Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane
Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Misery  (Przeczytany 465 razy)
Mando

*


King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

Zobacz profil WWW
« : Sierpień 31, 2010, 00:52:27 »



Rok produkcji: 1990

Reżyseria: Rob Reiner
Scenariusz: William Goldman

Pisarz Paul Sheldon (James Caan), który zyskał popularność romansidłami o kobiecie imieniem Misery, podczas zamieci śnieżnej w górach ma wypadek samochodowy. Po pewnym czasie odzyskuje przytomność w stojącym na odludziu domu Annie Wilkes (Kathy Bates), byłej pielęgniarki kochającej jego książki o Misery. Z połamanymi nogami, uzależniony od środków przeciwbólowych, Paul zdany jest na łaskę wybawicielki, która nie kwapi się, by odwieźć go do szpitala. Opieka - od początku dziwna i niezbyt miła - zamieni się w prawdziwy koszmar, gdy Annie wróci z miasta z ostatnią książką Paula, w której, jej zdaniem, wyrządził on Misery krzywdę...
Zapisane

pływus

*

Miejsce pobytu:
Knurów


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 05, 2010, 16:44:42 »

Ciekawy, ale niczym nie zaskakujący film.Uwidacznia do czego człowiek jest zdolny, gdy niejako 'zeświruje'.Dosyć dobrze oddaje klimat, jak i akcje książki.
Zapisane

"Uśmiech to taka krzywizna, która prostuje wiele spraw".
murarz

*

Miejsce pobytu:
Poznań


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 06, 2010, 01:24:57 »

Oglądałam dość niedawno. Skorzystałam z okazji, że film był jako dodatek do Vivy i kupiłam :)
Uważam, że Kathy Bathes była genialna w tym filmie. Raz serdeczna, budząca sympatię, radosna osoba w ułamku sekundy zmienia się w przerażającą psychopatkę. Klimat książki też jest dobrze ujęty.
Zapisane

Róże na górze, fiołki na dole. Tak mi się nie chce, że ja p****olę.
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 06, 2010, 11:15:39 »

Film dla mnie o tyle istotny, że był jednym z trzech obrazów (obok "To" i "Stukostrachów"), które przed laty, na początku lat 90, zachęciły mnie, by sięgnąć po książki Kinga. Wada tego jest taka, że później książka nie zrobiła na mnie wrażenia, jako że film zdążyłem do tego czasu obejrzeć 2- albo 3-krotnie.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 07, 2010, 19:11:53 »

Ze mną było inaczej. Myślałem że to film jest strasznie brutalny ale potem przeczytałem książkę i szczęka mi opadła.
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

I tak jest to bardzo dobra ekranizacja. Świetna Kathy Bates.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2010, 18:33:32 wysłane przez Mando » Zapisane


Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 08, 2010, 11:17:24 »

Moim zdaniem scena, o której myślisz, lepiej wypadła w filmie. Powiedziałbym, że była... bardziej przekonująca przez to, że oszczędniejsza.
Zapisane
marek8210

*

Miejsce pobytu:
Bytom


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 25, 2010, 11:02:04 »

Zarówno książka jak i film dla mnie na dosyć średnim poziomie. Nie jestem wielkim fanem Misery, acz muszę przyznać, że Kathy Bates pasowała do roli Annie idealnie i można o niej mówić tylko w samych superlatywach
Zapisane

Potraktuj lekturę tak jak wyprawę w nieznane. Poruszaj się bez mapy, rysuj za to własną, w miarę jak posuwasz się naprzód.
Master

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 25, 2010, 18:00:21 »

Bardzo mi się film podobał- świetna rola Kathy Bates i... ogółem miodzio :D Jest to na prawdę porządny, trzymający w napięciu thriller. Ogląda się go jak na szpilkach. Nic się nie postarzał.
Zapisane
kujot666

*

Miejsce pobytu:
Działdowo


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 14, 2011, 20:43:51 »

Kolejna ekranizacja Stefana za mną, tym razem obejrzałem sobie "Misery".
Film jest bez dwóch zdań świetny, głównie za sprawą świetnej gry aktorskiej Jamesa Caana i Kathy Bates. Diabeł 9
Posiada świetny klimat, napięcie nie opuszcza widza nawet na chwilę, a ogląda się go z zapartym tchem oczekując na welki finał. Dla fanów filmów grozy to wręcz pozycja obowiązkowa! Diabeł 9
Jednak porównując film do wersji pisanej nie jest już tak różowo. :haha: D Według mnie książkowa wersja Annie Wilkes jest nieporównywalnie bardziej przerażająca od filmowej. Brak scen amputacji stopy i kciuka, a także sceny zbójstwa policjanta za pomocą krzyża, to jakieś totalne nieporozumienie. :o ;( Właśnie te ekstremalne zachowania wywołały w Paulu największy strach i większą uległość przed Annie. Poza tym akcja filmu nie powinna wychodzić poza jej dom (czyli tak jak było w książce), spotęgowało by to wrażenie bezsilności i zwątpienia maltretowanego pisarza. :haha:
Tak więc film jest świetny ale książka i tak bije go o głowę! ;)  
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2011, 20:48:26 wysłane przez kujot666 » Zapisane

Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 15, 2011, 08:29:50 »

Według mnie książkowa wersja Annie Wilkes jest nieporównywalnie bardziej przerażająca od filmowej. Brak scen amputacji stopy i kciuka

Nie wiem, czy to z tego powodu, iż wpierw widziałem film, ale dla mnie tym wyważeniem wygrywa z książką. Amputacja stopy jest bezsensownie okrutna - o wiele bardziej "kupuję" filmową Annie.
Zapisane
Barrrrtek

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Styczeń 28, 2012, 18:39:37 »

Film ciekawy, nie nudziłem się na nim ani przez chwilę. Chodź brakowało mi kilka scen z książki, to

Cytuj
Amputacja stopy jest bezsensownie okrutna - o wiele bardziej "kupuję" filmową Annie.

zgadzam się z opinią z cytatu. Przed obejrzeniem lepiej przeczytać książkę.
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : Styczeń 28, 2012, 21:30:47 »

Pewnie, że lepiej, ale film oglądałem na początku lat 90. kiedy to jeszcze nie czytałem Kinga :)
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do:  

Black Rain by Crip Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2009, Simple Machines XHTML | CSS