Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: KOLEKCJONER KOŚCI (Lincoln Rhyme 1)  (Przeczytany 8266 razy)
J.Xavier.B
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #20 : Styczeń 03, 2013, 20:54:33 »


O proszę, i Filippo za cykl Rhyme / Sachs wreszcie się zabrał :). W swojej wypowiedzi ująłeś całą kwintesencję tej książki; to jeden z flagowych literackich thrillerów traktujących o walce z przebiegłym, nieuchwytnym wydawać by się mogło seryjnym zabójcą... ba, można powiedzieć, że już klasyk w swoim gatunku  :faja: Diabeł 9. I co najciekawsze utwór ten otwiera naprawdę nietuzinkowy cykl powieściowy, gdzie podobnie jak w przypadku prozy Prestona & Childa, czyta się go z wielkimi emocjami, a co za tym idzie niekłamaną radością  :rad2: - ale z resztą, co ja tu będę ględził, sam się o tym niebawem przekonasz  ;).
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #21 : Styczeń 05, 2013, 19:39:55 »

Zacząłem czytać wczoraj, bo już trochę minęło odkąd miałęm w rękach Deavera a Filippo i wasze działania na forum zmotywowały mnie,aby odłożyć Biblię -której z założenia miałem nie odkładać aż do ostatniej strony, nie udało się :P - i sięgnąć po "Kolekcjonera...". Film w żadnym wypadku nie psuje mi tej książki i czyta się świetne. Uwielbiam mroczne thrillery psychologiczne,a takie warte uwagi piszą tylko Deaver i Chattam. Coś czuję, że będzie trzeba kupić i ponownie przeczytać "Trumniarza...". :P
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #22 : Luty 14, 2013, 23:22:48 »

Dość nieoczekiwane wznowienie:

Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
J.Xavier.B
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #23 : Luty 15, 2013, 08:12:47 »


"Kolekcjoner kości" to wszak flagowy utwór w dorobku Deavera, który jak mniemam ma największą sprzedaż ze wszystkich powieści tego pisarza zarówno u nas w kraju, jak i za granicą, stąd zapewne takowe posunięcie ze strony wydawnictwa  :faja:.
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #24 : Luty 15, 2013, 16:47:04 »

Powinni całość serii wznowić nawet przy niewielkim nakładzie, bo nie idzie nigdzie, nawet na allegro, dostać niektórych części. :(
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
DanielDante

*



« Odpowiedz #25 : Listopad 05, 2014, 20:41:14 »

Odświeżam stary wątek ;) Aż trudno mi uwierzyć, że tak mało osób zagląda na to forum. Bywając w bibliotece już kilka razy miałem w ręku "Kolekcjonera kości", ale ciągle znajdywałem inne książki, które jakoś bardziej mnie zaintrygowały opisem, okładką, tytułem. Potem obiecałem sobie, że przy następnej wizycie w bibliotece wezmę "Kolekcjonera...".
Przeczytałem go faktycznie z prawie zapartym tchem. Tak jak ktoś wyżej wspominał, nazwy niektórych przyrządów kryminalistycznych niewiele mi mówiły i byłem pod wrażeniem, że coś takiego stosowano już wiele lat temu, skoro książka została napisana zanim internet zawojował świat. Uderzyło mnie to, jak specjalistyczny sprzęt posiadają takie służby obecnie, ale w Polsce chyba jesteśmy jak ze wszystkim do tyłu. Miałem trochę na studiach o pracy policji, służb specjalnych itp, więc trochę nam omawiali jak się szuka poszlak i jak wyglądają działania np. podczas przemytu narkotyków, alkoholu i tak dalej, ale morderstwa to coś ciekawszego jak dla mnie ;)

Książka "Kolekcjoner kości" bardzo przypadła mi do gustu, więc poszperałem w internecie i znalazłem więcej książek tego autora, choć zaskoczyło mnie, że jest seria o Rhymie i Sachs. Pozytywnie oczywiście. Dziś w bibliotece wypożyczyłem "Tańczącego trumniarza", ale ogarnąłem, że jest jeszcze jakieś 6-7 innych książek Deaver'a, więc już wiem co będę czytał w najbliższym czasie ;)

Dla porównania obejrzałem film o kolekcjonerze, ale jak to zawsze bywa z ekranizacjami powieści, jestem średnio zachwycony. Danzel Washington fajnie zagrał Rhyme'a, ale jak dla mnie był za ciepły dla otoczenia, za mało zrzędliwy, zamiast Thoma była Thelma, która troszeczkę się z nim przekomarzała, ale niestety nie tak jak w książce. Wiem, że trudno jest zmieścić 1,5 godzinny film na podstawie takiej książki i sama ekranizacja nie była zła, ale pominięto wiele rzeczy i radość ze znalezionych dowodów nie cieszyła tak jak podczas czytania, a postać kolekcjonera nie intrygowała w ogóle. Poniekąd to dlatego, że wiedziałem jak to się zakończy, ale mimo wszystko ominięto tak kluczową w książce Międzynarodową Konferencję ONZ. Myślałem również, że chociaż ofiary zabójcy będą tej samej płci i odegrają podobną rolę, ale tu się bardzo zdziwiłem, że zamiast Niemki pojawił się facet, a na dodatek umarł zanim Amelia do niego dotarła. Zeznania tej kobiety były pewnym zwrotem w akcji książki, a na filmie wszyscy z wyjątkiem dziewczynki poumierali.

Chyba przestanę oglądać filmy po przeczytaniu książek "dla porównania", bo zawsze mnie te ekranizację zawodzą. Bądź co bądź, inspiracją do obejrzenia filmu była ciekawość jak wyglądała kiedyś Angelina Jolie i dlaczego tyle się mówiło o niej jako najseksowniejszej aktorce i co ona w sobie ma, że lądowała w wielu zestawieniach jako ta "najpiękniejsza i najseksowniejsza" ;) Ot, taka ciekawość ;)

Zabieram się za "Tańczącego trumniarza" ;)
Zapisane
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #26 : Listopad 06, 2014, 10:00:43 »

Hehehe, największy szkopuł w tej ekranizacji to kolor skóry głównego bohatera. :P Ale ja akurat uwielbiam Denzela, a film widziałem kilka razy przed przeczytaniem i też bardzo lubię,  więc dla mnie to nie minus. Amelia też była ruda, a zagrała ją czarnowłosa Angelina. Aczkolwiek tutaj też nie mam zastrzeżeń. Pamiętam, że były tam drobne różnice w fabule. Ale dla mnie ogółem obie pozycje na najwyższym poziomie. :)

Wydaje mi się jednak, że Tańczących trumniarz spodoba Ci się bardziej, a nawet jeśli nie, to książka na wysokim poziomie, która nie powinna Cie zawieść. ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #27 : Sierpień 13, 2015, 08:59:05 »

Przeczytałem już trochę książek JD, w końcu upolowałem Kolekcjonera kości.
Wrażenia mam takie różne. Z jednej strony - największy plus tej powieści: bohaterowie. Trójca: Lincoln, Amelia, Thom miażdży system. Kapitalne postaci, świetne, nieszablonowe charaktery i ciekawe życiorysy. Dialogi między sobą wymieniane i wzajemne relacje super. W ogóle komplikacje związane z historią Lincolna są świetnie pomyślane i przykuwają uwagę.

Cała historia jest bardzo ciekawa i trzyma w napięciu, ale po odsłonieniu całej jej istoty, miałem wrażenie, że została stworzona tak misternie, że ociera się już bardzo mocno o "nieprawdopodobność", jakby była "wtykana na siłę". I to tak naprawdę jedyny zarzut dla tej książki. Inna sprawa, że dość poważny.

W każdym razie, już nie mogę się doczekać - już chcę się dowiedzieć, jak potoczą się dalsze losy bohaterów.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #28 : Sierpień 13, 2015, 10:42:04 »

Drugi tom nie wiem czy nie lepszy od pierwszego. Tańczący trumniarz świetny. Ale sam ocenisz. ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #29 : Lipiec 05, 2018, 08:26:02 »

To ja odświeżę, bo przeczytałem i zrecenzowałem i podzielę się tak bardziej poukładaną opinią:

Cytuj
?Kości są nieśmiertelne?

Jeffery Deaver jest bardzo znanym i chętnie czytanym pisarzem thrillerów psychologicznych i kryminalnych. Amerykanin, z wykształcenia dziennikarz i prawnik, zanim zyskał sławę, przez wiele lat współpracował z dziennikami "New York Times" i "Wall Street Journal" oraz był doradcą prawnym jednej z największych firm na Wall Street. Dopiero książka Kolekcjoner kości z detektywami Lincolnem Rhym'em i Amelią Sachs, oraz zekranizowany na jej podstawie film z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie w rolach głównych, spowodowały, że cały świat się o nim dowiedział. Dziś seria liczy sobie już dwanaście tomów z tym słynnym duetem detektywów, a wydawnictwo Prószyński i s-ka postanowiło wznowić całość od początku. Z przyjemnością powracam po latach do książki, od której się to wszystko zaczęło, i będę czytał chronologicznie następne tomy w tej serii.

Nowojorska policjantka, Amelia Sachs, zaczyna dzień od przeczesywania terenu po otrzymaniu z centrali informacji o anonimowym zgłoszeniu o popełnieniu przestępstwa. Region nie wydaje się być niebezpieczny, ale kiedy policjantka odnajduje zwłoki mężczyzny, dokonuje makabrycznego odkrycia, że został on pogrzebany żywcem, a pozostawione przez sprawcę ślady służą za celowe wskazówki mające na celu doprowadzić do kolejnej ofiary. Policja nie potrafi rozszyfrować tych wskazówek, więc zgłasza się z pomocą do jedynej odpowiedniej osoby - byłego kryminalistyka,  Lincolna Rhyme'a . Lincoln nie jest jednak w stanie poprowadzić samemu tej sprawy, ponieważ od kilku lat jest sparaliżowany od szyi w dół i nie może się ruszyć z łóżka. Ku zdziwieniu wszystkich policjantów prosi o pomoc niedoświadczoną Amelię. Wspólnie podejmują śledztwo i zaczynają grę z seryjnym mordercą, żeby go schwytać i uchronić kolejne ofiary przed śmiercią.

Na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, kiedy po obejrzanym filmie zdecydowałem się sięgnąć po książkę. Ale są co najmniej trzy konkretne powody, dla których ta książka powinna być przeczytana przez fanów powieści z dreszczykiem, nawet jeśli wcześniej obejrzało się jej słynną ekranizację. Po pierwsze - bo to jeden z najlepszych thrillerów kryminalnych i psychologicznych, jakie możecie przeczytać i gwarant otrzymania świetnej lektury z mnóstwem  emocji. Po drugie  - bo takiego duetu kryminalnego nie spotkacie długo, długo nigdzie.  Po trzecie - bo nawet jeśli znacie tytuł z ekranu kina czy telewizora, to i tak książka jest lepsza od filmu. Ekranizacja sama w sobie jest genialna i zaliczam ten film w poczet ulubionych, ale jednak nieco się różni od literackiej formy i jego znajomość nie stanowi przeszkody przy czerpaniu przyjemności z lektury, więc zdecydowanie polecam po nią sięgnąć.

Książka od początku jest pełna napięcia i grozy oraz mocno angażuje i wciąga. Uwielbiam thrillery, które mają w sobie ten mroczny klimat nasiąknięty nerwową atmosferą oraz szczegółowo opisują morderstwa, miejsca zbrodni i motywy seryjnych morderców, dzięki czemu bardzo dobrze czytelnik może się wczuć w kryminalną intrygę i przy okazji wniknąć nieco w psychikę zwyrodnialców. Przeważnie takie książki trzymają w napięciu od początku do końca, bo nie sposób uspokoić nerwowego wyczekiwania i przewidzieć, co się stanie. Jeśli oglądaliście kapitalne filmy "Siedem", "Milczenie owiec" czy "Kolekcjonera", to wiecie doskonale o jaki klimat mi chodzi.

Niewątpliwie największy wpływ na ten klimat ma duet detektywów i sposób w jaki współpracują. Sparaliżowany i przykuty do łóżka, ale niezwykle błyskotliwy, inteligentny i doświadczony kryminalistyk Lincoln, oraz jego ręce, nogi i oczy w terenie, czyli młodziutka, sprawna i zdeterminowana Amelia. Ona z precyzją godną pozazdroszczenia przeczesuje miejsca zbrodni i zbiera dla niego dowody. On łączy jedno do drugiego, analizuje i rozwiązuje. Mają największy wpływ na powodzenie, ale oczywiście nie działają sami. Współpracuje z nimi grupa ekspertów,  specjalistów i szerokie środowisko policyjne. Dzięki temu mamy kilku bardzo dobrze wykreowanych i ciekawych bohaterów pierwszo- i drugoplanowych, a powieść cechuje dbałość o szczegóły naukowe i techniczne. Czytelnik ma możliwość nie tylko poznać lepiej bohaterów i seryjnego mordercę, ale także techniki kryminalne i urządzenia do rozwiązywania spraw. Thriller, który po prostu czyta się z największą przyjemnością i maksymalnym zainteresowaniem.

Znam tylko dwóch autorów, którzy tak świetnie potrafią pisać mroczne, pełnokrwiste, psychologiczne thrillery z mistrzowsko poprowadzoną kryminalną intrygą. Jednym jest francuski pisarz, Maxime Chattam (szczególnie jego trylogia: Otchłań zła, W ciemnościach strachu, Diabelskie zaklęcia), a drugim oczywiście Amerykanin. Jeżeli ktoś z czytelników lubi jednego z nich to powinna się w tym momencie zaświecić lampka, że czas zwrócić uwagę na tego drugiego. A jako że teraz czytałem Kolekcjonera kości autorstwa Deavera to właśnie tę książkę serdecznie polecam. Na pewno się na duecie Rhyme-Sachs nie zawiedziecie. ;)


Generalnie różnice z filmem, co teraz kojarzę:
- Lincoln biały (film czarny Denzel)
- Amanda ruda (czarna Jolie)
- akcja dzieje się w filmie do motywu na molo, a w książce dalej.

Na tę chwilę tyle pamiętam różnic. Przez weekend zamierzam po raz kolejny zobaczyć. Uwielbiam film i książka nie umniejsza wartości filmu. Obie polecam. :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2018, 08:29:26 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: