Strony: 1 2 3 [4]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czytanie książek  (Przeczytany 2393 razy)
crusia
Moderator Globalny

*

Miejsce pobytu:
Toruń


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #60 : Sierpień 19, 2011, 08:43:26 »

Powiem ci, że wcale nie uważam, bym przez brak samochodu (bo nie prawka) traciła czas. Też zawsze jakoś wykorzystuję czas poświęcony na podróż, jeśli tylko jest dłuższy niż te 15-20 minut. Teraz będę chyba daleko na wydział dojeżdżać to zamierzam spróbować słuchać audiobooków (ciągle walczę :D). A jak jadę do rodziców i mam 4h pociągiem do rozdysponowania to niejedną książkę w tym czasie już przeczytałam :)
Zapisane
czarnaJagoda

*

Miejsce pobytu:
Toruń


Zobacz profil
« Odpowiedz #61 : Sierpień 19, 2011, 20:59:22 »

Mando pocieszasz mnie, że nie tylko ja w naszej kategorii wiekowej, nie tylko nie mam prawa jazdy, ale i jakichś szczególnych ciągot, żeby takowe wyrobić. Gdybym miała prawo jazdy i sama musiała się wozić, to bym dopiero traciła czas - czytać się nie da a i uwagi nie mam na tyle podzielnej, żebym mogła prowadzić i słuchać audiobooka jednocześnie. Chociaż teraz, jak tak o tym pomyślałam, to właśnie przyszło mi do głowy, że brak prawa jazdy uniemożliwia mi popełnienie pięknego samobójstwa - wjechać w drzewo/zjechać ze skarpy/wypaść z ostrego zakrętu na skutek zasłuchania się w fascynującej książce  Diabeł 9
Zapisane
kujot666

*

Miejsce pobytu:
Działdowo


Zobacz profil
« Odpowiedz #62 : Wrzesień 03, 2011, 17:57:00 »

Ja to mam tak, że gdyby nie inne obowiązki, mógłbym siedzieć nad książką od deski do deski. Chociaż taką tysiąc stronicową cegłę machnąć na raz byłoby chyba ciężko. :haha: Jeśli czytam coś naprawdę wciągającego, to przymusowe odłożenie książki do następnego razu potrafi być trudne. Człowiek chciałby się dowiedzieć jak najszybciej co będzie dalej, a tu niestety - czas na reklamy. :D
Moja średnia ilość przerabianego dziennie tekstu, to około dwieście stron. Lubię usiąść przy książce w absolutnej ciszy, tak aby nic mnie nie rozpraszało i wyobraźnia mogła pracować na najwyższych obrotach. Diabeł 9
Jak widać w tym wątku, książki można czytać praktycznie wszędzie i w różnych okolicznościach. Jednak ja nie wyobrażam sobie lektury w tramwaju czy autobusie, tudzież z muzyką dobiegającą ze słuchawek. :roll:   
Zapisane

Graham, Dean & Stephen rules!!! ;-)
sonny

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #63 : Wrzesień 03, 2011, 18:09:15 »

witam, ja mam takie zboczenie ( nawyk ) gdy rano wstaje pierwsze co ( oprócz potrzeb fizjologicznych ) chwytam książke która jest pod łóżkiem i tak samo przed spaniem nie usne bez czytania :) robie tak codziennie, w dzień mniej czytam :) mniej więcej 50-150 stron dziennie takim tępem pochłaniam :) podsumowując coraz mniej czasu spędzam np przy tv który opanowują żona z dzieckiem; pozdrawiam :)
Zapisane
dampf

*

Miejsce pobytu:
Trójmiasto


Zobacz profil
« Odpowiedz #64 : Wrzesień 04, 2011, 10:33:07 »

Czytam średnio pomiędzy 20 a 40 stron na godzinę. Nie jest to zawrotna prędkość, ale mi się nigdzie nie spieszy z czytaniem. Wolę smakować słowa i treść. W ciągu dnia zdarza się, że przeczytam i ze 150 stron, ale to rzadkość niestety. Najczęściej lubię czytać w ciszy i spokoju w domu, ale jak jadę pociągiem to zawsze mam ze sobą książkę lub magazyn. Biorąc pod uwagę, że zdarza mi się dziennie jeździć ponad 2 godziny pociągiem w obie strony to mam duuużo czasu na czytanie w podróży. Dlatego też cieszę się, że nie mam auta, bo by mi liczba książko-godzin spadła niestety :D
Zapisane

'But no living man am I! You look upon a woman. Éowyn I am, Éomund's daughter. You stand between me and my lord and kin. Begone, if you be not deathless! For living or dark undead, I will smite you if you touch him.'
Daro

*


Zobacz profil
« Odpowiedz #65 : Kwiecień 20, 2012, 20:48:54 »

U mnie wygląda to tak, że jak już czytam coś naprawdę wciągającego to potrafię przesiedzieć z książka do rana, no chyba, że już bierze mnie solidne zmęczenie, to siła wyższa. W końcu po pracy, licząc dodatkowe zajęcia, mam mało czasu, jedynie te pare stron przed snem, czy przy kolacji. A chciałoby się tyle książek przeczytać..
Jeżdże samochodem, więc tutaj też mi nie po drodze z książką, a za audiobookami nie przepadam.
Raz chciałoby się wszystko odłożyć i poświęcić ten czas książce :), tęsknie za czasami w szkole, wtedy to i na lekcji pod ławką książkę się czytało i na pewno gdybym miał takie ciągnoty do książek co teraz, to np. tytuły Mastiego miałbym już dawno zaliczone:).
Zapisane
svj

*


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #66 : Kwiecień 23, 2012, 21:31:07 »

ja zwykle - jeśli mam do dyspozycji kilka godzin w ciągu doby, to jestem w stanie przeczytać ok 200-250 stron. rzadko mi się zdarza przeczytać całą książkę w ciągu dnia. nie tylko z uwagi na tempo czytania, ale lubię robić przerwy na chwilę namysłu, na chwilę odpoczynku. zwykle więc czytam w kilku cyklach: 2-3. oczywiście wyjątki się zdarzają, np wczoraj skończyłem Bielszy odcień śmierci (ponad 500 stron, malutka czcionka): czytałem ok 3 godzin w sobotę i w niedziele skończyłem.
no ale to "wina" fabuły, bo pochłonęła mnie całkowicie ;)
Zapisane

Strony: 1 2 3 [4]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: