Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: BŁĘKITNA PUSTKA  (Przeczytany 2201 razy)
J.Xavier.B
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« : Styczeń 05, 2013, 18:17:31 »



wydawca: Prószyński i S-ka
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: 2007
ISBN: 978-83-7469-563-3
liczba stron: 456
kategoria: kryminały
tłumaczenie: Magdalena Gawlik-Małkowska
wymiary: 140 x 200 mm
okładka: miękka
cena: 29.90 zł

Siedzimy przed komputerem w domu i odpoczywamy, surfując po Internecie. Cieszymy się z ciszy i samotności. Ale czy naprawdę jesteśmy sami?

Niekoniecznie, jeśli wziął nas na cel haker, a na dodatek socjopata. Śledzi nasze e-maile i rozmowy na czacie; krok po kroku nas poznaje: czym się zajmujemy, co nas interesuje, kim są nasi znajomi, ile płacimy za dom, samochód itd. Kiedy już nas dobrze pozna, postara się podejść i zaatakować, a wówczas wątpliwe, czy ujdziemy z życiem....
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2014, 19:28:02 wysłane przez J.Xavier.B » Zapisane
J.Xavier.B
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #1 : Styczeń 24, 2013, 21:48:17 »


I zabrałem się wreszcie za lekturę "Błękitnej pustki" i aż sam sobie dziwię się, że dobrych 6 lat książka ta przeleżała u mnie na półce czekając cierpliwie na swoją kolej!!  :o :haha:

Z tego co kojarzę, na starym forum też do popularnych nie należała, będąc gdzieś tam na uboczu, tudzież w cieniu serii Rhyme & Sachs  ;). Czas więc sprawdzić, czy zasłużenie książka obrastała pajęczyną starości   :P :D. Póki co mam za sobą niewiele ponad 30 stron, ale początek jest niezwykle obiecujący  :rad2: Diabeł 9. Już pierwszy rozdział niesie ze sobą świetny twist fabularny, z jakich przecież tak dobrze znamy Deavera  :).

Więcej wrażeń niebawem  :faja:.
Zapisane
marczewek

*

Miejsce pobytu:
była stolica byłego województwa




mój nik wzion sie od mojego imienia

« Odpowiedz #2 : Styczeń 25, 2013, 09:20:21 »

To chyba pierwsza z tych książek "internetowych" Deavera. Bo potem jeszcze pisał o blogach, stalkerach, i innych powiązanych z tymi nowymi technologiami rzeczach  :haha:.
Zapisane

- Klasyka to książki, które ludzie cenią i których nie czytają.
Mark Twain
J.Xavier.B
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Białystok




WWW
« Odpowiedz #3 : Marzec 10, 2013, 09:48:50 »


Pod koniec lutego skończyłem lekturę "Błękitnej pustki", więc wypadałoby machnąć o niej kilka słów  :faja:.

Przyznam, że choć zwiastun rzeczonego utworu zachęcił mnie, to do książki podchodziłem z niejaką rezerwą - pewnie po części dlatego, że nie należy ona do sławetnego cyklu Rhyme & Sachs, który w prozie Jeffa cenię sobie najszczególniej  Diabeł 9. Tematyka, jaką podjął autor tym razem, to zbrodnie dokonywane za pomocą sztuczek hakerskich i internetowa inwigilacja cywilnych obywateli; uważam, że niełatwa to sztuka, pisać o tak obszernej dziedzinie nowoczesnej techniki, a do tego jeszcze wpleść w całość niebanalną, kryminalną intrygę!!  :] I muszę powiedzieć, że po początkowych oporach - trochę drażnił mnie wszechobecny informatyczny żargon - później wsiąkłem w tę historię jak atrament w kartkę  :haha: :haha: :haha:. Wszak hakerskie gierki okazały się w "Błękitnej pustce" esencją i kołem napędowym całej fabuły  =). To co nawyprawiał Jeffery w owej książce niejednokrotnie może przyprawić o zawrót głowy, bo zwrotów akcji uświadczymy tutaj więcej niż w niektórych powieściach z Lincolem Rhym'em w roli głównej  :o :P. Pojedynki hakerów, zbrodnicze konsekwencję wirtualnych knowań i powiązaną z tym obecność oddziału policji śledzi się w rzeczonym utworze Deavera z niekłamaną przyjemnością  Diabeł 9. Do tego jeszcze "Błękitna pustka" niesie ze sobą pewne istotne przesłanie, a w zasadzie przestrogę; uświadamia nam bowiem, jak niebezpieczny może być (i pewnie jest  :o) świat komputerów :faja:. Oprócz tego, że może być fabryką utalentowanych geniuszy, może także ukazać drugie oblicze - stanowić wylęgarnię  wypaczonych zbrodniarzy, którzy zatracili się w Świecie Maszyn, a ludzi realnego świata traktują jak postacie pojawiające się na poszczególnych poziomach gry komputerowej  :pff4:...

Podsumowując, gorąco polecam "Błękitną pustkę", gdyż jest to bardzo dobra powieść z nietuzinkowym zbrodniarzem, zagadkowymi postaciami, plejadą zwrotów akcji i zaskakującym zakończeniem - czyli wszystkim tym, z czego słynie Jeffery Deaver w swojej twórczości  :roll:. Także swój powrót do prozy tego pisarza (po ponad rocznej przerwie ;)) uważam za niezwykle udany i obiecuję samemu sobie, że to nie ostatnie spotkanie z tym autorem w tym roku :D :D :D.

Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #4 : Październik 29, 2015, 21:45:41 »

Dzisiaj skończyłem czytać i mam mieszane uczucia.
Jeffery po raz kolejny kapitalnie wprost gubi tropy i gmatwa wydawałoby się najprostsze sprawy. Lektura wciąga niesamowicie, co więcej, nawet jest to trochę taka filozoficzna powiastka. Skłania do refleksji na temat życia. No ale w samej końcówce to już się dzieją takie nieprawdopodobne rzeczy, że zaczyna się to robić ... no niepoważne.
Już nawet nie patrząc na to czy jest to w ogóle możliwe pod względem technicznym, to ostatnie kilkanaście stron odwraca świat do góry nogami. I to wcale nie jest zaleta :)

Reasumując 6/10 :)
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: