Ja ogólnie rzadko słucham muzyki. Jak już to najczęściej coś energicznego, żeby wprawić się w dobry humor i ruch.
Nie to, że nie lubię - po prostu mogę bez niej żyć i zapominam, że tak sobie mogę umilić czas.
Tym bardziej nie czytam przy muzyce. Możliwe, że byłoby przyjemnie przy muzyce instrumentalnej, ale takowej nie posiadam i mnie nie ciągnie żeby to zmienić

Jest dobrze - nie trzeba psuć.
Nie wyobrażam sobie za to, żeby czytać przy kawałkach z wokalem - to by mnie rozpraszało. Chyba jednak najbardziej lubię ciszę. Jak muszę to skupiam się gdy jest włączone tv, ale na dłuższą metę mnie to męczy i drażni.