Za filmwebem:
Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie piękna, odzyskująca po długiej chorobie wzrok Sara, jej siostra bliźniaczka Julia (w obie postaci wciela się Belén Rueda, znana z pamiętnych ról w "Sierocińcu" i "W stronę morza") nie może uwierzyć w sugerowane przez policję samobójstwo. Mimo próśb męża (Lluís Homar, "Przerwane objęcia" Pedro Almodovara), którego łączyła z Sarą zastanawiająco bliska więź, kobieta postanawia na własną rękę zbadać przyczyny śmierci siostry.Chyba wystarczy w ramach wstępu

Przed chwilą zobaczyłem w ramach Halloweenowych strachów

Podobało mi się, ale daleki jestem od zachwytów. Sama historia jest miejscami naciągana (te wspominki o "niewidzialnym człowieku" są jakby nazbyt nachalne, a przecież do tego dochodzi autentyczna nieuchwytność tajemniczego przeciwnika), głupich zachowań jest tu chyba więcej, niż w przeciętnym horrorze (
Tu na pierwszy plan wysuwa się Lia, która chciała załatwić mordercę w pojedynkę, zamiast po prostu zadzwonić na policję
), a gdy po raz kolejny słyszałem "nie ruszaj się, zaraz wracam", to mnie już krew zalewała. Tym niemniej film to mimo wszystko udany. Chociażby ze względu na niepokojące zdjęcia i pracę kamer (te przyciemnienia gdy na świat patrzyliśmy oczami Julii) czy całkiem niezły twist.
Summa summarum film można zaliczyć raczej do thrillerów, a nie horrorów. Myślę przy tym, iż to coś dla fanów Koontza - morderca jest psychopatą z ciężkim dzieciństwem, dokładnie jak większość takich bohaterów w książkach Deana)
Moja ocena: 6/10
Nieszczególną mam teraz wenę na pisanie, a wątek bardzo chciałem założyć - jutro nie będzie na to czasu a pojutrze pewnie by mi się już nie chciało

Więc zapytam tylko - widzieliście?