Strony: [1] 2 3   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Oscary za rok 2019  (Przeczytany 1048 razy)
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« : Styczeń 06, 2020, 09:37:50 »

NAJLEPSZY FILM

1917
Le Mans 66
Irlandczyk
Jojo Rabbit
Joker
Małe kobietki
Historia małżeńska
Pewnego razu w Hollywood
Parasite

REŻYSERIA

Bong Joon Ho - Parasite
Sam Mendes - 1917
Martin Scorsese - Irlandczyk
Quentin Tarantino - Pewnego razu w Hollywood
Todd Phillips - Joker

AKTORKA

Cynthia Erivo - Harriet
Scarlett Johansson - Historia małżeńska
Saoirse Ronan - Małe kobietki
Charlize Theron - Gorący temat
Renée Zellweger - Judy

AKTOR

Antonio Banderas - Ból i blask
Leonardo DiCaprio - Pewnego razu w Hollywood
Adam Driver - Historia małżeńska
Joaquin Phoenix - Joker
Jonathan Pryce - Dwóch papieży

AKTORKA DRUGOPLANOWA

Laura Dern - Historia małżeńska
Scarlett Johansson - Jojo Rabbit
Florence Pugh - Małe kobietki
Margot Robbie - Gorący temat
Kathy Bates - Richard Jewell

AKTOR DRUGOPLANOWY

Tom Hanks - Cóż za piękny dzień
Anthony Hopkins - Dwóch papieży
Al Pacino - Irlandczyk
Joe Pesci - Irlandczyk
Brad Pitt - Pewnego razu w Hollywood

 SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Małe kobietki
Dwóch papieży
Joker
Jojo Rabbit
Irlandczyk

SCENARIUSZ ORYGINALNY

Historia małżeńska
Na noże
Parasite
1917
Pewnego razu w Hollywood

ANIMACJA

Jak wytresować smoka 3
Zgubiłam swoje ciało
Klaus
Praziomek
Toy Story 4

ZDJĘCIA

Lighthouse
1917
Irlandczyk
Pewnego razu w Hollywood
Joker

MONTAŻ

Le Mans 66
Irlandczyk
Jojo Rabbit
Joker
Parasite

KOSTIUMY

Małe kobietki
Pewnego razu w Hollywood
Irlandczyk
Jojo Rabbit
Joker

SCENOGRAFIA

1917
Pewnego razu w Hollywood
Irlandczyk
Jojo Rabbit
Parasite

MONTAŻ DŹWIĘKU

Le Mans 66
Joker
1917
Pewnego razu w Hollywood
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

DŹWIĘK

Ad Astra
Le Mans 66
Joker
1917
Pewnego razu w Hollywood

FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

Nędznicy, Francja
Boże Ciało, Polska
Parasite, Korea Południowa
Ból i blask, Hiszpania
Kraina miodu, Macedonia

MUZYKA

Joker
Małe kobietki
Historia małżeńska
1917
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

PIOSENKA

Im Standing With You z filmu Przypływ wiary
Into The Unknown z filmu Kraina lodu II
Stand Up z filmu Harriet
(Im Gonna) Love Me Again z filmu Rocketman
I Cant Let You Throw Yourself Away z filmu Toy Story 4

CHARAKTERYZACJA I FRYZURY

Gorący temat
Joker
Judy
Czarownica 2
1917

EFEKTY SPECJALNE

Avengers: Koniec gry
Irlandczyk
Król Lew
1917
Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

FILM DOKUMENTALNY

American Factory
The Cave
The Edge of Democracy
For Sama
Kraina miodu

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY

In the Absence
Learning to Skateboard in a Warzone (If Youre a Girl)
Life Overtakes Me
St. Louis Superman
Walk Run Cha-Cha

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY

Dcera (Daughter)
Hair Love
Kitbull
Memorable
Sister

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI

Brotherhood
Nefta Football Club
The Neighbors Window
Saria
A Sister
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2020, 15:42:22 wysłane przez p.a. » Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #1 : Styczeń 06, 2020, 09:42:27 »

A tu już dyskusja ;)

W nocy rozdano Złote Globy:

https://www.filmweb.pl/awards/Z%C5%82ote+Globy/2020

Co tu dużo mówić - zwycięstwo "1917" jest sporą niespodzianką, bo o tym filmie jeszcze mało kto cokolwiek wie ;) Co do reszty... Największym zwycięzcą jest raczej "Once Upon a Time...in Hollywood". 3 statuetki, w tym za film komediowy/musical, scenariusz i rolę Pitta. Bardzo mnie te nagrody cieszą, bo jak już wspominałem gdzie indziej, jest to mój ulubiony film z zeszłego roku. Trochę może szkoda, że w swojej kategorii nie triumfował DiCaprio, ale Egerton w roli Eltona Johna był również bardzo dobry, więc nie narzekam. Phoenix wygrał, choć tutaj można się było tego spodziewać, na Oscarach może być trudniej.

Zresztą od wielu już lat jest spory rozdźwięk między Złotymi Globami, a Oscarami.

Na chwilę obecną brak pewniaków, co do Oscarów, takie mam wrażenie. Może poza rolami drugoplanowymi - choć Akademia może zrobić np. psikusa i nagrodzić Pesci zamiast Pitta. Driver na różnych rozdaniach triumfował chyba częściej od Phoenixa. Zellweger niby jest główny faworytem w swojej kategorii, ale Lupita - pominięta w nominacjach Globów - też nieraz już była nagradzana w tym sezonie. Co do nagrody głównej - jest jeszcze trudniej. Nade wszystko trudno przewidzieć, na ile Akademia doceni film zagraniczny, jakim jest "Parasite".

« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2020, 09:48:15 wysłane przez p.a. » Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #2 : Styczeń 06, 2020, 13:20:18 »

1917 jest bardzo wychwalany od pierwszych pokazów.

Dla mnie nagroda dla Tarantino za scenariusz to jest pomyłka, taka Historia małżeńska ma lepszy scenariusz. Najgorsze w tym jest to, że facetowi może ego jeszcze bardziej urosnąć, choć i tak ma duże i pomyśleć że to co napisał to rzeczywiście wybitne, a nie jest, jest średnie. Każdy jego film ma lepszy scenariusz.

No i animacje mnie zaskoczyły że jednak nie Pixar, a tym razem zasłużyli, ale pewnie nie chcieli nagradzać czwartej części Toy Story, choć ta seria zawsze trzyma poziom.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2020, 13:23:07 wysłane przez michax77 » Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #3 : Styczeń 06, 2020, 13:37:47 »

Niby jest wychwalane, ale na takim imdb film ma trochę ponad 4 tys. głosów i ocenę na poziomie 8,6. Takie absolutne mega-hity mają na starcie ponad 9. Metascore to z kolei 79 - daleko to rekordowych osiągnięć. Odbiór "1917" jest z pewnością dobry, ale mimo wszystko nie aż tak, by nie można było mówić o niespodziance.

O ile nie zgadzam się z tym, że "każdy film Tarantino ma lepszy scenariusz", to jednak faktycznie jest to pewna niespodzianka, bo akurat do scenariusza można się w przypadku tego filmu przyczepić.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #4 : Styczeń 06, 2020, 14:11:29 »

1917 jest faktycznie bardzo wychwalany. Ja jestem pewien, że ten film mi się bardzo spodoba bo to jest na pewno techniczny majstersztyk a ja takie uwielbiam :) Także ciesze się, że wygrał :D Ale Oscara to nie gwarantuje w żaden sposób.

Reszta nagród rozdana mniej więcej tak jak podejrzewałem. Chociaż też mnie trochę irytuje ten zachwyty nad filmem Tarantino. On już przecież zrobił kiedyś identyczny film, tylko dużo lepszy (Basterds) :P Ale najbardziej na tym skorzystał Brad Pitt, który wystarczyło, że przyszedł na plan... bo przecież nie musiał nic grać. A teraz pewnie dostanie za to jeszcze Oscara :D Jedyna rola która wymagała od niego jeszcze mniej wysiłku to Floyd w True Romance :P
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #5 : Styczeń 06, 2020, 14:20:21 »

A to Twój kumpel od piwa jest, że wiesz, że nie musiał niczego grać? :D

Mi się jego rola u Tarantino podoba bardziej, niż rola DiCaprio w "Zjawie", więc jeśli Pitt dostanie za nią Oscara, to się nie obrażę, bo bywały w historii tych nagród większe absurdy. Zresztą konkurencji wielkiej pewnie mieć nie będzie, z całym szacunkiem dla reszty.

No i nie wiem, jak można nazwać "Inglorious Basterds" identycznym filmem w kontekście "Once Upon..." ;) Jedyne, co te filmy łączy, to swobodne potraktowanie pewnej autentycznej historii. I jeszcze mówi to miłośnik taśmowych produkcji Marvela :P

To już więcej łączy "The Hateful Eight" z "Reservoir Dogs".

"Once Upon..." oczywiście nie jest najlepszym filmem Tarantino, ale ze względu na tematykę ma sporą szansę na końcowy triumf na Oscarach. Co do "1917" - kto wie. Tematyka WWI nie jest jeszcze tak wyeksploatowana w kinie, a też dawno żaden film wojenny nie wygrał.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2020, 14:22:28 wysłane przez p.a. » Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #6 : Styczeń 06, 2020, 14:30:54 »

Pitt najlepsze, najbardziej wymagające i idące pod prąd jego wizerunku gwiazdy, role gra u Finchera. To jest oczywista oczywistość ;) A Tarantino mu zawsze pisze role, w których może się powygłupiać :P

No i nie wiem, jak można nazwać "Inglorious Basterds" identycznym filmem w kontekście "Once Upon..." ;) Jedyne, co te filmy łączy, to swobodne potraktowanie pewnej autentycznej historii.

I wydźwięk, który w obu filmach sprowadza się do tego, że w kinie może się wydarzyć wszystko. I według mnie Basterds lepiej to pokazało, a Once Upon a Time... było już powtórką z rozrywki.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #7 : Styczeń 06, 2020, 14:38:27 »

E, akurat najbardziej wymagającą rolę to zagrał chyba jednak u Gilliama ;) Chyba, że mówimy stricte o fizyczności roli, to można wtedy uznać, że w "Fight Club" musiał trochę wysiłku w to wszystko włożyć. Choć znów - u Ritchie'ego w "Przekręcie" tego wysiłku było jakby więcej ;)

A swoją drogą to był podobno pomysł Pitta, by rola Floyda wyglądała tak, jak wygląda ;)

Ok, czyli z tymi podobieństwami piszesz dokładnie o tym samym, co ja, tylko z nieco innej strony na to patrzysz. Ogólnie jednak film jest zupełnie o czym innym. "Once Upon..." to przecież w większym stopniu portret Hollywood z dawnych lat, niż historia Sharon Tate. Podczas gdy "Bękarty..." to nade wszystko wariacja na temat historii.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #8 : Styczeń 06, 2020, 18:02:03 »

W 12 Małpach i Przekręcie był dobry... ale to u Finchera przełamał swój wizerunek. Jak na fali były "Wichry Namiętności" to nagle zagrał w mrocznym Se7en... I jego rola w Małpach nie była już takim zaskoczeniem. W Przekręcie też był dobry, ale Fight Club i tak był wcześniej :D

Ja Brada lubię, więc nie będę smutny jak w końcu wygra aktorskiego Oscara (bo pamiętajmy, że ma już jednego za produkcję 12 Years a Slave). Ale będzie to Oscar z cyklu "dajmy mu już, bo mu się należy od dawna" a nie za najlepszą rolę jaką zagrał ;)
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #9 : Styczeń 06, 2020, 18:22:17 »

Ok, ale Oscary się daje za najlepsze role, a nie za najbardziej przełomowe :D Akurat u Gilliama i Finchera pojawił się mniej więcej w tym samym czasie. Zresztą, przed Fincherem Pitt zagrał w "Kaliforni". A pierwszą mroczną rolą to była chyba ta z "Za młoda by umrzeć" z 1990.

Ogólnie nie wiem, czy on kiedykolwiek miał jakąś łatkę. Jeśli już, to miał łatkę modela, tak ja to przynajmniej wspominam, że byłem w szoku, iż gość z reklamy Levisa nagle gra w filmach. W tym kontekście największym przełomem byłby jednak staż u Ridleya Scotta, od tego (tzn. "Thelma i Louise") filmu jego kariera tak naprawdę się rozkręciła.

Dla mnie osobiście najlepszą jego rolą jest ta z "Przekrętu", bo wybrzmiała dobrze i w kontekście dramatycznym i - przede wszystkim - komediowym. Ogólnie uważam, że aktor ma większy talent komiczny, niż dramatyczny i dobrze, że Quentin (ale też np. bracia Coen) go wykorzystują. Choć muszę sobie powtórzyć "12 małp". W "Fight Club" jego kreacja nigdy nie wywarła na mnie większego wrażenia, podobnie w "Se7en", sorry :P Ot, solidne role. Choć też musiałbym powtórzyć, dawno tych filmów nie oglądałem.
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #10 : Styczeń 06, 2020, 19:15:33 »

Teraz wypowiem się dłużej, bo wcześniej pisałem na szybko, musiałem wyjść. Nie widziałem "1917" ale większość recenzji jest pozytywna, wiec nie dziwi mnie. Choć ja dałbym "Irlandczykowi" albo "Historii małżeńskiej". "Joker" stoi rolą Phoenixa, bez niego to byłby średniak, a "Dwóch papieży" jest tylko lub aż dobry, też dzięki aktorom.

Komediowo musicalowa kategoria powinna się nazywać "wrzucimy tutaj wszystkie filmy, które nie łapią się na kategorię dramat". Dolemite jest średni, Jojo Rabbit Waititiego jeszcze nie widziałem, ale sporo sobie po nim obiecuję (a mieszane recenzje to akurat plus, bo w przypadku takich kontrowersyjnych filmów zawsze opinie są mieszane), Film Tarantino to dla mnie jedynie przyzwoita robota, to już prędzej dałbym "Rocketman" albo "Na noże". Z zagranicznych widziałem tylko "Kłamstewko", który jest dobry, i "Parasite", więc ten drugi by ode mnie dostał.

W animacji ciekawe, że jednak dali "Króla Lwa". No i powtórzę, że zabawne, że jak zawsze wygrywa Pixar, to tym razem dali średniemu "Praziomkowi", choć TS 4 zasługuje. Ale widocznie nie chcieli nagradzać kolejnego sequela, choć TS 4  nie przynosi wstydu doskonałej trylogii, ale jest pięknym epilogiem całej serii, był pomysł na TS 4. Wydawał  się TS 4 najbardziej niepotrzebnym odgrzewanym kotletem po genialnej TS 3, a okazało się żę wyszło cudownie.

Nie dziwi mnie nagroda dla Mendesa, bo film podobno stoi reżyserią, zdjęciami, muzyką. A co do scenariuszu to jak uwielbiam Tarantino, ale powtórzę, że każdy scenariusz nominowany jest lepszy od nagrodzonego, choćby Historia małżeńska i Parasite mają lepszy skrypt. A w przypadku nagrodzonego to może grozić tym, że Tarantino, który ma duże ego pomyśli to jeszcze bardziej się utwierdzi w tym, że nieważne co napisze to zawsze jest genialne, że cały czas pisze dobre skrypty, a niestety skrypt do Hollywood jest średni. Każdy jego film albo nawet do filmów co pisał tylko scenariusze, nie reżyserował mają lepszą historię jaka jest w tym miłosnym liście dla starego Hollywood.

Aktorki za rolę dramatyczną, to tutaj same dobre role, więc mi byłoby ciężko wybrać między Johansson, Ronan, Theron, Zellweger. W kategorii męskiej to samo, każdy zasługiwał. Choć chyba najbardziej mi szkoda Drivera, ale to młody aktor, więc pewnie jeszcze nie raz dostanie rolę na miarę swojego talentu. Nagroda dla Awkwafiny to dobra wiadomość,  ale najbardziej cieszy mnie nagrodzenie  Egertona, który bije i deklasuje swoją rolą występ Maleka sprzed roku. Fajnie że Dern dostała, choć grała Renatę z Wielkich Kłamstewek, ale wolałbym nagrodę dla Lopez, bo to jedna z niewielu okazji by ją nagrodzić. Aktor drugoplanowy to tak samo ciężka kategoria jak główna rola męska, bo wszyscy stworzyli świetne role, każdy zasługiwał, więc fajnie że Pitt dostał, ale Hopkins, Hanks, a zwłaszcza Pesci i Pacino też zasługiwali.

Za piosenkę super, że dla filmu o Eltonie Johnie, a nie dla bajki Disneya. Cieszy mnie też nagroda dla muzyki za Jokera, która była świetna (kolejny świetny soundtrack kompozytorki, która wcześniej stworzyła muzykę do  Czarnobyla).

Z serialu dramatycznego bym wyrzucił Obsesje Eve, bo 2 sezon taki sobie, a reszta nominowanych, to dobry a nawet bardzo dobry poziom, ale Sukcesja w 2 serii przebiła każdy z nominowanych seriali, więc to był jedyny dobry wybór.

Kategoria komediowa była też silna, oprócz Wyborów Paytona, więc nie dziwi mnie Fleabag bo wszyscy się w tej produkcji zakochali, ale jak bym nagrodził Barry'ego albo Wspaniałą Pani Maisel (zakładam że nominacje za drugi sezon), choć Fleabag nic nie brakuje.

To że Czarnobyl dostanie to było wiadome, znakomity serial, ale ja wyżej stawiam Fosse/Verdon. Olivia Colman to jedyny słuszny wybór, choć reszta ról dobrych, ale z królową nikt nie wygra. Brian Cox za Sukcesję to super słuszny wybór, choć Porter w Pose czy Malek w ostatnim sezonie Mr Robot też dali popis aktorstwa.

Dla aktorek z komedii to ja bym nagrodził Dunst albo Brosnahan, choć Bridge też zasłużyła, więc nie ma bólu dupy. Nie widziałem Ramy, więc się nie wypowiem o nagrodzeniu aktora w głównej roli, ale dla mnie w tej kategorii liczy się tylko Bill Hader za Barry'ego.

Michelle Williams to jedna z najlepszych ról kobiecych zeszłego roku, więc tylko ona mogła wygrać. Podobnie jest  z aktorami w miniserialach, tylko Crowe dostać mógł (przy okazji dowiedziałem się, że chroni rodzinę w Australii przed pożarami, dlatego nie odebrał nagrody), ewentualnie Harris za Czarnobyl. Nie dziwię się nagrodzeniu Arquette za The Act, stawiam tą rolę wyżej od występu Streep w Kłamstewkach. Z jednej strony cieszy mnie nagrodzenie Skarsgarda za Czarnobyl, ale Culkin w Sukcesji jest fenomenalny.
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #11 : Styczeń 06, 2020, 19:37:03 »

Ogólnie mogliby się przestać wygłupiać z tymi podziałami na dramaty i "niedramaty". Zwłaszcza, że taki Tarantino to Tarantino - ni to komedia, ni dramat. "Irlandczyk" to podejrzewam w tym roku tylko żelazny kandydat na nominacje, nie zdziwię się, jeśli niczego istotnego ten film już nie wygra. No bo w jakiej kategorii miałby wygrać? Z której strony nie spojrzeć, to zawsze znajdzie się coś od tego filmu lepsze. Nie muszą też już nagradzać Scorsese za zasługi, bo wymarzonego Oscara dostał za "Infiltrację". Podejrzewam, że niespodziankę może sprawić tylko Joe Pesci. A poza tym? Nie wiem, może od biedy scenariusz, może reżyseria... ale nie sądzę.

Drivera też mi szkoda, gdyby "Historia małżeńska" ukazała się kiedy indziej, pewnie trzymałbym za tego aktora kciuki. Ale też nie pierwszy to przypadek, gdy dany rok przyniósł więcej wybitnych ról, niż tylko jedna w danej kategorii.

Zgadzam się również, co do Egertona. Jasne, nie musiał się tu jakoś specjalnie wyginać ani wymachiwać łapami (aluzja do Maleka), ale w scenach dramatycznych był o wiele lepszy. Tyle, że przy tak silnej konkurencji może się nawet nie załapać na nominację do Oscara. Ech, że też rok temu Malek wygrał z Viggo...
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #12 : Styczeń 06, 2020, 22:32:01 »

 A nikt nic nie wspomniał o wystąpieniu Gervaisa, który dał czadu, oberwało się wszystkim (miny Hanksa są bezcenne), choć wiem od znajomych, którzy są jego fanami, że jak na niego to nie poszedł całkowicie po bandzie. Poznałem też spoiler dotyczący Kotów przy okazji, zwiazany z Judi Dench, którego nie chciałbym poznać :D

https://www.serialowa.pl/238067/ricky-gervais-zlote-globy-2020-najlepsze-zarty/

Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #13 : Styczeń 07, 2020, 11:47:52 »

Nominacje do BAFTA:

https://variety.com/2020/film/news/bafta-film-awards-2020-london-1203458154/

A tutaj też 1917 może wygrać :P
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #14 : Styczeń 07, 2020, 13:01:42 »

Właśnie chciałem wrzucić newsa :D

Tutaj tym bardziej może wygrać, bo to film brytyjski. Z rzeczy ciekawych dla mnie - jest "Klaus" wśród nominowanych animacji, co mnie bardzo cieszy. Z rzeczy trochę idiotycznych - Hopkinsa nominowano w kategorii "aktor drugoplanowy", a Pryce'a - "aktor pierwszoplanowy". Jak dla mnie to są jednak dwie równorzędne role. Pryce'a jest nieco więcej na ekranie, ale bez przesady. W każdym razie wyraźnie kształtuje się piątka głównych faworytów, tutaj pominięto "Historię małżeńską" (a także "Dwóch papieży"). Na nominację do Oscarów się załapią, ale na tym może się skończyć.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #15 : Styczeń 11, 2020, 10:35:46 »

Rezerwujcie czas na oglądanie nominacji  ;)

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=BEho_CNX43s" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=BEho_CNX43s</a>
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #16 : Styczeń 13, 2020, 15:20:49 »

Najbardziej mnie oburza brak nominacji z efekty dla Ality. Reszta była do przewidzenia ;)

Fajnie, że doceniają jak zdolną aktorką jest Florence Pugh (szkoda tylko, że nie za Midsommar  ;) , ale myślę, że rola w tamtym filmie też jej trochę pomogła w tym roku).

Popełniłem duży błąd nie idąc do kina na Ford vs Ferrari... a ten film może się liczyć w technicznych kategoriach.

Trochę mi brakuje Baumbacha wśród najlepszych reżyserów.

Główna walka rozegra się miedzy filmem Tarantino, 1917 i Parasite.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2020, 16:04:15 wysłane przez HAL9000 » Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #17 : Styczeń 13, 2020, 15:55:20 »

HALu, przekleiłem te nominacje do pierwszego posta, możesz je usunąć ;)

Ogólnie bez większych zaskoczeń, zdaje się. Może ewentualnie "Małe kobietki" takowym są, no ale Hollywood dba o parytety ;)
Cieszy mnie nominacja dla "Klausa", pominiętego na Złotych Globach. Potem się uważniej przyjrzę, czy coś mnie tu jeszcze szokuje. Ogólnie wydaje się, że walka odbędzie się nade wszystko pomiędzy "Once Upon a Time...", "Parasite" i "1917". "Joker" może liczyć za pewne tylko na statuetki za muzykę i główną rolę męską. Szkoda swoją drogą, że nie nominowano tu Egertona (którego rola jest o wiele lepsza od "analogicznej" kreacji Rami Maleka), ale też trzeba przyznać, że wyjątkowo mocna ekipa w tym roku.

A, no i fajnie, że doceniono "Boże Ciało", choć wiadomo, że zwycięzca w tej kategorii jest dość oczywisty.

Rozdano też Critics' Choice Awards. Kolejny triumf Tarantino i kolejna nagroda za scenariusz - nawet mnie to dziwi, zwłaszcza, że nagrodę za reżyserię zgarnęli do spółki Bong i Mendes.
Zapisane
p.a.

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



WWW
« Odpowiedz #18 : Styczeń 13, 2020, 17:56:44 »

Tak sobie myślę, że pewną niespodzianką jest jednak nominacja dla najlepszego filmu dla Le Mans, zwłaszcza, iż pozostałe nominacje są czysto techniczne. Do tego brak nominacji - choć moim zdaniem słuszny - dla "The Two Popes". Mimo wszystko biorąc pod uwagę fakt, iż film został nominowany za obie role męskie i scenariusz, to jemu bardziej "przysługiwała" nominacja dla najlepszego filmu. No ale to nie pierwszy raz, kiedy podobne absurdy wychodzą.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One




« Odpowiedz #19 : Styczeń 13, 2020, 19:31:43 »

Le Mans faktycznie trochę z du..

Moje wstępne typowanie:

Film: jeszcze nie wiem :)
Aktorka: Zellweger
Aktor: Phoenix
Aktorka drugoplanowa: teraz myślę, że to będzie walka miedzy Dern a Pugh.
Aktor drugoplanowy: ależ mocno obstawiona kategoria w tym roku! :) Ale raczej Pitt ;)
Reżyser: też jeszcze nie wiem. Tarantino albo Mendes.
Scenariusz adaptacja: ciężko bardzo na ta chwilę, tak mam podejrzenie, że albo Joker albo Małe Kobietki.
Scenariusz oryginalny: Tarantino, jak zwykle ;)

W tych bardziej technicznych będzie walczył Joker z 1917. Ale to może wyniki z poszczególnych gildii bardziej naświetlą sytuację.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt - Letterboxd
Strony: [1] 2 3   Do góry
Drukuj
Skocz do: