Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane
Strony: 1 [2]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Castle Rock  (Przeczytany 4911 razy)
michax77

*



« Odpowiedz #20 : Wrzesień 18, 2018, 16:22:33 »

A to chyba jesteś jednym z niewielu, który uważa finał za dobry, w sensie, że uspokoił, bo większość w tym też zadowoleni z CR narzekają że finał to nie jak finał tylko jak kolejny odcinek serialu, na dodatek nie wyjaśniający nic, ale gmatwający jeszcze bardziej, bo odp. na prawie żadne pytanie nie dostaliśmy. Mnie się podobał jako odcinek, ale są lepsze wcześniejsze, zwłaszcza od piątego do dziewiątego, i nie odbieram tak tego zakończenia negatywnie, bo jestem przyzwyczajony, że seriale oparte na zagadkach mało kiedy dają odpowiedzi na jakiekolwiek pytania i pozostawiają pole do interpretacji dla widzów co mi się podoba.

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Nie wiem czy już zaczęli kręcić, ale premiera 2 sezonu będzie miała miejsce na Hulu latem 2019 roku,czyli jak w przypadku większości seriali dokładnie za rok. Liczę że podobnie jak z 1 serią prawa ma do 2 serii HBO i bedzie tak jak było z 1 serią, czyli dzień po amerykańskiej premierze na HBO GO dostępny nowy odcinek. Wierzę w to, bo z HBO raczej tak jest, że jak kupują prawa do emisji jakiegoś serialu to puszczają go do końca.

Wiadomo tylko tyle że ma być nowa historia z nowymi postaciami. Nie wiadomo czy pojawią się bohaterowie z 1 serii, a jeśli już to na drugim planie, w epizodach, tzn ja tak myślę, bo tak wcale nie musi być, i może być tak, że nikogo z 1 serii nie będzie. Podobno zapowiedzią 2 serii jest scena na napisach, ale nie wiem czy to prawda.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2018, 16:24:55 wysłane przez michax77 » Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #21 : Wrzesień 19, 2018, 07:29:04 »

mychax77, ja nigdzie nie napisałem, że uważam finał za dobry.
Natomiast, jeśli chodzi o uspokojenie, to
Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Problem jest tylko taki, że wtedy nie wiedziałem, iż ten wątek się jakby kończy. Co przez to można zrozumieć? Ano niestety, że rzeczywiście nie ma żadnego rozwiązania. I tu się należy zastanowić czy w ogóle warto oglądać serial, który tylko piętrzy różne skomplikowane elementy, a na koniec nie daje żadnych odpowiedzi  :o
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
michax77

*



« Odpowiedz #22 : Wrzesień 19, 2018, 19:22:49 »

Spoiler (kliknij, żeby zobaczyć)

Nie zgadzam się z tym że serial całościowo nie dał odp. na żadne pytania, bo np. wiadomo o co chodziło z figurkami Ruth albo figurkami dzieciaka i pewnie jeszcze parę innych odpowiedzi by się znalazło, ale jak pisałem wcześniej mi brak odp. nie przeszkadza, bo uwielbiam takie produkcje z otwartym zakończeniem, czyli pełne zagadek gdy widz sobie sam układa własną wersję wydarzeń. Ale ja wychowałem się w latach 90 na Twin Peaks i ogólnie na Lyncha filmach więc po prostu kocham seriale łamigłówki gdzie można rozkminiać do woli i pisać różne teorie, gdy każdy widz ma swoją wersję wydarzeń, a twórcy wszystkiego nie dopowiadają, ale też rozumiem tych których wkurza takie zbyt otwarte zakończenie, bo chcą odpowiedzi.  A że spodziewalem się tego, że nie dostanę odpowiedzi na wszystkie pytania bo za dużo już tego rodzaju seriali widziałem to nie rozczarowałem się. Wolę takie zakończenia niż takie gdy twórcy odpowiadają na wszystkie pytania a widzowie są rozczarowani finałem (wiadomo do jakiego klasyka serialowego nawiązuję). Więc odpowiadając na Twoje pytanie to warto obejrzeć taki serial co nie daje (wszystkich) odpowiedzi, ale też CR pokazał w 1 serii, że to serial bardziej dla fanów tego typu produkcji, bo reszta może się odbić od takiej produkcji.

 Ciekaw jestem czy w 2 serii też pójdą  w serial z dużą dawką pytań i tajemnicy i mało odp., czy dostaniemy zupełnie w innym stylu i klimacie produkcję W sumie to chciałbym coś innego, nieważne od poziomu jaki 2 seria będzie prezentować, bo wtedy serial nie straci na świeżości i nie będą się powtarzać:-)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2018, 19:37:45 wysłane przez michax77 » Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 20, 2018, 07:27:00 »

Niestety nie jestem dobrym adresatem pytania, bowiem akurat z Mroczną Wieżą jest mi mocno nie po drodze, jestem gdzieś w połowie i jeszcze dodatkowo średnio mi przypadła do gustu.

Ja bardzo mało seriali oglądam, stąd poniekąd moje zastanawianie się nad tym czy warto. Dla mnie takie otwarte zostawienie to takie mocne ułatwienie dla twórców. "Napiszemy sobie coś w scenariuszu, a widzowie sobie dalej coś wymyślą". Oczywiście, też lubię jak zakończenie nie jest zbyt oczywiste i można snuć różne wizje, ale problematyczne jest, gdy po prostu za dużo trzeba sobie dopowiadać.
Myślę, że będę kontynuować oglądanie, ale nie jestem przekonany czy w pewnym momencie uda mi się przekonać do tego moją małżonkę :) Anioł
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
trycja

*



« Odpowiedz #24 : Grudzień 21, 2018, 22:26:22 »

Odgrzewam kotleta :D

Jestem właśnie po maratonie - obejrzałam 10 odcinków prawie ciurkiem. I wydawało mi się, że zakończenie mi podpasowało, ale Was poczytałam i jednak mam wątpliwości, czy mi się podobało :D

Faktycznie brakuje w końcówce czegoś... Nawet jakby to miała być jakaś scena od czapy. Typu młody na kajaku na środku jeziora ;) Że nie wrócił do domu, ale do klatki też nie...

Swoją drogą dawno nie oglądałam filmu/serialu, który zmusił mnie do tak wytężonego myślenia (chociaż kontynuacja Twin Peaks próbowała, ale uważam, że Lynch zrobił swoich fanów w ch... po ćwierć wieku oczekiwania).

Za całość duży plus, chociaż mogło być różnie - jak King dotyka się do ekranizacji swojej prozy, to zazwyczaj jest porażka ;)
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #25 : Wrzesień 11, 2019, 11:09:58 »

Pierwszy odcinek 2. sezonu "Castle Rock" ma się ukazać na platformie Hulu się już 23 października 2019 roku. Fabuła przedstawiona w drugim sezonie ma nawiązywać do Misery  Headbang Zagra między innymi Tim Robbins czy Lizzy Caplan

Czekam :)
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
michax77

*



« Odpowiedz #26 : Wrzesień 11, 2019, 23:12:53 »

W Polsce też będzie premiera tego samego dnia, tak jak 1 serii, na HBO GO.
Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #27 : Wrzesień 13, 2019, 22:39:40 »

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=w8v19bLSQYI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=w8v19bLSQYI</a>
Jest teaser Hulu, ale moim zdaniem nic specjalnego  Shame nie potęguje nastroju oczekiwania Egzorcysta
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: http://pastebin.com/AqjMF434
Mando

*




King, Star Wars i oddychanie... w tej kolejności

WWW
« Odpowiedz #28 : Październik 03, 2019, 11:44:15 »

Premiera będzie wyglądała identycznie jak przy pierwszym sezonie. 24 października HBO GO wrzuci od razu trzy pierwsze odcinki. Potem chyba każdy kolejny odcinek co tydzień. Raczej bez żadnej przerwy.
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #29 : Październik 25, 2019, 18:37:51 »

Od wczoraj można oglądać 3 pierwsze odcinki 2 serii i jest dobrze, choć przyznam, że pilot podobał mi się średnio, ale drugi odcinek był już ok, a trzeci jest dobry, najlepszy z dotychczasowych, na którym miałem mocne skojarzenia oczywiście z Misery Reinera i książką Kinga, ale też z Grą Geralda.  A jak mnie pamięć nie myli to 1 sezon od Pilota bardzo mi się podobał, kupił mnie wszystkim już w pierwszym odcinku, a  najsłabszy był finał 1 serii, a tutaj jest sytuacja odwrotna, bo zaczęło się  od średniego odcinka,  a z każdym jest coraz lepiej. No i Lizzy Caplan tak jak spodziewałem się, bo to dobra aktorka co udowodniła choćby w Masters of Sex, jest świetna.  Zresztą to ciekawy to wybór do głównej roli, bo to ładna aktorka, o zupełnie innym typie urody co Bates, a czasami przypominała mi właśnie Bates z filmu Reinera swoim zachowaniem, ale też z twarzy.
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2019, 18:40:09 wysłane przez michax77 » Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #30 : Grudzień 13, 2019, 17:11:01 »

Pierwszy sezon sobie odpuściłem... za to obejrzałem drugi  :D Skusiła mnie oczywiście postać Annie Wilkes z mojej ukochanej "Misery". I w sumie jestem nawet zadowolony, chociaż nadal uważam, że ten serial zmierza donikąd  :P Początek sezonu jest mocny, potem trochę siada i nagle poziom ponownie zwyżkuje w odcinkach 5 i 6 (które są najlepsze w całym sezonie)... i  wszystko znów siada w finalnych odcinkach... żeby w ostatnich 20 minutach po raz kolejny ciut podwyższyć poziom i zamknąć całość na plus. Także oceniam gdzieś w granicach 6.5-7/10. Niech mają 7  :faja:

Co do Annie to Lizzy Kaplan ciekawie zinterpretowała swoją rolę. Trochę dodała od siebie ale jednak widać tutaj dużą inspiracje tym co zrobiła Kathy Bates w filmie. Szczególnie jeśli chodzi o jej sposób poruszania się i mówienia, jest to wręcz mini kopia z lekkim przerysowaniem :) Ale nadal uważam, że zarówno Bates (nawet z Oscarem) jak i Kaplan nie oddały w pełni książkowej Annie, która jest przy nich pięć razy bardziej przerażająca.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room! Trakt.tv
michax77

*



« Odpowiedz #31 : Grudzień 13, 2019, 22:45:16 »

Pierwszy sezon sobie odpuściłem... za to obejrzałem drugi  :D

To chyba źle zrobiłeś, bo 2 sezon mocno łączy się z 1 serią, co mnie trochę zaskoczyło w czasie seansu, zwłaszcza że to antologia. I do końca nie wiem czy mi się to podoba czy nie, nie mam zdania na tą chwilę. A co do samego serialu to zacznę od tego, że pierwszy sezon produkcji inspirowanej twórczością Stephena Kinga to było dla mnie jedno z milszych zaskoczeń z nowych seriali jakie widziałem w zeszłym roku, do tego stopnia, że jakbym robił listę najlepszych produkcji 2018 roku to pewnie by się znalazł w pierwszej dziesiątce, a może nawet w piątce.


Więc miałem duże oczekiwania co do 2 serii, zwłaszcza gdy okazało się że w drugim sezonie fabuła będzie skupiać się wokół samej Annie Wilkes. Dodatkowo w nowe wcielenie Annie obsadzono znakomitą artystkę, Lizy Caplan, która zachwycała w  serialu "Masters of Sex". Był to ciekawy wybór, bo Bates i Caplan to są świetnie aktorki, ale nie przypominają siebie ani trochę. No i od razu powiem, że obsadzenie Caplan to był strzał w dziesiątkę, jest najlepszym elementem serialu.

Nie dość że Lizy czasami przypomina Annie w wersji Kathy Bates, oczywiście nie z wyglądu, tylko  z zachowania, to Caplan sporo dodała też od siebie do tej chyba kultowej postaci. Zmieniła na potrzeby roli głos, wymyśliła jak chodzi, dość specyficznie (nie pamiętam czy Annie w wersji Bates podobnie chodziła), stworzyła pełnokrwistą postać, która wyróżnia się na tle innych bohaterów 2 sezonu Castle Rock. Bo nie licząc Annie i jej córki, Joy, to reszta postaci nie jest tak ciekawa jak bohaterowie pierwszego sezonu, gdzie nawet trzecioplanowa postać pojawiająca się w jednym odcinku była interesująca, jak choćby strażnik w więzieniu Shawsank.

Elsie Fisher w roli córki Annie, Joy, też daje radę, zwłaszcza ich wspólne sceny są dobre, ale reszta bohaterów nie jest tak interesująca jak bohaterka znana z "Misery". Wątek Annie i Joy to najlepsze co jest w drugim sezonie, ale oprócz Wilkesów mamy też w 2 serii dwa równolegle prowadzone wątki, który nie robiły na mnie wrażenia. Wątek pewnego kultu, jest całkiem w porządku, ma klimacik, ale nie dorównuje historii Annie, ani żadnemu wątkowi z 1 serii.

Najgorszy wątek to ten poświęcony somalijskiemu rodzeństwu, czyli Abdiemu i Nadii, których ojcem jest Pop Merill, ale też osoba z którą każdy liczy się w Salem (podoba mi się,  że wychodzimy poza Castle Rock), grany przez Tima Robbinsa, czyli kolejnego aktora mającego na koncie role w jednym z lepszych filmów wg Kinga (oczywiście jest scena jak Robbins odwiedza więzienie). 

Tim gra dobrze, zwłaszcza w odcinku przedostatnim, który przedstawia wydarzenia z jego perspektywy pokazał klasę aktorską, ale nikt nie dorównuje Lizy Caplan, a w 1 sezonie było więcej ról, które zapamiętałem po seansie. Abdi Omara gra Barkhad Abdi, znany z "Kapitana Philippsa" z Hanksem, ale też nie jest to specjalnie wyróżniająca się postać na tle innych. Istotną postacią jest też bratanek Merilla, czyli Ace Merill, którego kojarzę z Stand By Me Roba Reinera, gdzie tą samą postać, ale oczywiście sporo młodszą grał Kiefer Sutherland ( no i z książki Body, która posłużyła za adaptację). W tej roli obsadzono Paula Sparksa, którego kojarzę z wielu seriali jak "Zakazane Imperium" Scorsese, "House of Cards". Też gra to co trzeba, ale tak naprawdę jedyna postać, która zwróciła moją uwagę bardziej jak większość mieszkańców Salem, to Rita, która związana jest z przeszłością Annie, świetnie zagrana przez Sarah Gadon znaną z innej adaptacji Kinga, "22.11.63" i wielu innych seriali oraz filmów, choćby ze współpracy z Davidem Cronenbergiem. Aktorsko przykuła moją uwagę też dziewczyna wcielająca się w młodszą wersję Annie w odcinku, który prawie w całości skupiał się jej przeszłości, wypadła bardzo dobrze.


Całościowo 2 sezon oceniam jako dobry, ale sporo gorszy od 1 serii. Spotkałem się co prawda z opiniami, że 2 sezon jest jeszcze lepszy od 1 serii, ale głównie od osób, które odbiły się od pierwszej serii, albo uważają za dobrą produkcję, ale bez zachwytów. A zaś ci, którym 1 sezon podszedł to oceniają tak jak ja 2 serię, czyli fajny, ale bez zachwytów. Podoba mi się to, że 2 seria to zupełnie inny serial jak 1 sezon, który był serialem opartym na tajemnicach i zagadkach, których rozwiązanie nie było najważniejsze, ja uwielbiam takie produkcje, gdzie dużo zagadek, trzeba rozkminiać, ale też rozumiem jak ktoś woli historię tak prostą jak w 2 serii, bo tutaj nie mamy za wiele tajemnic, a jak są to od razu wyjaśniane, tylko klasyczną historię opartą na schematach. Nie przeszkadza mi to bo cenię sobie różnorodność w serialach, wiec liczę że 3 sezon też będzie zupełnie inny, tak jak 2 sezon różni się od 1 sezonu.


Powodem dlaczego 2 serii nie oceniam aż tak dobrze jak 1 serii jest to,  że wątki somalijskiego rodzeństwa, ich ojca, ale tez paranormalny, typowy dla Kinga, nie są tak ciekawe jak historia Annie i Joy, to powinien być w całości serial o nich, wolałbym sezon w stylu filmów Misery albo Dolores Claiborne, które nie mają nic wspólnego z horrorem, a tak to ogląda się 3 sezon jak trzy seriale w jednym, czyli serial z Annie, serial z rodzeństwem i Robbinsem, oraz serial o kulcie. Wiadomo że te dwa wątki jakoś będą musiały się połączyć z historią Annie, bo początkowo dzieją się trochę tak osobno, każdy idzie swoją drogą, ale nawet jak się w końcu łączą to nie są tak ciekawe jak historia Annie i Joy. W 1 serii też było dużo postaci, nie tylko Henry Deaver i tajemniczy chłopak znaleziony w Shawsank, było kilka przeplatających się wątków, które nie przynudzały, bo miały bohaterów na których mi zależało, a w 2 serii zależało mi jedynie na Annie i Joy.


Źle rozpisano trzy historie w całym sezonie, bo nawet jak na początku wydaje się, że to Annie jest najważniejsza to w drugiej połowie serialu, od siódmego odcinka Annie i Joy schodzą mocno na drugi plan, więcej miejsca poświęca się Abdi, Nadii, Popowi, Ace'owi, a nawet jak jest Annie na pierwszym planie, jak w przedostatnim odcinku, to tak naprawdę nie ma nic do roboty (poza jedną mocną sceną) i serial skupia się na pozostałych bohaterach bardziej,  Annie jest z boku wydarzeń.  Irytowało mnie to mocno, bo za każdym razem jak nie było na ekranie Lizy Caplan to serial tracił moje zainteresowanie, choć odcinki dobrze się nawet oglądało, ale jednak to Annie i jej córka były dla mnie najważniejsze w tej produkcji.


Przed obejrzeniem finału powiedziałbym, że dla scenarzystów też reszta bohaterów była ważniejsza jak Annie i Joy bo poświęcają im od szóstego odcinka tyle samo czasu, a może nawet więcej co rodzinie Wilkesów, tylko że w finale, który uważam za dobry odcinek, tak szybko zakończono wątek kultu, trochę po łebkach, że pomyślałem "tylko tyle, tak po prostu, to wszystko?". Pierwsze 15-20 minut lończy ten wątek tak,  jakby scenarzystów właśnie interesowała bardziej historia Annie i Joy, na czym się już skupia finał do samego końca. No i Caplan i Fisher znowu mają co grać, grają świetnie, od razu serial stał się lepszy. I tylko żałuję że od szóstego  odcinka, tak mało były te aktorki na ekranie razem w ostatnich odcinkach. Więc zakończenie 2 sezonu bardzo mi się podoba, zwłaszcza drugie 20 minut jest świetne, z wieloma nawiązaniami do Misery (filmowego i książkowego) i serialu, oraz nawiązaniami do serii pierwszej serialu Hulu.


Drugiemu sezonowi postawię 7/10, czyli dobra rzecz, a 1 sezon miał 8.5/10 albo nawet 9/10. Więc nie tak wysoka ocena jak 1 serii, ale dobrze się bawiłem, nie żałuję seansu. Czekam na 3 sezon, jestem ciekaw jaką kolejną historię nam wymyślą.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 15, 2019, 00:48:29 wysłane przez michax77 » Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
Drukuj
Skocz do:  

Black Rain by Crip Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines XHTML | CSS