Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: FKF: Droga sławy (2006)  (Przeczytany 5976 razy)
Repta

*

Miejsce pobytu:
Trzebnica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« : Listopad 09, 2014, 17:09:13 »




gatunek:   DramatSportowy
produkcja:   USA
Czas trwania: 106 min
reżyseria:   James Gartner
scenariusz:   Chris Cleveland

Glory Road opowiada inspirującą historię jednej z drużyn uniwersyteckich w koszykówce w Texasie. Mówi o pierwszym w historii zespole z graczami czarnego koloru skóry w składzie i o trenerze, który zmienił historię koszykówki na zawsze, oraz także o rasizmie z jakim musiała się ta drużyna spotkać. Obraz opowiada prawdziwą historię drużyny, która w 1966 roku zdobyła tytuł NCAA w koszykówce.

Obejrzenie tego filmu było dla mnie przyjemnością i mam nadzieję, że i wam będzie się on podobał :D Czekam na opinię.

Czas obejrzenia do 28.11.2014
Zapisane

Stebbins

*

Miejsce pobytu:
Dorne




WAR is NOT the ANSWER

« Odpowiedz #1 : Listopad 10, 2014, 20:25:33 »

Jako że o koszu to ja oczywiscie ogladalem :D

Bardzo fajny i inspirujacy film na faktach.
Tak w skrocie.

Obejrze drugi raz, ale mysle ze 8 to w ciemno daje z tego co pamietam ;)
Zapisane

"Podróż donikąd też zaczyna sie od pierwszego kroku."

(Ch. Palahniuk 'Rozbitek')
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #2 : Listopad 11, 2014, 19:12:04 »

Nie widziałam, nawet nie słyszałam o nim, ale chętnie zobaczę. Ostatnio zauważyłam, że takie filmy całkiem dobrze mi wchodzą :)
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
Tathagatha
Moderator

*

Miejsce pobytu:
Lublin




« Odpowiedz #3 : Listopad 18, 2014, 13:37:57 »

Obejrzałam! Szkoda, że tak mało osób bierze udział w FKF bo film znakomity!!

Choć nie jestem fanką żadnego sportu, to lubię takie produkcje. Jak jeszcze są na faktach, to już w ogóle.

Średnio miałam ochotę na taki film wczoraj, ale pomyślałam, że to już drugi tydzień leci, więc trzeba się za to brać.
I bardzo się cieszę, bo film po prostu rewelacyjny. Ktoś tu wykonał kawał dobrej roboty, bo ujęcia wraz z muzyką dawały piorunujący efekt. Oczywiście te najbardziej emocjonujące momenty odbywały się na boisku i aż sama byłam pozytywnie zaskoczona kiedy zorientowałam się, że zaciskam kciuki albo krzyczę na głos 'JEST!' kiedy chłopaki zdobywali punkty. Miałam ubaw sama z siebie, bo na ogól nie jestem tak ekspresyjna w wyrażaniu emocji podczas seansu. Dobrze, że mnie nikt nie widział hehe.
Ogólnie historia powstania i rozwoju drużyny bardzo fajnie przedstawiona. Obsada aktorska - git. Bardzo lubię Josha Lucasa. Choć nie jest dla mnie mocno charakterystycznym aktorem (gdzieś grał, grał fajnie, ale nie pamiętałam gdzie i kogo), to teraz na pewno będę baczniej go obserwować, bo oglądało się go przyjemnie.

Podobało mi się, że fabuła zahaczała o życie prywatne chłopaków. Został też poruszony problem rasowy. W zasadzie od tego wszystko się zaczęło, że trener zwerbował czarnoskórych chłopaków, co w tamtych czasach nie zostało pozytywnie przyjęte. Strasznie smutne przez co chłopaki musieli przejść, gdzie ich ogromny talent był lekceważony przez kolor skóry. Nawet gdy odnosili już spektakularne sukcesy często spotykali się z ogromną agresją, a na boisku witani byli buczeniem i śmieciami. 'Fani' koszykówki tak doceniali to, co chłopaki wyczyniali na boisku, a było na co popatrzeć i było co podziwiać.
Mi tam się nóż w kieszeni otwierał jak oglądałam te fragmenty, choć przecież filmów o tej tematyce lub poruszających te problemy oglądałam wiele, ale myślę że nigdy nie przestanie mnie to oburzać.

Było oczywiście też sporo zabawnych momentów i nie zabrakło wzruszeń. Tu też reżyser świetnie sobie poradził. Bo ta historia jest wzruszająca. Bo sukces drużyny Minersów okupiony został ciężką pracą, pokonaniem własnych słabości, zwątpienia i przeciwności losu.

Dzięki Repta za wybranie tego tytułu. Pewnie gdyby nie Ty, nie obejrzałabym tego filmu i pewnie nie usłyszałabym o chłopakach z Texasu.
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
Yave

*

Miejsce pobytu:
Warszawa

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



I'm vengeance

« Odpowiedz #4 : Listopad 18, 2014, 22:24:57 »

Naprawdę świetne kino! Dobrze że jest ten FKF, bo ja też pewnie bym nigdy się nawet o tym filmie nie dowiedział  :D

Do tej pory jak oglądałem filmy sportowe, to zawsze to były jakieś komedie czy filmy familijne, więc Glory Road to bardzo miła odmiana była  :) Koszem też się w zasadzie nie interesuję (pograć lubię dla śmiechu, od czasu do czasu coś obejrzę) ale kto wie, może to się zmieni niedługo :P Bo niesamowite jest, jakie ten film budzi emocje związane z czymś, co mnie ni grzeje ni ziębi! (ze spraw sportowych widzianych na ekranie bardziej przeżywałem tylko Kosmiczny Mecz  :D ) W tym meczu z dwoma dogrywkami czułem się jakby to leciało na żywo; punkt za punktem zaciśnięta pięść i ciche "tak jest!". Bardzo przyjemne uczucie  ;)

Jako że rasizm to jedna z rzeczy, która mnie wpienia najbardziej, to w przerwach między kibicowaniem siedziałem wkurzony, bo to mroczne czasy były dla czarnych; tym większa satysfakcja, kiedy raz za razem pokonywali "białasów"  Ogólnie bardzo doceniam to, że przeciwnicy Texasów nie zostali przedstawieni jako ci mega-źli, trener Rupp nie jest tym, który ma złą filozofię i nie szanuje drużyny i tym podobne (wiadomo, na faktach, ale można było coś tam nagiąć żeby się lepiej oglądało; całe szczęście tak nie jest a i tak patrzy się na to świetnie). Chociaż fakt, momentami Texas byli moim zdaniem przedstawieni jako zbyt idealni, ale to czepialstwo, zresztą może przytłoczeni przez ten cały "zamknięty" świat kosza naprawdę tak się zachowywali.

W każdym razie, naprawdę gorąco polecam, niech więcej osób to obejrzy; a ja na pewno kiedyś do tego wrócę! Mocna dziewiątka! :)
Zapisane
ciach_eemuu_ciach

*

Miejsce pobytu:
Łaziska Średnie

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



Where is Jessica Hyde?

« Odpowiedz #5 : Listopad 19, 2014, 20:19:51 »

Świetny film do klubu.

Uwielbiam dramaty sportowe, a ten jest pierwszej klasy. Rewelacja. Emocjonowałem się każdym meczem granym przez filmową drużynę. Można było się poczuć jak na prawdziwym meczu pełnym emocji. Już Yave pisał o spotkaniu z dwoma dogrywkami. Obgryzałem palce z nerwów :D Ja tam fanem kosza nie jestem, ale dzięki takim filmom może się to zmienić.

A co lubię o wiele bardziej niż dramaty sportowe? Filmy z sztampową fabułą od zera do bohatera. Gdy kopciuszek zaczyna dzięki ciężkiej pracy osiągać swoje marzenia. Na początku nic nie wychodzi, a potem krok po kroku osiąga się sukces. Zawsze się wzruszam na takich historiach :) Tutaj było podobnie.

Nie znam historii koszykówki dlatego może dziwi mnie to, jak ta dyscyplina wyglądała w latach 60-tych. Gra, która teraz zdominowana jest przez czarnoskórych graczy była wtedy całkowicie inna. Świetnie w filmie poruszony jest temat rasizmu. Bez zbędnego nadęcia, temat przedstawiony w bardzo przekonujący sposób. I co najlepsze film nie jest przez to przesadnie poważny. Jest lekki, zawiera dużą dawkę humoru. I dodatkowo pokazuje ważny problem w tamtych czasach w przystępny sposób.

A co do realizacji to też nie ma na co narzekać. Sceny meczowe są odpowiednio efektowne, dobrze zmontowane i budzące ogromne emocje. Aktorsko świetnie sprawdza się Josh Lucas. Reszta ekipy też daje radę.

Podsumowując świetny film. Dla mnie 8/10
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #6 : Listopad 20, 2014, 10:41:12 »

Wszyscy się tak rozpisali to ja tym razem krótko ;) Film już kiedyś widziałem, wczoraj go sobie odświeżyłem. Zgadzam się ze wszystkimi, że to dobry film. Doceniam stronę techniczną, bo ciężko jest zrobić film o koszykówce gdzie sama gra jest dobrze pokazana. Tutaj się to na pewno udało. Historyczne tło jest dodatkowym plusem. Dzisiaj trudno zaakceptować, że sytuacje pokazane w filmie mogły mieć miejsce.

Uważam "Glory Road" za taką późną (ale udaną) odpowiedź na "Hoosiers".

Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #7 : Grudzień 01, 2014, 15:31:32 »

Zobaczyłem wreszcie i ja.

Film ok, ale generalnie moim zdaniem nie wykracza poza podstawowe ramy schematu dramatu sportowego. Mamy więc trudne początki, nagły zaskok i passę zwycięstw, jakiś kryzysik po drodze i tak dalej. Tło historyczne odwzorowane chyba w porządku, nie miałem wrażenia, że świat ten jest - nomen omen-  czarno-biały. Atutem jest też cała masa hitów z epoki. Dzięki "Glory Road" dowiedziałem się, że "People Get Ready" nie jest piosenką Jeffa Becka :D Niektóre mecze faktycznie emocjonujące, przyznaję, tym niemniej po projekcji całości pozostało we mnie wrażenie, że widziałem jedynie solidną produkcję, bez fajerwerków. Ciekawy kawałek historii, o którym nie miałem pojęcia, ale sam film dość jednak sztampowy. 6/10
Zapisane
maszynistaGrot

*




« Odpowiedz #8 : Luty 16, 2015, 09:26:56 »

Widziałem film kilka lat temu. Całkiem niezły, fajne są te filmy sportowe. Jeśli z tej kategorii to aż dziwne że Rocky jeszcze w waszym klubie filmowym nie zawitał, to jest prawdziwa klasa. Ech aż łezka się w oku kręci, nie ma to jak złote lata telewizji. Teraz to już tylko mecze oglądam w TV, no może jeszcze Tomasz Lis na żywo się załapie. Generalnie żałuje że Droge Sławy oglądałem na kompie, to nie to samo co w telewizorze, o kinie nie wspominając...
Zapisane

Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem...

Stefan Grabiński, Maszynista Grot
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: