Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: [seria] Kruk  (Przeczytany 1490 razy)
Mike Draven
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Gdańsk


sons of KAnarchy

Zobacz profil WWW
« : Wrzesień 03, 2010, 12:05:40 »

The Crow ("Kruk") [1993]

W przeddzień Halloween, pewna młoda para zostaje brutalnie zamordowana. Eric Draven i Shelly Webster - nazajutrz mieli się pobrać. On został postrzelony i wyrzucony przez okno. Ona, zgwałcona i śmiertelnie pobita. Dokładnie rok później, Eric Draven wstaje z grobu, aby pomścić śmierć swoją i ukochanej. praktycznie niezwyciężony mściciel, prowadzony przez kruka, po kolei odnajduje i zabija swoich oprawców.
Film "Kruk", Alexa Proyasa, na trwałe zapisał się już do kanonu klasycznych, kultowych wręcz filmów spod znaku mroku i szeroko pojętego gotyku. Jest to właściwie adaptacja niesamowitego komiksu, autorstwa Jamesa O'Barra. Bardzo duży wpływ na przekaz filmu miała też tragiczna śmierć Brandona Lee, który zginął na planie, postrzelony z pistoletu, w którym miały być tylko ślepe naboje. Wiele mówiono wtedy o tak zwanej klątwie smoka (ojciec Brandona, słynny aktor i karateka - Bruce Lee, również zginął w trakcie kręcenia filmu). Mimo wypadku, film dokończono, za pomocą rewolucyjnych (jak na ten okres) i pionierskich efektów komputerowych.
Dla wielu ludzi, film ten stanowi obiekt absolutnego kultu. Opowiada o zemście, ale przede wszystkim o potędze prawdziwej miłości.

The Crow: City of Angels ("Kruk 2: Miasto Aniołów") [1996]

Ashe Corven i jego synek, zostają brutalnie zamordowani przez bandę oprychów, pracujących dla niejakiego Judaha. Ashe zostaje przywrócony do życia przez Kruka i dostaje szansę zemsty. Na jego drodze pojawia się znana z pierwszej części filmu Sarah (tutaj już dorosła), która pomaga mu zrozumieć czym jest. Ashe wyrusza na wendettę.
Scenariusz "Miasta Aniołów" jest w zasadzie powieleniem scenariusza części pierwszej. Jako filmowi samemu w sobie, nie brakuje mu klimatu, lecz w porównaniu do legendarnego pierwszego filmu, wypada jak blada kalka.
Mimo tego, ten film ma coś w sobie. Gdyby nigdy nie powstała pierwsza część, to właśnie "Miasto Aniołów" szczyciłoby się mianem najlepszego Kruczego filmu.

The Crow: Salvation ("Kruk 3: Zbawienie") [2000]

Alex Corvis zostaje oskarżony o zamordowanie swojej dziewczyny - Lauren. Wszystkie dowody wskazują na niego, więc - skazany na śmierć - zostaje stracony na krześle elektrycznym. Wszystko to okazuje się podłą intrygą, zaplanowaną przez skorumpowanych gliniarzy. Alex wraca z krainy umarłych i rozpoczyna zemstę, jednocześnie starając się oczyścić swoje imię i udowodnić siostrze Lauren - Erin, swoją niewinność.
Trzecia odsłona Kruka, udowadnia, że mimo starań scenarzystów, żeby stworzyć coś oryginalnego, kolejny sequel może być tylko gorszy od poprzedniego. Jednym z niewielu plusów tego filmu, jest jak zwykle dobra Kirsten Dunst.

The Crow: Wicked Prayer ("Kruk IV") [2005]

Jimmy Cuervo, były więzień, zakochuje się w Lily, córce lokalnego szeryfa. Oboje są szczęśliwi, do momentu, kiedy w mieście pojawia się dawny znajomy Jimmy'ego - Luc Crash, który wraz ze swoim gangiem zwanym Jeźdźcami Apokalipsy i dziewczyną - praktykującą wiedźmą, brutalnie mordują zakochaną parę. Celem Luca jest przywołanie Lucyfera i uzyskanie nadnaturalnej mocy (co ostatecznie udaje mu się, więc tym razem dla odmiany mamy pojedynek dwóch nadnaturalnych istot). Jimmy zostaje wskrzeszony przez Kruka, a co dzieje się dalej, można się łatwo domyśleć...
Czwarta część Kruka, niestety utrzymuje tendencję spadkową (choć, trzeba jej przyznać, że jest lepsza od części trzeciej). Rozległe pustynne plenery, zamiast brudnego, gotyckiego miasta, kompletnie rozbijają z zamysłu mroczny klimat Kruka. Lecz mimo wszystko, jest to pewien powiew świeżości. Niestety, ogólnie jest to film słaby, nawet pomimo Edwarda Furlonga, który całkiem nieźle prezentuje się jako Kruk.


Ten wątek stanowi jednocześnie mini-forum serwisu TheCrow.pl. Wszystkie powyższe teksty są także moimi subiektywnymi ocenami każdego z filmów.

Wypowiadać się tutaj możecie na temat wszystkich aspektów związanych zarówno z wszystkimi dotychczasowymi częściami serii, jak również z nadchodzącym rebootem.
Zapisane

"That snakeskin jacket is a symbol of individuality and my belief in personal freedom."

Magnis

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 09, 2010, 10:00:24 »

"Kruk"

Świetna rola Brandona Lee, któremu udało się stworzyć postać mściciela, ale również nie pozbawionego żadnych uczuć osoby.Co jest najważniejsze jest klimat, który od pierwszej sceny się udziela i tworzy aurę tajemniczości i niepokoju.Spodobało mi się realizacja filmu i lokalizacje, w których dominują ciemne i brudne ulice oraz zaułki miasta nadające ponure wrażenie, a ujęcia nieraz zawierały motyw gotycki.Pozostali aktorzy zagrali dobrze swoje role dlatego nie przeszkadzają.Mamy również szybka akcję, kilka dobrze zrealizowanych krwawych scen i efektów specjalnych.
Film na pewno jest warty obejrzenia.Ocena 8/10 :).

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2010, 10:03:31 wysłane przez Magnis » Zapisane

Mistrzem grozy w Polsce jest Stefan Grabiński.
Moniqee
Moderator

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 20, 2010, 11:30:23 »

Kruk z 1993 roku, to dla mnie coś więcej niż zwykły film. To arcydzieło, które trafia w 100% do mojej wrażliwości. Najpierw zauroczył mnie swym niesamowitym klimatem, potem dzięki niemu całkowicie zmieniło się moje życie, nie ukrywam więc, że podchodzę do niego bardzo emocjonalnie  =)

Kruk to przede wszystkim wzruszająca opowieść o miłości silniejszej niż śmierć, a dopiero później o mrocznym mścicielu. Brandon Lee w roli Erica, to moja ulubiona filmowa kreacja. Zachwyca mnie każdy jego ruch, gest czy wypowiedziane słowo. Jest niesamowity! Za każdym razem, gdy widzę go w tej roli robi mi się podwójnie przykro - za sprawą bardzo przekonującej gry aktorskiej i świadomości, że życie czasem pisze równie dramatyczne scenariusze :(

Kruk rozpalił moją wyobraźnię i zapadł mi głęboko w serce. Każdą pojedynczą scenę mogę oglądać po kilka razy i nigdy mi się nie znudzi. Uwielbiam dialogi, muzykę, scenerię i pracę kamery. Kocham niezwykły, mroczny i przytłaczający klimat, który oddany został po mistrzowsku. Podoba mi się tląca się w ciemności iskierka nadziei, że kiedyś przestanie padać, że zło zostanie ukarane, że mimo ogromnego bólu i cierpienia, na koniec wszystko będzie dobrze.

Kruk to mój ukochany film i choć niektóre filmy lubię równie mocno, to na pewno żadnego nie polubię bardziej.

Na temat pozostałych filmów i serialu nie chce mi się wypowiadać  :pff6:
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2010, 11:31:57 wysłane przez Moniqee » Zapisane
murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 20, 2010, 15:29:46 »

Oglądałam tylko Kruka i bardzo mi się podobał, ma świetny klimat, podoba mi się zarówno postać Erica, jak i tego kolesia (nie pamiętam jak się zwał, dawno bardzo oglądałam), który to nasłał swoich ludzi na Erica i Shelly, oraz jego siostry. No i postać rockmana, facet całkiem ładnie zapierniczający na gitarze - za to też duży plus :D
Zapisane

bo lepiej pożyjemy
gdy was wymordujemy
więc wszystkich zabijemy
śpiewając refren ten
Autumn

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto

Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Grudzień 02, 2010, 01:31:47 »

Miałam sobie odpuścić pisanie w tym wątku, ale że właśnie obejrzałam film to jednak dodam coś od siebie, co po części będzie powtórką z tego, co napisałam na starym forum.

Sztuka kształtuje człowieka, prawda? Wpływ na nas mają książki, muzyka, filmy (wiem, to bardzo ogólne). Stopień wpływu zależy od wrażliwości danej osoby, emocji jakie dana rzecz ze sobą niesie i tym podobne. W moim wypadku Kruk był jednym z tych punktów, które w jakiś sposób mnie ukształtowały. Już za pierwszym razem film zrobił na mnie ogromne wrażenie, chociaż niewiele z niego rozumiałam (nieprawda w sumie, nic z niego nie rozumiałam, byłam małym dzieciakiem), jednak obraz ten i postać zagrana przez Brandona Lee zapadły mi głęboko w pamięć. Po dłuższym czasie, przypadającym na okres buntu, znalazłam w domu jakimś cudem soundtrack z filmu. Żeby nie było, u mnie nikt takiej muzyki nie słucha, wiec nawet teraz moje zdziwienie jest ogromne, że ta kaseta w domu była. Pamiętam, że wtedy padał deszcz, była strasznie paskudna pogoda, a ja siedziałam przy oknie i słuchałam. I nic dla mnie nie istniało. Kwestią czasu było kiedy zorganizuję sobie film, by ponownie go obejrzeć.

Kruk, chyba jako jedyny, ma u mnie najwyższą ocenę. Za klimat, fabułę, muzykę, postać Erica. Za emocje jakie z nim się wiążą. Jeszcze raz za fabułę i klimat. I znowu za muzykę. Jest wiele historii o miłości, stracie ukochanej osoby, zemście, ale w Kruku jest to pokazane w sposób wręcz bolesny. Monika napisała, że jest to przede wszystkim opowieść o miłości silniejszej niż śmierć i ja się z tym zgadzam w zupełności. Na końcu Sarah mówi: domy płoną, ludzie umierają, ale prawdziwa miłość jest wieczna. Jeśli ktoś chce mi powiedzieć, że jestem naiwna to śmiało, ale nie trafi to do mnie.

Zastanawiam się w jaki sposób na mój odbiór filmu miała śmierć Brandona. Wydaje mi się, że niewielki. Jednak kiedy pomyślę o tym, że niedługo po skończeniu zdjęć miał się ożenić to mnie serce ściska. I wtedy jednak film zdaje się mieć jeszcze głębsze znaczenie.

Dobra, znowu wyszło mi sentymentalnie. Miało być oschle i zwięźle, ale w wypadku tego filmu tak się po prostu nie da. Mam jeszcze pytanie: czy ten wątek można podpiąć tak by był na samej górze? Jeśli to jest mini forum strony, to szkoda by było, by temat ten gdzieś się zawieruszył.  Acha, Mike, na stronie Kruka jest odnośnik do starego forum, więc może by to zmienić? :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2010, 01:43:43 wysłane przez Autumn » Zapisane

Nic nie trwa wiecznie. Nikt nie jest zupełnie wolny.
Willpower

*

Miejsce pobytu:
Poznań


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Grudzień 02, 2010, 02:23:11 »

Niedawno oglądałem Kruka i po wykluczeniu nostalgia-motywów i odrzuceniu tej całej "kultowej" otoczki pozostała dobra rozrywka. Bez żadnych fajerwerków, ale też bez poczucia straconego czasu. Raczej nie miałbym ochoty obejrzeć ponownie, ale doceniam warstwę estetyczną. Po sequele nie sięgnę na pewno.
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: