Dawno nie miałem aż takiego problemu z oceną horroru.
Ten film z jednej strony zahacza o klasyke gatunku, ale z drugiej są momenty takiej słabości że o sorry.
Może po kolei:
Poczatek , tak to nazwijmy, bo na 1:40 filmu, poczatek to powiedzmy godzina, jest klimat jest starszenie, jest za***ste budowanie nastroju w starym stylu.
Pozniej jest lekka lipa. Zaczyna sie gdy
gdy ta stara babka wklada maske to myslalem ze padne na cycki ze smiechu

, scena jednak pozniej jako całość sie broni. Nastepnie jest żenada dwa czyli
jak ten facet wkracza w ten drugi świat i bije (zwlaszcza tego diabła) i tak ta "walka była sztuczna że dzięki, już pomijam fakt że sam ten głowny (wydawałoby sie) stworek dziwnie wygladal

.
I film sie zbliża do końca i juz sie w... bo mysle ze skonczy sie tak biesiadnie.
A tu nagle ostatnie sceny!!
Nie no szacun!! Czy to co było na koncu to powielany schemat? Może? Nie wiem, ja osobiscie kojarze z podobnych tylko
.
Mnie zaskoczyło, ja sie wystraszyłem.
I tu jest problem bo film mimo że amerykański mimo że jakies tam schematy powiela, mogl na prawde wedrzec sie do grona filmów "classic" (tak uwazam), ale było troche niedociagniec w srodkowej fazie filmu gdzie no mnie osobiscie pewne fragmenty żenowały.
Całość jednak oceniam bardzo pozytywnmie i ja o tym filmie bede pamietał.
Good horror movie*
8,5/10
* powstaje tez pytanie (jeslio ktos popiera moja opinie na temat tego filmu

) czy ten film na prawde jest taki fajny czy poprostu wyroznia sie na tle jakichs tam (sorry ze to naopisze) - PARANORMALnych gowien? itd.
edit:
daje 9 (na gatunek film/horror).
Im dalej od seansu tym bardziej sie boje:P