Strony: [1] 2 3   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Saga Baldur's Gate  (Przeczytany 12090 razy)
Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« : Styczeń 04, 2011, 22:31:55 »

Klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka:D

Kto nie zna sagi o wychowanku Goriona, ten stracił w swoim życiu kilkaset/ kilka tysięcy godzin kapitalnej zabawy. Mnie tym tata zaraził:D Kupił sobie pierwszą część i... syn wsiąknął:D Potem już poszło z górki i BG stało się przez dobrych kilka lat moją ulubioną grą. No, ale trochę trza przybliżyć, o czym to jest:D

Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy

intro

Twojego dzieciństwa nie można było nazwać beztroskim, jednak kiedy później wracałeś do niego myślami, wydawało ci się prawdziwą sielanką. Zostałeś wychowany w Candlekeep przez przybranego ojca, Goriona. To on pewnego dnia przywołał cię do siebie i oznajmił, że musicie uciekać. Natychmiast. Tak też zrobiliście, jednak nie odeszliście daleko... Zatrzymała was grupa ludzi, wśród nich wysoka postać w czarnej zbroi. Chcieli ciebie, jednak twój opiekun nie zamierzał oddać tak po prostu swego wychowanka. Gorion zginął, tobie udało się uciec. Stoisz teraz nad jego zwłokami i zupełnie nie wiesz, co robić. Do Candlekeep nie masz po co wracać, jego względne bezpieczeństwo jest okupione drakońskimi zasadami. Jedyny trop prowadzi do gospody "Pod Pomocną Dłonią", gdzie podobno znajdują się przyjaciele twego tragicznie zmarłego ojca...*


Jak już mówiłem, początek sagi zaskarbił sobie moją miłość:D Jest cholernie klimatyczny i nie ma co ukrywać - dość wymagający. Kiedy w drugiej części na ludzie rozwalamy bez żadnych trudności smoki, licze czy wampiry, to w pierwszej części musimy uciekać w popłochu przez wilkami i obawiać się, czy zza krzaka nie wyskoczy kobold:D Jeśli chodzi o warstwę fabularną, to jedynka według mnie wiedzie prym. Po pierwsze dlatego, że przez większość część gry nie wiemy, kim jesteśmy, czego od nas chce Sarevok i jakie relacje go z nami łączą. Klimat odkrywania tajemnicy jest przepyszny. Po drugie, ilość questów pobocznych jest ogromna i szalenie urozmaicona dzięki czemu możemy się zwyczajnie bawić grą, na długi czas zapominając o jej przejściu;) No i sama postać Sarevoka <3. Najlepsza część sagi której wstyd nie znać. Wyszedł też dodatek do tej części - "Opowieści z Wybrzeża Mieczy", które ma dwa piękne questy [Wyspa Wilkołaków i Wieża Durlaga] oraz jeden nudny. A może dwa?:D Nie pamiętam. Tak czy siak, dodatek też warto poznać.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Baldur's Gate II: Cienie Amn + Tron Bhaala.

intro BGII

Ból. To było pierwsze, co poczułeś po obudzeniu. Znajdowałeś się w jakiejś klatce, a nieznany ci mag raz po razie rzucał na ciebie zaklęcia, mamrocząc jednocześnie coś o niewyzwolonej mocy... Jednak do jego samotni nagle wtargnęli przeciwnicy, co umożliwiło podjęcie ucieczki. Wraz z grupką starych przyjaciół, których również więził obłąkaniec, wyruszasz na poszukiwanie wyjścia. Udaje ci się, ale nie oznacza to wcale końca kłopotów. Na powierzchni dochodzi do konfrontacji z waszym oprawcą. Twoja przyjaciółka i towarzyszka z lat dziecięcych, Imoen, rzuca się do walki i zostaje wraz z nim uprowadzona przez grupę Zakapturzonych Czarodziejów, którzy oskarżają ich o użycie zakazanej w mieście magii. Tak, jesteś w Athkatli, stolicy Amn, gdzie na adeptów wiedzy tajemnej patrzy się jak na przestępców. Musisz uwolnić uwięzioną przyjaciółkę i dowiedzieć się, o co chodziło waszemu katu. Jak? Ogromne miasto stoi przed tobą otworem...*

Druga część gorsza od pierwszej, jak już wspomniałem, ale nie sposób nie docenić potężnych plusów, w które została wzbogacona. Po pierwsze - całkiem rozbudowane interakcje między poszczególnymi NPC, wraz z opcjami romansów, po drugie - poczucie humoru. Mając w drużynie Minsca i Jana Jansena nieraz lałem ze śmiechu, kiedy wypalili z jakimś tekstem:D Korgan też śmieszny niemało, a Edwina...:D Cudeńko:D Sama fabuła też na bardzo wysokim poziomie, wciąga jak jasna cholera, ciekawe lokacje, fajne questy i fantastyczna sprawa ze zdobywaniem potęgi:D:D A byłbym zapomniał - każda klasa może zdobyć swoją siedzibę - też ciekawy i sporo wnoszący dodatek:)

intro Tronu Bhaala

I wisienka na torcie:) Króciutkie to i ze zdobytą potęgo już banalnie proste wręcz, ale też wciąga nieziemsko:) Fantastyczne epilogi poszczególnych NPC, cudowne zwieńczenie sagi:)

Zapraszam do opisywania swoich wrażeń, ulubionych questów, przedmiotów, lokacji, bohaterów etc.:D

* oba wzięte z http://crpg.iml.pl/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2011, 09:34:24 wysłane przez Beaver » Zapisane
SickBastard
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Pabianice




to hell and back

WWW
« Odpowiedz #1 : Styczeń 04, 2011, 23:56:25 »

Grałem tylko w część drugą i to bez dodatku.

BG  jest zaraz po dwóch pierwszych "Falloutach" w zestawieniu moich ulubionych RPG. Grałem w nią w czasach kiedy nie miałem jeszcze Internetu, więc nie mogłem sobie zajrzeć do suplementu wrzuconego gdzieś na sieci. I wycisnęła ze mnie bardzo dużo. Spędziłem nad nią naprawdę setki godzin. Fabularnie pamiętam ją średnio, ale za to mechanikę i wszelkie smaczki zapamiętałem bardzo dobrze. Z tego co wspomniałeś to każda postać miała swój dom ale też i swoje questy z nim związane. I rzeczywiście sporo śmiechu było. Szczególnie z Minskiem i Boo.
Uwielbiałem kombinować i próbować przechodzić grę na różne sposoby, z różnymi charakterami, klasami i dobierałem innych NPC.

Kiedyś był cały pack w super wydaniu za jakieś śmieszne pieniądze. Później na studiach, najczęściej we wakacje strasznie żałowałem że poskąpiłem, bo moje płyty już dawno przestały działać.
Zapisane

Willpower

*




a sun that never sets

« Odpowiedz #2 : Styczeń 05, 2011, 00:15:01 »

Zgadam się, że 1 > 2. O ile SoA i ToB to naprawdę epickie walki i storyline, to ja wolę ten klimat łażenia po lasach z oryginału. BG1 to chyba najlepsze odwzorowanie prawdziwej sesji rpg. Jest kilka bonusów przy importowaniu postaci, bardzo dobre itemy które przydają się do końca gry. I oczywiście quest z pantalonami, kto go zrobił, ten wie o co chodzi. Pewnie już nigdy nie przejdę tej serii, trzy razy to już dość na jedno życie, ale tym którzy będą jeszcze grali polecam tego moda - BG1 z grafiką i mechaniką BG2.
Zapisane
Zimek

*

Miejsce pobytu:
Lublin




Nie ogarniam.

« Odpowiedz #3 : Styczeń 05, 2011, 00:26:56 »

Beaver, specjalnie nie odznaczyłeś tego spoilera z
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
? Dziękuję, właśnie zepsułeś mi zabawę z przechodzenia pierwszej części.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2011, 16:59:41 wysłane przez Zimek » Zapisane

Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« Odpowiedz #4 : Styczeń 05, 2011, 09:31:17 »

Kuźwa, przepraszam, nie pomyślałem o tym.
Zapisane
Zimek

*

Miejsce pobytu:
Lublin




Nie ogarniam.

« Odpowiedz #5 : Styczeń 05, 2011, 13:23:34 »

Kuźwa, przepraszam, nie pomyślałem o tym.
To będzie jakieś 10 karnych brudziów.
Zapisane

Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« Odpowiedz #6 : Styczeń 05, 2011, 13:24:24 »

Nalicz mi odsetki do lutego. Prooooszę:)
Zapisane
Zimek

*

Miejsce pobytu:
Lublin




Nie ogarniam.

« Odpowiedz #7 : Styczeń 05, 2011, 13:25:36 »

Nalicz mi odsetki do lutego. Prooooszę:)
Niesamowite. Zacząłem odruchowo szukać przycisku "Lubię to!" :)

Tylko błagam, nie spoileruj więcej ;) Moje wrażenia na temat BG napiszę jak już grę ukończę.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2011, 13:28:26 wysłane przez Zimek » Zapisane

Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« Odpowiedz #8 : Styczeń 05, 2011, 13:33:22 »

Jasne, już wszystko poprawiłem i będę uważał na przyszłość:)
Zapisane
Emmaretta

*

Miejsce pobytu:
Silent Hill




I remember a shadow..

WWW
« Odpowiedz #9 : Styczeń 05, 2011, 15:38:19 »

Beaver, chyba zakończy się to odgryzieniem Ci wszystkich palców, żebyś nie miał na przyszłość, jak spoilerować :P
Ja się tu bardzo staram, żeby mój padawan w postaci Zimmermanna przeszedł pierwszą część gry z klasą na miarę swojego mistrza, a Ty takie wałki robisz... nie ładnie, nie ładnie.
 :roll:
Zapisane


"Our scars have the power to remind us that the past was real." https://www.facebook.com/Emmaretta89
Cichy
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Legionowo



WWW
« Odpowiedz #10 : Styczeń 05, 2011, 16:50:40 »

A ja wam powiem, że dopiero niedawno przysiadłem z zamiarem przejścia do końca BG i grałem jak szalony większość wieczorów minionego lata, no i trochę roku akademickiego zarwałem... Aż tu nagle, gdy doszedłem do Wrót Baldura, odechciało mi się grać :(. Za dużo questów i nie mogłem wszystkich spamiętać ;).
Zapisane
Zimek

*

Miejsce pobytu:
Lublin




Nie ogarniam.

« Odpowiedz #11 : Styczeń 05, 2011, 17:00:40 »

Ja właśnie jestem we Wrotach Baldura i jakoś się tam miotam, słaby dziennik to pierwsze co mam do wytknięcia tej grze.

Emma, aż mi się odechciało myśleć o tym, żeby przechodzić drugą część :P
Zapisane

Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« Odpowiedz #12 : Styczeń 05, 2011, 17:12:38 »

Weźcie, Panowie, nie gadajcie, tylko grajcie:) Macie rację, że te questy we WB mogą się pomieszać, ale to nie powód, by zaprzestać grania. Zimek, w dwójce dziennik już jest dużo bardziej przejrzysty, jest podział na zadania do wykonania i zadania wykonane, więc nie zniechęcaj się:) <wzmianka o lepszym dzienniku nie jest spojlerem, prawda?:D]
Zapisane
Willpower

*




a sun that never sets

« Odpowiedz #13 : Styczeń 05, 2011, 19:46:59 »

Dajcie spokój z tym spoilerem, można się tego łatwo domyślić z jedynki, a w intrze do BG2 mówią o tym explicite.
Zapisane
Benson

*




« Odpowiedz #14 : Styczeń 05, 2011, 19:59:07 »

Ja się niestety zraziłem do tej gry, ale to wina buga, który nie pozwolił mi jej skończyć :(
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
Grę mam oczywiście oryginalną - czarna edycja Sagi Baldur's Gate, czyli BG1, BG2 i dodatki do obu.
Zapisane
Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« Odpowiedz #15 : Styczeń 05, 2011, 20:24:49 »

O kurde, współczuję. Ja bym się nieźle wkurzył. Wiesz co, może spróbuj zapisać ostatniego sejwa, gdzie wszystko do tej pory było ok, odinstaluj grę i zainstaluj znów z innej płyty [jeśli masz od kogo pożyczyć] i wtedy wrzuć ten zapisany plik do folderu z sejwami już nowozainstalowanej wersji? I wtedy przechodź dalej. Nie wiem, czy to coś da, ale może?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2011, 20:34:00 wysłane przez Beaver » Zapisane
Willpower

*




a sun that never sets

« Odpowiedz #16 : Styczeń 05, 2011, 20:42:14 »

Miałem coś podobnego, jedyna opcja to częste sejwowanie. Szkoda, bo faktycznie daleko dotarłeś.
Zapisane
Benson

*




« Odpowiedz #17 : Styczeń 05, 2011, 20:51:42 »

No niestety z save'ami nie wchodzi w grę, bo popełniłem zasadniczy błąd i cały czas jechałem na quicksave'ach, które nadpisywały się. Gdzieś tam po walce zrobiłem kolejnego i wtedy wszystko poszło się...
Zapisane
Beaver

*

Miejsce pobytu:
Jaworzno




Morte z Planescape: Torment

« Odpowiedz #18 : Styczeń 05, 2011, 20:52:37 »

No, to nie zazdroszczę;/ A ostatni auto-save?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2011, 20:55:41 wysłane przez Beaver » Zapisane
Benson

*




« Odpowiedz #19 : Styczeń 05, 2011, 22:57:37 »

Też nic, bo za długo biegałem, próbując jakoś się dostać do labiryntu i auto też się nadpisał już w niekorzystnej sytuacji. Teraz już i tak za późno, bo wkurzony tym wszystkim, wywaliłem z dysku co tylko się dało, włącznie z czyszczeniem rejestru :D
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
Drukuj
Skocz do: