Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 15   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: To  (Przeczytany 106559 razy)
marek8210

*

Miejsce pobytu:
Bytom




« Odpowiedz #20 : Października 04, 2010, 23:00:05 »

Kończe czytać "To" po raz drugi i muszę powiedzieć, że nie mogę się nachwalić tej książki. To jest coś magicznego, urzekającego, ta książka oddziaływuje niesamowitą siłą na czytelnika.
 Klimat grozy jak w mało której innej powieści Kinga jest wręcz namacalny przez całe 1200 stron. Świat dzieci ich zachowania i odczucia opisany w sposób mistrzowski. Sama koncepcja fabuły opis Tego (skupiłem się nad tym gdyż zatarła mi się w pamięci geneza pojawienia się Tego w Derry oraz wyjasnienie czym To było).
 Opisy Barrens krainy w której (bądź podobnej) wszyscy jako dzieci się bawiliśmy. Relacja na lini dorośli-dzieci, relacje na linii starsze dzieci-młodsze dzieci, w końcu wzajemne przyjaciół. Wspaniałe interludia. Genialne przygotowane postacie. Charakterystyczność każdej z nich w ich własnej grupie (dziewczyna,jąkała,grubas,chorowity chudzielec,niewyparzona gęba,żyd i murzyn). Historie z tamą, budową domku czy walki na kamienie.
 Nawet samo zakończenie (również zatarło mi się w pamięci). Rytuał Chud i jego konsekwencje w Derry to coś genialnego.Właściwie cieniem na całej książce kładzie się scena o której wszyscy powyżej piszą. Moim zdaniem również niepotrzebna, ale zupełnie nie umniejszająca geniuszu całości. To jest niedoścignione.
Łapie zaraz za Bastion przeczytam od razu po "To", żeby skonfrontować bezpośrednio te dwie moje ulubione cegły. Ale ogólnie mam tak, że jak czytam "To"to uważam, że to najlepsza książka świata, a jak czytam "Bastion" to znowu mam takie zdanie o "Bastionie" :) Zdarza się wam tak czasem?:P
« Ostatnia zmiana: Października 04, 2010, 23:01:37 wysłane przez marek8210 » Zapisane

Potraktuj lekturę tak jak wyprawę w nieznane. Poruszaj się bez mapy, rysuj za to własną, w miarę jak posuwasz się naprzód.
morkel

*



« Odpowiedz #21 : Października 10, 2010, 20:33:45 »

Po niemal dwudziestu latach przygody z Kingirm w końcu niedawno przeczytałem "To". To co najlepsze to klimat dzieciństwa ze wszystkimi jego odcieniami. Postaci dzieci są świetne, żywe i prawdziwe. Wątek dorosłych jest już dużo gorszy.
Niestety mam wrażenie, że książkę przeczytałem za późno i nie zrobiła na mnie wrażenia. Nie rozumiem natomiast zarzutów to do "tej kontrowersyjnej sceny". Moim zdaniem jest wiarygodna i w sumie w podobny sposób jak King ją interpretowałem.
Zapisane
NoBoDy_FuN

*

Miejsce pobytu:
Tu, tam, sram, owam.




Tam gdzieś jest mój kwiat..

WWW
« Odpowiedz #22 : Października 15, 2010, 23:12:16 »

Ale ogólnie mam tak, że jak czytam "To"to uważam, że to najlepsza książka świata, a jak czytam "Bastion" to znowu mam takie zdanie o "Bastionie" :) Zdarza się wam tak czasem?:P

Bastion to średniak nadrabiający objętością. Jak to porównać do "To"? Postacie oraz ich złożoność i zależności, retrospekcje, nie no... nie powinno się porównywać bo masa osób ma myślenie King - koleś od Bastionu i Miasteczka Salem i można im zaburzyć światopogląd ;)
Nawet zakończenie jest fajne i klimatyczne, bo po tym miksie jestem dzieckiem - jestem dorosły King sprawił że uwierzyłbym we wszystko, bo znowu poczułem się jak dziecko (aczkolwiek znam takich co twierdzą że jestem nim zawsze) i nie potrafię coś złego napisać o tej powieści. 
No cóż można jeszcze dodać jak się napisze o tej powieści że  "Magia istnieje"? Jak ktoś nie wierzy niech ją przeczyta...
Zapisane


Człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale spotyka kogoś dzięki komu dowiaduje się że ta studnia jednak nie ma dna
PKPL

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




« Odpowiedz #23 : Grudnia 05, 2010, 18:47:31 »

To trzeci i ostatni ze skomentowanych przeze mnie tutaj moich TOP 3 Kinga  :rad1:

Ta cegła to arcydzieło. Ogromna objętość wypełniona wydarzeniami z dzieciństwa oraz życia dorosłego. Swietny pomysł przedstawienia każdego z bohaterów. Bardzo fajnie zrobiona (lecz wprowadzająca małe ogłupienie) końcówka gdzie wydarzenia z dzieciństwa mieszają się z tymi późniejszymi. Wspaniale przedstawione zło w tej książce (Pennywise rules Diabeł 9) oraz połączenie horroru z problemami młodości.
Również ciekawe przybliżenie historii miasteczka (chociaż te fragmenty były dla mnie najgorsze).
Końcówka była trochę zbyt... bajkowa, ale nadrobiła to niezwykłą pomysłowością autora (czyżby kolejna książka pisana na prochach? :D )

Nic bym nie odjął ani nie dodał (nawet pewna kontrowersyjna scena z końcówki ma swoje wytłumaczenie- głupie ale jest)

Tylko jedno zepsułem, że czytałem TO w środku mroźnej i śnieżnej zimy, przez co uciekło trochę klimatu :(
Zapisane
chiyeko

*

Miejsce pobytu:
Olkusz

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #24 : Grudnia 06, 2010, 22:39:20 »

Uffff, zaczęłam czytać TO w maju i dziś zostało mi do końca parę stron, ale postanowiłam napisać już teraz. Wakacje to najlepszy czas na czytanie tej książki, tworzy to niesamowity klimat. Jejku, mam w głowie tyle myśli dotyczących tej powieści, że aż nie wiem co napisać.
Pójdźmy częściami: (zapewne będą spoilery, a cały post tak głupio brać w 'spoiler'.... XD postaram się pisać bez szczegółów. Ci, co czytali i tak zapewne będą wiedzieć o co chodzi) początek z Georgem genialny, u Kinga uwielbiam to, że książki wciągają już od pierwszej strony. Potem motyw z dzwonieniem Mike'a do pozostałych - cieszę się, że najpierw poznałam bohaterów jako dorosłych. Dzieciństwo bohaterów było genialnie opowiedziane, bardzo dobrze mi się to czytało, a ja uwielbiam gdy bohaterami książek/filmów są dzieci. Uwielbiam klimat w stylu Stand by me, Goonies itp, więc nie mogłabym tego nie lubić. Oporniej czytało mi się fragmenty z dorosłymi. Nie wiem dlaczego, bo były świetnie napisane i ciekawe, ale.. jakoś tak.. brakowało mi czegoś, tego klimatu, tej magii.. choć i tak nie mogę się do niczego tutaj przyczepić, bo to tylko moje widzimisię ;) Przy scenie, o której wyżej piszecie (i której wytłumaczenie mnie nie przekonuje), opadła mi szczęka, a potem uniosły się brwi. Moja myśl przez cały rozdział wyrażała jedno wielkie WTF. Jeśli by wyciąć tę scenę, to książka genialna. Najdłuższa, jaką kiedykolwiek przeczytałam i nie żałuję, że czytałam ją tak długo, bo się do niej bardzo przywiązałam :) Stawiam ją na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o książki Kinga.
Zapisane

"Niezmienny scenariusz naszych czasów:
apokalipsa zagraża... lecz nie następuje. I zagraża nadal."
Esgaroth

*



« Odpowiedz #25 : Lutego 11, 2011, 23:42:48 »

Jedna z moich ulubionych pozycji autora. Genialny klimat dawnych lat - akurat to co lubię u Kinga. Bardzo się przywiązałem do bohaterów. Przeczytana raz dwa. Polecam!
Zapisane
sonny

*




« Odpowiedz #26 : Kwietnia 14, 2011, 21:57:24 »

czy jest jakaś duża różnica między ''TO" w wydaniu amber a albatros?? chodzi o tłumaczenie bo podobno jest inne, ponieważ zamierzam zabrać się za 3tomowe wydanie :)
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #27 : Kwietnia 21, 2011, 20:16:42 »

Nareszcie skończyłem. W końcu,bo po 3 tygodniach czytania i w końcu bo poznałem tę książkę. :) Co mogę powiedzieć ? Nie dziwię się, że jest ona wysoko oceniana przez większość osób. Są świetni bohaterowie, małomiasteczkowy klimat, kapitalny Penny, bardzo ciekawa konstrukcja, te retrospekcje jakkolwiek mieszające trochę w głowie, to jednak bardzo pomysłowo zrobione. No i jest to sprawnie napisane, mało luk. :)  Jednakże ciężko jest mi się zgodzić iż jest to arcydzieło. Nie przy tylu stronach. Niestety, ale momentami mi się mocno dłużyło. Niepotrzebne rozdrabnianie się przy niektórych sytuacjach i niepotrzebne wstawki jak na przykład:
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Do tego dodałbym średnią samą końcówkę z wyłączeniem...
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
...a tak nie przekonała mnie ani sama główna walka, ani jej skutki na powierzchni.  :pff6:

Ale to, co było najbardziej absurdalne w tej całej książce, o którym parę osób wspomniało (tłumaczenie Kinga bez sensu) i co przyczyniło się do obniżenia ostatecznej oceny to scena seksualna.  :pff4: Naprawdę, to było tak głupie, naiwne i powiedziałbym nawet obrzydliwe ,że chciało się to mieć jak najszybciej za sobą. :pff4: Nie jestem pruderyjny, ale ta scena to jest konkretna przesada. ;) Na szczęście takie wpadki zdarzają się Kingowi stosunkowo rzadko.  :]

Przyrównując do "Bastionu", który chociaż posiada więcej luk, to jednak podobał się bardziej niż "To'. Ostatecznie nie ma źle i daje 5/6, ale do Top 10 to się raczej nie załapie. ;)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 21, 2011, 20:21:47 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #28 : Kwietnia 21, 2011, 22:24:44 »

Nigdy nie zrozumiem postawienia "Bastionu" ponad "To".Nigdy.

Jedno z najfajniejszych/Najlepszych dzieł Kinga.
I to moze nie tak patrzac czysto na rzeczy jak wymieniono wyzej typu "scena sexu" czy tez koncowa "walka".

Ta książka ma klimat.
King pisze różne rzeczy i można je podzielić (książki) na kilka kategorii chociazby pod wzgledem klimatu.
Takie "To" mi się kojarzy z "Smętarzem"(czy jak to jest teraz?) "Miasteczkiem Salem" albo z "Nocna zmianą", część tego kliamtu ma też "Worek kości".
Tylko nie wiem jak słowami wam wyjaśnic dlaczego akurat te książki moim zdaniem się mocna wiążą i rządzą :D
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #29 : Kwietnia 22, 2011, 10:08:13 »

Wczoraj i ja zakończyłam czytanie tej książki. Dostarczyła mi wielu pozytywnych wrażeń.
Klimat lat pięćdziesiątych, dziecięca przyjaźń, wakacyjne zabawy.
Książka o dorastaniu, o tym momencie gdy uświadamiasz sobie, że nie wszystko będzie takie łatwe, że istnieją problemy którym niełatwo stawić czoła. Pojawiają się rozterki, pierwsze dojrzałe myśli i pierwszy olbrzymi strach z którym należy się zmierzyć, a nie uciekać.
Te części traktujące o dzieciństwie podobały mi się najbardziej. Nie było w nich zbędnych historii. Natomiast gdy akcja przenosiła się w lata osiemdziesiąte zapał nieco spadał. Tutaj były momenty, że się nudziłam i mi się dłużyło.

O jednym muszę wspomnieć: postacie głównych bohaterów jak i drugoplanowych zostały rewelacyjnie nakreślone. Każda na swój sposób charakterystyczna. Chociaż wydawało mi się, że Stan i Mike nie pasowali do końca do całej grupy... Wydaje mi się, jakby King ich nieco zaniedbał i możliwe, że był to zabieg celowy.

Uwielbiam Richiego!!! Po prostu ileż ja razy się śmiałam z tego gościa jak czytałam. Jedna z lepszych postaci - zyskała moją duuuużą sympatię.

Przyczepię się do zakończenia, ale tylko troszkę. Mnie ono nie przekonało podobnie jak koledze Ciacho. Takie nieco mdłe było i chaotyczne.
I scena o której pisze każdy, czyli scena seksualna. Moim zdaniem zupełnie nie było to potrzebne, nie ma naprawdę logicznego wytłumaczenia wykonania takiego 'zabiegu'. Do niczego mi się to nie klei i było jakieś takie...niesmaczne dla mnie.

Mimo powyższych dwóch kwestii książkę oceniam bardzo wysoko i sam fakt, że odczuwałam swego rodzaju żal i pustkę, gdy ją skończyłam mówi wiele za siebie.
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
Master

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #30 : Kwietnia 22, 2011, 16:06:43 »

Wakacje się zbliżają i chyba odświeżę sobie To. Kurczę, coś mnie wzięło :P
Zapisane
PKPL

*

Miejsce pobytu:
Warszawa




« Odpowiedz #31 : Kwietnia 23, 2011, 01:03:00 »

No, to będzie najlepszy czas na przypomnienie. Zwłaszcza, jak się po raz pierwszy czytało w zimę :D
Zapisane
tomsawyer

*




WWW
« Odpowiedz #32 : Kwietnia 26, 2011, 16:05:33 »

Jak pierwszy raz czytałem To!, również z pewną niezręcznością, czy niezrozumieniem podchodziłem do, jak to określacie, "sceny seksualnej". Z drugiej strony jest w tej książce wiele obrazoburczych scen. Łatwiej jednak czytelnikom Kinga przełknąć zwłoki rozkładające się w lodówce, czy patologie rodzinne, niż seks nieletnich, który wydaje się być tematem tabu.
Inicjacja seksualna jest mniej lub bardziej świadomym wejściem w dorosłość. Niekoniecznie odpowiedzialność. Tak to tłumaczy King i żadnej perwersji bym się tu nie doszukiwał. Proponuję wrócić do tej znakomitej powieści po inicjacji ;).
Zapisane

Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #33 : Kwietnia 26, 2011, 19:04:06 »

Tu nie chodzi o perwersję. Tylko, że to się nijak nie trzyma kupy.

Bev mówi, że
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Jak dla mnie to jest nielogiczne po prostu.

Gdyby sprawa dotyczyła osób dorosłych również uważałabym tą scenę za bezsensowną.
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
tomsawyer

*




WWW
« Odpowiedz #34 : Kwietnia 26, 2011, 19:22:49 »

Gdyby sprawa dotyczyła osób dorosłych również uważałabym tą scenę za bezsensowną.
Ale przecież właśnie w tylko przypadku osób dorosłych to nie miałoby żadnego sensu. Tutaj chodzi o wejście(trochę dosłownie) w świat dorosłych.
Zapisane

Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #35 : Kwietnia 26, 2011, 19:28:18 »

No i weszli i co?
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #36 : Kwietnia 26, 2011, 19:37:46 »

No i weszli i co?
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Sam chciałem to napisać, jednak nie znalazłem odpowiednich słów  :) Ogólnie King zbyt dosadnie chciał tą przemianę dzieci w dorosłych pokazać. Co jest o tyle dziwne, że ta scena właściwie nie wpływała na ich dorosłe życie bo bohaterowie jej
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Ogólnie scena bardzo nie na miejscu, która mi zniesmaczyła zakończenie tej nomen omen bardzo dobrej książki. A wystarczyło aby King olał taką scenę. Książka by moim zdaniem tylko zyskała.
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #37 : Kwietnia 26, 2011, 21:53:54 »

Inicjacja seksualna jest mniej lub bardziej świadomym wejściem w dorosłość.

No tak, zajebiste to "wejście" w dorosłość. :D Czemu ja o tym nie pomyślałem parę lat temu z kumplami! :(

Nie ogarniam,bo dla mnie ta scena to głupota, którą można było spokojnie skorygować i konkretnie to wykończyć.
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #38 : Kwietnia 26, 2011, 23:19:36 »

Również przyłączę się do chóru krytyków tej sceny. Jest niesmaczna i nielogiczna. I te opisy... ekhm... prąci. W filmie tego nie było ;) O ile pamiętam, tam po prostu podążyli za papierową łódką. O wiele lepszy pomysł.
Zapisane
Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #39 : Kwietnia 27, 2011, 00:30:54 »

A najbardziej... zdnerwował, zdziwił, oburzył (nie potrzebne skreslić) jak małolaty (SPOJLER) uprawiali sex w kanałch by się odnaleść. Porażka, nawet miałem do Kinga meil napisać że to było benzadziejne.
Hahah, czyli nie tylko mi przyszedł do głowy taki pomysł? Heh, może napiszemy petycje do Kinga, żeby "ocenzurował' ten fragment, bo jest tak debilny, głupi i na cholere potrzebny, że nie wiadomo czy sie smiac czy płakać.

Oczywiście książke uwazam za swietna, wciagneła mnie bez reszty, uwazam ja za pozycje obowiazkowa dla kazdego fana horroru. Odchudziłbym ja jednak o kilkanaście/kilkadziesiat stron i wywalił pare zwyczajnie głupich fragmentów. Wtedy byłoby 10/10. Ostatecznie "To" ma u mnie 9/10.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 27, 2011, 00:48:17 wysłane przez Emilio » Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
Strony: 1 [2] 3 4 ... 15   Do góry
Drukuj
Skocz do:  

Black Rain by Crip Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines XHTML | CSS