W kinach szaleje trójka, a ja wczoraj zobaczyłem dwójkę. Zaskoczenia nie ma - słabsza od pierwszej części. Nie jest tak świeża, jak jedynka (nawet w obrębie mało świeżego podgatunku found footage) i nie tak... klaustrofobiczna? Intymnie straszna? W pierwszej części niemalże cała akcja toczyła się w jednym pokoju i to wpatrywanie się w jedną pościel, jedno łóżko budziło we mnie jakieś lęki z dzieciństwa

Natomiast tu kamer jest więcej i to przełączanie się między nimi trochę mnie irytowało. Zwłaszcza rzut oka na basen, na którym działo się raczej niewiele. Zresztą odnoszę wrażenie, że akcja rozkręca się tu nieco wolniej, niż w pierwszej części.
A jak się już rozkręci? Nie jest źle, zwłaszcza, że łączy się z jedynką i jako tako wyłania się obraz rodziny, która
w przeszłości zawarła jakiś pakt z diabłem, a ten teraz po prostu przychodzi upomnieć się o swoje
. W sumie nie wiem, czy seria ma sens (zapowiedziano już część 4!), ale wciąż spoglądam na nią łaskawym okiem

Generalnie w pojedynku drugich części tego typu filmów, "Paranormal Activity 2" mniej rozczarowuje, niż "Rec 2", co nie oznacza jednak, że jest lepszym filmem (pod tym względem, moim zdaniem, mniej więcej remis)
Poza tym nie wiedziałem, że film jest prequelem, a coś, co można uznać za sequel, to kilka ostatnich minut filmu
