Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Nagrody przemysłu filmowego 2022  (Przeczytany 1816 razy)
michax77

*



« Odpowiedz #40 : Marca 17, 2022, 01:05:28 »

Encanto (2021)

Średnio podeszła mi ta bajka. Wizualnie i muzycznie film wymiata, piosenki są fajne, ale to Manuel Miranda (szacunek dla aktorów śpiewających milion słów na minutę, czekam na wspólny film Sorkina i Mirandy, to dopiero będzie zawrotne tempo podawania dialogów), ale film po mnie całkowicie spłynął. Choć doceniam pomysł, że to film o rodzinie i toksyczności, a głównym złym w pewnym sensie jest babcia, ale też nie kupiłem zakończenia. Wiem że to bajka, więc są uproszczenia, ale nie kupiłem tego, że jak za pstryknięciem palców, w jednym zdaniu, babcia przyznaje się do błędu i sprawa załatwiona. Wystarczyło że powiedziała że zmieni się, prosi żeby jej wybaczono, a  wcześniej nawet nie sugerowano, że może mieć jakieś wątpliwości, i babcia już jest spoko. Nie kupiłem tego.  Ocena: 5/10.
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #41 : Marca 18, 2022, 00:13:05 »

Nightmare Alley (2021)

Mam problem z nowym del Toro. Jest to reżyser którego cenię, dla mnie to taki współczesny Tim Burton, tylko że wolałem twórczość del Toro, gdy kręcił niskobudżetowe filmy, takie jak Blade 2 czy Labirynt Fauna (ok, akurat ta produkcja to chyba jedna już z tych wysokobudżetowych), od jego ostatnich produkcji, które wizualnie prezentują się znakomicie, ale emocji we mnie nie wywołują. No i podobnie jest z najnowszym, który jest za długi. Nie ma w tym filmie historii na 2,5 godziny. A czym dłużej film trwał tym bardziej się męczyłem, i nie pomagała gwiazdorska obsada, nawet w epizodach, choć nie mogę nic nikomu zarzucić, bo większość gra na swoim poziomie.

Co do Cate Blanchett to mam niestety podobne zdanie. Niby fajnie, ale jest w tym pewna przesada.

Nie rozumiem Waszego czepiania się Cate Blanchett, to jedna z tych aktorek, która nigdy poniżej dobrego poziomu nie schodzi i podobnie jest tutaj. Kobieta nawet jak się nie stara, to gra dobrze. Cooper też mi się podobał, bo gra nieprzyjemnego typa, co chyba za często mu się nie zdarza. Może dlatego film po mnie spłynął, bo większość bohaterów to buce i dupki, może oprócz postaci Rooney Mara, ale z nią jest taki problem, że nie ma chemii z Cooperem, a to na tym duecie połowa filmu się opiera. Wizualnie to dobra robota, ale historia jest tak nieangażująca, że nawet jak coś się zaczyna dziać,  a przyznaję, że ostatnie 30 minut jest spoko (ostatnia scena też jest dobra), to trochę za późno, żeby film został uratowany w moich oczach. Ocena: 5/10.
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #42 : Marca 18, 2022, 09:02:07 »

Co do Cate Blanchett - co innego grać femme fatale, a co innego - być karykaturą femme fatale ;) A to momentami tak właśnie wyglądało. Choć to był może zabieg celowy, bo styl Del Toro też na jakiejś przesadzie się w sumie opiera, przynajmniej w ostatnich latach.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #43 : Marca 18, 2022, 09:52:17 »

Ja z oscarowych ostatnio oglądałem tylko West Side Story (2021). I się zawiodłem. Nie poczułem tego filmu. Prawie wszystkie piosenki mnie irytowały. Bronią się tylko te numery w których bierze udział Ariana DeBose i jej nominacja jest faktycznie zasłużona. Genialne zdjęcia zrobił też Kamiński, ale to jest norma ;) Jest tu mnóstwo pięknych momentów ale nie wiem... ten film jest jakiś pusty. Do wersji z 1961 nie ma porównania. 7/10 i to głównie za walory techniczne.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #44 : Marca 20, 2022, 09:23:37 »

To ja tego "West Side Story" prędko nie zobaczę, bo nie oglądałem nawet oryginału, nie mam do tego serca kompletnie :D Klasyczne musicale są dla mnie ciężkostrawne. A zawsze "West Side Story" odbierałem trochę na zasadzie: mają się bić, a zaczynają śpiewać ;)

Obejrzałem za to Oczy Tammy Faye, nominowane za charakteryzację i rolę Jessiki Chastain. I myślę, że Jessica to wygra. Raz, że 3/4 konkurentek dostało już w swojej karierze Oscara (a Jessica dwukrotnie już musiała uznać wyższość kogoś innego), dwa - Stewart chyba dopiero teraz zaczyna być traktowana jak prawdziwa aktorka (moim zdaniem niesłusznie) i nie wierzę, że dadzą jej Oscara już teraz. Trzy - Jessica wygrała do tej pory niemalże wszystko (na Złotych Globach przegrała, nie wiedzieć czemu akurat z Nicole Kidman). Do tego wszystkiego rola Jessiki jest po prostu świetna, nawet jeśli to "małpowanie", za którym generalnie nie przepadam ;) Z charakteryzacją może być gorzej, bo tu faworytem jest chyba jednak "Cruella" albo może nawet "Książę w Nowym Jorku 2", który też zgarnął branżowe nagrody. Choć Critics' Choice Award powędrowało dla tego filmu, więc kto wie...

A film? Dość standardowo skrojona biografia o ciekawej jednak postaci. Schematy wałkowano już wielokrotnie, ale mimo wszystko lubię takie filmy, bo zawsze są okazją do wędrówki przez epoki. Mimo wszystko pewne samozaparcie jest wymagane, bo to w zasadzie film o telewizyjnych ewangelistach i ciężko się na to niejako z definicji patrzy, nawet jeśli nie widzimy niczego, co by nas zaszokowało. Świetnie jednak oddano realia różnych epok, dlatego jednak trochę kibicuję filmowi w kategorii "charakteryzacja i fryzury", bo na pewno działo się tu więcej pod tym względem, niż w takiej "Diunie". Oprócz Jessiki dobrze wypadł Garfield a także - to mniej oczywisty typ - Vincent D'Onofrio. Fajną postać stworzyła też Cherry Jones, grająca mamę bohaterki. A za film takie lekko naciągane 6/10.
Zapisane
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #45 : Marca 20, 2022, 12:40:57 »

Ja już nic nie wiem. CODA wygrywa PGA.

https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-news/producers-guild-awards-2022-winners-list-1235115036/
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #46 : Marca 20, 2022, 12:59:14 »

No, to już drugi taki prognostyk po zwycięstwie (raczej niezasłużonym) w SAG. A mówi się, że kto zgarnia SAG, ten wygrywa Oscary. Mi się film podobał, ale jednak jest przesłodzony i w zasadzie od początku z grubsza wiadomo, jak się to potoczy.
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #47 : Marca 21, 2022, 12:54:29 »

Licorice Pizza

HAL swego czasu trochę narzekał, że PTA robi się coraz bardziej poważny, a jego filmy - coraz trudniejsze w odbiorze (czy jakoś tak). W tym kontekście niech będzie dobrą wiadomością to, iż Licorice Pizza to chyba najlżejszy i najbardziej bezpretensjonalny film w karierze reżysera. Wszystko wydaje się tu płynąć naturalnie, w niewymuszony sposób. Pomogło na pewno obsadzenie w głównych rolach debiutantów, aczkolwiek mających jakieś otrzaskanie w świecie show-businessu (Cooper Hoffman to cykl nieodżałowanego Philipa Seymoura, zaś Alana Haim to członkini grupy Haim, której PTA reżyserował teledyski). Niejako dla przeciwwagi mamy w gościnnych występach gwiazdy kategorii superciężkiej, z Bradleyem Cooperem i Seanem Pennem na czele, grających zresztą autentyczne postaci (choć w Penn w sposób zakamuflowany ;) )

Sam film to w zasadzie historia szczenięcej miłości, taka trochę w stylu "Żurawa i czapli" ;) Gdyby nie tło i styl reżyserski, byłoby to pewnie średnio strawne, a na pewno - w ponad dwugodzinnej dawce. Na szczęście w tle dzieje się sporo, mamy też różne kinofilskie nawiązania - to wszystko sprawia, że całość się po prostu chłonie, nawet jeśli samej historii można zarzucić, że jakaś arcyciekawa nie jest. Dlatego pewnie w komentarzach sporo narzekania, że film nudny, że o niczym. Ale tak samo narzekano np. na "Pewnego razu... w Hollywood" i najnowszy film PTA to rzecz z podobnej półki. Trzeba po prostu dać się porwać atmosferze całości, a nie fabule jako takiej. Ja dałem się porwać nieco mniej, niż filmowi Tarantino, więc i ocena niższa: 7/10.

Szanse na nagrody raczej niewielkie, jeśli już, to za scenariusz.
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #48 : Marca 24, 2022, 14:21:56 »

Obejrzałem nowego Spielberga i jaka nuda, średniak, nawet chwalona Rachel Zegler w roli Marii nie zachwyciła mnie (to już siostra Marie grana przez Ariane DeBose bardziej mi się podobała). No i nie ma chemii między Zegler i Ansel Elgortem, a to na tym duecie opiera się cały film. Ale nie jestem zaskoczony, bo Spielberg od dawna nie jest w formie. Realizacyjnie to porządna robota, ale to Spielberg, tylko że ostatni jego dobry film  to Przygody Tintina, które były lepszym kinem nowej przygody od Indiany Jonesa 4. No i może BFG nie było złe, ale War Horse, Lincoln, Miasto szpiegów i Post to średniaki. A jeszcze był koszmarny Ready Player One, najgorszy film Spielberga w ogóle, jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w ostatnich latach. Nowe WSS to poziom typowy dla większości ostatnich dzieł tego zasłużonego dla kina reżysera. Nie porównuję z West Side Story oryginalnym, ile reżyser zmienił, czy w ogóle coś zmienił, czy zrobił powtórkę jeden do jednego, bo słabo pamiętam. No i czy każdy nowy film musi trwać 2,5 godziny? Ocena: 5/10.
« Ostatnia zmiana: Marca 24, 2022, 14:23:34 wysłane przez michax77 » Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #49 : Marca 27, 2022, 15:05:40 »

No dobra, pora na typy ;)

FILM

Psie pazury

REŻYSERIA

Jane Campion - Psie pazury

AKTORKA

Jessica Chastain - Oczy Tammy Faye

AKTOR

Will Smith - King Richard. Zwycięska rodzina (niestety)

AKTOR DRUGOPLANOWY

Troy Kotsur - CODA

AKTORKA DRUGOPLANOWA

Ariana DeBose - West Side Story

SCENARIUSZ ORYGINALNY

Nie patrz w górę

SCENARIUSZ ADAPTOWANY

CODA

ANIMACJA

Nasze magiczne Encanto

FILM MIĘDZYNARODOWY

Drive My Car

ZDJĘCIA

Psie pazury

MUZYKA

Diuna

PIOSENKA

Dos Oruguitas - Nasze magiczne Encanto

EFEKTY SPECJALNE

Diuna

CHARAKTERYZACJA

Cruella

SCENOGRAFIA

Diuna

KOSTIUMY

Cruella

MONTAŻ

Tick, tick... BOOM!

DŹWIĘK

Diuna
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #50 : Marca 28, 2022, 07:43:46 »

List zwycięzców, komentarz będzie niżej ;)

FILM
"CODA"

REŻYSERIA
Jane Campion - "Psie pazury"

AKTORKA
Jessica Chastain - "Oczy Tammy Faye" 

AKTOR
Will Smith - "King Richard. Zwycięska rodzina"

AKTOR DRUGOPLANOWY
Troy Kotsur - "CODA"

AKTORKA DRUGOPLANOWA
Ariana DeBose - "West Side Story"

SCENARIUSZ ORYGINALNY
"Belfast"
 
SCENARIUSZ ADAPTOWANY
"CODA"
 
ANIMACJA
"Nasze magiczne Encanto"

FILM MIĘDZYNARODOWY
"Drive My Car"

DOKUMENT
"Summer of Soul"

ZDJĘCIA
"Diuna"
 
MUZYKA
"Diuna"

PIOSENKA
No Time To Die - "Nie czas umierać"

EFEKTY SPECJALNE
"Diuna"

CHARAKTERYZACJA
"Oczy Tammy Faye"
 
SCENOGRAFIA
"Diuna"
 
KOSTIUMY
"Cruella"
 
MONTAŻ
"Diuna"

DŹWIĘK
"Diuna"
 
FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
"The Long Goodbye"

KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT
"The Queen of Basketball"

KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA
"The Windshield Wiper"
Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #51 : Marca 28, 2022, 08:22:28 »

A komentarz jest taki, żeby nigdy nie lekceważyć nagród "pilotażowych". Bo po raz kolejny spełniła się reguła, że jeśli ktoś zgarnia nagrody gildii aktorów, ten wygrywa też Oscary. Zwycięstwo "CODA" nie jest zatem żadną sensacją, sam postawiłem ostatecznie na "Psie pazury", bo nie do końca wierzyłem, że Akademia doceni taki... hm... milusi film. Bo to jest taki milusi film, podnoszący na duchu, etc. Podobał mi się, ale jednym uchem/okiem wleciał, drugim - wyleciał.

Ale też zwycięstwo tego filmu jest dla mnie ostatecznym dowodem na... słabość całej stawki. Bo cóż z tego, że "Psie pazury" wysmakowane (i zapadające w pamięć, przynajmniej mi osobiście), skoro nieco nudnawe. "Don't Look Up", przy wszystkich swoich zaletach (sporo się dzieje, satyra celna, etc.), jest mało subtelny, "King Richard" to sztampa, "Diuna" - urwane w połowie wielkie widowisko bez większych ambicji, a "Licorice Pizza" też czegoś brakuje, by nazwać to prawdziwie wielkim kinem. I tak dalej.

Dla mnie największą głupotą jest przyznanie nagrody za scenariusz filmowi "Belfast", które mnie nie ujął ani fabułą, ani dialogami, ani w zasadzie czymkolwiek :D Reszta bez zaskoczeń, choć myślałem, że więcej filmów przełamie dominację "Diuny" w kategoriach technicznych, choćby w kategoriach montaż i zdjęcia.

Osobną sprawą jest afera z udziałem Chrisa Rocka i Willa Smitha i sam nie wiem, czy to była ustawka, czy nie ;) Bo Smith wpierw się śmiał, a potem podszedł i go walnął. Jako że Rocka nieco zatkało później, to chyba jednak nie ustawka ;)

Mimo wszystko jednak konia z rzędem temu, kto przewidział, że "Psie pazury" będą największym przegranym. Bo pal sześć nagrodę główną, ale tylko 1 Oscar na 12 nominacji?  Ogólnie tylko 3 tytuły zgarnęły więcej, niż jedną statuetkę: "Diuna" (6), "CODA" (2) i... "Oczy Tammy Faye" (2).  Ale w tym ostatnim przypadku oba zasłużone.
« Ostatnia zmiana: Marca 28, 2022, 08:47:10 wysłane przez p.a. » Zapisane
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #52 : Marca 28, 2022, 09:47:08 »

Zupełnie przypadkowo tu udało mi się wejść, to od razu zadam kilka pytań, może odpowiecie

1. Czy zdobywca Oscara za rolę pierwszoplanową Will Smith ma coś więcej do zaoferowania w tym filmie niż tradycyjną minę zbitego psa?
2. Oglądałem film Vice, który generalnie jest naprawdę wściekłym atakiem na Cheneya i ogólnie na republikanów. Czy Nie patrz w górę również nie ma charakteru atakowania wszystkiego co związane z republikanami? Ma bardziej charakter uniwersalny, a może to w ogóle jeszcze coś innego?
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: https://docs.google.com/document/d/1j5W9T3ORWWTjePVR1hwrIwJWa1Yr09A4dkSc_fNJ3E0/edit
HAL9000

*

Miejsce pobytu:
Discovery One

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #53 : Marca 28, 2022, 10:29:27 »

Oglądałem film Vice, który generalnie jest naprawdę wściekłym atakiem na Cheneya i ogólnie na republikanów. Czy Nie patrz w górę również nie ma charakteru atakowania wszystkiego co związane z republikanami? Ma bardziej charakter uniwersalny, a może to w ogóle jeszcze coś innego?

Trochę bardziej uniwersalny.

A komentarz jest taki, żeby nigdy nie lekceważyć nagród "pilotażowych". Bo po raz kolejny spełniła się reguła, że jeśli ktoś zgarnia nagrody gildii aktorów, ten wygrywa też Oscary. Zwycięstwo "CODA" nie jest zatem żadną sensacją, sam postawiłem ostatecznie na "Psie pazury", bo nie do końca wierzyłem, że Akademia doceni taki... hm... milusi film. Bo to jest taki milusi film, podnoszący na duchu, etc. Podobał mi się, ale jednym uchem/okiem wleciał, drugim - wyleciał.

Czyli CODA. Dalej nie wiem jakie siły zadziałały, że ten film na ostatniej prostej wyszedł na pewne prowadzenie w wyścigu. Apple chyba wpompowało w to zwycięstwo mnóstwo kasy  ;) Ale utarli nosa Netflixowi i to oni są pierwszą platformą streamingową, która sięgnęła po najwyższe trofeum  :haha: Ja ten film lubię. Oceniłem go wysoko w dniu premiery zanim jeszcze była mowa o Oscarach. Tylko ja myślałem, że to kandydat na zasadzie: bo musimy nominować jakiś feel good movie a Oscara damy jakiemuś poważnemu smętowi ;) Także w sumie miłe zaskoczenie  :)

Ale też zwycięstwo tego filmu jest dla mnie ostatecznym dowodem na... słabość całej stawki.

Ja napiszę, że zwycięzca dobry, ale rok faktycznie słaby. Niech świadczy o tym fakt, że nie bawiłem się w tradycyjne typowanie. Raz, że nie obejrzałem części filmów. Dwa, jak się dowiedziałem, że w tym roku najbardziej interesujące mnie kategorie techniczne nie będą wręczone na żywo to stwierdziłem, że mam już dość tych ciągłych zmian w formacie, które co rok psują całą galę. Miałem w ogóle nie oglądać, ale w końcu oglądałem tak jednym okiem, a drugim czytałem Twittera. Oczywiście wyszło na to, że te zmiany, które miały niby pomóc skrócić galę zupełnie się nie sprawdziły bo było dłużej chyba o pół godziny  Wall

A wisienką na torcie jest sytuacja ze Smithem. Skandal totalny. Gość się posypał psychicznie na oczach całego świata, w momencie gdy powinien świętować swój największy artystyczny sukces. Powinni go po tym wyprosić z sali, a on sobie siedział w pierwszym rzędzie i czekał na nagrodę. I ta przemowa, straszny cringe. Nie wiem co się z nim dzieje, ale dobrze nie jest.
Zapisane

Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room. Trakt
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #54 : Marca 28, 2022, 11:07:31 »

1. Czy zdobywca Oscara za rolę pierwszoplanową Will Smith ma coś więcej do zaoferowania w tym filmie niż tradycyjną minę zbitego psa?
2. Oglądałem film Vice, który generalnie jest naprawdę wściekłym atakiem na Cheneya i ogólnie na republikanów. Czy Nie patrz w górę również nie ma charakteru atakowania wszystkiego co związane z republikanami? Ma bardziej charakter uniwersalny, a może to w ogóle jeszcze coś innego?

AD1. Trochę więcej, bo bywa tu irytujący w taki niesmithowy sposób ;) Ale i tak dla mnie lepsze role mieli Cumberbatch czy Garfield.

AD.2 Bardziej uniwersalny, tam raczej wszystkim się dostaje: politykom, dziennikarzom, biznesmenom no i ludziom, którymi łatwo manipulować. A "Vice" nawet mnie zmęczył, choć trudno nazwać mnie sympatykiem Republikanów ;)

Z tym Smithem.. ludzie mówią, że ustawka, moim zdaniem nie. Wydaje mi się, że wpierw próbował robić dobrą minę do złej gry (stąd ten śmiech), ale potem jednak uznał, że nie warto. Przemów jeszcze nie słyszałem. Ale w tym roku też się mniej interesowałem. W ostatnich latach miałem odpaloną komórkę z relacją na żywo i jak się budziłem w nocy, to zaglądałem, co się tam dzieje. W tym roku mi to zwisało, bo nikomu szczególnie nie kibicowałem, w żadnej zasadzie kategorii.

EDIT

Aha, wczoraj rzutem na taśmę zobaczyłem jeszcze "Córkę". Powiem tylko tyle, że mam nadzieję, iż Maggie Gyllenhaal skupi się na karierze reżyserskiej, bo jest w tym fachu bardziej przekonująca, niż jako aktorka ;)
« Ostatnia zmiana: Marca 28, 2022, 11:17:08 wysłane przez p.a. » Zapisane
Cobenka666

*




Gryffindor

« Odpowiedz #55 : Marca 28, 2022, 12:31:47 »

Z tym Smithem to chyba nie była ustawka, ta gadka Chrisa Rocka śmieszyła go, dopóki nie skumał, że jego żonę żart nie bawi xD I musiał coś zrobić, bo w domu miałby piekło :D
Zapisane

It is just the beginning of the end
J1923

*

Miejsce pobytu:
Sto(L)ica

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #56 : Marca 28, 2022, 14:02:39 »

AD.2 Bardziej uniwersalny, tam raczej wszystkim się dostaje: politykom, dziennikarzom, biznesmenom no i ludziom, którymi łatwo manipulować. A "Vice" nawet mnie zmęczył, choć trudno nazwać mnie sympatykiem Republikanów ;)

Vice to jest tak sprawnie zrobiony film, w którym każda sekunda jest wymierzona w oponenta. Wyobrażam sobie morze lecących do twórcy dolarów od demokratów :)

Cytuj
Aha, wczoraj rzutem na taśmę zobaczyłem jeszcze "Córkę". Powiem tylko tyle, że mam nadzieję, iż Maggie Gyllenhaal skupi się na karierze reżyserskiej, bo jest w tym fachu bardziej przekonująca, niż jako aktorka ;)
Ja Maggie cenię aktorsko, ale przypomniał mi się casus Bena Afflecka :) Nie oszukujmy się, aktorsko to nie jest ekstraklasa, a reżyserka świetna.
Zapisane

PIŁKA NOŻNA DLA BANDYTÓW!!! Gra jaki to film NOWA LISTA: https://docs.google.com/document/d/1j5W9T3ORWWTjePVR1hwrIwJWa1Yr09A4dkSc_fNJ3E0/edit
michax77

*



« Odpowiedz #57 : Marca 29, 2022, 01:18:01 »

Czyli CODA. Dalej nie wiem jakie siły zadziałały, że ten film na ostatniej prostej wyszedł na pewne prowadzenie w wyścigu. Apple chyba wpompowało w to zwycięstwo mnóstwo kasy  ;) Ale utarli nosa Netflixowi i to oni są pierwszą platformą streamingową, która sięgnęła po najwyższe trofeum  :haha:

Jeśli liczyć Rome, która dostała za najlepszy film zagraniczny, i jeśli liczyć że to kategoria z najwyższego trofeum to Netflix był wcześniej  :D

Nie oglądałem Oscarów, tylko skróty najciekawszych momentów. Oscary 2022 byłyby zapamiętane, że kolejny mały film wygrał, jak rok temu, z pewniakami jak Psie Pazury, że w końcu Smith wywalczył Oscara (trochę podobna sytuacja jak z Di Caprio który dostał za wiadomą rolę, świetny aktor, ale ma lepsze, albo jak ze Scorsese, który dostał Oscara za średni film, do tego remake), ale właśnie Smith spowodował, że jeśli będzie się pamiętać o tej gali, to nie za to jaki film wygrał, ani że dostał wymarzoną statuetkę, tylko dlatego, że doczekaliśmy się bójki afromerykanów. Ja przyznam, że nawet nie wiem co się później działo, kogo nagrodzono chwilę po tej żenującej scenie.  A jedyny moment jaki mi się podobał to jak wyszła ekipa z Pulp Fiction (tak na marginesie Uma cały czas doskonale się trzyma).

Początkowo myślałem że to ustawka, która za daleko poszła, bo widać jak mówi komik, że może żona Smitha zagrać w GJ Jane 2 to Jada miała minę wkurzoną, że nie podoba jej się to co powiedział. Choć wydaje mi się, że były na niejednej ceremonii Oscarów, Globów i Emmy bardziej niesmaczne żarty, a to był niesmaczny żart z choroby aktorki (wyobrażacie sobie Eddiego Murphy'ego z lat 80 jakie by żarty cisnął albo innego komika z tamtych lat?). Wydaje mi się że to było połączenie ustawki z sytuacją, która przerosła wszystkich, bo pewnie nikt nie spodziewał się, że Willowi nerwy puszczą. Może się mylę, ale wydaje mi się, że wszystkie żarty, przemówienia są konsultowane z  producentem ceremonii, zaklepane.

 Nie wydaje mi się, że na ceremoniach prowadzący mówią wszystko co chcą, tylko to co dopuszcza producent. Suchar ostry, też bym się wnerwił jakby mi o chorej żonie ktoś tak powiedział, ale reakcja żony i Willa,  teksty Smitha jak usiadł z fuckami i  reakcje aktorki, która siedziała za Willem,  chyba znam ją z Czarnej Pantery, te jej miny i rozbiegany wzrok, jej mowa ciała mówiła - ja chcę wyjść stąd. No i widać, jak atmosfera siadła w tym momencie mocno, choć wcześniej było nudno.

A też to przemówienie pięciominutowe, Willa, gdy płakał, z nosa mu się lało, przepraszał, mówił o byciu dobrym, o Bogu, obrońcy rodziny, o miłości, itd, to był taki bełkot. No  i zrobiło mi się smutno, było widać w tym przemówieniu, że gość ma problemy psychiczne jakieś, jest na skraju wyczerpania psychicznego, facet potrzebuje terapii (albo jeszcze nie wyszedł z roli).  Wiem, że wydał książkę o sobie, ale nie wiem czy w tej autobiografii jest o jego relacjach z żoną wspomniane, ale słyszałem coś, że w USA mówią Smithowie publicznie  do ludzi o brudach w swoim małżeństwie. Jada podobno przyznała mu się publicznie do romansu, popłakał się na wizji i jej wybaczył, a ludzie mają dość ich dramy (podobna sytuacja trochę jak pranie publiczne brudów Deppa i Heard). No i gość pękł na scenie.

A można to było zrobić tak, w przerwie na reklamę, wychodzi za scenę i wtedy, a nie przy tylu świadkach, albo po ceremonii umówić się na walkę. A gdzieś słyszałem, że pytano Rocka, czy policje wzywać i nie chciał, a też po zachowaniu Rocka po plaskaczu było widać, że nieswojo się czuje, podobnie jak widownia, więc to na pewno nie ustawka.  A co do Smitha to też przecież komik, więc chyba powinien mieć odporność większą na głupie żarty większą.  Posłuchałem wypowiedzi z USA i może na takie trafiłem, ale są negatywne co do zachowania Smitha, też od afroamerykanów, że to kiepski okres w jego karierze.

Ale dla mnie chyba jeszcze bardziej żenujący moment, było na koniec jak wyszła Gaga z Lizą Minnelli. Rozumiem że chcieli oddać hołd artystce, ale wyglądała na ciężko chorą, za przeproszeniem jakby nad grobem była i ledwo kontaktowała.To wyglądało trochę tak jakby to była parodia Oscarów i bierzemy aktora z łóżka ze szpitala, umierającego. Wyszło to strasznie słabo i smutno, w tym momencie się poczułem bardzo nieswojo, bardziej jak w scenie bójki afroamerykanów.

A co do Cody, którą też wieki temu widziałem, to też podobała mi się najbardziej z oscarowych filmów, jeden z najlepszych filmów 2021 roku, tak uważałem nim zaczął zdobywać nominacje, ale też bym nie dał temu filmowi.
« Ostatnia zmiana: Marca 29, 2022, 02:39:16 wysłane przez michax77 » Zapisane
p.a.
Administrator

*

Miejsce pobytu:
Katowice

sponsor forum
SPONSOR
FORUM



« Odpowiedz #58 : Marca 29, 2022, 10:01:47 »

Nie przesadzajmy z tymi "wiekami" ;)

Ja widziałem 13 z 18 filmów nominowanych do "poważnych" nagród (film, scenariusz, reżyseria, gra aktorska). I mój ranking mógłbym np. ułożyć tak. "Na przykład", bo różnice w odbiorze niektórych filmów w zasadzie nie istnieją. Ogólnie mam tu 3 grupy. Filmy z miejsc 1-6, 7-11 i 12-13.

1. Don't Look Up
2. Licorice Pizza
3. CODA
4. The Power of the Dog
5. Nightmare Alley
6. tick, tick...BOOM!
7. Dune: Part One
8. King Richard
9. The Eyes of Tammy Faye
10. The Lost Daughter
11. Being the Ricardos
12. Belfast
13. The Tragedy of Macbeth

Jeśli idzie o aktorów i aktorki:

Główna rola męska

1. Benedict Cumberbatch
2. Andrew Garfield
3. Denzel Washington
4. Will Smith
5. Javier Bardem

Dlatego dla mnie to jednak lekkie nieporozumienie. Zresztą powyższe porównanie Smitha do DiCaprio budzi mój głęboki sprzeciw ;)

Główna rola żeńska - tu póki co tylko trzy widziałem i:

1. Jessica Chastain
2. Olivia Colman
3. Nicole Kidman

Drugi plan - mężczyźni:

1. Troy Kotsur
2. Kodi Smit-McPhee
3. J.K. Simmons
4. Jesse Plemons
5. Ciaran Hinds

Drugi plan, kobiety - tu akurat nie widziałem tej, która wygrała :D

1. Kirsten Dunst
2. Jessie Buckley
3. Judi Dench
4. Aunjanue Ellis

Jak widać jestem pod sporym wrażeniem poziomu aktorstwa w "The Power of the Dog" i uważam, że brak choć jednej aktorskiej nagrody dla tego filmu za poważne nieporozumienie.
Zapisane
michax77

*



« Odpowiedz #59 : Marca 30, 2022, 00:35:51 »

Z tym porównaniem Smitha i Di Caprio, to bardziej chodziło mi o to, że to są aktorzy którzy walczyli długo o Oscara i w końcu się doczekali. Po to tyle dramatycznych ról Smith brał i dostał co chciał. A nie porównanie talentów, bo Leonardo lepszym aktorem.
« Ostatnia zmiana: Marca 30, 2022, 01:34:40 wysłane przez michax77 » Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
Drukuj
Skocz do: