Miałam sobie odpuścić pisanie w tym wątku, ale że właśnie obejrzałam film to jednak dodam coś od siebie, co po części będzie powtórką z tego, co napisałam na starym forum.
Sztuka kształtuje człowieka, prawda? Wpływ na nas mają książki, muzyka, filmy (wiem, to bardzo ogólne). Stopień wpływu zależy od wrażliwości danej osoby, emocji jakie dana rzecz ze sobą niesie i tym podobne. W moim wypadku
Kruk był jednym z tych punktów, które w jakiś sposób mnie ukształtowały. Już za pierwszym razem film zrobił na mnie ogromne wrażenie, chociaż niewiele z niego rozumiałam (nieprawda w sumie, nic z niego nie rozumiałam, byłam małym dzieciakiem), jednak obraz ten i postać zagrana przez Brandona Lee zapadły mi głęboko w pamięć. Po dłuższym czasie, przypadającym na okres buntu, znalazłam w domu jakimś cudem soundtrack z filmu. Żeby nie było, u mnie nikt takiej muzyki nie słucha, wiec nawet teraz moje zdziwienie jest ogromne, że ta kaseta w domu była. Pamiętam, że wtedy padał deszcz, była strasznie paskudna pogoda, a ja siedziałam przy oknie i słuchałam. I nic dla mnie nie istniało. Kwestią czasu było kiedy zorganizuję sobie film, by ponownie go obejrzeć.
Kruk, chyba jako jedyny, ma u mnie najwyższą ocenę. Za klimat, fabułę, muzykę, postać Erica. Za emocje jakie z nim się wiążą. Jeszcze raz za fabułę i klimat. I znowu za muzykę. Jest wiele historii o miłości, stracie ukochanej osoby, zemście, ale w Kruku jest to pokazane w sposób wręcz bolesny.
Monika napisała, że jest to przede wszystkim opowieść o miłości silniejszej niż śmierć i ja się z tym zgadzam w zupełności. Na końcu Sarah mówi:
domy płoną, ludzie umierają, ale prawdziwa miłość jest wieczna. Jeśli ktoś chce mi powiedzieć, że jestem naiwna to śmiało, ale nie trafi to do mnie.
Zastanawiam się w jaki sposób na mój odbiór filmu miała śmierć Brandona. Wydaje mi się, że niewielki. Jednak kiedy pomyślę o tym, że niedługo po skończeniu zdjęć miał się ożenić to mnie serce ściska. I wtedy jednak film zdaje się mieć jeszcze głębsze znaczenie.
Dobra, znowu wyszło mi sentymentalnie. Miało być oschle i zwięźle, ale w wypadku tego filmu tak się po prostu nie da. Mam jeszcze pytanie:
czy ten wątek można podpiąć tak by był na samej górze? Jeśli to jest mini forum strony, to szkoda by było, by temat ten gdzieś się zawieruszył. Acha,
Mike, na stronie Kruka jest odnośnik do starego forum, więc może by to zmienić?