Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Sinister (2012)  (Przeczytany 4785 razy)
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« : Lipca 02, 2013, 09:37:45 »



Za filmwebem:

Autor powieści kryminalnych znajduje na strychu nowego domu projektor ze starymi taśmami. Oglądając materiały odkrywa szokującą prawdę. Tu od siebie dodam, iż nie jest to po prostu jakiś "nowy dom", tylko miejsce, w którym jakiś czas wcześniej ktoś powiesił na drzewie całą rodzinę. Główny bohater celowo wybrał ten dom za nowe miejsce zamieszkania, by móc napisać nową książkę.

Oglądałem wczoraj i jestem więcej, niż zadowolony. Niby poszczególne elementy scenariusza i motywy można przyrównać do tego czy owego, ale jest, mimo wszystko, coś świeżego w "Sinister". Nade wszystko jednak film charakteryzuje gęsta, mroczna atmosfera, ma bardzo dobrze stopniowane napięcie i - a to chyba najważniejsze - świetnie straszy. Mi przynajmniej, oglądając wczoraj po ciemku, w kilku momentach robiło się naprawdę niewyraźnie :) Można filmowi wytknąć kilka niepotrzebnie wstawionych jump-scenes, można zauważyć, iż zakończenie w gruncie rzeczy nie jest zaskakujące (bo logicznie wynikające z całej fabuły), nie najlepiej wypadły też, w mojej opinii, wszystkie sceny z
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Można, ale jeśli to wszystko wpływa na ocenę, to w niewielkim stopniu. Pomijając wyżej wymienione, film posiada jeszcze jedną, olbrzymią zaletę. Jest nią muzyka. Żadnego nu-metalu czy standardowej horrorowej ścieżki dźwiękowej. Twórcy sięgnęli po nagrania grup kojarzonych ze sceną dark ambient i okolicami. Efekt jest powalający. Ode mnie 7.5/10 i nominacja dla najlepszego horroru kilku ostatnich lat :)
« Ostatnia zmiana: Lipca 02, 2013, 09:40:50 wysłane przez p.a. » Zapisane
Emilio

*

Miejsce pobytu:
Poznań




Kochasz?

WWW
« Odpowiedz #1 : Lipca 15, 2013, 10:41:55 »

Przyzwoity horror, jak na hollywoodzką mizerie to wyróżnia się bardzo na plus. Jumpscenki w rozsądnej ilości i nieźle porozmieszczane, klimat tez całkiem niezły jak również intryga. Poza tym IMHO dobre aktorstwo jak na horror oraz zapadająca w pamięć postać "boogeymana". 8/10
Zapisane

"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
mateoo

*



« Odpowiedz #2 : Sierpnia 01, 2013, 09:22:40 »

Całkiem niezły, choć momentami nudnawy. Wątek dot. rodziny średni. Myślę, że mogli bardziej skupić się na morderstwach i
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Za to zakończenie całkiem udane. Muzyka i aktorstwo na dosyć wysokim poziomie. Nie było zbyt wiele momentów, w których się naprawdę bałem, ale i tak jak na hollywoodzką produkcję było dobrze. Ode mnie 7/10.
Zapisane
Bartek

*

Miejsce pobytu:
Białystok / Kraków




Nahallac

« Odpowiedz #3 : Sierpnia 04, 2013, 00:56:41 »

Dawno żaden film mnie tak nie zestresował. Nie mam pojęcia o co chodzi, ale ten, zdawać by się mogło, dość typowy horror, wystraszył mnie na tyle, ze niemal się ucieszyłem, kiedy w trakcie seansu napisy rozjechały się z filmem i miałem wymówkę żeby zrobić pauzę i je trochę poprawić. Ostatecznie jak zwykle pokazano i powiedziano za dużo, a zakończenie wyszło kiczowate, ale niezłe (jak na horror) aktorstwo, wiarygodny psychologicznie główny bohater i zabawy w stylu "where's Wally?" (czyt. "w którym cieniu kryje się złowroga twarz straszydła, której nie zauważysz dopóki nie pokażemy Ci palcem?") składają się na horror straszący zaskakująco skutecznie. Podpisuję się też pod opinią dotyczącą muzyki - kapitalnie budowała napięcie, ani przez chwilę nie przeszkadzała i nie rozpraszała.
Kurczę, aż szkoda, że to się tak prozaicznie rozwiązało, zabrakło pomysłu, by wciągnąć w to widza tak, by po seansie nadal się bał...
Zapisane

Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #4 : Sierpnia 04, 2013, 20:30:07 »

Ja sobie dzisiaj obejrzałem i całkiem niezłe, serio.
Osobiscie podobało mi się chyba bardziej niż "Obecność", głównie ze względu właśnie na stopniowanie napięcia(co nie jeden uzna pewnie za nude), nie było to wszystko nachalne. Mroczny klimat, dobrze zagrane, fajna postać straszaka, pare scen gdzie naprawde mi serce stanęło.
Wszystko gdzieś już było jak w większości horrorów ale ten jakoś tak sprawnie miał te elementy powiązane.
Końcówka może przewidywalna ale itak całkiem solidnie zrobiona.

Daje 8 za to ze się pare razy przestraszyłem dzięki temu klimatowi.
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
sarenka

*

Miejsce pobytu:
Poznań




WWW
« Odpowiedz #5 : Września 30, 2013, 11:31:11 »

Mimo, iż mój staż w oglądaniu horrorów jest długi i bogaty, to ten film mnie zestresował...
To jest coś, co bez wahania można nazwać dobrym horrorem!
Zapisane

Ciacho

*

Miejsce pobytu:
Bytom

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #6 : Września 30, 2013, 12:34:13 »

Ja, niestety, nie zgodzę się z pozytywnymi ocenami, bo klimat udzielał mi się przez pierwsze parę minut, a potem zacząłem nerwowo zerkać na czas...Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. W tym samym czasie oglądałem "The Conjuring", które wgniata "Sinister" w podłogę. Zdecydowanie bardziej polecam. ;)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com
www.facebook.com/swiat.bibliofila
eddvard

*




SSDD

« Odpowiedz #7 : Października 06, 2013, 00:08:39 »

Sinister świetny, najlepszy horror jaki ostatnio oglądałem, gęsta atmosfera, no i ten niepokój, jaki wywołuje - na długo, co prawda ze mną nie został, ale to, że w ogóle się pojawił, to już ogromny sukces i miara wielkości. Przemyślana fabuła, wszystko się ze sobą ładnie wiąże, nie ma luk w scenariuszu, kiedyś to będzie klasyk. Mam nadzieję, że to nie "ostatnie słowo" teamu Derrickson/Cargill Diabeł 9
Natomiast The Conjuring to mocno przereklamowany popcorn horror oparty na "faktach" :D Nie wiem, co w nim strasznego, chyba, że na kimś robi wrażenie
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Już lepszy był Insidious, ale też bez rewelacji, nic nowego i zaskakującego nie zaprezentowali, a zakończenie do kitu
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane
Kalcio56

*



« Odpowiedz #8 : Listopada 19, 2013, 13:41:35 »

Jak zobaczyłem plakat Sinistra to od razu wywołał we mnie ciarki :D Horror w sam sobie nie był zły. Był przerażający ale nie wystraszający na amen. Aktorzy nawet sprawdzili się w swoich rolach i nie mam nic im do zarzucenia. Końcówka jak najbardziej na plus, ponieważ szczerze mówiąc, do końca filmu nie spodziewałem się, że za zabójstwami
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Taśmy zabójstw jak najbardziej przerażające były..
Zapisane
Sullivan

*

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



This is Not an Exit

« Odpowiedz #9 : Stycznia 01, 2016, 21:13:42 »

SINISTER oglądałem zaraz po premierze i jakoś niewiele, poza ogólnym zarysem fabuły, z niego zapamiętałem. Musiałem spojrzeć na fw, jak oceniłem film. 6/10 zgadzałoby się z przeciętnymi wspomnieniami.

Dzisiaj zaś obejrzałem sequel i... o jerunie. To była najgorsza rzecz, jaką widziałem od dłuższego czasu.
Durna fabuła, irytujący bohaterowie, drętwe aktorstwo i dziadowskie CGI. Całość skonstruowana tak, że bez znajomości części pierwszej widz przeżywa totalny mindfuck z gatunku 'ale o co tu k*** chodzi?".
Filmweb mówi, że budżet SINISTER 2 wyniósł 10 baniek. Mam wrażenie, że większość tej kasy przejedzono, a za resztę nakręcono tego potworka.
Nie polecam. Unikać, jak ognia.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: