Mando
|
 |
« : Sierpień 31, 2010, 01:02:26 » |
|
 Rok produkcji: 1994 Reżyseria: Frank Darabont Scenariusz: Frank Darabont Adaptacja powieści Stephena Kinga. Andy Dufresne (Tim Robbins) odsiaduje karę dożywotniego więzienia za podwójne morderstwo, którego nie popełnił. W Shawshank rządzą sadystyczni strażnicy; dyrektor więzienia to hipokryta i oszust. Ale Andy jest sprytniejszy od każdego z nich; lata, jakie przyjdzie mu spędzić w celi, wykorzysta na przygotowanie misternego planu zemsty - tak zaskakującego, że zmyli nawet najbliższych współwięźniów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
p.a.
|
 |
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 06, 2010, 12:41:40 » |
|
Jeden z rzadkich przypadków, w których ekranizacja jest lepsza od pierwowzoru. Oryginalny tekst wydaje się być przy tym filmie jedynie szkicem. Wszystko w tym filmie jest świetne i nie dziwota, że wygrał plebiscyt na najlepszy film, który nie dostał oscara.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Mando
|
 |
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 06, 2010, 18:33:11 » |
|
Dla mnie zarówno tekst jak i film są idealne w swojej formie. Nowelka jest bliższa życiu. Przez te naście/kilkadziesiąt lat wymieniała się wielokrotnie cała ekipa rządząca w więzieniu co nie przeszłoby w filmie, bo tam nie może się zmieniać co 15 minut obsada i potrzeba jednego złego naczelnika i jednego złego strażnika. Moim zdaniem tekst Kinga zasługuje na najwyższą notę, a Darabont zrobił coś bardzo rzadkiego. Wziął idealny materiał wyjściowy, zmienił go, dopasował do nowego medium i nie dość, że nie został po tym zgnojony przez ortodoksyjnych fanów, to wręcz wzniesiono go na wyżyny i okrzyknięto człowiekiem, który najlepiej z wszystkich "czuje" Kinga. Kiedyś ktoś powiedział, że King mógłby wydać nawet listę zakupów, a i tak tłumy by ją kupiły. Powiem tam: Mam wrażenie, że Darabont potrafiłby ją także genialnie zekranizować 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
SbobekH
|
 |
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 06, 2010, 19:40:59 » |
|
Jest to jeden z tych filmów, gdzie nie masz bladego pojęcia co napisać w poście by dać czytającemu, nieobeznanemu "świeżakowi" do zrozumienia, że film jest genialny. Nie da się tego wytłumaczyć nawet fanom Kinga, którzy tutaj są. Bynajmniej ja nie potrafię.
Film jest po prostu GE-NIAL-NY.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Słoik

Miejsce pobytu: Gliwice
"Miasto nie jest wielkie, wszyscy gramy razem."
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 06, 2010, 21:11:35 » |
|
Film genialny. Kiedy mówiłem w klasie że jestem fanem Kinga, wysmiano mnie. Ale na wycieczce szkolnej, gdy film ów leciał w TV, cała klasa przyszło do mojego i kolegów pokoju, żeby oglądać:) tylko Morgan Freeman- jest prześwietnym aktorem, no ale... Nie jest Irlandasem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Tylko złe książki mówią, jacy są ich autorzy. Dobre książki mówią, jacy są ich bohaterowie." - A. Sapkowski
|
|
|
Mando
|
 |
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 06, 2010, 21:16:39 » |
|
Kiedy mówiłem w klasie że jestem fanem Kinga, wysmiano mnie. Zawsze gaszę tym tytułem każdego kto próbuje mi jakimiś "żarcikami" dogryźć, że jakimś g... się interesuję. Dobijam "Zieloną mila" i zwykle jest po zawodach. Pozamiatane 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Słoik

Miejsce pobytu: Gliwice
"Miasto nie jest wielkie, wszyscy gramy razem."
|
 |
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 06, 2010, 21:29:35 » |
|
Dokładnie:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Tylko złe książki mówią, jacy są ich autorzy. Dobre książki mówią, jacy są ich bohaterowie." - A. Sapkowski
|
|
|
p.a.
|
 |
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 07, 2010, 10:53:13 » |
|
Zawsze gaszę tym tytułem każdego kto próbuje mi jakimiś "żarcikami" dogryźć, że jakimś g... się interesuję. Dobijam "Zieloną mila" i zwykle jest po zawodach. Pozamiatane  Tylko, że to strasznie tanie argumenty. Ja już od jakiegoś czasu nie mam siły i chęci, by tłumaczyć ludziom, dlaczego lubię horrory. Wskazywanie na "więzienne" historie ma sens jedynie wtedy, gdy się chce pokazać ludziom, iż ktoś pisze horrory, nie dlatego, że jest słabym pisarzem, lecz dlatego, że to mu w duszy gra.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Słoik

Miejsce pobytu: Gliwice
"Miasto nie jest wielkie, wszyscy gramy razem."
|
 |
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 07, 2010, 13:21:01 » |
|
a ja uwaząm że Stephen King nie jest specem od horrorów. Są straszniejsi, krwawsi, mocniejsi pisarze. Moim zdaniem, King przedstawia jakie przerażające potwory czają się w zwykłych ludziach. Ot kilka przykładów, na wszelki wypadek zaznaczę spoilerem: POD KOPUŁĄ Duży Jim Rennie- s***wysyn jakich mało, w gruncie rzeczy tchórz i pipa ale jednak potworny człowiek, podobnie Junior, jego syn. JASNOŚĆ Jack Torrance- co tu dużo mówić, był zwykłym kolesiem, z którego wylazło to co złe. MISERY Annie wilkes- horror tkwi w poronionym umyśle pielęgniarki PODPALACZKA-
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Tylko złe książki mówią, jacy są ich autorzy. Dobre książki mówią, jacy są ich bohaterowie." - A. Sapkowski
|
|
|
Mando
|
 |
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 07, 2010, 18:14:10 » |
|
Zawsze gaszę tym tytułem każdego kto próbuje mi jakimiś "żarcikami" dogryźć, że jakimś g... się interesuję. Dobijam "Zieloną mila" i zwykle jest po zawodach. Pozamiatane  Tylko, że to strasznie tanie argumenty. Ja już od jakiegoś czasu nie mam siły i chęci, by tłumaczyć ludziom, dlaczego lubię horrory. Wskazywanie na "więzienne" historie ma sens jedynie wtedy, gdy się chce pokazać ludziom, iż ktoś pisze horrory, nie dlatego, że jest słabym pisarzem, lecz dlatego, że to mu w duszy gra. Ale ja nie serwuje tych tytułów w rozmowach o horrorach. Do horrorów nikogo nie przekonuję bo zdaję sobie sprawę, że 90% tego co oglądam w tym gatunku to szajs poniżej jakichkolwiek norm  Po prostu czasem muszę uświadomić kogoś kim jest Stephen King, a te tytuły do tego się najlepiej nadają.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Słoik

Miejsce pobytu: Gliwice
"Miasto nie jest wielkie, wszyscy gramy razem."
|
 |
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 08, 2010, 10:06:13 » |
|
A ja się Kinga  nie boję!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Tylko złe książki mówią, jacy są ich autorzy. Dobre książki mówią, jacy są ich bohaterowie." - A. Sapkowski
|
|
|
p.a.
|
 |
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 08, 2010, 11:26:47 » |
|
a ja uwaząm że Stephen King nie jest specem od horrorów. Są straszniejsi, krwawsi, mocniejsi pisarze. Moim zdaniem, King przedstawia jakie przerażające potwory czają się w zwykłych ludziach.
Ależ jedno nie stoi na drodze drugiemu...Atrybutu "krwawsi" nie kupuję, bo dla mnie w horrorach absolutnie nie chodzi o hektolitry krwi, co boleśnie uświadamia seria "Piła". Natomiast wracając do wątku...Tak, King pisze o złu tkwiącym w każdym z nas, ale wątków horrorowych nie unika, zresztą czasami to zło budzi postawienie danego człowieka w ekstremalnej, horrorowej rzeczywistości. Tutaj można napisać chociażby o "Lśnieniu". Zaś jakby na to nie patrzeć - "Miasteczko Salem", "To" czy "Desperacja" to horrory i na dodatek mistrzowskie. W tym sensie King jest dla mnie jednak specem od horrorów. Mando, rozumiem. Po prostu błędnie przyjąłem założenie, że Kinga po prostu się zna 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pływus
|
 |
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 08, 2010, 18:23:48 » |
|
Dla nas jest to tak logiczne-jak można nie znać takiego mistrza jak King! A jednak zdarza się, że wiele osób jeszcze o nim wogóle nie słyszało, chociaż znają i uwielbiają takie filmy jak 'Zielona mila' czy chociażby 'Skazani...'. Co się tyczy tego drugiego filmu...co tu dużo mówić jest po prostu świetny!!  Wymiata na całej linii!  Jeden z najlepszych filmów w historii kina!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Uśmiech to taka krzywizna, która prostuje wiele spraw".
|
|
|
HAL9000

Miejsce pobytu: Discovery One
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 08, 2010, 19:41:38 » |
|
Film zaprawdę genialny  Darabont miał pecha że zrobił w 1994 roku  Konkurencja była wtedy niesamowita. "Forrest Gump", "Pulp Fiction", "Król Lew"... cholera nawet komedia była wtedy na wyjątkowo wysokim poziomie... "Cztery Wesela i Pogrzeb"  No i oczywiście rewelacyjny "Leon". Cieszy fakt że "Skazani.." też zostali w końcu docenieni. #1 na IMDb Top 250 to świetna sprawa  Darabont świetnie rozłożył akcenty, zrobił nie tylko film z uniwersalnym przesłaniem o Nadziei ale także bardzo umiejętnie gra na strachu widza przed niesłusznym oskarżeniem i walką o sprawiedliwość w beznadziejnej sytuacji. Do tego jest to chyba najlepszy film w historii w stylu "Ucieczka z Alcatraz" itp. To już zasługa Kinga 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
 Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
|
|
|
p.a.
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 09, 2010, 11:09:13 » |
|
Darabont miał pecha że zrobił w 1994 roku  Konkurencja była wtedy niesamowita. "Forrest Gump", "Pulp Fiction", "Król Lew"... cholera nawet komedia była wtedy na wyjątkowo wysokim poziomie... "Cztery Wesela i Pogrzeb"  No i oczywiście rewelacyjny "Leon". Król lew?  Heh, ale z tą konkurencją masz rację. Bo chociaż bardzo lubię "Skazanych..." to wyżej sobie cenię zarówno "Pulp Fiction" jak i "Forrest Gump".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
HAL9000

Miejsce pobytu: Discovery One
|
 |
« Odpowiedz #15 : Wrzesień 09, 2010, 11:24:50 » |
|
Król lew?  Było nie było, najbardziej kasowy film tamtego roku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
 Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
|
|
|
carrie_one

Miejsce pobytu: forum SK
|
 |
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 09, 2010, 19:13:11 » |
|
GE NI AL NY!!! nic dodać, nic ująć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kujot666

Miejsce pobytu: Działdowo
|
 |
« Odpowiedz #17 : Sierpień 24, 2011, 16:08:45 » |
|
Przypomniałem sobie dzisiaj ten wspaniały film, oglądałem go już wiele razy w przeszłości, ale dopiero teraz mogłem odnieść się z jego zawartością do pisanego pierwowzoru.  Z tego co pamiętam, oglądając "Skazanych..." po raz pierwszy, nie wiedziałem nawet, że to film na podstawie prozy Kinga, zresztą dość długo żyłem z tą nieświadomością.  Bez dwóch zdań, film jest po prostu rewelacyjny, jak dla mnie najlepiej ukazany świat za więziennymi murami. Genialna fabuła (oczywiście to zasługa utworu Kinga  ), świetnie nakręcony film, aktorstwo najwyższych lotów (Morgan Freeman po prostu rządzi!!!  ), a także jedna z najlepszych ekranizacji książki jaką oglądałem ("Zielona mila" jest jeszcze lepsza  ). Ten film ma w sobie niesamowity wachlarz emocji, daje do myślenia i potrafi zarówno wzruszyć jak i przerazić! Bardzo podobały mi się sceny, kiedy osadzeni w The Shank więźniowie opuszczają jego mury po 40-tu czy 50-ciu latach, zderzenie tych dwóch światów jest porażające i bardzo wzruszające!  Stanowczo nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniem, że film jest dużo lepszy od wersji pisanej.  Zgodzę się jednak z tym, że reżyserowi udało się coś niezwykłego.  Dołożone przez niego sceny i wprowadzone zmiany fabularne wydają się być tak trafne, jak gdyby były pomysłami samego Kinga.  Wziął idealny materiał wyjściowy, zmienił go, dopasował do nowego medium i nie dość, że nie został po tym zgnojony przez ortodoksyjnych fanów, to wręcz wzniesiono go na wyżyny i okrzyknięto człowiekiem, który najlepiej z wszystkich "czuje" Kinga. Sam bym lepiej tego nie napisał, Mando idealnie ujął to w powyższym cytacie.  Także pomimo tych kosmetycznych zmian, wprowadzonych do scenariusza przez Darabonta, "Skazani na Shawshank" to kolejna, bardzo dobra ekranizacja utworu Stefana!  Jeśli są tacy, którzy jeszcze nie widzieli tego filmu, niech koniecznie to nadrobią!!!  Podobnie jak w przypadku "Zielonej mili", obok tego filmu nie można przejść obojętnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
|
|
|
Kirronik
|
 |
« Odpowiedz #18 : Sierpień 24, 2011, 16:21:35 » |
|
Uwielbiam ten film... widziałem go już kilka razy (nawet był chyba przed wakacjami w TV) ... i nie raz go jeszcze obejrze. Genialny klimat. Ja co prawda wiedziałem od początku, że film nakręcony był na podstawie tekstu Kinga, ale długo nie mogłem w to uwierzyć 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Couton
|
 |
« Odpowiedz #19 : Luty 05, 2012, 16:40:24 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|