Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane
Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: The Dark Tower. The Gunslinger: The Little Sisters Of Eluria  (Przeczytany 3714 razy)
ingo

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« : Wrzesień 21, 2010, 00:09:08 »

MARVEL ma zaszczyt ogłosić kolejną serię bestsellerowej adaptacji "Mrocznej Wieży", "Dark Tower: The Gunslinger - The Little Sisters Of Eluria"! Przyłącz się do znanych już scenarzystów Robin Furth i Petera Davida i powitaj wraz z nimi uznanego artystę Luke'a Rossa, który dołącza do ka-tet, któremu sam Stephen King powierzył ukazanie dorosłych przygód jego najbardziej osobistej kreacji! Roland Deschain, po tym jak został poważnie zraniony w bitwie z bandą powolnych mutantów, zostaje zabrany przez grupę szkaradnych istot znanych jako Siostrzyczki z Elurii, z którymi w "Dark Tower: The Gunslinger - The Little Sisters Of Eluria" przyjdzie mu stoczyć walkę o swoje życie. Jest to moment, w którym wraz z nowym przebojowym rozdziałem masz okazję wskoczyć na pokład uznanej przez krytyków serii "Mroczna Wieża".
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2010, 08:42:20 wysłane przez Mando » Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 21, 2010, 08:47:59 »

Baaaaaardzo podoba mi się w jakim kierunku zmierza ten projekt. Pierwsze 30 zeszytów było zamkniętą historią, a teraz otrzymujemy to cawsze chciałem - oddzielne opowieści. Najpierw historia Sheemiego, a teraz Siostrzyczki. Do tego to co zawsze chciałem, czyli zobaczyć Wieżę w różnych interpretacjach. Zmiana rysownika w pierwszych 30 zeszytach bardzo mi się nie podobała, bo była to zamknięta historia. Teraz są oddzielne opowieści i świetnie, że każdą rysuje ktoś nowy. Teraz to ogromna zmiana, bo pierwszy raz pojawia się nowy kolorysta, a Isanove nadawał jednak klimat serii od samego początku. Ciekawi mnie tylko co z głównym wątkiem jaki się najprawdopodobniej rozpocznie teraz w ostatnich zeszytach "Journey Begins". Seria "The Gunslinger" ma zawierać 5 one-shotów i już wiadomo, że przynajmniej jedną oddzielną mini-serię - Siostrzyczki. Ciekawe czy to będzie tworzyło w ogóle jakąś w miarę spójną całość, czy już teraz będą całkowicie oddzielne historie.
Zapisane
ingo

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 21, 2010, 11:19:38 »

Mnie też bardzo ten news ucieszył. W sumie wiadome było, że to opowiadanie zostanie przeniesione na kartki komiksu, ale i tak fajnie, że to już teraz :) Sądzę, że skoro jesteśmy w komiksie już na tym etapie to Tull w tej całej serii pod koniec też zobaczymy.

No i również jestem zadowolony ze zmiany rysownika. Nie, żeby obecny był zły - wręcz przeciwnie, ale takie urozmaicenie powinno pozytywnie wpłynąć na odbiór całości. Czytałem jeden jego komiks i pozytywne wrażenie pozostawił, więc jestem dobrej myśli :)

No i będzie to też moment, w którym może niektórzy powrócą do komiksu, albo sięgną po niego po raz pierwszy skoro to będzie czysta adaptacja tekstu Kinga. Fajnie by było jakby więcej osób to czytało u nas. Tym bardziej, że nie wiadomo czy  to się u nas kiedyś ukaże ;)
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 21, 2010, 11:47:39 »

Też czytałem jeden komiks rysowany przez tego kolesia (zresztą ten sam co ingo :D) i umiarkowanie mi się wizualnie podobał. Postacie uszły, ale mechanika nędzna i tło ubogie. Liczę, że przy MW (gdzie mało mechaniki) sprawdzi się lepiej. No i okładka prezentuje się bardzo ciekawie. Phillips był jak na razie najlepszym rysownikiem tego projektu (choć rozwinął się dopiero w połowie serii), ale tutaj też zapowiada się dobrze.

Ciekawe czy Albatros zdecydowałby się na wydanie tego u nas szybciej. Naprawdę (mimo całej wiary jaką pokładam w pana Kuryłowicza) nie wierzę, że w polsce dojdziemy do tego etapu, a jeśli byłaby to oddzielna opowieśc nie powiązana z resztą to moznaby i teraz ją wydawać. Tak losowo Egmont wydaje różne serie, które są znacznie mocniej powiązane.
Zapisane
ingo

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 21, 2010, 11:54:54 »

Nie sądzę by historia "Siostrzyczek z Elurii" wypełniła cały tom komiksu. Pamiętaj, że gdzieś jeszcze muszą umieścić "Opowieść Shemmi'ego", a jako, że "Journey Begins" ma 5 zeszytów to do pierwszego tomu tego nie dadzą raczej. Sądzę, że będzie to z Siostrzyczkami, które - póki co obstawiam - będą miały 4 zeszyty.

Wtedy jednak głupio by było wydawać ten tom w Polsce bez tych poprzednich ;) No i jeżeli nie sprzedadzą się "Narodziny Rewolwerowca" to już nic się chyba nie sprzeda :D W końcu to też jest czysta adaptacja, do tego bardzo gruba i po dobrej cenie - często kolejne tomy są trochę droższe od pierwszego, albo właśnie posiadają mniej zeszytów/stron.
Zapisane
ingo

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #5 : Styczeń 10, 2011, 21:51:00 »

Pierwszy zeszyt bardzo fajny. Trochę sobie scenarzyści nie poradzili i momentami monologi i narrator sztucznie wypadają, ale rysunki nadrabiają niedociągnięcia i wrażenia są bardzo pozytywne. Jak dobrze, że nie ma już tak fatalnych mutantów jak to było w poprzedniej serii gdzie się ich oglądać nie dało :D Fajny klimat typowego westerny wyszedł rysownikowi. No i świetna strona z majakami Rolanda. Tylko nie rozumiem błędu (chyba, możliwe że coś mylę) scenarzystów - wypuścili oni Siostrzyczki na słońce - mi się coś kojarzyło, że to dla nich, jako postaci wampirycznych, jest raczej zgubne ;)
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #6 : Styczeń 10, 2011, 22:00:29 »

W ogóle nie zwróciłem na to uwagi. Albo to spory błąd, albo zaserwują nam dość poważne zmiany w historii. Przed lekturą komiksu przesłuchałem tylko pierwszy rozdział opowiadania i zupełnie zapomniałem, że uczulenie na słońce jest dość kluczowe dla końca tej opowieści. Na razie sam nie wiem co o tym sądzić.
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #7 : Styczeń 29, 2011, 01:40:50 »

Little Sisters of Eluria #2

Trzyma poziom. Rysunki świetne choć zeszyt trochę monotonny. Cały czas jedna sceneria i bohaterowie bez ruchu. Roland leżący na pasach materiału, inni pacjenci na łóżkach i jedynie co jakiś czas wpadają Siostrzyczki (które tak samo wyglądają więc też wiele urozmaicenia nie ma :D). Same rysunki jednak świetne! Pod tym względem poziom nawet się nie zawahał. Co się tyczy scenariusza, to na plus trzeba zapisać wierność w stosunku do opowiadania. Na minus ponownie mówiącego do siebie Rolanda. Jak czytam te monologi to mam wrażenie jakby nagle zmienił się scenarzysta serii. Słabe to to. Sam zeszyt jednak większych emocji nie dostarcza. To na razie wolne rozwinięcie historii więc fajerwerków nie uświadczymy. Tak czy inaczej jestem bardzo zadowolony.
Zapisane
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #8 : Lipiec 20, 2011, 12:30:40 »

Wreszcie skończyłem tę serię. Czytałem ja bardzo długo, kilka negatywnych opinii wyraziłem, ale ostatecznie jestem bardzo zadowolony. Zeszyty #4 i #5 przeczytałem w zasadzie pod rząd i recenzję #4 dopiero dziś rano skończyłem pisać i jeszcze nie ma jej na stronie. Jest to dość negatywna recka bo zeszyt jest naprawdę ekstremalnie monotonny. Natomiast zamknięcie serii czytałem przed chwilą i jest po prostu świetne. Zdecydowanie najlepszy zeszyt tej serii i jeden z lepszych w ogóle. Duuuuużo akcji, bardzo urozmaicony, rewelacyjnie narysowany, baaaaaardzo klimatyczny! Z przyjemnością za jakiś czas jeszcze raz przeczytam tę serię tym razem na raz i zobaczę jak ocenię ją w takiej formie.

PS. Tak w ogóle to Roland jest niezły Kasanowa w tym komiksie. Na początku miał Susan, potem Aileen, potem Susan #2, teraz Mary, a następnej serii Alice. Poza tym obie serie z "The Gunslinger" kończą się wizją Rolanda z Wieżą za horyzontem co jest absolutnie niesamowite!!!
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do:  

Black Rain by Crip Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines XHTML | CSS