że pomimo całkiem niezłych opinii czytelników i dość sporego dorobku literackiego, F.Paul Wilson jest ewidentnie olany przez polskich wydawców. :o :o :o A już najbardziej nie mogę przełknąć braku polskiego tłumaczenia drugiej części cyklu Adversary, zatytułowanego "The Tomb". ;( Tylko jego brakuje do kompletu. :(
W każdym bądź razie biorę się za lekturę tego co jest, do usłyszenia niebawem. ;)




Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Król Artur on Grudnia 28, 2011, 23:40:17
Ostatnio przeczytałem Dziedzictwo Lovecrafta w którym znajduje się wspomniane przez Rafała Sosnowe pustkowie. Owy tekst napewno stanowi najbardziej udany tekst w owej antologii. Jako całość Dziedzictwo... woła o pomstę do przedwiecznych ;).


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Magnis on Grudnia 29, 2011, 09:47:34
W Dziedzictwo Lovecrafta znajduje się jego tekst Sosnowe pustkowie, które wspominam również bardzo dobrze.Opowiadanie czytałem już dawno i może niedługo jak się doa radę odświeżę cały zbiór opowiadań.

Rafale czytałem Świat mroku, którą wspominam dobrze ale już nie jest tak zaskakująca jak Twierdza niestety ale czyta się przyjemnie i bez zgrzytów.Mam nadzieje, że jak czas pozwoli w przyszłym roku powrócę do całego cyklu Paula Wilsona by sobie go odświeżyć :).
Z Odrodzenia pamiętam taką scenę (czytałem jak byłem dużo młodszy ;))
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Ale na pewno wart jest poznania i przeczytania jego powieści wydanych w Polsce.Szkoda, że tak mało wyszło.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 04, 2012, 23:26:10
Pierwsza powtórka z Wilsona zaliczona, na pierwszy ogień poszła "Twierdza", która otwiera sześciotomowy cykl Adversary. Mając w pamięci tylko ogólny zarys tej powieści, czerpałem z jej ponownej lektury niesamowitą przyjemność. Według mnie to prawdziwy klasyk z gatunku horror, który w genialny wręcz sposób łączy na swych kartach historię II WŚ z wątkiem metafizycznym. :haha:
Lokalizacja twierdzy robi niesamowite wrażenie, szczegóły architektoniczne intrygują, a tejemnica skrywana w jej murach wywołuje w czytelniku niczym nie skażony strach. :haha:
Już od pierwszych stron klimat tej powieści po prostu miażdzy. :diab9: Do biura SS-Oberfuhrera W.Hossbacha z Dystryktu Warszawskiego RSHA trafia następująca wiadomość: "Żądam natychmiastowego przeniesienia. Coś morduje moich ludzi." Autorem tej wiadomości jest kapitan Reichswehry Klaus Woermann, który stacjonuje ze swoim oddziałem w Rumunii, w starodawnej fortecy na przełęczy Dinu w transylwańskich Alpach. Idealnym dopełnieniem tej wiadomości jest widok żołnierzy Woermanna, którzy oczekując z przerażeniem w oczach nadejścia zmroku, strugają z kawałków drewna podręczne krucyfiksy. Po prostu miazga! :diab9:
W celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, Hossbach wysyła do Rumunii wraz z oddziałem Einsatzkommando SS-Sturmbannfuhrera Ericha Kaempffera, starego znajomego Klausa Woermanna, który docelowo ma być założycielem i komendantem obozu przesiedleńczego w Ploesti. Rozwiązanie problemu Woermanna ma być swoistą próbą dla majora Kaempffera przed objęciem nowej funkcji.
Konflikt na linii Woermann-Kaempffer idealnie oddaje stosunki panujące pomiedzy regularną armią III Rzeszy a psami gończymi z SS. Autor po mistrzowsku poprowadził ten wątek, dla ludzi interesujących się historią IIWŚ może okazać się nie lada gratką. :haha:
Łącznikiem pomiędzy światem nadprzyrodzonym i realiami wojny okazuje się dwoje rumuńskich Żydów, uniwersytecki dr Theodor Cuza i jego córka Magda. Nie trzeba mieć zbyt bujnej wyobraźni by uzmysłowić sobie efekt przebywania pod jednym dachem żołnierzy Wehrmachtu, SS i potencjalnych ofiar holocaustu, na których dodatkowo coś nieustannie poluje! :o :diab9: Zatrważające jest jednak to, że dla Theodora i Magdy twory z piekła rodem są mniej przerażające od nazistów, chociaż w ich przypadku to raczej zrozumiałe. ;(      
Nie chcę zdradzać zbyt dużo i odbierać przyjemność z lektury potencjalnym czytelnikom, ale to co do tej pory napisałem, to tylko czubek góry lodowej "Twierdzy". ;) Czeka was jeszcze cała masa niesamowitości, wątek nadprzyrodzony pełen jest legend i przypowieści rodem z Mastertona. :roll:
"Twierdza" rządzi, ode mnie ma najwyższą ocenę, tą książkę trzeba koniecznie przeczytać. :diab9:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 07, 2012, 17:09:04
Dzisiaj skończyłem czytać "Dotknięcie (The Touch)", trzecią powieść z cyklu Adversary. Nie wiem czy wcześniejsze zapoznanie się z drugim tomem pt. "The Tomb" - który jest jednocześnie otwarciem kolejnego cyklu Repairmen Jack - coś by tu zmieniło, ale fabuła "Dotknięcia" wydaje się być całkowicie oderwana od mrocznej historii transylwańskiej twierdzy. :o Próżno doszukiwać się tu nawiązań do wydarzeń z 1942 roku, czy samych postaci biorących w nich udział. Jedynie tło nadprzyrodzone, które pod postacią tajemniczej mocy próbuje od zarania dziejów zachować równowagę wśród ludzi, może być wspólnym mianownikiem, choć nawet i on wydaje się być szyty zbyt grubymi nićmi. :haha:
"Dotknięcie" to bardzo piękna i wzruszająca historia, której głównym bohaterem jest Alan Bulmer. Bardzo poważany i szanowany przez pacjentów miejscowy lekarz. Jego życie zostaje wywrócone do góry nogami wraz z pojawieniem się Waltera Erskine'a i towarzyszącemu mu Dat-tay-vao, którym zostaje obdarowany. W wyniku tej krótkiej znajomości Alan staje się posiadaczem daru dotyku, który może okazać się dla niego błogosławieństwem lub prawdziwym przekleństwem. :diab9:
Fabuła tej powieści ogranicza się w głównej mierze do zagadnienia etyki lekarskiej, zarówno tej najbliższej pacjentowi, jak i tej zmierzającej w stronę politycznych salonów.
Do tych możniejszych tego świata zaliczyć można senatora Jamesa McCready'ego, który jest jednocześnie właścicielem fundacji, w której pierwsze skrzypce gra wyśmienity neurolog Charles Axford. Zarówno jeden jak i drugi odegrają bardzo ważną rolę w życiu Alana Bulmera. :haha:
Znaczącą postacią w tej historii jest także ekscentryczna Sylwia Nash, ktora po śmierci swojego męża adoptowała autystycznego Jeffy'ego. Nie mniej intrygującą postacią jest jej wietnamski służący Ba, który odnosi się wręcz z czcią względem swej pracodawczyni. Już od samego początku widać, że Sylwia i Alan mają się wyraźnie ku sobie. ;)
"Dotknięcie" to ogromny wachlarz zachowań ludzkich, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych, a czasami wręcz haniebnych. Niejednokrotnie autor stawia swych bohaterów przed poważnym dylematem moralnym. Jest w tej powieści tyleż samo piękna i dobroci, co grozy i zła. To naprawdę przejmująca lektura! :aniol: :diab9:
F.Paul Wilson pisze bardzo przystępnym językiem, nie przesadza z ozdobnikami i metaforami, dlatego też czyta się go lekko i przyjemnie. Jednak jedna rzecz, której nie doświadczyłem dotychczas u innych autorów, wydała mi w tej książce trochę dziwna. Przez jakiś czas miałem wrażenie jakbym oglądał telenowelę. Kiedy jeden dialog kończył rozdział, kolejny bez słowa wstępu rozpoczynał następny. =)
Tak więc pomimo tego, że ta powieść jest składową cyklu, jak najbardziej nadaje się do przeczytania jako oddzielna historia. To naprawdę świetna książka, gorąco polecam! :)



Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: J.Xavier.B on Stycznia 07, 2012, 17:46:03

Widzę, że po kliku ostatnich wpisach [w dużej mierze za sprawą naszego forumowego maratończyka  :haha:] temat przeżywa renesans  :D.

Dawno, dawno temu (niekoniecznie w trawie  :haha:) zahaczyłem o prozę Wilsona w czasach kiedy "Amber" jeszcze raczkował na naszym rynku wydawniczym :). "Twierdza" zmiażdżyła mnie klaustrofobicznym klimatem i niesamowitą aurą grozy :]. Nie pamiętam już dokładnie szczegółów książki, niemniej jednak umiejscowienie akcji w owej warownej budowli wpłynęło na jej ogólny mroczny wydźwięk  :rad2:. Osaczeni, strwożeni żołnierze, którzy musieli sprostać nieznanemu, jakże niepokojącemu złu podsycają dodatkowo wymowę powieści  :faja:. "Twierdza" jest więc jedną z tych książek, po którą planuję sięgnąć powtórnie w przyszłości  =).

W swojej przygodzie z twórczością pisarza omawianego w tym wątku, miałem do czynienia jeszcze z "Odrodzonym", ale tej pozycji niestety nie pamiętam nawet w mglistych wspomnieniach, co automatycznie oznacza, że nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak jej poprzedniczka  ;(.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 08, 2012, 09:13:33
Jarku, biorąc pod uwagę ilość wydanych książek tego autora na polskim rynku, o żadnym maratonie nie może być nawet mowy. Będzie to raczej krótka przebieżka, która spokojnie zamknie się w przeciągu miesiąca. :D
Cytuj
"Twierdza" zmiażdżyła mnie klaustrofobicznym klimatem i niesamowitą aurą grozy.
Cytuj
Też swojego czasu uważałem "Twierdzę" za jedną z najlepszych powieści grozy.

Cytuj
Bardzo dobry horror, który posiada niesamowity klimat.
Cytuj
Twierdzę czytałem i uważam za bardzo dobry horror. Jakbym miał oceniać to dałbym 10/10.
Cytuj
"Twierdza" rządzi, ode mnie ma najwyższą ocenę, tą książkę trzeba koniecznie przeczytać.
Powyższe cytaty pochodzą tylko z tego wątku, który do zbyt obszernych nie należy. Masa pozytywnych opinii znajduje się też na starym forum. Dlaczego więc w większości przypadków czytelnicy poprzestali na pierwszym tomie i nie sięgneli po jego kontynuację? ;)
Co prawda sporo osób przeczytało jeszcze "Odrodzonego", który jak widać w ich przypadku stał się automatycznie gwoździem do trumny dla całego cyklu. Zastanawiam się zatem, dlaczego? Przecież to raptem wstęp do czegoś większego, który ma na celu rozpalenie ciekawości w czytelniku. :diab9:
W moim przypadku było zupełnie inaczej, ta powieść bardzo mi się podobała, po prostu akurat wtedy przestałem czytać książki. :D Na razie sam nie wiem jak to wszystko dalej się potoczy, ale na kartach "Odrodzonego" zło ponownie nadchodzi, a klimat temu towarzyszący jest niesamowity! :diab9: Ale na razie sza, więcej już wkrótce! ;)  


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Stycznia 08, 2012, 12:25:17
Również czytałem Twierdzę Wilsona jakieś 2 miesiące temu i to co mogę powiedzieć na pewno to, że:
-trzyma w napięciu,niezwykle mroczny klimat
-budzi zainteresowanie
-posiada ciekawą fabułę i postaci
-przedstawia w jednej książce 2 rodzaje zła: ludzkie i nadludzkie
-sprawia cholerną frajdę, jak nazistowskie łajzy znikają z tego świata :D

Właściwie to dla mnie są tylko 2 negatywy z tej książki:
-superbohater z mieczem ala Aragorn (tym drugim akurat byłem zachwycony)
-pseudo-walka dobra ze złem, którą nam Wilson zaserwował na sam koniec

Naprawdę mógł autor zostawić ten mroczny klimat i ludzką siekę aż do końca bez happy endu. Albo happy end skonstruować w sensie: uciekła Magda z ojcem z zamku, który pochłoną wszelkie inne ludzkie istnienie. I tyle. :) A tak, spartaczył to niemalże doszczętnie. :( Ale te 2 minusy niemniej jednak nie zaprzeczają temu co wypisałem wcześniej w plusach, tworząc tym samym z Twierdzy jedną z najlepszych książek horroru w tym klimacie. ;)

Oglądał ktoś film? :D Niezła porażka. :D

Chciałbym też w przyszłości poczytać dalej tę serię, którą rozpoczęła ww pozycja, tylko nie rozumiem, jak  Amber mógł wydać sześcioczęściowy cykl, bez części drugiej?  :o


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 08, 2012, 12:50:48
Cytuj
Chciałbym też w przyszłości poczytać dalej tę serię, którą rozpoczęła ww pozycja, tylko nie rozumiem, jak  Amber mógł wydać sześcioczęściowy cykl, bez części drugiej?
Dla mnie też stanowi to niemiłosierną zagwozdkę. :o
Chociaż po przeczytaniu "Dotknięcia" i rozmowie z Pocztarem, po trochu rozumiem postępowanie wydawcy. :roll:
Ponoć druga i trzecia część cyklu Adversary nie są prawie wcale związane z historią zapoczątkowaną w "Twierdzy". O ile połowicznie potwierdziła mi to lektura "Dotknięcia", to w sprawie "The Tomb" polegam na tym co usłyszałem od Piotra. ;)
Jednakże pozostałe cztery tomy stanowią jedną, wielką całość, co sugeruje nawet samo opakowanie tych książek. Ten sam format, ta sama czcionka i powtarzający się temat na okładce, mówią same za siebie. :haha:
"Dotknięcie" natomiast wydano w innym formacie i w zupełnie odmiennym opakowaniu. :pff2:
W każdym bądź razie nie umniejsza to faktu, że wydanie tylko pięciu książek z sześciotomowego cyklu jest niczym innym jak olaniem czytelnika. ;(

Cytuj
Właściwie to dla mnie są tylko 2 negatywy z tej książki:
-superbohater z mieczem ala Aragorn (tym drugim akurat byłem zachwycony)
-pseudo-walka dobra ze złem, którą nam Wilson zaserwował na sam koniec
Obydwa zarzuty to według mnie atrybuty, są nieodzowne dla spójności fabularnej samej "Twierdzy" jak i całego cyklu. Gdyby nie superbohater i jego miecz nie byłoby twierdzy, a gdyby nie odwieczna walka ze złem, nie powstał by cykl Adversary. Starcie się tych sił w murach rumuńskiej warowni nie było ani pierwszą, ani nie ostatnią potyczką. :diab9:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 10, 2012, 13:43:16
Nie wiem dlaczego "Odrodzony" jest tak słabo oceniany przez czytelników, ale według mnie to horror przez duże H. :diab9: Tytuł tej książki jest idealnym odzwierciedleniem jej zawartości, próżno szukać na jej kartach kolejnej potyczki rodem z "Twierdzy", gdyż eskalacja potęgi odradzającego się zła nastąpi dopiero w kolejnych częściach cyklu. Autor w mistrzowski wręcz sposób przygotowuje nas do tego starcia. Atmosfera gęstnieje z każdą stroną, a wszystkie znaki na niebie i na ziemii zwiastują nadejście antychrysta! :diab9:
Akcja tej powieści skupia się głównie wokół młodego małżeństwa z Monroe - Jima i Carol Stevens, oraz ich wieloletniego przyjaciela Williama Ryana, który podopiecznym sierocińca św.Franciszka znany jest jako ojciec Bill. Jim, student dziennikarstwa i początkujący pisarz, ktory został wychowany przez rodziców adopcyjnych (Jonasza i Emmę Stevens), próbuje za wszelką cenę dotrzeć do swych korzeni, niestety z miernym jak dotychczas skutkiem. Złą passę przerywa niespodziewany list z firmy prawniczej. Jim zostaje jednym ze spadkobierców najbogatszego człowieka w Monroe, pioniera w dziedzinie genetyki, doktora Rodericka Hanleya. To właśnie w jego domu znajdują się odpowiedzi na wszystkie pytania Jima. Niestety skrywana przez doktora wiedza, której korzenie sięgają IIWŚ, może okazać się dla Stevensów prawdziwym przekleństwem! :haha:
Co poza odwieczną walką dobra ze złem łączy "Twierdzę" z "Odrodzonym"? Tym łącznikiem okazuje się być Gaston Veilleur, znany nam dotychczas jako Glaeken. ;) Bardzo cieszy mnie wykorzystanie tej postaci w kolejnych tomach cyklu. Jego wiedza okaże się zapewne kluczowa w zbliżającym się małymi krokami armagedonie.
Ku mojej uciesze pojawiły się też śladowe powiązania do "Dotknięcia". Poza tym, że akcja obu powieści umiejscowiona jest w Monroe, na końcu powieści pojawia się wzmianka o wędrujacym z Indochin do Ameryki Dat-tay-vao. ;) Natomiast o dowodzonej przez brata Roberta i Martina Spano grupie wybrańców, w której szeregach znalazła się też ciotka Carol Stevens - Grace Nevins, Veilleur używa sformułowania dotknięci. :roll:
Choć siła tej książki tkwi w specyficznej atmosferze, wynikającej z przeświadczenia nadchodzącej grozy, to nie zabrakło w niej też prawdziwie krwawych scen. Wystarczy wspomnieć o akcji ratunkowej Jonasza, dla którego praca w rzeźni jest bardzo satysfakcjonująca, czy też samej scenie finałowej, w której dostajemy próbkę możliwości Odrodzonego. Jednakże dopiero wizyta Carol w miejscowym kościele tak naprawdę uderzyła we mnie jak grom z piekła, niesamowita scena! :o :diab9: :diab9: :diab9:
Na razie to tyle, biorę się szybko za dalszą lekturę bo ciekawość zżera mnie jak nigdy dotąd. :haha: Jeśli ktoś poprzestał na "Twierdzy" niech szybko naprawi ten błąd i sięgnie po "Odrodzonego". ;)
Co prawda Ameryka rocznik 1968 to nie to samo co Rumunia rocznik 1942, ale dziwi mnie to, że te dwie książki są tak różnie postrzegane przez czytelników. Jeśli "Odwet" i "Świat mroku" utrzymają ten poziom, to jak na razie nie widzę lepszego cyklu powieściowego z kategorii horror. :rad1:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 12, 2012, 17:30:48
Lektura "Odwetu" sprawiła mi co prawda ogromną frajdę, ale jakże mocno się zdziwiłem gdy okazało się, że już go kiedyś czytałem. :o To chyba pierwszy taki przypadek, kiedy całkowicie zapomniałem o przeczytanej wcześniej książce. :roll: Na szczęście nie świadczy to o niej wcale źle, to bardzo dobra powieść i udana kontynuacja cyklu Adversary. :haha:
Tym razem tłem dla odwiecznej walki dobra ze złem będzie środowisko akademickie. Główna bohaterka, Lisl Whitman, jest uniwersyteckim pracownikiem naukowym z dziedziny matematyki, a także osobą zakompleksioną, skrytą w sobie i stroniącą od ludzi. Jej życie towarzyskie ogranicza się raptem do dwójki przyjaciół, uniwersyteckiego ogrodnika Willa Ryersona, oraz kolegi po fachu, doktora matematyki, Everetta Sandersa.
Kiedy chcąca zmienić ten stan rzeczy Lisl, udaje się na międzywydziałowe przyjęcie, poznaje na nim młodego doktoranta z wydziału psychologii, Rafaela Losmarę. Gdyby tylko wiedziała z kim ma doczynienia! :diab9: :haha:
Choć spodziewałem się w tej książce małego trzęsienia ziemi, to tak naprawdę się go nie doczekałem. Fabuła tej powieści utrzymana jest w podobnym stylu co "Odrodzony". W dalszym ciągu mamy tu tylko walkę podjazdową rywalizujących stron, a ostateczną rozgrywką okaże się jednak "Świat mroku".
Bardzo podoba mi się żonglerka postaciami i wątkami tego cyklu. :roll:
Z każdą kolejną powieścią pojawiają się nowe postacie, które stają się w rękach autora czymś nieprzewidywalnym. Niczego nie można brać tu za pewnik, a już na pewno nie warto przywiązywać się do głównych bohaterów. Niejednokrotnie przecierałem oczy ze zdumienia po tym, jak obcesowo autor obszedł się z niektórymi z nich! :o
Podobnie jest z poszczególnymi wątkami, nigdy nie wiadomo kiedy autor sięgnie do wydarzeń z przeszłości i dorobi do nich coś nowego, by pociągnąć to później w czasie teraźniejszym. Drugi rozdział jest tego idealnym przykładem, praktycznie w całości poświęcony jest ojcu Billowi i jego pracy w św.Franciszku. Wątek ten oprócz znanych nam wcześniej postaci (np. Nicky, teraz doktor Nicholas Quinn), wprowadza też zupełnie nowych bohaterów (np. Danny'ego Gordona i detektywa Renaldo Augustino, którzy obaj są wychowankami św.Franciszka, a także Herberta i Sarę Lom :diab9:). A już prawdziwą niespodzianką okazało się spotkanie ojca Billa z Martinem Spano i Walterem Erskinem na szpitalnym parkingu (nawiązanie do "Dotknięcia"). Także dzieje się sporo, a z pozoru niezwiązane ze sobą wątki zaczynają zbiegać się razem do kupy. :rad1:
Być może jest w tej powieści zbyt dużo filozofii :pff4:, ale proces deprawacji Lisl Whitman jest naprawdę niesamowity. :haha:
Osobiście wolałbym doznać więcej niesamowitości zamiast tego filozoficzno-psychologicznego bełkotu, ale i tak nie jest źle. Historia Danny'ego Gordona, tajemnicze telefony, czy wizyta Ryersona u Losmary i konfrontacja sił w mieszkaniu Lisl, zaspokoiły na jakiś czas mój wilczy apetyt pod tym względem. :diab9: :diab9: :diab9:
Oczywiście cały czas nad wszystkim czuwa Glaeken! Scena finałowa jest świetna, a to lekceważące podejście jednego z jej uczestników odbije się jeszcze komuś czkawką. :haha:
Na razie kończę, bo przede mną kwintesencja tej historii, a tracę czas ślęcząc nad tym tekstem, do następnego. I nie zapomnijcie przeczytać "Odwetu"! ;)
 


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 15, 2012, 13:50:33
Wczoraj przewróciłem ostatnia stronę "Świata mroku", finałowej rozgrywki sześciotomowego cyklu Adversary, który według mnie jest prawdziwą perłą w świecie horroru! :rad1: Po prostu REWELACJA! :diab9:
W genialny wręcz sposób udało się autorowi połączyć w finale wszystkie wątki. To co z początku wydawało się z tyłka wzięte, okazało się nagle nieodzowne dla dalszego rozwoju fabuły. Dopiero teraz uświadomiłem sobie to, jak ogromną stratą dla polskiego czytelnika jest brak drugiego tomu cyklu. ;( Z tego co można wywnioskować z treści "Nightworld", główny bohater powieści "The Tomb" i cyklu Repairman Jack, znany jako Jack Czyściciel, jest kimś na podobę współczesnego Robin Hooda. ;) Podobnie jak w przypadku głównych bohaterów "Dotknięcia", okazuje się nieodzownym elementem planu Glaekena w ostatecznej rozgrywce z Rasalomem. Jego misja będzie polegała na odebraniu niejakiej Kolabati Bahkti, pewnych tajemniczych naszyjników. Biorąc pod uwagę wcześniejszą znajomość tej dwójki, może to się jednak okazać niełatwym zadaniem. :haha:
Na kartach "Świata mroku" doświadczyłem wreszcie tego, czego szukałem od lat w horrorach Mastertona. Nareszcie eskalacja potęgi siły nieczystej osiągnęła odpowiedni rozmiar i styl, zgotowany przez Rasaloma armagedon w pełni oddaje jego naturę i możliwości. :diab9: Wszystko jest tu przemyślane w nadrobniejszych szczegółach i nie sprawia wrażenia pisanego w pośpiechu. Następujace po sobie wydarzenia jak najbardziej działają na wyobraźnię, wzbudzają w nas ciekawość i wywołują uczucie strachu i bezsilności. :diab9:
Cóż tu więcej pisać, wszystko w tej historii pasuje do siebie jak klocki lego, a ostateczna rozgrywka pomiędzy Rasalomem i Glaekenem to prawdziwy majstersztyk! :diab9: Gorąco polecam tą książkę jak i cały cykl Adversary potencjalnym czytelnikom. ;)
Mam jeszcze tylko cichą nadzieję, że coś się w końcu ruszy w tym naszym pięknym kraju z tworczością F.Paula Wilsona. :haha: Czytajcie i piszcie, może to odniesie jakiś skutek! :aniol:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 16, 2012, 19:03:19
Kolejną serią wydawniczą, sygnowaną nazwiskiem F.Paula Wilsona, jest cykl LaNague. Powstawał on głównie we wczesnych latach twórczości autora i był typowym przedstawicielem nurtu science-fiction, ostatni tekst tej serii powstał w roku 1990. Z reguły były to krótkie formy literackie, które z czasem ewoluowały do rangi cyklu powieściowego. :rad1:
Na polskim rynku ukazała się tylko jedna powieść z tej serii, a mianowicie "Świat Dydeetown". Jednakże do rangi prawdziwej powieści trochę jej brakuje. Ta pochodząca z 1989 roku książeczka, która ma niewiele ponad dwieście stron, powstała w wyniku połączenia trzech opowiadań. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że tworzą razem zgrabną i zwartą całość. :haha:
Zresztą to nie pierwszy taki przypadek, gdzie króciutka nowelka rozrosła się do rangi powieści, wystarczy prześledzić rozwój cyklu LaNague by wyłapać więcej takich smaczków.
- Higher Centers / '71 - nowela
- The Man With The Anteater / '71 - nowela
- Ratman / '71 - nowela
- Wheels Within Wheels / '71 - opowiadanie
- Pard / '72 - opowiadanie
- He Shall Be John / '73 - nowela
- HEALER (zawiera nowelkę "Pard") / '76 - powieść
- Lipidleggin / '78 - nowela
- WHEELS WITHIN WHEELS (rozwinięcie opowiadania z 1971 roku) / '78 - powieść
- To Fill The Sea And Air / '79 - nowela
- The Tery (rozwinięcie nowelki "He Shall Be John") / '79 - opowiadanie
- AN ENEMY OF THE STATE / '80 - powieść
- Dydeetown Girl (włączone do powieści "Dydeetown World") / '86 - opowiadanie
- Wires (włączone do powieści "Dydeetown World") / '88 - opowiadanie
- Kids (włączone do powieści "Dydeetown World") / '89 - opowiadanie
- DYDEETOWN WORLD (poprawiona wersja "Dydeetown Girl/Wires/Kids") / '89 - powieść
- THE TERY (rozwinięcie opowiadania z 1979 roku) / '90 - powieść
Tak wygląda kompletna historia wydawnicza cyklu LaNague. ;)

To tyle jeśli chodzi o sam cykl, czas skupić się na "Świecie Dydeetown". Najpierw zacznę od przytoczenia notki wydawcy zamieszczonej w książce:

Kiedy wszyscy normalni i w miarę uczciwi ludzie wyruszyli na inne planety, pozostawili na zawsze Ziemię jako margines Zewnętrznych Światów: jej przeludnione megalopolis o cuchnących ulicach i oszukańczych hologramach, miejsce, gdzie hoduje się dinozaury dla sadystycznych zabaw, gdzie dzieci urodzone bez licencji nie mają żadnych praw, gdzie króluje zbrodnia i bezprawie. I zostało też Dydeetown - miejsce, gdzie pogardzane przez ludzi klony gwiazd filmowych z bezpowrotnie minionych lat zarabiają dla swoich sutenerów.
W tym świecie na zlecenie klona Jean Hearlow działa Sig Dreyer: kiepski strzelec, lecz obdarzony zdrowym rozsądkiem prywatny detektyw, który dawno pozbył się wszelkich złudzeń, żony i córki. I dlatego z pełną desperacją zawierza swojemu szczęściu
F.Paul Wilson, znany dotychczas w Polsce z horroru Twierdza, przedstawia się teraz jako autor powieści SF przypominającej nastrojem kryminały Chandlera.


Nie jestem co prawda oklepany z literaturą fantastyczno-naukową, ale wizja przyszłości zaserwowana przez Wilsona wydaje się być całkiem ciekawa. Momentami przywodzi mi ona na myśl filmowe sceny z "Blade Runnera", "Demolition Man", czy "Piątego elementu". :roll: Mamy tu wyraźny podział na uznanych przez prawo obywateli i niezarejestrowanych podludzi, zwanych w Eastern Megalops jako ulicznicy.
Główny bohater tej powieści, Sigmund Chando Marlandry Dreyer, znany przyjaciołom jako Sig, jest prywatnym detektywem, którego jedynym atrybutem jest jego spryt. Oprócz wrodzonej inteligencji zawsze może liczyć na swojego przyjaciela Elmero, który jest specjalistą od rzeczy niemożliwych, a co za tym idzie i nielegalnych. :D
Kiedy pewnego dnia w biurze Siga pojawia się Jean Hearlow-c, nasz detektyw łamie swoje dotychczasowe zasady i przyjmuje zlecenie od klona. Polega ono na odnalezieniu jej ukochanego, Kyla Bodine'a, który okazuje się być również poszukiwany przez Yokomatę, miejscowego bosa narkotykowego. Rozwikłanie tej sprawy będzie miało jednak pewne konsekwencje, które wyjdą na jaw wraz z kolejną sprawą.
Tym razem Sig ma odnaleźć niezarejestrowane dziecko, nadmiarową córkę Earla Khambota. W rozwiązaniu tej sprawy pomagać mu będzie pewien ulicznik, znany w podziemnym światku jako B.B. - Baby Boy. Jak zwykle okaże się, że ta sprawa ma podwójne dno, sprowadzając tym samym na Siga masę problemów i śmiertelne niebezpieczeństwo! :diab9:
Choć książka napisana jest bardzo przystępnym językiem, który może trochę destruktywnie działać na naszą ocenę, to tempo akcji i przewrotna intryga nadrabiają jej ogólny wizerunek. :haha:
Nie wiem jak "Świat Dydeetown" wypadnie na tle innych tytułów z tego gatunku, ale na dzień dzisiejszy czytało mi się to lekko i przyjemnie. Ot taki miły przerywnik pomiędzy czymś poważniejszym. W każdym bądź razie lektura tej książki nie jest całkowitą stratą czasu i zachęca do sięgnięcia po pozostałe składowe cyklu LaNague. :) Szkoda tylko, że nie mamy możliwości ich przeczytania! :D
 


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 18, 2012, 18:39:03
Kolejna przygoda z twórczością F.Paula Wilsona za mną. Tym razem na tapetę trafił napisany w 1985 roku "Implant", który jest całkowicie odrębną powieścią, nie związaną nawet w najmniejszym stopniu z jakimkolwiek cyklem powieściowym tego autora.
Dla przybliżenia fabuły posłużę się okładkowym spoilerem, a sam skupię się na swoich odczuciach z lektury.

Młoda lekarka Gina Panzella bardzo szanuje swego czarującego szefa Duncana Lathrama. Wynalazł on rozpuszczalny implant, który umożliwia zrastanie się ran bez  pozostawiania blizn. Są jednak pewne sprawy, których Gina nie rozumie. Dlaczego Duncan zarzucił chirurgię naczyniową na rzecz bardziej intratnej, lecz mniej prestiżowej chirurgii plastycznej? Dlaczego nie przyjmuje medycznego ubezpieczenia swoich pacjentów? Co było przyczyną śmierci jego córki? Dlaczego z wyraźną nutą osobistej urazy wypowiada się przeciwko nowej Komisji Etyki Lekarskiej w Kongresie? Co łączy go ze śmiercią dwóch kongresmanów, których wcześniej operował? Podejrzenia i strach powoli wypierają podziw Giny. Razem z dawnym szkolnym kolegą, obecnie agentem FBI, postanawia przeprowadzić śledztwo?

"Implant" to typowy thriller medyczny, z dużym naciskiem na słowo medyczny. Fabuła tej powieści jest wręcz przesycona środowiskiem lekarskim, zarówno na poziomie publicznej służby zdrowia, prywatnych klinik najbogatszych tego świata, czy władzy ustawodawczej w postaci Komisji Etyki Lekarskiej i Przepisów. Ten polityczno-medyczny koktajl jest tak nudny, że słowo thriller wydaje się być tak samo trafne w odniesieniu do tej książki jak termin filmu pornograficznego do przygód Kubusia Puchatka. :D Gdyby nie sama końcówka powieści, która i tak wydaje się być zbyt poprawna i płaska, to nazwałbym tą książkę powieścią obyczajową i porównał do jednego z odcinków "Na dobre i na złe". :haha:
O jakim thrillerze może być tu mowa, jeśli na trzysta stron tekstu najbardziej pasjonującą sceną jest włamanie się do biurka za pomocą elektronicznego wytrycha. :o Najbardziej rozbawił mnie jednak tekst na okładce, cytuję: "Pasjonująca opowieść. Trzyma w napięciu. Fascynuje." - podpisano "Publisher Weekly". Uwierzcie mi, "Implant" ma w sobie tyle napięcia co pęknięta guma w kalesonach. :pff4:
Jedynym plusem tej powieści są dogłębne portrety psychologiczne głównych bohaterów. Tylko co z tego, jeśli wydają się one papierowe i sztuczne. Z reguły nie czepiam się nigdy do zasadności zachowań postaci literackich, ale w tym przypadku wszystkie porażają swoją nijakością. Czarny charakter jest tak mroczny, że o mało nie uleciał na anielskich skrzydłach, a agent FBI tak porywczy jak moja 80-letnia babcia. :haha:
Naprawdę ciężko doszukać mi się pozytywnych stron tej książki, może gdyby odchudzić ją o trzysta stron i wydać jako opowiadanie, to miałoby wtedy ręce i nogi. ;)
Dla przykładu można porównać ją jeszcze do czytanego przeze mnie niedawno "Dotknięcia". Wszak te dwie powieści traktują o tym samym i dotyczą w głównej mierze zagadnienia etyki lekarskiej. Jednakże składowa cyklu Adversary jest nieporównywalnie lepsza, choć być może jest to po części zasługa zawartego w niej wątku nadprzyrodzonego. :diab9:
W każdym bądź razie nie polecam tej książki, jedynie jako skuteczną pigułę na sen, gdyż w tej materii działa dość szybko i precyzyjnie. ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: marczewek on Stycznia 18, 2012, 18:56:14
Mam rozumieć że gościu nadal pisze, ale u nas się go nie wydaje? Wszytko wydał amber? I odkąd zrezygnował jest luka?


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 18, 2012, 19:19:32
Cytuj
Mam rozumieć że gościu nadal pisze, ale u nas się go nie wydaje?
Oczywiście że pisze, a jego najbardziej rozpoznawalny cykl Repairman Jack jest bardzo popularny wśród czytelników. Niestety u nas Jacka możemy spotkać tylko w opowiadaniu i gościnnym występie w "Świecie mroku". :haha:
Cykl Adversary wydał Amber, "Miraż"/Prószyński i S-ka, "Wybrańców Hipokratesa"/Prima, "Implant"/Zysk i S-ka, a "Świat Dydeetown"/CIA-Books-SVARO, Ltd. Te wydane w Polsce tytuły pochodzą z różnych lat twórczości i były wydawane zupełnie wyrywkowo. ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: SickBastard on Stycznia 19, 2012, 22:08:33
No właśnie ja bym przeczytał coś nowego jego autorstwa.
Opowiadanie "Wezwany" ze zbiorku "Jest legendą" było na bardzo przyzwoitym poziomie, naprawdę fajnie napisane, a "Futerka" z "11 cieć" to mistrzostwo! Zresztą trafiło do "Masters of Horror" ;)
Któryś z wydawców, zamiast wznawiać po raz kolejny Mastertona mógłby zaryzykować i wydać coś Wilsona. Fani horrorów nazwisko kojarzą, może też dobry slogan na okładce, coś w stylu "Autor kultowej "Twierdzy"" przypomni go komuś.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 20, 2012, 17:31:39
Choć F.Paul Wilson ma na swoim koncie więcej takich projektów, to napisany wspólnie z Matthew J.Costello "Miraż", jest jak na razie jedynym takim tytułem wydanym na polskim rynku. W przeciwieństwie do czytanego ostatnio "Implantu", ta powieść wydaje się jednak o niebo lepsza. :haha: Jej fabuła intryguje, ciekawi, trzyma w napięciu do ostatniej strony, a jakimkolwiek oznakom nudy mówi grzeczne wy..., znaczy się do widzenia. :diab9:
Na dziewięć tytułów wydanych w naszym kraju aż cztery z nich zaliczyć można do kategorii thrillera medycznego. Te historie są wręcz przesiąknięte środowiskiem akademickim i lekarskim. Ciekawe czy to tylko zbieg okoliczności, że polscy wydawcy sięgają akurat po taką tematykę w twórczości Wilsona, być może to jego pisarski konik i nieodzowne tło jego powieści? Bynajmniej "Miraż" jest kolejnym tego przykładem. :rad2:
Główna bohaterka tej historii - Julie Gordon, jest doktorem neurofizjologii zajmującym się na co dzień rzeczywistością wirtualną. Julie jest osobą samotną, twardo stąpającą po ziemi i całkowicie oddaną swojej pracy. Jej życie towarzyskie praktycznie nie istnieje, a kontakty z ludzmi ograniczają się do ukochanego stryja Eathana i jej szefa, doktora Mordecaia Siegala.
Podczas bardzo ważnej prezentacji swego najnowszego projektu przed przedstawicielem Fundacji Bruchmeyera, która ma przynieść dotację na jego dalsze badania, Julie otrzymuje od stryja wiadomość o tajemniczej śpiączce swej bliźniaczki Samanthy. Nie do końca przekonana i niechętna do opuszczenia projektu Julie, zgadza się wreszcie na wyjazd pod naciskiem swego szefa. Nie przeszło jej nawet przez myśl, że będzie mogła wykorzystać swój wynalazek na własnej siostrze. W przypadku Smanthy przypominać to jednak będzie grę w palanta odbezpieczonym granatem! :diab9: :haha:
"Miraż" zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Pomysł na tą powieść jest świetny, a wykonanie jeszcze lepsze. Podczas lektury tej książki miałem przed oczami sceny z "Kosiarza umysłów", alternatywnych światów Grahama Mastertona, czy niektórych powieści Deana Koontza. :roll: W genialny wręcz sposób autorzy zapożyczyli z tych historii to co najlepsze i stworzyli coś wyjątkowego. :diab9:
W treści tej książki znajduje się też fajny bonus dla sympatyków malarstwa, gdyż sporo lokalizacji opartych jest na znanych obrazach wybitnych malarzy. :haha:
Co więcej, jest tajemnica, świetny klimat, zaskakujące zwroty akcji, przekonujący bohaterowie, a co najważniejsze zero nudy i wodolejstwa.
Choć w niektórych momentach fabuła wydaje się być przewidywalna i dość łatwo połączyć ze sobą pewne fakty, to czyta się to nad wyraz przyjemnie. Osobiście wolałbym jednak trochę bardziej rozbudowane zakończenie, z wielką chęcią poznałbym dalsze losy projektu jak i samych bliźniaczek. :rad1:
Nie pozostaje mi nic innego jak gorąco polecić tą książkę potencjalnym czytelnikom! "Miraż" to przednia zabawa od pierwszej do ostatniej strony. :diab9: :)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: marczewek on Stycznia 20, 2012, 18:20:30
heh, można do repliki uderzyć, to chyba ich klimaty..


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Daro on Stycznia 22, 2012, 17:25:35
Gdzie można zakupić książki tego autora? Interesowała by mnie zwłaszcza ta "Twierdza" :).


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: marczewek on Stycznia 22, 2012, 17:32:26
Używki są na allegro.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 23, 2012, 17:30:18
Dzisiaj skończyłem czytać "Wybrańców Hipokratesa (The Select)". Na szczęście to już ostatnia powieść F.Paula Wilsona, z którą miałem możliwość się zapoznać, bo gdybym miał przeczytać jeszcze jedną rozprawkę na temat etyki lekarskiej pod rząd, to mógłbym zacząć tytułować wszystkich per doktor. :D W każdym bądź razie jeśli żaden z rodzimych wydawców nie pokusi się o sięgnięcie po kolejne tytuły tego autora, to pozostanie nam już tylko cieszyć się jego opowiadaniami. :haha:
Szkoła Medyczna Ingraham w Laurel Hills to spełnienie marzeń wielu młodych ludzi, wiążących swą przyszłość z zawodem lekarza. To bardzo prestiżowa szkoła medyczna, w której regulamin uczelni wydaje się być dość niezwykły i tajemniczy - studenci nie płacą za naukę, ale są zobowiązani mieszkać na terenie uniwersyteckiego campusu aż do chwili uzyskania dyplomu. Już sama rekrutacja wydaje się być dziwna i skrupulatnie przemyślana. Do Ingraham zgłaszają się co roku setki najlepszych umysłów w kraju, niestety miejsc docelowych jest tylko pięćdziesiąt. Po oficjalnej wycieczce po całym kompleksie, każdy kandydat przechodzi wstępną rozmowę i po spędzeniu obowiązkowej nocy w szkolnym campusie poddawany jest wstępnemu testowi. :roll:
Tegorocznymi kandydatami okazuje się dwójka serdecznych przyjaciół, Matt Crawford i Quinn Cleary, którzy znają się praktycznie od kołyski. Podczas rekrutacji spotykają także dawnego współlokatora Matta z Dartmouth, Timmy'ego Browna. Choć pełna obaw i dziwnych przeczuć, cała trójka wydaje się być bardzo zmotywowana w osiągnięciu celu i dostaniu się na pierwszy rok. Gdyby tylko wiedzieli jakie tajemnice skrywa Ingraham! :diab9:
"Wybrańcy Hipokratesa" to całkiem fajna lektura. Gdyby nie mroczna strona tej powieści związana z Fundacją Kleedermana, mogłaby to być jedna z tych błachych opowiastek o studenckim życiu w amerykańskim collegu. Być może dlatego czyta się tą książkę lekko i przyjemnie. ;)
Poza jednym poważniejszym wypadem poza szkolny kompleks, prawie cały czas poruszamy się po jednej lokalizacji. Nie uświadczymy tu zatem jakiejś zawrotnej akcji, ale nawarstwiająca się intryga, wywoływana głównie przez drobne zbiegi okoliczności, trzyma w napięciu i nie pozwala oderwać się od książki nawet na chwilę. :diab9:
Ciemna strona mocy reprezentowana jest tu głównie przez dwójkę wykładowców: Artura Alstona - dermatologa i Waltera Emersona - neurofarmakologa, oraz szefa ochrony Louisa Verrana i jego dwóch podwładnych Kurta i Elliota. Nie dorównują co prawda swą bezwzględnością czarnym charakterom spod pióra Deana, ale do najpokorniejszych również nie należą. :haha:
Co prawda autor nie trzyma nas w niepewności do ostatniej strony i odkrywa wszystkie karty trochę wcześniej, ale pod koniec akcja wyraźnie przyspiesza i sam finał jest świetny. :diab9:
"Wybrańcy Hipokratesa" to sympatyczna lektura, naprawdę warto przeczytać tą książkę. :) Najwięcej frajdy sprawi chyba jednak studentom medycyny. :D
W moim rankingu blok medyczny Wilsona wygląda następująco: "Dotknięcie/Miraż/Wybrańcy Hipokratesa/Implant". Dokładnie w takiej kolejności poleciłbym ich lekturę! ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 24, 2012, 19:29:49
A tak wyglądają wszystkie powieści Wilsona, które zostały wydane w naszym kraju. Do kompletu brakuje tu jeszcze drugiego wydania "Twierdzy".

(http://i164.photobucket.com/albums/u28/kujot666/th_IMG_4525.jpg) (http://s164.photobucket.com/albums/u28/kujot666/IMG_4525.jpg)

Jak ktoś jest chętny to mogę sprezentować komuś "Twierdzę" i "Odrodzonego", gdyż mam je w dwóch egzemplarzach. Kto pierwszy ten lepszy! :haha: :diab9:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Lutego 04, 2012, 16:49:43
"Twierdza" i "Odrodzony" znalazły nowych właścicieli wśród forumowiczów, także temat nieaktualny. :haha:
Zapytałem też na facebooku o szanse na wydanie kolejnych powieści Wilsona w naszym kraju, niestety odpowiedź nie jest zbyt pocieszająca, a szkoda:
Cytuj
Andrzej Kuryłowicz Nie sadze. Nasze plany wydawnicze na najblizsze 2 lata sa praktycznie zamkniete
Od Pocztara dowiedziałem się też, że Replika nie jest zainteresowana twórczością Wilsona, gdyż uważa jego książki za przeżytek. :o ;( Co dziwne w swoich zbiorach opowiadań jakoś im Wilson nie przeszkadza. :haha:
No nic, można spytać jeszcze Prószyńskiego, ale coś czuję, że odpowiedź będzie podobna. :(


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: marczewek on Lutego 05, 2012, 20:45:59
Jeszcze Rebis, Papierowy księżyc, i sporo innych. Z tym że skoro do tej pory o nim nie słyszeli, to pewnie tak zostanie. Choć pospamować zawsze można, teraz fb ma prawie każde wydawnictwo.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Lutego 08, 2012, 20:45:18
Na zapytanie o możliwość wydania książek Wilsona wydawnictwo Prószyński i S-ka odpowiedziało bardzo tajemniczo:
Cytuj
Prószyński i S-ka Rafale, póki co nie mamy w planach książek tego autora, ale kto wie...
Ciekawe co kryje się pod słowami "póki co" i "kto wie". ;) :diab9: W każdym bądź razie jestem pełen nadzieji i wierzę, że prędzej czy później dostanę w swoje ręce kolejne książki tego autora. :haha:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Pocztar on Marca 28, 2012, 15:21:18
W nowej Grabie pojawi się nowy dział, który będę miał przyjemność poprowadzić. Do pierwszego odcinka zapraszam fanów sagi Wilsona :)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Mircea on Września 19, 2012, 10:48:17
A czy w ogóle wiadomo wam cokolwiek o "Odwecie"?


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: burial on Września 19, 2012, 10:58:26
A czy w ogóle wiadomo wam cokolwiek o "Odwecie"?

a co ma być nam wiadome? Książka jest dostepna i chyba spora część z nas ją czytała.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Mircea on Października 29, 2012, 13:34:05
Akcja "Twierdzy" toczy się w roku 1941 (na krótko przed operacją "Barbarossa"), a nie w 1942, moi Kochani.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Magnis on Czerwca 22, 2015, 19:05:37
Przeglądając w internecie informacje o Nowej Fantastyce w nr 11/1993 zauważyłem opowiadanie F. Paula Wilsona pt. Robale :).


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Pocztar on Stycznia 12, 2016, 16:12:39
Muszę przyznać, że o tym nie wiedziałem :O

https://boardgamegeek.com/boardgame/975/keep (https://boardgamegeek.com/boardgame/975/keep)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Stycznia 12, 2016, 20:14:42
Odpalam forum, widzę nowy wpis w wątku Wilsona i od razu ciśnienie 300/200. Mówię sobie jakiś nowy news wydawniczy, wreszcie ktoś się wziął za Repairman Jacka, albo coś czego jeszcze nie było??? :o
A tu news Piotra z jakimś starociem!!! :wall: ;( A taką chwilową euforię przeżyłem. :facepalm:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Pocztar on Stycznia 15, 2016, 15:22:46
Spokojnie, może jeszcze będą jakieś newsy o Herbercie, Wilsonie, Barkerze... walka trwa ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Emilio on Lipca 18, 2017, 15:39:04
Kupiłem ostatnio na allegro po cenie złomu: Twierdza, Odrodzony i Odwet. Wiem, że jest to jakaś seria, według tego co podaje wiki w jej skład wchodzi też The Tomb (niewydany w PL) dotknięcie i Świat Mroku. Czy możecie mi powiedzieć, czy The Tomb i Dotknięcie faktycznie łączą się znacząco z powieścią "Twierdza"? Z tego co zdążyłem się zorientować "Świat Mroku", Odrodzony i Odwet mają jakieś nawiązania, ale czytając opis takiego "dotknięcia" nie widzę żadnych podobieństw do cyklu...


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Lipca 19, 2017, 13:56:06
Ja czytałem tylko "Twierdzę", ale z tego, co pamiętam, jak ktoś wspominał, że raczej luźne powiązanie tam jest, bodaj tylko tło i wątek nadprzyrodzony.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Lipca 19, 2017, 15:51:25
Emilio, jak już pisałem wcześniej w tym wątku, "The Tomb" i "Dotknięcie" to jak najbardziej składowe serii, którą zapoczątkowała "Twierdza". Jednakże można je czytać jako osobne powieści, gdyż wątek łączący je z tym cyklem jest dość marginalny. Pozostałe tytuły tworzą już piękną całość, czysta poezja. :diab9:


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Emilio on Lipca 20, 2017, 14:15:28
Poluję w takim razie na Świat Mroku, niestety na allegro tylko 2 tom jest dostępny :/ Z dotknięciem nie ma problemu, a The Tomb w oryginale chodzi po 130 zł, więc chyba sobie odpuszczę ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Lipca 21, 2017, 12:27:38
ło, nie wiedziałem, że to ma aż 6 tomów. Ja pamiętam, że się irytowałem, że 2ego nie ma. I przez to moja przygoda skończyła się na 1-szym. :D


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: marczewek on Lipca 21, 2017, 19:31:16
Zapytajcie tych nowych wydawców, może się na niego skuszą.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Emilio on Sierpnia 08, 2017, 00:33:24
Już udało mi się zgromadzić całośc Wilsona po polsku :)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Emilio on Stycznia 11, 2018, 00:18:52
Przeczytałem "Twierdzę" i stwierdzam, że całkiem solidny horror, bez niewiadomo jakich zachwytów, ale bardzo solidna pozycja. Mam teraz pytanie, jak to czytac dalej? Ktoś mi polecał bym czytał w kolejności, "Odrodzony", "Odwet" i Świat Mroku" a na końcu ewentualnie "Dotknięcie" które określił jako "poza serią" ale z jakimś tam wątkiem łączącym z całością. Zgadzacie się, czy może zaraz po "Twierdzy" czytać "dotknięcie"?


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Stycznia 11, 2018, 08:59:21
Tak jest najlepiej, też tak czytałem, ale tom 2 ciężko wyłapać za dobrą cenę. Ja mam na półce 1 i 3. DO pewnego momentu szukałem 2 i czekałem na dobrą ofertę, ale się nie doczekałem i zrezygnowałem. A masz to już?


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Emilio on Stycznia 13, 2018, 03:51:46
The Tomb tez nie mam bo kosztuje 120 zł na allegro ;) Mam za to wszystko co wyszło po polsku.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Mertoro on Kwietnia 26, 2020, 08:00:43
Dwa newsy. Wilson popełnił właśnie kolejny tom cyklu zapozątkowanego przez Twierdzę. Premiera w lipcu.

(https://repairmanjack.com/wp-content/uploads/2020/04/9781951510442.jpg)
Twilight has come. Night will follow. It will begin in the heavens and end in the Earth. But before that?the rules will be broken.
The Change is coming and the world as we know it is ending. Sixteen-year-old Ellie has changed. She looks the same but her mother detects someone else looking out through her blue eyes. Ellie builds a ?shelter? in her room with an entrance that leads?elsewhere.
And what of the convoy of tractor trailers Hari Tate watches drive up a mountain road and return without the trailers?leaving nothing on the mountain. What are they shipping?
And the writer who finds a hole in the floor of his NYC apartment and tumbles through into? elsewhere.
They will all find each other and find their answers in the electromagnetic pulses piercing the Earth from Out There, pulses that no one should hear, but some do. But they are not simply pulses. They are SIGNALZ.




A tymczasem na naszym podwórku wydawnictwo Vesper postanowiło wznowić samą Twierdzę - po raz pierwszy w twardej oprawie, za to z mocno średnią okładką.

(https://vesper.pl/908-large_default/twierdza-f-paul-wilson-oprawa-twarda.jpg)

https://vesper.pl/zapowiedzi/678-twierdza-f-paul-wilson-oprawa-twarda-9788377313473


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Kwietnia 26, 2020, 22:07:24
Ale czyta się dalej super, jak przed laty. :) O poza tym to Vesper, w środku fajne, klimatyczne obrazki, zakładka i posłowie. Warto mieć. Liczę, że pojawi się u nich kolejny tom tego cyklu i go w końcu przeczytam. :)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: p.a. on Kwietnia 29, 2020, 08:40:14
A ja właśnie nadrabiam tę zaległość i póki co daleki jestem od zachwytów. Niby jest klimat, niby fajna lokalizacja, do tego ciekawe postaci antagonistów w postaci dwóch oficerów niemieckich... Ale na razie takie to jakieś oczywiste. Jestem w połowie, więc mam nadzieję, że druga część bardziej mnie porwie.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Kwietnia 29, 2020, 17:02:51
Dla Ciebie, podobnie jak dla mnie, jeślibym tego wcześniej nie znał, jest już nieco za późno na te zachwyty. Jakbyś się za to wziął z 10 lat temu, kiedy grozy miałeś dużo mniej za sobą, to pewnie lepiej byś to odebrał. Mi drugim razem czytało się dobrze, ale dużo zrobiła kwestia sentymentalna z przeszłości. Mimo wszystko uważam, że to jednak horror bardziej leżący w kręgu z Mastertonem czy Koontzem, aniżeli Smith, Herbert i inne typu B i niższej klasy horrorki.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: p.a. on Kwietnia 29, 2020, 17:25:04
Ale Ty Herberta koło Smitha nie stawiaj :D Ok, jeden pisał o szczurach a drugi - o krabach, ale literacko Herbert był o kilka klas wyżej. Styl Wilsona też mnie póki co nie zachwyca, powiedziałbym, że Herbert ładniej klecił zdania.

A czytać to bym musiał pewnie w połowie lat 90. by się autentycznie zachwycać ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: p.a. on Maja 09, 2020, 19:28:22
Parę dni temu doczytałem. No i niestety, dla mnie to gigantyczne rozczarowanie.

Pomijając wszystko inne - to miał być naprawdę straszny horror. A czy tak jest w istocie? Śmiem wątpić. To raczej mroczne fantasy z elementami horroru. Miałem skojarzenia z serią Underworld czy... "Nieśmiertelnym". Główny problem tej książki polega na tym, że zbyt szybko poznajemy głównego złego. Nawet jeśli trzyma w zanadrzu pewną tajemnicę, to jednak niemal cała groza natychmiastowo ulatuje.

A mogło być inaczej. Początek przykuwa uwagę. Mroczna twierdza, niemieccy żołnierze, tajemnicze zgony. Jest posępny klimat, są fajne postaci antagonistów (Woermann i Kaempfer). Niestety, z jakichś względów autor uznał, że czytelnik bardziej będzie pasjonował się przygodami Magdy i Glenna. No litości. O ile Glenn nosi w sobie pewną tajemnicę (aczkolwiek jej rozwiązanie jest banalnie proste), o tyle Magda jest niesamowicie mdła. Za każdym razem gdy czytałem jej wynurzenia z kategorii "Glenn to a Glenn tamto" musiałem, niczym grubas z Monty Pythona, wołać o wiadro. W dużej mierze ten wątek budził moje skojarzenia z Underworld i sprawiał, że z trudem przerzucałem kolejne kartki. Z kolei postaci antagonistów budzą skojarzenia z "Nieśmiertelnym". Wiem, że "Twierdza" to starsze dzieło, chodziło mi tylko o skojarzenia z tworami, które horrorami w zasadzie nie są.

Muszę przyznać, iż gdy już jakoś przyzwyczaiłem się do tej konwencji, to ostatnich kilkadziesiąt stron czytałem z zainteresowaniem. Nie, że z przyjemnym dreszczykiem, po prostu byłem ciekawy, jak się to skończy. Ale oczywiście i pod koniec autor musiał przysłodzić... Pod koniec został jednak żal, że autor nie skupił się na ciekawie wykreowanych postaciach niemieckich oficerów - zbudowanie tej historii wokół nich wydaje mi się o wiele lepszym pomysłem.

Styl Wilsona? Bardzo przeciętny. Psychologiczne budowanie postaci lepsze niż u Mastiego, klimat - nieporównywalnie gorszy. Językowo jest ok, ale taki Herbert buduje ładniejsze zdania. Ogólnie dla mnie przedmiot kultu nieco niezrozumiały, tu pewnie zaważyło stworzenie czegoś na kształt własnej mitologii. Ode mnie - 5/10 i raczej nie planuję zapoznawać się z kolejnymi częściami serii.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Maja 10, 2020, 17:55:13
No ten wątek miłosny to bardzo taki słaby tam i moim zdaniem niepotrzebny. Jeszcze podkreślania tego, że ta Magda taka cnotka a tu nagle kilkusetletni rycerz sie pojawia i wielka miłość. Te sceny zresztą z jej zachowaniem to takie infantylne...
Ale nie uważasz, że fajne połączenie nazizmu z horrorem? Dwa czynniki zła, ludzki i nadludzki, między sobą wszystkie. Fajna ta konfrontacja między Wehrmachtem a SS.
To w takim razie za mało tego Herberta czytałem, muszę nadrobić. ;)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: p.a. on Maja 10, 2020, 17:58:44
Powiem więcej - pomysł by skonfrontować nazizm z takim pradawnym złem był ZNAKOMITY :) I pisałem o fajnych postaciach antagonistów (Woermann & Kaempfer). No ale cóż z tego, skoro gdzieś od połowy książki rządzi Magda, jej "Papa" i boski Glenn.

Herbert z kolei miewał problemy z fajnymi fabułami :D Jakby połączyć Wilsona, Mastertona i Herberta otrzymalibyśmy naprawdę znakomite książki :D


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Maja 11, 2020, 16:23:35
Noo, takie połączenie to byłoby konkret. Nawet myślę, że gdyby Masti z Herbertem, z którym się chyba nawet kumplują, wspólnie napisali, to mogłoby być nieźle. :)


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: p.a. on Maja 11, 2020, 19:34:49
Kumplowali, a na pewno się znali, bywały w necie wspólne zdjęcia. No ale Herbertowi się zmarło kilka lat temu, niestety.


Tytuł: Odp: F. Paul Wilson
Wiadomość wysłana przez: Ciacho on Maja 12, 2020, 16:08:21
Rzeczywiście, zupełnie wyleciało mi z głowy. Sam zresztą Masti udostępnił gdzieś swoje kondolencje, bodaj na oficjalnej polskiej stronie od Pocztarka było.