Ostatnio miałem okaję zobaczyć w realu i dotknąć rzeczonego komiksu. Muszę przyznać, że wydanie jest naprawdę solidne i piękne, ach żeby tak chociaż w przybliżeniu wyglądały książki.
Lubię czytać komiksy i uważam je za coś bardzo fajnego. Pomimo tego, że historie obrazkowe zarówno się czyta jak i ogląda, to jednak strona wizualna pozostawia u czytelnika wyraźniejszy ślad w pamięci, podobnie zresztą jak film. Także idąc tym tropem, nie wyobrażam sobie przerobienia tego komiksu przed lekturą książek. Wydaje mi się, że rozrysowany w nim świat zepsuł by mi lekturę sagi.

Nie powiem, że nie myślałem o zakupie tego komiksu, jednak kiedy przekartkowałem go sobie w Empiku, utwierdziłem się w przekonaniu, że go jednak nie kupię. Moje wyobrażenie świata "Mrocznej Wieży" jest zupełnie inne niż to zaserwowane nam w komiksie.

Pomimo tego, że lubię książki Kinga - a w szczególności "Mroczna Wieżę"

- i mam kolekcjonerskie ciągoty, to ten komiks nie wydaje mi się obowiązkową pozycją w mojej biblioteczce. Chociaż nie mogę się nie zgodzić z twierdzeniem, że dla prawdziwego fana Stefana, takiego z krwi i kości, to pozycja obowiązkowa.