Gotham Cafe

Forum ogólne => Forumowy Klub Filmowy => Wątek zaczęty przez: SickBastard on Wrzesień 24, 2014, 19:49:02



Tytuł: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: SickBastard on Wrzesień 24, 2014, 19:49:02
"Stalker"
Rok produkcji: 1979
Reżyser: Andriej Tarkowski

(http://1.fwcdn.pl/po/08/08/30808/6921470.3.jpg)

Opis:

Olśniewająca plastycznie, prowokująca intelektualnie i wyjątkowo zdyscyplinowana w sposobie opowiadania kolejna filmowa przypowieść Andrieja Tarkowskiego. Tym razem zarys fabuły wziął twórca ?Andrieja Rublowa? z jednego z najlepszych utworów autorstwa klasyków rodzimej fantastyki literackiej Andrieja i Borysa Strugackich ? ?Piknik na skraju drogi?. Była to opowieść o zagadkowej wizycie na Ziemi ? a raczej jej skutkach ? przybyszy z odległego zakątka Kosmosu. U Tarkowskiego przewodnik czyli Stalker (Aleksandr Kajdanowski) prowadzi Pisarza (Anatolij Sołonicyn) i Profesora (Nikołaj Grińko) przez apokaliptyczny krajobraz obszaru zwanego Strefą do zagadkowej Komnaty, gdzie można ponoć spełnić najbardziej skryte ludzkie marzenia. ?Ludziom nie zostało już nic. Po co niszczyć wiarę??. To zdanie padające z ekranu jest trafnym podsumowaniem filmu. Jak słusznie zauważył francuski krytyk Michel Ciment: ?Tarkowski mówi nam o swoim kraju i swojej epoce?. Ale ?Stalker? to przecież nie tylko aluzyjna krytyka totalitarnego systemu i symboliczny obraz duchowych spustoszeń, jakie się dzięki niemu dokonały. Tarkowski po raz kolejny usiłował uchwycić na ekranie to, co się z reguły filmowcom wymyka. Obecność tajemniczej boskiej siły. Tym filmem dołączył jeszcze raz do nielicznego grona tych ludzi kina ? jak jego mistrzowie Robert Bresson i Ingmar Bergman ? którym taki więcej niż zuchwały zamiar się powiódł.
zgłoś poprawkę [opis dystrybutora dvd]

Kilka słów ode mnie:

Film ma obłędne oceny. 8,0/10 przy 16 713 oceniających i 222. w rankingu światowym na filmwebie.
Ratings: 8,2/10 przy 51 524 oceniających i 208. w rankingu światowym na imdb.
Musiałem sprawdzić co to. I tak się złożyło, że w ciągu miesiąca obejrzałem ten film dwa razy (zamiast oglądania filmów z FKF). Jestem ciekawy czy wam przypadnie do gustu.

Czas na obejrzenie filmu: 07.10.2014


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Yave on Wrzesień 24, 2014, 19:50:11
Suuuper! Mam ten film w "chcę obejrzeć" od dawna, ale nie mogę się zabrać, teraz będę musiał. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, oczekiwania są całkiem spore  :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: nocny on Wrzesień 24, 2014, 19:52:18
No hardcore'owo pojechałeś :D Jakby co to na youtubie jest cały film z lektorem.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Wrzesień 24, 2014, 19:53:31
O kurde, nie spodziewałam się :D Nie znoszę postapo i tego typu klimatów, ale o tym mi kolega sporo naopowiadał i chętnie zobaczę :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: nocny on Wrzesień 24, 2014, 19:56:38
Nie znoszę postapo? NIE ZNOSZĘ POSTAPO??

Powariowali na tym forum...


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Mike on Wrzesień 24, 2014, 19:57:20
Powiem tylko, że świetny tytuł wybrałeś, Sicku. To film, który chciałem obejrzeć od dawna, ale nigdy nie mogłem się zebrać (podobnie jak "Chłopcy z ferajny"). :) Póki co, FKF daje radę. :D


O kurde, nie spodziewałam się :D Nie znoszę postapo i tego typu klimatów, ale o tym mi kolega sporo naopowiadał i chętnie zobaczę :D

murhaaja pewnie oceni na 1 jako jedyna na filmwebie. :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Wrzesień 24, 2014, 20:00:12
widzę że nikomu się tu mój gust nie podoba :D nie znoszę filmów gangsterskich (vide "Chłopcy z ferajny", do których obejrzenia drugi raz już się nie dałam rady jednak zmusić) to źle, nie znoszę postapo, to źle :D i kto tu jest trollem :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: nocny on Wrzesień 24, 2014, 20:04:30
Nie znoszę filmów gangsterskich? NIE ZNOSZĘ FILMÓW GANGSTERSKICH??

Powariowali na tym forum...


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Wrzesień 24, 2014, 20:05:21
przynajmniej czuję się oryginalna :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: nocny on Wrzesień 24, 2014, 20:06:33
Fakt, niezły z Ciebie oryginał ;)


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Wrzesień 24, 2014, 20:08:22
jak tofik normalnie :D
nie no, żart, ale kurde zaczynam się bać w takim razie jak zjebiecie mój film, który planuję Wam zadać do obejrzenia jak mnie tu kiedyś wylosują, przy takich gustach odmiennych :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Yave on Wrzesień 24, 2014, 20:09:21
Bo Ty pewnie zarzucisz jakimś horrorem klasy Z, ja to go nawet nie obejrzę :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Wrzesień 24, 2014, 20:11:04
rzucę jednym z najlepszych filmów świata, ale znając Was, a zwłaszcza Ciebie Jahwe, to już mi się odechciewa :hahaha:


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Mike on Wrzesień 24, 2014, 20:13:07
I na tym skończcie ten offtop.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Stebbins on Wrzesień 24, 2014, 20:33:03
rzucę jednym z najlepszych filmów świata, ale znając Was, a zwłaszcza Ciebie Jahwe, to już mi się odechciewa :hahaha:

O fuck, Harry Potter i Insygnia Śmierci sie szykuje...


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Cobenka666 on Wrzesień 24, 2014, 20:36:45
Niee, ja wiem co się szykuje, bo na sb muri nam zdradziła kiedyś ten hicior :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Master on Wrzesień 24, 2014, 20:42:29
Myślałem o tym filmie, odkąd się dowiedziałem o nim całkiem przypadkiem, w okresie, gdy pogrywałem w grę STALKER. No, chyba się skuszę ;)


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: HAL9000 on Wrzesień 25, 2014, 08:43:45
Miałem się kiedyś wziąć za przejrzenie filmografii pana Trakovskiego ale mam tyle innych filmografii do przeglądnięcia, że zawsze to odkładałem. Chyba nadszedł ten moment  :) Filmu nie widziałem, w grę też nie grałem ;)


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Mandriell on Wrzesień 25, 2014, 08:54:43
Książkę czytałem, w gry grałem, do filmu podchodziłem chyba 2 razy i nie podołałem. Zbyt nudne to dla mnie wtedy było, ale ostatnia próba była w 2012 roku. Jak nadrobię pozostałe pozycje z FKF, zabiorę się za tego Stalkera.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: p.a. on Wrzesień 25, 2014, 09:39:46
Czy Wy macie jakieś kompleksy? :D Coraz dłuższe te filmy :D

Jak się ogarnę z przeprowadzką, zobaczę i to, choć łatwo nie będzie. To taki film, o którym chyba wszyscy słyszeli, ale mało kto ośmielił się za to zabrać. No cóż, spróbuję :)


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Tathagatha on Wrzesień 25, 2014, 10:34:11
nocny to Ty żyjesz? Miałeś 'Chłopców' oglądać i cooo? Czekałam na Twojego posta!


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: nocny on Wrzesień 25, 2014, 11:09:33
Żyję, ktoś inny przestał żyć i trochę nie miałem głowy do filmów.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Autumn on Wrzesień 25, 2014, 20:16:17
Piękny film. Muzyka, zdjęcia, historia. Inny niż książka i to też wg mnie bardzo na plus.
Wszystko mi się w obrazie Tarkowskiego bardzo podobało.
Aż z przyjemnością obejrzę go jeszcze raz.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: HAL9000 on Październik 02, 2014, 12:13:59
Przebrnąłem  :haha:

To słowo dobrze oddaje moje wrażenia z seansu. Nie będę ukrywał było ciężko. Powielę najczęściej pojawiający się zarzut wobec tego filmu. Jest strasznie wolny. Ja mam z tym problem bo gdy ktoś opowiada historię w taki sposób, to każdy filmowy zabieg przyciąga wtedy moją uwagę. Każdy ruch kamery wyrywał mnie z opowieści. Gdy przez kilka minut nic się nie dzieje i nagle kamera zaczyna powoli się poruszać, to strasznie przyciąga moją uwagę :P A w tym filmie gdy już ta kamera rusza z miejsca to może oznaczać, że przez następne kilka minut będziemy oglądać tylko jakieś artystyczne wizje ;) Ale żeby nie było, ze tylko krytykuję, bardzo mi się podobała sekwencja przedzierania się do Strefy. Tam praca kamery bardzo mi odpowiadała. Była wręcz dynamiczna ;) W długich ujęciach pojawiało się kilka rożnych planów i wypadło to całkiem płynnie. To Spielberg jest mistrzem takiego opowiadania,nie spodziewałem się czegoś takiego w tym filmie ;)

Dialogi też nie należą do najłatwiejszych, delikatnie mówiąc ;) Nie przepadam za poezją a w tym filmie jest jej dużo. Za dużo jak dla mnie.

Ogólnie daleki jestem od nazywania filmu "pseudofilozoficznymi gadkami żuli na łące" jak to piszą na filmwebie ale też nie widzę w tym filmie wiekopomnego arcydzieła. W sumie dziwi mnie, że jest tak wysoko w tych wszystkich rankingach popularności.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Master on Październik 02, 2014, 12:19:07
Przebrnąłem  :haha:
Cwaniak... ja poległem w połowie, a żeby było śmieszniej, to tę połowę oglądałem na dwa razy. Sorry, ja się na takie "ambitne" kino nie piszę. Jestem prostym chłopem lubiącym rozrywkę ( :P) a nie filozoficzny bełkot (z całym szacunkiem). Nie mniej, wykonanie fajne: zdjęcia, plenery, kolory (szczególnie ten czarno-biały początek filmu), muzyka...
Tylko, żeby to-to miało jakąś bardziej konkretną fabułę i nie sprowadzała się do filozofowania. Nie wiem, czy dam radę to skończy. A nawet jeśli, to chyba nigdy do tego nie wrócę.
Wybaczcie.


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: HAL9000 on Październik 02, 2014, 12:37:24
Ja też sobie seans rozbiłem na dwa dni :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Październik 02, 2014, 12:38:27
weźcie, kurde, nie straszcie, ja się jeszcze w ogóle za to nie wzięłam :D


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: kujot666 on Październik 07, 2014, 19:07:25
Pierwszą godzinę obejrzałem normalnie, na drugą zerkałem, a końcówkę przewijałem. Czyli w ogólnym rozrachunku nie dałem rady. :pff4:
Ten film jest idealnym przykładem tego, czego nienawidzę w kinie. Totalne flaki z olejem okraszone filozoficznym bełkotem, w którym nie ma nic co przyciągnęłoby moją uwagę. KATASTROFA!!! :wall: :wall: :wall: O "Drugiej Ziemi" napisałem, że to dwa metry mułu. Jeśli tam były dwa, to "Stalker" jest bez dna. Dawno takiego gniota nie oglądałem. :o
   Sam pomysł może i niezły, jednak wykonanie beznadziejne. Dialogi męczące, a praca kamery sprawia wrażenie, jakby co niektóre ujęcia nie miały się nigdy skończyć. Chyba to pierwszy przypadek, w którym mogę przytoczyć sportowy żargon - twórcy tego filmu grają na czas. :hahaha: A już całkowitą zagadką jest dla mnie zbyt częste umieszczanie na pierwszym planie głów autorów widzianych od tyłu. :mysli:
   Ja rozumiem, że to dość leciwy film zza wschodniej granicy, co mogłoby być pewną okolicznością łagodzącą, ale i tak jest tragiczny.

Ostrzegam, oglądacie go na własne ryzyko!!! :zeby:



Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: HAL9000 on Październik 07, 2014, 20:00:07
Hehe. Zdaje się będę jedynym, który obejrzał ten film od początku do końca, bez przewijania :D Parę dni minęło od seansu (seansów ;) ) i powoli zapominam o tych dłużyznach a w pamięci zostają mi tylko ładne obrazki  ;) Nie taki zły ten film  :D

EDIT:  Zapomniałem napisać w pierwszym poście, że teraz wiem jaki film był główną inspiracją dla Tarsema gdy kręcił teledysk do "Losing My Religion". Zrzynał od Tarkovskiego i ze "Stalkera" ile się da ;)

http://www.youtube.com/watch?v=xwtdhWltSIg


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: Mike on Październik 16, 2014, 20:30:48
Jestem świeżo po seansie. Ciekawy film, ale właściwie nie potrafię się w tej chwili określić - czy mi się podobało, czy nie. Były takie fragmenty, które były niesamowite, wręcz hipnotyzujące (początek drugiej części). Były też takie, które były zwyczajnie przegadane, kiedy nie mogłem się doczekać momentu końca monologu danej postaci.

Nie czytałem "Pikniku na skraju drogi" i jestem ciekawy jak to wyglądało w książce. Zastanawiał mnie fakt, że Stalker prowadząc swoich dwóch "klientów" był wydygany jak nic, ostrzegał przed pułapkami i przed tym jak łatwo można tam stracić życie, ale właściwie przez cały film, nikt z nich tak naprawdę nie natknął się na żadną pułapkę - aż się zacząłem zastanawiać, gdzie ta rzekoma groza Zony? Czego on się tak boi? Być może w książce były jakieś grubsze akcje? ;)

Ogólnie seansu nie uważam za stracony czas. "Stalkera" chciałem obejrzeć już od dawna i nie żałuję, bo film ma coś w sobie. Chociaż brakowało mi trochę więcej klimatu niewyjaśnionego, jakiejś większej tajemnicy i grozy, większej ilości post-apo ;) (no ale rozumiem, że radzieckie kino lat 70-tych jeszcze nie myślało o takich rzeczach).

7/10


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: HAL9000 on Październik 16, 2014, 21:38:33
Zastanawiał mnie fakt, że Stalker prowadząc swoich dwóch "klientów" był wydygany jak nic, ostrzegał przed pułapkami i przed tym jak łatwo można tam stracić życie, ale właściwie przez cały film, nikt z nich tak naprawdę nie natknął się na żadną pułapkę - aż się zacząłem zastanawiać, gdzie ta rzekoma groza Zony?

Ja to sobie tak wytłumaczyłem...

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)


Tytuł: Odp: FKF: Stalker (1979)
Wiadomość wysłana przez: murhaaja on Grudzień 25, 2014, 18:05:45
Dobra, po długim czasie nareszcie mam mam chwilę, żeby nadrobić kilka filmów z FKF i obejrzałam Stalkera. Nie wiem, co mam powiedzieć o tym filmie. Chyba jestem za tępa, bo go nie rozumiem, ale ja ogólnie nie kumam tego typu filmów, które mają mieć niby jakąś głębię i przekaz, a ja go nie widzę. Trochę się nudziłam oglądając to. Sam pomysł ze Strefą w sumie fajny, niby na początku czuć trochę tej atmosfery tajemniczości, ale tak jak wyżej wszyscy pisali - w końcu się okazuje, że ten cały Stalker tak tylko straszy i straszy, jakie to okropne rzeczy się dzieją w Strefie, jakie pułapki i ilu ludzi tam zginęło, a potem nic z tego nie wynika, z niczym nie muszą się zmierzyć, tylko krążą wokół tych ruin jak Griswoldy na rondzie, i w żadną pupkę nie wpadają. Jest trochę fajnych ujęć, jak ten telefon, jakieś cienie za oknami, sama nazwa "wyżymaczka" mi się podoba i z tego mógłby być świetny motyw, ale go nie było praktycznie wcale jak dla mnie. Nie wiem w sumie, po co to wszystko, po prostu. A te pseudo-filozoficzne wywody Pisarza i Profesora o życiu były nudne cholernie.
Książki nie czytałam i nie zamierzam, do filmu ustosunkować się nie umiem. Film jest podpisany jako dramat/sci-fi. Spodziewałam się więcej sci-fi albo dramatu.