Strony: 1 [2]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: [seria] Paranormal Activity  (Przeczytany 1041 razy)
Cichy
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Legionowo/Serock


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #20 : Styczeń 09, 2011, 18:30:35 »

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

O który moment Ci chodzi, bo jakoś nie mogę skojarzyć...

Cytuj
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Cytuj
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Ja zrozumiałem to inaczej.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Cytuj
A mówienie że ten film powinno się oglądać w sprzyjającym klimacie (noc, sam(a) w domu, dobre nagłośnienie) do mnie nie trafia. Dobry horror wystraszy Cię nawet w dzień - jedyny warunek który trzeba spełnić to własne zaangażowanie w oglądaną historię.

No nie wiem, ja mogę się wypowiedzieć tylko za siebie. Jak ja bym oglądał ten film w dzień, może jeszcze ewentualnie w większym gronie, to na pewno bałbym się mniej.
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #21 : Styczeń 09, 2011, 23:48:13 »

O który moment Ci chodzi, bo jakoś nie mogę skojarzyć...

Odpowiem ja, bo wiem, o który moment chodzi:)
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane
Cichy
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Legionowo/Serock


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #22 : Styczeń 09, 2011, 23:54:21 »

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

O, to ja tego nie pamiętam... Dziwne, że nie zwróciłem na to uwagi, wydawało mi się, że
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #23 : Styczeń 10, 2011, 00:06:11 »

Może tak się już bałeś, że zamknąłeś oczy :)
Zapisane
Cichy
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Legionowo/Serock


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #24 : Styczeń 10, 2011, 00:34:57 »

Możliwe :D
Zapisane
SickBastard
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Pabianice


to hell and back

Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #25 : Styczeń 12, 2011, 17:53:56 »

Ja się muszę przyłączyć do przeciwników tego filmu, bo wynudziłem się na nim jak mops.
Były momenty, które powiedzmy... spowodowały że mi serce szybciej zabiło, ale ogólnie to gdybym wiedział, że będę przysypał to nigdy bym się na seans nie zdecydował. Nie podobało mi się. Całkowicie. Pomijając te kilka strasznych scen, które bądź co bądź stanowiły może z 10% całości, to przez większą część czasu musiałem słuchać albo co gorsza jeszcze oglądać idiotę, który jak na idiotę przystało, łaził wszędzie z kamerą i zamiast udać się do specjalisty rozsypuje puder po podłodze. Czekałem tylko jak zacznie biegać po domu i strzelać do ducha z shotguna. Wypadło to może naturalnie, ale nie podobało mi się to.
Można zrobić bardzo fajny film w tej konwencji. Doskonałymi przykładami jest "Blair Witch Project", "Projekt: Monster", "[rec]" i "[rec2]". I ja nawet jest zwolennikiem takich eksperymentów. Bo jakby nie patrzeć to takie filmy pokazują, że można być niezależnym filmowcem, zrobić coś za niewielkie pieniądze i na tym porządnie zarobić. Tyle że "PA" jest produktem wybrakowanym. Z głupim zachowaniem bohaterów i potwornie siadającym napięciem jest dla mnie niestrawne.

Czasami zastanawiam się czy nie sięgnąć kiedyś po dwie kolejne części. Bo są dwie, nie wiem czy to było wspomniane. Jest "Paranormal Activity 2" i japoński quasi-sequell "Paranormal Activity: Tokyo Night". No i na ten rok zapowiadają część trzecią. Może jest jakaś poprawa w stosunku do pierwowzoru.
Zapisane

Stebbins

*

Miejsce pobytu:
T jak Toruń


King Of Sorrow

Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Sierpień 25, 2011, 14:55:39 »

Obejrzałem dzis dwójkę z nudów i musze przyznac że jest o niebo lepsza od jedynki!!
Z 1szej częsci pamięam nie wiele , tylko tyle że jakas tablica sie paliła i końcówkę.Nuuuuda.

Tutaj też może nie było jakiejś mega wartkiej akcji i momenatmi sie dłużył; całość jednak ogląda się zdecydowanie lepiej.
Przede wszystkim jest więcej strasznych momentów np.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
, poza tym jest to jakoś logiczniej wyjaśnione niż w jedynce (w sumie to się ze sobą łączą te filmy, może dlatego).

Dupy nie urywa, ale musze przyznać że pozytywne zaskoczenie, tymbardziej że jedynka to jeden z największych horrorowych rozczarowań ostatnich lat.
Zapisane

p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #27 : Październik 27, 2011, 08:08:39 »

W kinach szaleje trójka, a ja wczoraj zobaczyłem dwójkę. Zaskoczenia nie ma - słabsza od pierwszej części. Nie jest tak świeża, jak jedynka (nawet w obrębie mało świeżego podgatunku found footage) i nie tak... klaustrofobiczna? Intymnie straszna? W pierwszej części niemalże cała akcja toczyła się w jednym pokoju i to wpatrywanie się w jedną pościel, jedno łóżko budziło we mnie jakieś lęki z dzieciństwa ;) Natomiast tu kamer jest więcej i to przełączanie się między nimi trochę mnie irytowało. Zwłaszcza rzut oka na basen, na którym działo się raczej niewiele.  Zresztą odnoszę wrażenie, że akcja rozkręca się tu nieco wolniej, niż w pierwszej części.

A jak się już rozkręci? Nie jest źle, zwłaszcza, że łączy się z jedynką i jako tako wyłania się obraz rodziny, która
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. W sumie nie wiem, czy seria ma sens (zapowiedziano już część 4!), ale wciąż spoglądam na nią łaskawym okiem ;) Generalnie w pojedynku drugich części tego typu filmów, "Paranormal Activity 2" mniej rozczarowuje, niż "Rec 2", co nie oznacza jednak, że jest lepszym filmem (pod tym względem, moim zdaniem, mniej więcej remis)

Poza tym nie wiedziałem, że film jest prequelem, a coś, co można uznać za sequel, to kilka ostatnich minut filmu :)
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #28 : Marzec 05, 2012, 00:52:20 »

Właśnie zobaczyłem część trzecią :) I muszę powiedzieć, że jestem coraz większym zwolennikiem tej serii :) Szkoda tylko, iż twórców ogranicza konwencja FF - za bardzo w przeszłość to się chyba cofnąć nie mogą ;) Generalnie jednak - film lepszy dwójki i momentami od jedynki również, choć świeżość już oczywiście nie ta. Świetnym motywem była ruchoma kamera, obejmująca swoim zasięgiem dwa pomieszczenia, lecz obracająca się pooowoooliii...
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Poza tym wiele motywów znanych z dwóch poprzednich części - trzaskające drzwi, ruszające się prześcieradła i tym podobne. Całość jednak rozkręca się szybciej, niż w poprzedniej części, osiągając intensywność, o której dwójka mogła tylko pomarzyć. Jest i wreszcie końcówka
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
. Generalnie trudno mi sobie przypomnieć, kiedy trzecia część czegokolwiek była tak dobra. I jeszcze raz powtórzę, szkoda, że to FF - bo podejrzewam, że z tej konwencji nikt nie zrezygnuje - bo chętnie zajrzałbym w jeszcze bardziej odległą przeszłość rodziny Katie...
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
Drukuj
Skocz do: