Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: animal attack  (Przeczytany 502 razy)
Stebbins

*

Miejsce pobytu:
T jak Toruń


King Of Sorrow

Zobacz profil
« : Listopad 20, 2010, 00:48:21 »

W internecie znalazlem to:

Animal Attack to podgatunek horroru, który nie cieszy się zbytnią popularnością. Powodem tego może być fakt, że filmy o krwiożerczych zwierzętach w ogóle nie straszą, a nawet wprost przeciwnie - śmieszą

Widziałem jakies tam "Szczęki", jakis film (chyba australijski) o krokodylu. Szału nie ma.
Jednak jeśli jest to podgatunek to może ktoś zna jakieś dobre filmy w tym stylu.

Ja znam jeden, dla niego ( i dla poszerzenia horyzontow o tego typu filmy :P) stworzyłem ten temat, bo dziś oglądałem i ... no jestem pod wrażeniem i glupio było mi to wrzucać do "niewarte tematu..." a osobny temat o tym filmie móglby nie znależć zwolennikow ;)

Tak czy siak...

Isolation



Film opowiada o dramatycznych losach kilkorga ludzi, których los przypadkowo zetknął ze sobą na odludnej farmie gdzieś w Irlandii, gdzie tajemniczy naukowiec przeprowadza objęte ścisłą tajemnicą eksperymenty na krowach. Jednak rezultat jego pracy wymyka się spod kontroli i zaczyna zagrażać osaczonym na odciętej od świata farmie bohaterom.

Taki sobie krotki opis.

Teraz historia z zycia wzieta:
Dawno nie oglądałem naprawde dobrego horroru, naszło mnie żeby sobie cos horrorowatego obejrzeć więc sciagnalem (tak, sciagnalem) ten właśnie film, bo kiedyś mi sie o uszy obiło, ale jako że wiedziałem że cos ze zwierzętami to się lekko zniechęcałem.

Teraz hit: Głównym zwierzakiem w tym filmie jest... krowa!!
Masakra  jakas!!

Masakra tym większa że... naprawde mi sie podobało!!

Ciężko to określic bo wiem że film ten może nawet zostać wyśmiany (może?), jednak.... fuck, no to był horror!! Bez kitu, może i była krowa i farma i cała historia troche z dupy wzięta to jednak dało radę.
Dużo krwi, troche flaków, dziwny scenariusz, dziwny pomysł, moim zdaniem kapitalnie wykonane. To był horror!!

Powiem jeszcze inaczej- nie wiele horrorów/thrillerow wzbudziło we mnie tak miłe odczucia po tym jak spodziewałem sie gniota, wyliczę na palcach jednej ręki. Ostatnim był... "dead end"(bez zwierzat, sami ludzie, tez polecam :) ).

Może to był taki dzień że ten film mi się spodobał, a może naprawde nie jest taki zły.

8 do 8,5 na 10.

Jeśli chcecie pogadać o animal attack albo o samym "Isolation" to to jest temat którego szukacie :)

Pzdr
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2010, 00:31:06 wysłane przez Stebbins » Zapisane

ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie


Space Travel Is Boring

Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Maj 01, 2011, 22:52:11 »

Heh wziąłem się za odświeżanie starych wątków  :)

"Izolacji" bym za żadne skarby nie zaliczył do animal attack. Przecież tam był jakiś stwór, który mordował, a nie zwierze. Z tego co pamiętam
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Co do filmu to mało z niego pamiętam. Jednak odebrałem go raczej pozytywnie.


Ja polecę dwa "krokodylowe" filmy. Oby dwa moim zdaniem świetne, oba z Australii, z świetnymi zdjęciami i grą aktorską. Osoby obeznane z tematem pewnie wiedzą o jakie filmy chodzi:

Rogue/Zabójca

Pete McKell (Michael Vartan), cyniczny amerykański pisarz i podróżnik dołącza do grupy wczasowiczów odbywających rejs po rzece i rusza z nimi przez wody Narodowego Parku Kakadu. Po spokojnym dniu żeglugi, Kate (Radha Mitchell) ? kapitan statku - daje się przekonać, aby zmienić kurs na niezbadaną cześć rzeki, gdzie wycieczka odkrywa odizolowane jezioro. Po wpłynięciu na jego wody coś uderza w dno statku, który zaczyna tonąć. Nie mając wielkiego wyboru Kate kieruje statek na najbliższy kawałek suchego lądu ? małą, opuszczoną, bagnistą wysepkę. Mając na uwadze zbliżający się przypływ oraz tylko półtorej godziny do zachodu słońca grupa orientuje się, że znajduje się na terytorium krokodyla, którym kieruje tylko żądza polowania i zabijania.

Dla mnie najlepszy animal attack jaki widziałem. Historia prosta, opowiedziana w sposób mistrzowski jak na ten gatunek. A Australia przedstawiona w "Rogue" urzeka i oczarowuje. Tytułowy bohater jest najlepiej zrobionym krokodylem w historii kina. Sam film bardzo efektowny. Nic tylko oglądać. Dla mnie 9/10

Black Water/Martwa Rzeka


Trójka przyjaciół - Grace, jej chłopak Adam i młodsza siostra Lee postanawia wybrać się na wycieczkę po bagnistej rzece północnej Australii. Jednak to co zapowiadało się jako wakacje ich życia przeradza się w prawdziwy koszmar. W najmniej oczekiwanym momencie zostają zaatakowani, a ich łódź wywraca się do góry dnem. Okazuje się, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony krokodyla ludożercy. Bohaterowie zostają uwięzieni pośrodku rzeki, gdzie muszą walczyć o przetrwanie.

Bardzo dobry kameralny film. Wszystko rozgrywa się właściwie na jednym drzewie pośrodku rzeki. Jedność czasu, miejsca i akcji. Film jest bardzo realistyczny w swojej prostocie. Mnie przekonał. 8/10 
Zapisane
human

*

Miejsce pobytu:
Kuropatnik / Strzelin / Wrocław


Full darks no stars!

Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Sierpień 02, 2011, 11:36:24 »

szczerze mówiąc to specjalnie nie przepadam za tego typu filmami.
Co prawda były one robione we wczesnych latach, ale dopiero po głosnych "Szczękach" w kinie aż zabrzmiało od tego gatunku. Tylko czy to oznacza, ze pozytywnie. Jak dla mnie, nie ! powstało wiele różnego rodzaju idiotycznych filmów, od morderczych chomików, poprzez zabijajace osy i gigantyczne mrówki az po krokodyle i niedxwiedzie - zabójcy. dla mnie te filmy są zwyczajnie tępe ... oczywiście sa wyjątki , ale to nieliczne ...
Zapisane

ZAPRASZAM
NA
MOJEGO
KINGOWEGO
BLOGA
http://bastion-humanus.blogspot.com/
Sullivan

*


This Is Not an Exit

Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Listopad 21, 2011, 14:57:33 »

Shark Night 3D

Nowy film twórcy dwóch części Final Destination i Snakes on a Plane.
Grupa nastolatków wybiera się domu jednej z nich na wakacje. Domek, odcięty od świata, znajduje się na małej wyspie na środku ogromnego jeziora. Zapowiadają się wakacje życia, do czasu, kiedy jednego z bohaterów atakuje rekin.
Idiotyczny pomysł stworzony po sukcesie remeaku Piranii. O ile ten drugi tytuł miał całkiem sporo atrakcji do zaoferowania (fajna, luźna atmosfera, nieco komediowy klimat, cycki, krew i więcej cycków), tak Noc Rekinów to koszmar dla  widza zaznajomionego choć w małej części z klasyką animal attack. Oczekiwanie poziomu chociażby odrobinę zbliżonego do Szczęk jest naiwne.
Obejrzałem w dwóch podejściach, bo rekiny cgi skaczące dwa metry ponad wodę były zdecydowanie ponad moje nerwy na trzeźwo. Nie polecam.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Grudzień 25, 2011, 15:32:41 »

Shark Night 3D

Obejrzałem w dwóch podejściach, bo rekiny cgi skaczące dwa metry ponad wodę były zdecydowanie ponad moje nerwy na trzeźwo. Nie polecam.

Ja obejrzałem na raz  :D Spodziewałem się kiszki i ją dostałem ;) , z resztą już sam tytuł nie pozostawia nadziei...  :haha:

Największy zarzut: Rekiny wyglądają beznadziejnie, szczególnie jak skaczą w stronę kamery... okropne. Cała reszta trzyma poziom średniego slashera.

3.5/10
« Ostatnia zmiana: Grudzień 25, 2011, 17:32:19 wysłane przez HAL9000 » Zapisane


Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: