Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Ostatnio gram w...  (Przeczytany 1441 razy)
RyszarT
Moderator

*


Zobacz profil
« : Wrzesień 01, 2010, 08:22:10 »

Tytuł mówi sam za siebie. Chcesz nam opowiedzieć o grze, którą właśnie męczysz. Gierka na na PC, konsole, telefon komórkowy, a może odpalana w przeglądarce internetowej? Nie możesz znaleźć odpowiedniego tematu, bądź nie warto go zakładać? To jest właściwe miejsce.

W przypadku tytułu, który nie był jeszcze poruszony w tym wątku, konieczne jest podanie krótkiej informacji o nim, bądź link do takowej.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2010, 09:23:17 wysłane przez RyszarT » Zapisane

"I like you Clarence... Always have, always will" - The King :)
RandallFlagg

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Luty 13, 2012, 16:23:40 »

Wybaczcie lenistwo, ale jakoś nie mam weny, żeby pisać po raz drugi inaczej na ten sam temat, ale dwie poniższe gry są naprawdę warte polecenia. Sam byłem zaskoczony, że "tego typu" rozgrywka pochłonie wiele mojego czasu, więc może i Wam się coś z tego podoba, zwłaszcza, że obie z wymienionych poniżej gier dostępne są prawie za darmo, lub za niewielką opłatą (promocja na The Misadventures of P.B. Winterbottom na platformie Steam trwać będzie jeszcze kilka godzin).

Wracając do "lenistwa", dwie poniższe opinie skopiowałem z własnej wypowiedzi na innym forum. Błagam o wyrozumiałość ;-)

Cytat: Randall na innym forum napisał:
Toki Tori

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=g4CfoNdfZww" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=g4CfoNdfZww</a>

Jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało: gra o kurczaczku zbierającym jajeczka :-) Prostota znakomicie współgra w tej gierce z wykorzystaniem, może nie najnowszych, może nie świeżych, ale skrzętnie dobranych patentów. Wyszło coś pomiędzy Atomix (pamięta to ktoś dzisiaj?) a Lemmingami. Świetna gierka logiczna, wciągająca, że hej (co te indie w sobie takiego mają!?), która z jednej strony zmusza do czasem do niezłego kombinowania (liczba "umiejętności", z których może skorzystać nasz pierzak jest ograniczona do niezbędnego minimum - czyli, w zasadzie należy rozgryźć zręcznie zaplanowaną łamigłówkę, z reguły nie ma więcej niż jednego możliwego rozwiązania), jednocześnie bez jakiejś szczególnej presji (każdy błędny krok można cofnąć za pomocą opcji rewind, elementy zręcznościowe występują sporadycznie, czas na przejście planszy jest nieograniczony).

Gra nie jest szczególnie trudna, jeśli już pojmie się pewien schemat, chociaż twórcy bardzo fajnie podrzucają nam mylne tropy - w tej grze wyglądające z pozoru na najprostsze rozwiązanie, nie zawsze jest najlepsze a często plansza, która po pierwszym rzucie oka wydaje się łatwa, moze przysporzyć nieco komplikacji, po rzucie oka drugim :-)

Przyjemność sprawia też miła dla oka grafika, natomiast nieprzyjemność dość irytujące czasem motywy muzyczne (zwłaszcza w "podwodnym" świecie - który, notabene póki co najbardziej mi się podoba, jeśli chodzi o stopień komplikacji zagadek).

Gierkę polecam, tym bardziej, że wchodzi w skład najnowszego pakietu Humble Indie Bundle (dla niezorientowanych: płacicie, ile uważacie - część dochodu idzie na szlachetny cel), którego ta edycja wyróżnia się między innymi tym, że wszystkie wchodzące w jej skład gry można uruchomić pod Windowsem, Linuxem, na Macach, oraz sprzęcie wyposażonym w system Android (lista obsługiwanych urządzeń).

Z pakietu, póki co grałem, w EDGE, wciąga, acz czasem cholernie irytuje, oraz ww. Toki Tori, przy którym spędziłem, póki co, miłe 5 godzin :-).

Cytat: Randall na innym forum napisał ponadto:
I jeszcze jedna ciekawa pozycja, jaką dzisiaj trochę pomęczyłem, a w zasadzie która nieźle wymęczyła mnie. Dawno już nie pamiętam gry tak irytującej i wymagającej a jednocześnie w jakiś przewrotny sposób zachęcającej do dalszego nieomal masochistycznego z nią obcowania :-) Mowa o The Misadventures of P.B. Winterbottom.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Triirdqmevo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Triirdqmevo</a>

Ponownie, gra logiczna, jakkolwiek wymagająca dużo większej zręczności. Czas, jaki mamy na podjęcie konkretnych czynności jest wręcz morderczo krótki, momentami wydaje się wręcz niemożliwe, że ograniczenie czasowe nie jest jakiś bugiem, ale po kilku(-nastu, -dziesięciu) nieudanych próbach wreszcie powinno przyjść olśnienie, jak i co trzeba zrobić. Bywa jednak, że nawet kiedy wiedziałem, jak do danej planszy podejść, to kolejną bolączką były wyśrubowane wymagania... zręcznościowe gracza.

Zasady nie są takie proste - większość planszy opiera się na wykorzystywaniu klonów naszej postaci, manipulacji czasem i przestrzenią. Bohater dosłownie wspina się na barkach samego siebie, a czasem zmuszony jest kopnąć siebie samego w dupę. Mamy różnego rodzaju przeszkadzajki i pomagajki, wszelkiej maści portale, dźwignie, trampoliny, etc. Opisać zasady tu panujące jest niezwykle trudno, dodam więc, że jest to jedna z najbardziej nowatorskich, pod względem mechaniki gra logiczno-zręcznościowa, w jaką dane mi było zagrać...

Graficznie gierka kojarzy się nieodparcie z animacjami Burtona - inspiracje są dość jasne, i w interesujący sposób wykorzystane. W połączeniu z pomysłem na rozgrywkę, który nosi znamiona szaleństwa ;-) znakomicie tu wszystko współgra.

Choć gra mnie wkurza, plansze czasem wręcz dołują poziomem trudności, to jednak jest coś, co sprawia, że chce się grać dalej i występuje tu syndrom "jeszcze jednego poziomu i koniec...". Super sprawa!

Obie gry bardzo polecam! Mimo pewnej prostoty (chociaż w przypadku The Misadventures of P.B. Winterbottom ciężko mówić o prostocie - stopień komplikacji niektórych zagadek jest w niej czasami wręcz deprymujacy) potrafią wciągnąć na długie, długie godziny (czego sam jestem przykładem - czas przy Toki Tori: łącznie 5, póki, co; czas przy The Misadventures of P.B. Winterbottom, 6 godzin przy jednym posiedzeniu, ciężko się było oderwać).

« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2012, 16:26:11 wysłane przez RandallFlagg » Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
Master

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Luty 13, 2012, 16:34:57 »

Sporadycznie pogrywam w Quake Live dla zabicia czasu. Grałbym częściej, ale mam problemy z pingiem pomimo internetu 4 Mb/s. Poza tym gry mi się znudziły, a jedyne jakie miałem - WarCraft 3, Diablo 2, Commandos 2 i Quake 2 - sprzedałem na Allegro.
Zapisane
Edgar Freemantle

*

Miejsce pobytu:
Turów k/Częstochowy


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Luty 15, 2012, 13:18:31 »

Ja ostatnio gram w Tomb Raider:Legend, poza tym dsj 2.1 :D i trochę w Audiosurf :)

Zapisane

murhaaja

*

Miejsce pobytu:
Wrock


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Luty 15, 2012, 15:53:51 »

ja teraz namiętnie ćwiczę w Guitar Hero :D poza tym Fable 3 i moje ukochane, nieśmiertelne Darkness Within
Zapisane

bo lepiej pożyjemy
gdy was wymordujemy
więc wszystkich zabijemy
śpiewając refren ten
RandallFlagg

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Luty 16, 2012, 01:26:46 »

Wyżej opisane przeze mnie gry to tylko "mały" przerywnik w graniu w Grand Theft Auto 4. Kochani, na chwilę obecną "wyjeżdżone" mam 77 godzin a do końca daleko. Nie wiem, czy zaliczę grę na 100% - nie chce mi się zaliczać wszystkich popisów kaskaderskich i zabijać 200 gołębi :-) - ale czuję, że w przypadku tego GTA będę blisko... Wcześniej jakieś 50 godzin w Grand Theft Auto: San Andreas i - mimo, że IV mi się podoba, to jednak wydaje mi się, że San Andreas jest po prostu najlepszą grą z serii. Dużo rzeczy do roboty, poza wątkiem głównym, i co najważniejsze, te rzeczy chce się robić a nie ma się uczucia, tak jak np. w przypadku podtrzymywania przyjaźni w GTA IV, że wyrabia się jakąś nudną normę...

W tym roku oczekuję na 3 pozycje: GTA V, Max Payne 3 i oczywiście na nowego Splinter Cell: Retribution. Nic więcej nie musi wychodzić :-)
Zapisane

"...Pnie się w górę ścieżką kamienistą
Wśród upiorów, widm, bezgłowych ciał,
Ale nie przeraża go to wszystko
Bo nie takie bajki z domu znał..."
dampf

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Luty 16, 2012, 01:37:23 »

W sumie od dłuższego już czasu jedyna gra jaką mam zainstalowana i w którą gram regularnie to Minecraft :)
Zapisane

'But no living man am I! You look upon a woman. Éowyn I am, Éomund's daughter. You stand between me and my lord and kin. Begone, if you be not deathless! For living or dark undead, I will smite you if you touch him.'
Król Artur

*

Miejsce pobytu:
Toruń


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Luty 22, 2012, 20:30:33 »

Od jakiegoś czasu gram w "Wiedźmina I". Gra ta przeleżała u mnie w szafie pare ładnych lat. Dostalem ja na "wieczne" używanie, raz próbowałem zagrać i mnie nie wciągnelo - wtedy. Ostatnio z nudów odpaliłem i się wkręciłem. Na razie jestem w piątym akcie. 
Zapisane
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie


Space Travel Is Boring

Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Luty 22, 2012, 20:44:30 »

Ha ja ostatnio gram na telefonie w Angry Birda. Dawno nie grałem w nic zarazem tak wciągającego jak i frustrującego :)

Niedawno też grałem w Limbo. Gra z rewelacyjnym, mrocznym klimatem.
Zapisane
evening

*

Miejsce pobytu:
Gdańsk/Częstochowa


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Luty 22, 2012, 23:01:32 »

Dawno nie grałem w nic zarazem tak wciągającego jak i frustrującego :)

A to ja Ci powiem, że dla mnie równie wciągający i frustrujący, a jednocześnie nic niewnoszący do mojego życia jest Tetris, którego aktualnie rozpracowuję. :P Ostatnio grałam w to z 10 lat temu, a teraz postanowiłam sobie przypomnieć gierkę z dzieciństwa. http://gratetris.lastinn.info/ Na razie utknęłam na 23 levelu i za nic nie mogę przejść dalej. ;( :haha:
Zapisane

'Kochał morze, jednak nie ślepą miłością; była to
cyniczna, budząca pogardę w nim samym miłość
mężczyzny do kochanki, której w głębi duszy nie
wierzył ani trochę, ale bez której nie potrafił już żyć...'
Nicholas Monsarrat
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie


Space Travel Is Boring

Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Luty 25, 2012, 10:17:00 »

A to ja Ci powiem, że dla mnie równie wciągający i frustrujący, a jednocześnie nic niewnoszący do mojego życia jest Tetris, którego aktualnie rozpracowuję. :P

Odnoszę wrażenie, że im gra posiada łatwiejsze założenia i zasady tym jest bardziej wciągająca :)

Na razie utknęłam na 23 levelu i za nic nie mogę przejść dalej. ;( :haha:

Dobrze, że Angry birds ma walkthrough na youtubie i w każdej chwili można trochę pooszukiwać i sprawdzić jak daną planszę przejść :) Tak to bym chyba włosy z głowy wyrywał  :D
Zapisane
Daro

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Luty 25, 2012, 13:16:57 »

NBA 2k12 z tą grą się nie rozstaje w łikendy.

No i lubię pograć w bombermana na fonie.
Zapisane
sorekar

*

Miejsce pobytu:
Warszawa


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Marzec 11, 2012, 22:30:41 »

Ja ostatnio gram w Crysisa 2 oraz pierwszą część Uncharted na PS3 :D
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: