Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane
Strony: 1 [2]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Łowca snów  (Przeczytany 1425 razy)
Faay

*

Miejsce pobytu:
Poznań


Quoth the Raven, "Nevermore."

Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Luty 11, 2011, 16:09:38 »

Znaczy się, że nie kumasz o co chodzi z Freddym,czy nie kumasz czemu się z tego śmieję? :P
Jednego i drugiego nie kumałam, ale przeczytałam sobie Waszą dyskusję w topiku o książce i już wiem :P
Jason Lee plusem? Może jakby to był,ktoś innych z całej tej czwórki,na pewno nie Beaver-to nie ta osobowość,to nie ten face. Jane lub Olyphant- szczególnie ten drugi. ;) Poza tym Beaver nie miał okularów tylko Henry. :) Najlepiej dobrali Jonesy'ego. :)
Ja tam będę utrzymywać, że Lee świetny, bardzo lubię tego aktora, ale nie tylko dlatego - ja sobie takiego Beavera wyobrażałam czytając powieść...a okulary to szczegół przecież, nie bądźmy drobiazgowi ;)
Nie wiem jak Ty oceniasz,bo jeśli sam film to ok zgodzę się , ale jeśli ekranizację ,to nie bardzo te 3/10,bo przecież tam przez 3/4 filmu było tak jak w książce,wiec czemu niby tak gwałtownie zmalała ta ocena,bo końcówka była przekręcona?  :)
Chyba masz rację, że bardziej patrzyłam na ten film nie przez pryzmat ekranizacji a ogólnie, wiem, że to złe podejście, ale naprawdę zrobił na mnie fatalne wrażenie, był nudny, od połowy jakiejś równia pochyła i ta końcówka po prostu go pogrążyła.
Do pewnego momentu faktycznie jako ekranizacja się sprawdził, chociaż i tak w kontekście innych kingowych ekranizacji słabiutko, więc pewnie ocena byłaby podobna, gdzieś na tyle oceniam też "Smętarz dla zwierzaków". Po prostu nie trafiają do mnie te ekranizacje. W dodatku nie lubię książki "Łowca snów" <odwraca się przerażona, czy czasami Duddits nie stoi już za nią z siekierą>, i to pewnie dodatkowo wpłynęło na ogólne złe wrażenie, film obejrzałam, na dwa podejścia, tylko dlatego, że chciałam zaliczyć kolejną kingową ekranizację i tyle.
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2011, 16:33:58 wysłane przez Faay » Zapisane

"If this is a dream, the whole world is inside it." Stay
Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Luty 11, 2011, 17:22:33 »

Masz rację, że szczegół, ale znaczący,przecież Beaver to nie była jakiś pipa,tylko mężczyzna ; skóra,wykałaczka w gębie, wulgarny, a na ekranie to wyszło jakby miał kołek (nie powiem gdzie) i grał na chama. Mnie nie przekonuje,ale to obiektywna opinia,nie patrzę na to czy go lubię czy nie,bo go po prostu nie znam. :)
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
Faay

*

Miejsce pobytu:
Poznań


Quoth the Raven, "Nevermore."

Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Luty 11, 2011, 20:12:02 »

Masz rację, że szczegół, ale znaczący,przecież Beaver to nie była jakiś pipa,tylko mężczyzna ; skóra,wykałaczka w gębie, wulgarny, a na ekranie to wyszło jakby miał kołek (nie powiem gdzie) i grał na chama. Mnie nie przekonuje,ale to obiektywna opinia,nie patrzę na to czy go lubię czy nie,bo go po prostu nie znam. :)
A, nie dogadamy się w tej kwestii ;) Ale ja też nie patrzę na to czy lubię czy nie, to tak na boku zupełnie, po prostu w mojej opinii fajnie się sprawdził jako Beaver :)
Zapisane

"If this is a dream, the whole world is inside it." Stay
Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Luty 11, 2011, 21:53:13 »

Nikt nie powiedział,że musimy. ;) Ale pamiętaj,jak będziesz za bardzo niegrzeczna, to Freddy może Cię dopaść tak samo jak i Dudditsa :D
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
Faay

*

Miejsce pobytu:
Poznań


Quoth the Raven, "Nevermore."

Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Luty 11, 2011, 22:40:59 »

No wiesz Ty co...To niech on już lepiej potowarzyszy koledze Dudditsowi :D
Zapisane

"If this is a dream, the whole world is inside it." Stay
Tathagatha

*

Miejsce pobytu:
Lublin


Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Luty 12, 2011, 11:56:20 »

Ale pamiętaj,jak będziesz za bardzo niegrzeczna, to Freddy może Cię dopaść tak samo jak i Dudditsa :D


Hehehe Ciacho widzę, że teraz każdy może się czuć zagrożony  ;)
Zapisane

Za każdym razem gdy stawiasz czoło trudnościom, masz znakomitą okazję by zademonstrować bogactwo swojego wnętrza.
kujot666

*

Miejsce pobytu:
Działdowo


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Listopad 26, 2011, 11:54:48 »

Właśnie skończyłem oglądać "Łowcę snów" i muszę stwierdzić, że należy oceniać ten film dwojako. :haha:
Jako ktoś nie znający książki byłbym nim wręcz zachwycony, ciekawa wizja inwazji obcych, bardzo dobra obsada aktorska i świetne efekty specjalne! Czego chcieć więcej, dla sympatyków sci-fi to prawie kompletne dzieło. Diabeł 9
Jednakże będąc dopiero co po lekturze książki uważam jej ekranizację za totalną pomyłkę. Diabeł 9 Trzeba zacząć od tego, że tylko początek filmu jest jako tako zgodny z wersją pisaną, dalsze losy mają tyle wspólnego z książką co decyzje rządu z obietnicami przedwyborczymi. ;(
Najbardziej skaszanioną postacią jest sam Duddits, wystarczy przypomnieć sobie genialną rolę DiCaprio w "Co gryzie Gilberta Grape'a?" i wszystko jest jasne. Odtwórca roli starszego Dudditsa jest już lepszy, jednak za scenę finalową ktoś po prostu powinien beknąć! :o ;( Beaver w okularach, o co kaman ja się pytam? Niby drobny szczegół, ale jakże ważny (sam Lee świetny w tej roli). Gorzej jest z jego młodszą wersją, gdzie jest ten postawny chłopak w skórze z mnóstwem kieszeni? Poza tym gdzie są te jego charakterystyczne powiedzonka? :haha:
Gdzie podziała się rzeź z bazy, gdzie jest pościg, według mnie cały wątek związany z armią można o kant dupy potłuc. Zupełnie nie wykorzystano potencjału aktorskiego Freemana, ma on tyle wspólnego z książkowym Kurtzem co Polonez z Farrari. :haha:
Obok "Łowcy snów" nie można przejść jednak obojętnie, po prostu trzeba go obejrzeć. Diabeł 9 Dzięki temu, że pod względem warsztatowym ten film jest bez zarzutu, może to być okoliczność łagodząca w kwestii zgodności z wersją pisaną. :haha: Według mnie przepaść między książką a filmem jest jednak przeogromna. Oczywiście z korzyscią dla wersji pisanej. ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2011, 11:58:30 wysłane przez kujot666 » Zapisane

Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Listopad 26, 2011, 21:11:32 »

Odtwórca Dudditsa w tym filmie to cholerne nieporozumienie. W książce to postać wyjątkowa, cudowne dziecko (dla niektórych :P ) na pewno najważniejsza w książce a w filmie to tak durne i naiwne było, że żal było patrzeć. Tak samo Beaver- jakiegoś ciotowatego aktora dali pod postać najżywszą i najbardziej wulgarną w całej książce. No to jakiś żart był. :D Już nie mówię o samej końcówce książki, bo to jest dopiero tragedia. :D
Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
Duddits

*

Miejsce pobytu:
Hyperion


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #28 : Listopad 28, 2011, 18:16:08 »

Ej, Beaver akurat dobrze wypadł w filmie :) Duddits, cudowne dziecko :D Fiu fiu, co za komplementy :roll:
Zapisane

...f**k that s**t, ssdd dude!
Ciacho

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #29 : Listopad 28, 2011, 21:29:54 »

No co ty gadasz! Ta popierdółka dobrze wypadła w roli Beavera?  :o  Jeszcze w brylach,których faktycznie nie miał? Nie, nie,nie. ;) Wiesz kto by się nadał na to miejsce? Aktor, który był jednym z czwórki właśnie: Olyphant- to jest idealny aktor pod tą postać i gdyby się zamienili rolami z Lee to byłoby to dobre rozwiązanie. Olyphant z innych filmów znany jest właśnie z takiego pazura i zresztą patrząc na tę facjatę od razu widać, że on to długo pieszczony przez mamę nie był. :D Także on jako Beaver byłby idealny i byłaby to obsada wtedy bardzo dobra. Do Jane'a i Lewisa nic nie mam,jeśli chodzi o odtworzone role. :) Freemana też miło było zobaczyć, chociaż kolorystycznie to raczej pokrycia nie było. :D Ale zagrał dobrze,jak zawsze. :)

Co do cudowności Dudditsa, pragnę podkreślić, że napisałem tam, że jest on tak postrzegany "przez niektórych" i oczywiście miałem na myśli Ciebie,a nie siebie.   Diabeł 9 :faja: Wyjątkowy był,bo to oryginalna postać, ale cudowny hm.... :D
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2011, 21:34:55 wysłane przez Ciacho » Zapisane

"W głębi duszy zdajemy sobie sprawę z własnej głupoty, a poświęcamy zbyt wiele czasu albo na ukrywanie tego, albo na udowadnianie, głównie sobie, że tak nie jest"-Jonathan Carroll

"Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie."- Stephen King
Duddits

*

Miejsce pobytu:
Hyperion


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #30 : Listopad 29, 2011, 21:16:44 »

Ciacho, marudzisz. Czepiasz się o jakieś okulary, które mu zresztą pasują. Owszem Beaver był charyzmatyczna postacią ale bardziej to dotyczyło jego dzieciństwa. W teraźniejszości jest on tłem dziecka, którym kiedyś był. Jedyne atrybuty dzieciństwa jakie się u niego ostały to cięty język i wykałaczki ;)
Zapisane

...f**k that s**t, ssdd dude!
Master

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #31 : Grudzień 08, 2011, 10:11:12 »

Wczoraj obejrzałem film będąc świeżo po książce (którą skończyłem ledwie parę dni temu). I co mogę napisać? Podobał mi się... do czasu  :pff4: Ale od początku.
Obsada bardzo mi odpowiadała (pomimo obiekcji kolegów powyżej). Bardzo dobre wprowadzenie odwzorowane z książki, czyli przygody poszczególnych bohaterów ukazujące ich nadprzyrodzone zdolności. Domek w lesie również na plus. Wogóle ten film posiadał klimat (do czasu) dzięki któremu aż chciało się go oglądać. Większość tego, co wyobraziłem sobie w książce, w filmie w miarę mi odpowiadało. Nawet tak - wydawałoby się - dziwna rzecz jak magazyn wspomnień (choć ja wyobraziłem sobie jako konstrukcję parterową, ale i tak był w filmie fajny  ;)). Efekty specjalne również na poziomie. Ogólnie mile to wspominam.

A teraz minusy i spojlery z filmu i książki...
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)
.

I to na tyle. Jako ekranizację, oceniłbym 4+/6, bo pomimo różnic (pomijając ostatnie 20 minut) film mi się podobał. Nie mam poglądów takich, że ekranizacja ma w 100% oddawać to, co jest w filmie. Film rządzi się innymi prawami i to, co sprawdza się w książce może np. pogrążyć film.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2011, 10:16:27 wysłane przez Master » Zapisane
kujot666

*

Miejsce pobytu:
Działdowo


Zobacz profil
« Odpowiedz #32 : Styczeń 13, 2012, 22:01:26 »

"Łowca snów" w niedzielę o 23.40 na TVN-ie! ;)
Zapisane

Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
Strony: 1 [2]   Do góry
Drukuj
Skocz do:  

Black Rain by Crip Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2009, Simple Machines XHTML | CSS