chiyeko
|
 |
« Odpowiedz #40 : Grudzień 05, 2011, 19:31:29 » |
|
Dobrze widzieć dobrą opinię o Metodzie Oddychania, bo tylko ta nowelka mi została z Czterech Pór Roku do przeczytania. Pozostałe trzy były genialne i jakoś do tej bałam się zabrać, bo przeważały złe opinie, a jednak chciałam mieć dobre podejście do tego zbioru jako całości  po zastanowieniu, w moim osobistym rankingu póki co: 1. Skazani na Shawshank - pamiętam jak opornie było mi się do tego zabrać, a potem jak bardzo mnie wciągnęło. Pierwsze pięć stron męczyłam parę dni, ale teraz dziwię się sobie. Cóż, to było jakoś na początku mojego zamiłowania do książek Kinga i męczyły mnie te wszystkie daty, nazwiska, już dokładnie nawet w sumie nie pamiętam co to było.. ale nie patrzcie na mnie dziwnie, to było kiedyś, bo za drugim podejściem sama się sobie dziwiłam, że cokolwiek w tej noweli może męczyć. Mistrzostwo samo w sobie ;D 2. Ciało - mój pierwszy tekst Kinga. Pamiętam jak zobaczyłam w programie film i pomyślałam "fajnie byłoby najpierw przeczytać książkę".. Gdyby nie to, to pewnie nie czytałabym teraz prozy Kinga i straciłabym wiele naprawdę wspaniałych rzeczy. Cóż, może jestem trochę nieobiektywna w stosunku do samego tekstu, ale sentyment zabija we mnie obiektywizm w tym momencie. Nowela piękna, ekranizacja genialna, jedna z moich ulubionych, a ja mam chyba jakieś zboczenie do tekstów w tym klimacie ;D a historia o słoiku pod werandą była niesamowita ;D 3. Zdolny uczeń - przeczytałam je ostatnio jakoś, coś około września. Męczyłam to dosyć długo, bo miałam wtedy parę dłuższych wyjazdów i nie było czasu i trochę żałuję, że wyrywałam się często z tego transu czytania i z klimatu noweli. Choć po jednej scenie która tam była, odłożyłam książkę i nie mogłam patrzeć na nią przez parę dni (może zacznę wkładać książki do zamrażalnika jak Joey z Przyjaciół  ) i to przez nią mam uraz do tego trochę. Moje argumenty może nie są jakieś wyważone, ani profesjonalne, ale chyba jestem jedną z osób, które wiedzą co myślą, ale trudniej im to powiedzieć/napisać. Ciekawe czy Metoda oddychania wciśnie się gdzieś pomiędzy pozycje w tym rankingu ;D
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Niezmienny scenariusz naszych czasów: apokalipsa zagraża... lecz nie następuje. I zagraża nadal."
|
|
|
Edgar Freemantle

Miejsce pobytu: Turów k/Częstochowy
|
 |
« Odpowiedz #41 : Grudzień 05, 2011, 22:10:16 » |
|
chyieko na pewno znajdzie się miejsce ja Metodę oddychania przeczytałem w niecałe 2 godziny i zrobiła na mnie ogromne wrażenie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ciach_eemuu_ciach

Miejsce pobytu: Łaziska Średnie
Space Travel Is Boring
|
 |
« Odpowiedz #42 : Grudzień 05, 2011, 22:23:09 » |
|
chyieko na pewno znajdzie się miejsce ja Metodę oddychania przeczytałem w niecałe 2 godziny i zrobiła na mnie ogromne wrażenie  Ja na chłodno po kilku miesiącach od lektury mogę stwierdzić, że to mój ulubiony tekst z "Czterech pór roku"  Jaką herezją by to nie było. Niesamowicie mnie ten tekst zaskoczył, bo po opiniach spodziewałem się czegoś odstającego poziomem od reszty. Nie wiedziałem tylko, że będzie odstawać do góry a nie do dołu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Edgar Freemantle

Miejsce pobytu: Turów k/Częstochowy
|
 |
« Odpowiedz #43 : Grudzień 05, 2011, 23:01:24 » |
|
chyieko na pewno znajdzie się miejsce ja Metodę oddychania przeczytałem w niecałe 2 godziny i zrobiła na mnie ogromne wrażenie  Ja na chłodno po kilku miesiącach od lektury mogę stwierdzić, że to mój ulubiony tekst z "Czterech pór roku"  Jaką herezją by to nie było. Niesamowicie mnie ten tekst zaskoczył, bo po opiniach spodziewałem się czegoś odstającego poziomem od reszty. Nie wiedziałem tylko, że będzie odstawać do góry a nie do dołu Dokładnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Tathagatha

Miejsce pobytu: Lublin
|
 |
« Odpowiedz #44 : Grudzień 06, 2011, 13:42:12 » |
|
Hm, zbiór czytałam dobre cztery lata temu i to opowiadanie zapamiętałam jako najsłabsze. Praktycznie nie pamiętam już o czym było, a tak u mnie bywa z tymi tekstami, które mi nie podeszły. Ale nie jest to długie opowiadanie, więc może sobie je odświeżę - skoro tak się nim zachwycacie. Tak z ciekawości czy macie rację 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
|
|
|
Słoik

Miejsce pobytu: Gliwice
"Miasto nie jest wielkie, wszyscy gramy razem."
|
 |
« Odpowiedz #45 : Grudzień 08, 2011, 23:35:45 » |
|
Mnie zaciekawił koncept klubu dżentelmenów w którym snuje się dziwne opowiadania. drugie opowiadanie w tym klubie to 'człowiek który nie podawał ręki". chciałbym więcej opowieści z tego klubu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Tylko złe książki mówią, jacy są ich autorzy. Dobre książki mówią, jacy są ich bohaterowie." - A. Sapkowski
|
|
|
murhaaja

Miejsce pobytu: Wrock
|
 |
« Odpowiedz #46 : Grudzień 09, 2011, 13:02:47 » |
|
Ja na chłodno po kilku miesiącach od lektury mogę stwierdzić, że to mój ulubiony tekst z "Czterech pór roku"  Jaką herezją by to nie było. a ja się nie dziwię, prawda jest taka, że to opowiadanie ma genialny klimat i w taki zaowalowany sposób wprowadza nas w pewnego rodzaju grozę, wszystko jest owinięte aurą tajemniczości i tutaj widać pięknie, że dla takiego efektu dreszczyku nie potrzeba jakichś widowiskowych scen 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
bo lepiej pożyjemy gdy was wymordujemy więc wszystkich zabijemy śpiewając refren ten
|
|
|
cool ice
|
 |
« Odpowiedz #47 : Luty 18, 2012, 00:07:22 » |
|
Jak sam tytuł mówi 4 pory roku, czyli wiosna-lato-jesień-zima.Tylko teraz które opowiadanie odpowiada jakiej porze roku?Czy autor wymieszał kolejność, czy raczej idzie w zgodzie z naturą?Jak myślicie? edit: przypomniałem sobie, w książce chyba jest to udokumentowane. 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2012, 07:30:07 wysłane przez cool ice »
|
Zapisane
|
"może si, może no."- zgadnij kto?
|
|
|
p.a.
|
 |
« Odpowiedz #48 : Luty 18, 2012, 14:25:50 » |
|
Nie chyba, a na pewno  Odtwarzam z pamięci: wiosna nadziei (Shawshank), lato zepsucia (uczeń), jesieni i zimy nie pamiętam, ale jesienią było "Ciało". Jednakowoż wydaje mi się, iż to trochę naciągany klucz interpretacyjny. "Cztery pory roku" to nie jest, moim zdaniem, coś takiego, jak "Serca Atlantydów", gdzie wszystko się ze sobą łączy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
cool ice
|
 |
« Odpowiedz #49 : Luty 18, 2012, 15:10:54 » |
|
No to jak można usunąć mój wpis to poproszę...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"może si, może no."- zgadnij kto?
|
|
|
ciach_eemuu_ciach

Miejsce pobytu: Łaziska Średnie
Space Travel Is Boring
|
 |
« Odpowiedz #50 : Luty 21, 2012, 09:32:32 » |
|
Tylko teraz które opowiadanie odpowiada jakiej porze roku?Czy autor wymieszał kolejność, czy raczej idzie w zgodzie z naturą?Jak myślicie?
Wiosna nadziei (Skazani na Shawshank) Lato zepsucia (Zdolny uczeń) Jesień niewinności (Ciało) Zimowa opowieść (Metody oddychania) Swoją drogą taki podział opowiadań bardzo mi się podobał. Tytuł każdego z nich idealnie odpowiada jego treści. Dla mnie po tych kilku miesiącach od czytania faworytem ze zbiorku pozostaje czarny koń czyli "Metody oddychania" 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2012, 09:38:45 wysłane przez ciach_eemuu_ciach »
|
Zapisane
|
|
|
|
cool ice
|
 |
« Odpowiedz #51 : Luty 21, 2012, 12:33:37 » |
|
Jakoś bardziej mi jesień pasi do zdolnego ucznia, a lato do ciała.Może dlatego że bardziej to z ekranizacji pamiętam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"może si, może no."- zgadnij kto?
|
|
|
p.a.
|
 |
« Odpowiedz #52 : Luty 21, 2012, 14:03:04 » |
|
Tu raczej nie chodzi moim zdaniem o jesień jako taką, tylko właśnie o "jesień niewinności" - wszak jest to opowieść o chłopcach, którzy z tego wieku niewinności już wychodzą, więc to dla tej niewinności nastała jesień...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
cool ice
|
 |
« Odpowiedz #53 : Luty 21, 2012, 14:08:22 » |
|
No tak, w sumie takie pożegnanie.Słuszna uwaga p.a. edit: A co do zbiorku nowel, to dziś od wielu lat zaznajomiłem się z ostatnim tekstem "Metoda Oddychania".I powiem szczerze, że cała ta formuła kingowskiej historii jest znana, podobał mi się styl i ta niezwykłość opisana w każdym calu.Słuchałem audiobooka i powiem wam że fajna sprawa móc zgasić światło w pokoju i wszystko to sobie wyobrazić. Jeśli chodzi o finał, to mnie zmiażdżył. To było niewybaczalne, ale przez moment wydało mi się, że znów jestem we Francji, że za moment pociski zaczną świstać mi nad głową z odgłosem podobnym do sypania tego bezlitośnie padającego śniegu; karabiny maszynowe rozpoczną swój piekielny stukot; Niemcy zaczną wyłaniać się z ciemności, biegnąc, ślizgając się, klnąc i umierając w błocie i dymie. Tania magia, pomyślałem, widząc, jak ciała chwieją się, okręcają i padają. Jednak masz rację, Sandro, to tania magia, lecz tylko na taką nas stać. Nigdy nie byłem tak bliski utraty zmysłów jak wtedy, panowie.
King uwielbia takie sytuacje dzięki którym może uzyć 100% swego talentu. Dla mnie kolejność jest taka: 1-skazani 2-ciało 3-uczeń 4-metoda, czyli w normie jak widać. 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2012, 21:07:35 wysłane przez cool ice »
|
Zapisane
|
"może si, może no."- zgadnij kto?
|
|
|
Baritone
|
 |
« Odpowiedz #54 : Marzec 22, 2012, 02:05:14 » |
|
Przyjemny zbiór, jeden z ciekawszych  1. Skazani na Shawshank Paradoksalnie podobał mi się najmniej  Tytuł był mi dobrze znany zanim przeczytałem nowelę, a to za sprawą świetnej ekranizacji, która swoją drogą przebiła literacki oryginał. Niby wszystko jest tu na miejscu: ciekawy i pomysłowy bohater, nieludzkie warunki panujące w Shawshank, wredni i zawistni strażnicy no i więzienni gwałciciele  Ale pomimo tych wszystkich atrakcji serwowanych przez Kinga i ciekawego zakończenia, czytało mi się to jakoś bezpłciowo. Z tymże wiadomo, Stephen nie schodzi poniżej pewnego poziomu i ta nowela jest bardzo dobra, ale słabsza (jak dla mnie) od kolejnych. 2. Zdolny Uczeń To mój faworyt!  Sama historia bardzo interesująca i wciąga natychmiast. Klimat noweli, intryga, przepychanki słowne przemądrzałego, zepsutego do szpiku kości małolata z byłym hitlerowcem - bezcenne. Sporo tutaj z thrillera, nowelka trzyma w napięciu i nie pozwala się oderwać od książki. Dussander to przebiegły i diabelnie niebezpieczny manipulator, a Todd jest zdecydowanie pojętnym uczniem, szybko wpada w sidła wojennego zbrodniarza i z łatwością daje sobą sterować. 3. Ciało Kolejna fajna rzecz  O tyle ciekawy tekst, że w zasadzie nic szczególnego się tu nie dzieje, a wciąga jak diabli  Grupka chłopców, najlepszych przyjaciół postanawia wyruszyć w długą podróż w celu odnalezienia ciała nieboszczyka. Sam temat intrygujący, a więc i nowelkę dobrze się czyta. Kinga lubię i cenię za to jak świetnie ukazuje dzieciństwo i realacje między dzieciakami. Motyw przyjazni przewija się u niego bardzo często, ale tutaj niesamowicie kojarzy mi się z grupką "frajerów" z "To". 4. Metoda Oddychania Tutaj uświadczymy najwięcej z horroru. Tajemniczy, elitarny klub i mroczne opowiastki  Historia, którą opowiada McCarron, co najmniej niecodzienna  Sam pomysł i zakończenie długo zapada w pamięć. Atmosfera i cała otoczka jaką wydziela ta nowela nie wiadomo z jakich przyczyn kojarzy mi się z "Lśnieniem". Cóż mogę dodać? Warto mieć ten tomik w swojej kolekcji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
notkin
|
 |
« Odpowiedz #55 : Marzec 28, 2012, 19:57:27 » |
|
Skazani na Shawshank - genialne opowiadanie, ale ma tak silną konkurencję, że nie można o nim powiedzieć, że jest najlepsze. Sporo świetnych pomysłów, które w 100% zostały wykorzystane dopiero w filmie. Zdolny uczeń - najbardziej narkotyczne opowiadanie z całego zbioru. Można przeczytać jednym tchem. w ogólnym rozrachunku podobało mi się jeszcze bardziej od Skazanych. Ciało - no cóż, rzecz magiczna po prostu. 100% Kinga jak dla mnie i to w najwyższej formie. Opowiadanie o niczym w sumie, a napisane tak, ze z miejsca mogę je zakwalifikować jako najlepszą krótkometrażówkę obok Serc Atlantydów. Wrażenia moga byc jednak podyktowane tym uwielbiam takie rzeczy. W pełni rozumiem tych którym sie Ciało nie spodobało... Metoda Oddychania - dla mnie taki wypełniacz raczej. Ciężko cokolwiek tutaj napisać. Może sie podobać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|