Kaja
|
 |
« Odpowiedz #40 : Listopad 04, 2011, 20:41:48 » |
|
Hmmm... filmy, które wymieniłeś nazywamy z siostrą TYMI filmami - muszę przyznać, że mają w sobie pewien głupkowaty urok  . Z tego typu kina podobał mi się nawet film "Sto dziewczyn i ja"... tak to się chyba nazywało, no i jeszcze "Stary gdzie moja bryka". Przypominam sobie jeszcze taki film z Sandlerem... Główny bohater był zdaje się jakąś mafijną wtyką w policji i zaprzyjaźnił się z policjantem-murzynam. Potem była wsypa, a murzyn został postrzelony w głowę przez co stracił pamięć i miał wszczepioną w czaszce metalową płytkę... itd., itd. Ktoś może zna tytuł tego arcydzieła?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro."
|
|
|
Nari

Miejsce pobytu: Poznań
|
 |
« Odpowiedz #41 : Listopad 04, 2011, 20:48:28 » |
|
Nie mam pojęcia, kto tu się kryje pod nickiem Wilson, ale oficjalnie nie ogłaszam, że nie lubię go za nie lubienie "Zakochanej złośnicy", bo ja osobiście bardzo również nie lubię tego filmu, co generalnie nie zgadza sie z moimi upodobaniami na nie co dzień. Nie wiem, gdzie jeszcze mogłabym tu wcisnąć negację, ale wiecie o co chodzi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Wilson

Miejsce pobytu: Princeton-Plainsboro
|
 |
« Odpowiedz #42 : Listopad 05, 2011, 18:55:49 » |
|
"Zakochana Złośnica" rządzi!!! Co do "TYCH" filmów to przypomniał mi się jeszcze "Przystanek Miłość" i "Zgadnij Kto" z Kutcherem. I jeszcze jeden ale nie pamiętam tytułu... jest o kolesiu który się zakłada z kumplami, że pójdzie na bal z dziewczyną którą mu wybiorą.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Piękno często uwodzi nas na drodze do prawdy."
"Mówienie ludziom, że umierają, pozwala zobaczyć, co jest dla nich najważniejsze. Dowiadujecie się, na czym im zależy. Za co gotowi są umrzeć, za co kłamać."
|
|
|
Emilio

Miejsce pobytu: Poznań
Kochasz?
|
 |
« Odpowiedz #43 : Listopad 24, 2011, 02:50:14 » |
|
Nie ma takich filmów, do których wstyd mi sie przyznać, ze je lubie. Tak samo jest z muzyką. Niektórzy twierdza, (nie mam pojecia dlaczego), że country to obciach a to jeden z moich ulubionych gatunków muzycznych i przyznaje sie do tego bez bicia. Co do filmów np "Spalcowany Freddy" to dla mnie kult, choć wiekszośc uwaza go za dno. Jest zresztą wiecej komedii uważanych powszechnie za debilne, które ja akurat lubie. Płakałem ze smiechu na "Terror Firmer" Tromy, choc kilku kumpli podczas seansu patrzyło na mnie z usmiechem politowania  Kij z tym 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"I only dream in black and white, I only dream cause I'm alive. I only dream in black and white, to save me from myself"
|
|
|
Pistacja.

Miejsce pobytu: Będzin
|
 |
« Odpowiedz #44 : Grudzień 12, 2011, 01:45:43 » |
|
jest o kolesiu który się zakłada z kumplami, że pójdzie na bal z dziewczyną którą mu wybiorą.
Czy ten tytuł to nie przypadkiem : "To nie jest kolejna komedia dla kretynów"?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
" Z tej ciszy coś zrodzić się może"-S.King
|
|
|
Wilson

Miejsce pobytu: Princeton-Plainsboro
|
 |
« Odpowiedz #45 : Grudzień 15, 2011, 21:00:53 » |
|
jest o kolesiu który się zakłada z kumplami, że pójdzie na bal z dziewczyną którą mu wybiorą.
Czy ten tytuł to nie przypadkiem : "To nie jest kolejna komedia dla kretynów"? Wspomniany przez Ciebie film właśnie się nabija (jest jego parodią) z tego filmu o który mi chodzi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Piękno często uwodzi nas na drodze do prawdy."
"Mówienie ludziom, że umierają, pozwala zobaczyć, co jest dla nich najważniejsze. Dowiadujecie się, na czym im zależy. Za co gotowi są umrzeć, za co kłamać."
|
|
|
ciach_eemuu_ciach

Miejsce pobytu: Łaziska Średnie
Space Travel Is Boring
|
 |
« Odpowiedz #46 : Grudzień 15, 2011, 21:10:26 » |
|
jest o kolesiu który się zakłada z kumplami, że pójdzie na bal z dziewczyną którą mu wybiorą.
Czy ten tytuł to nie przypadkiem : "To nie jest kolejna komedia dla kretynów"? Wspomniany przez Ciebie film właśnie się nabija (jest jego parodią) z tego filmu o który mi chodzi  Czyli chodzi o film "She's All That". Chociaż ja ten motyw o wiele bardziej kojarzę właśnie z kretynami 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Mircea
|
 |
« Odpowiedz #47 : Luty 03, 2012, 14:13:06 » |
|
Hmmm... filmy, które wymieniłeś nazywamy z siostrą TYMI filmami - muszę przyznać, że mają w sobie pewien głupkowaty urok  . Z tego typu kina podobał mi się nawet film "Sto dziewczyn i ja"... tak to się chyba nazywało, no i jeszcze "Stary gdzie moja bryka". Przypominam sobie jeszcze taki film z Sandlerem... Główny bohater był zdaje się jakąś mafijną wtyką w policji i zaprzyjaźnił się z policjantem-murzynam. Potem była wsypa, a murzyn został postrzelony w głowę przez co stracił pamięć i miał wszczepioną w czaszce metalową płytkę... itd., itd. Ktoś może zna tytuł tego arcydzieła? To był film "Kuloodporny" i to policjant był wtyczką w gangu, a nie na odwrót
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
evening

Miejsce pobytu: Gdańsk/Częstochowa
|
 |
« Odpowiedz #48 : Luty 16, 2012, 21:24:57 » |
|
Przychodzą mi na myśl dwa filmy. Pierwszy z nich to hit z czasów nastoletnich, który oglądałam z koleżanką ze sto razy i jedynym pożytkiem było to, że nauczyłyśmy się połowy scenariusza po angielsku. Tekstów nie do końca ambitnych, ale to zawsze szlifowanie języka.  To komedia z 2004 roku The girl next door / Dziewczyna z sąsiedztwa http://www.filmweb.pl/Dziewczyna.Z.Sasiedztwa. Właściwie nie wiem czy to aż taki wstyd, bo przeglądając teraz forum na filmwebie dotyczące filmu, odkrywam, że wielu osobom z naszego społeczeństwa też się on podobał.  A drugi to western z 2008 roku - Dobry, zły i zakręcony http://www.filmweb.pl/film/Dobry%2C+z%C5%82y+i+zakr%C4%99cony-2008-447625. Nie czytając nawet opisu, zaufałam znajomemu, który postanowił wybrać jakiś ciekawy film, na który mieliśmy pójść do kina. Wybraliśmy się więc dość późnym wieczorem, wręcz w nocy i oprócz nas na sali była tylko dwójka innych widzów. I wtedy zaczęłam przeczuwać, ze może być słabo.  Film był tak dziwny, że nie wiedziałam, co my tam w ogóle robimy. Ale trzeba przyznać, że śmiałam się od samego początku, do samego końca seansu. Trochę z filmu, trochę z nas, że tak wytrwale go oglądamy. Wstyd, ale było pozytywnie. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
'Kochał morze, jednak nie ślepą miłością; była to cyniczna, budząca pogardę w nim samym miłość mężczyzny do kochanki, której w głębi duszy nie wierzył ani trochę, ale bez której nie potrafił już żyć...' Nicholas Monsarrat
|
|
|
|